<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<title type="html"><![CDATA[Humorum.pl - forum humoru - Rżewski raz jeszcze]]></title>
	<link rel="self" href="http://www.humorum.pl/feed-atom-topic10319.xml"/>
	<updated>2010-02-21T21:34:01Z</updated>
	<generator>PunBB</generator>
	<id>http://www.humorum.pl/topic10319-rzewski-raz-jeszcze.html</id>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post58294.html#p58294"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Bal. Jedna z dam opowiada swój sen:<br />- Miałam dzisiaj straszny sen. Tak jak zawsze wkładam palec do buzi... - a tam nie mam ani jednego zęba!<br />Rżewski:<br />- Madame, czy pani jest pewna, że to była buzia? <img src="http://www.humorum.pl/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[sharkis]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user74.html</uri>
			</author>
			<updated>2010-02-21T21:34:01Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post58294.html#p58294</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post58053.html#p58053"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Rżewski z kniaziem Golicynem postanowili zrobić zawody. Kto więcej kobiet zadowoli w ciągu nocy. <br />Wynajęli dwa pokoje w boordelu i ustalili, że każdy stosunek zaznaczą kreską na ścianie.<br />Rano wpada porucznik do pokoju Golicyna. Patrzy na ścianę - tam trzy kreski...<br />- Sto jedenaście... brawo książe! Prawie dwa razy lepiej ode mnie! </p><br /><p>Porucznik Rżewski dowiedział się, iż aby poznać dziewczynę, trzeba do niej<br />swobodnie podejść, porozmawiać o pogodzie i przedstawić się.<br />Pewnego razu spotkał śliczną dziewczynę spacerującą z pudelkiem. Podszedł<br />więc, z całej siły kopnął pieska i rzekł:<br />- O, coś nisko leci. Pewnie na deszcz... Nawiasem mówiąc,&nbsp; pani pozwoli się<br />przedstawię: Porucznik Rżewski...</p><br /><p>Natasza z porucznikiem Rżewskim goszczą na proszonym obiedzie.<br />W pewnej chwili Rżewski mówi:<br />- Wyjdę się odlać do ogrodu...<br />- Fuj, poruczniku, jaki pan niewychowany. Nie mógł pan powiedzieć, ze idzie<br />pan pooglądać gwiazdy?<br />Po niejakim czasie porucznik wraca, siada do stołu, bierze widelec i<br />zaczyna jeść. Natasza:<br />- Panie poruczniku, to już szczyt braku wychowania! Mógł pan chociaż ręce<br />umyć!<br />- Teleskop, szanowna pani, trzymałem w drugiej ręce! - wyjaśnił Rżewski.</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[sharkis]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user74.html</uri>
			</author>
			<updated>2009-11-08T21:25:33Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post58053.html#p58053</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post57552.html#p57552"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>James Bond spotyka się z porucznikiem Rżewskim<br />- I&#039;m Bond... James Bond.<br />- Chuj. Idź w chuj.</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[jessup]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user1840.html</uri>
			</author>
			<updated>2009-06-02T14:37:24Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post57552.html#p57552</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post57152.html#p57152"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Natasza spotyka rankiem Rżewskiego.<br />- Co się stało poruczniku? Choroba? Tak źle pan wygląda...<br />- Eee.... upadłem wczoraj...<br />- O Boziuniu ty moja... z konia?<br />- Nie, mordą w talerz z sałatką.</p><br /><p>Bal. Jedna z dam opowiada swój sen:<br />- Miałam dzisiaj straszny sen. Tak jak zawsze wkładam mały palec do buzi... - a tam nie mam ani jednego zęba!<br />Rżewski:<br />- Madam - na pewno włożyła pani palec do buzi?</p><br /><p>Pułk Rżewskiego przenieśli na Kaukaz. Dla poprawy morale wojaków oraz zacieśnienia przyjaźni z ludnością tubylczą zaproszono balet z Moskwy. W trakcie spektaklu, gdy gorący taniec rozgrzał publikę, dzicy kaukascy górale rzucili się na roznegliżowane kobiety. Gonitwa, krzyki, piski, szamotanina... gwałt i poruta.<br />- A mówiłem Bezuchowowi, że to &quot;Taniec z k*rwami&quot; - relacjonuje Rżewski. - A on, jak debil powtarza: &quot;Taniec z szablami&quot;, &quot;Taniec z szablami&quot;...</p><br /><p>Porucznik Rżewski płynie łódką wraz z Nataszą. Natasza:<br />- Oj, poruczniku, na prawym brzegu jeleń! Jak ja bym chciała być jeleniem!<br />Porucznik uważnie wpatruje się w wodę.<br />- Poruczniku, co Pan tam widzi?<br />- Nic, nic szczególnego...<br />Płyną dalej.<br />- Oj, poruczniku, popatrz Pan, tam przy lewym brzegu! Łabędź płynie. Jak ja bym chciała być łabędziem!<br />Porucznik uważnie wpatruje się w wodę.<br />- Poruczniku, co Pan się tak w tą wodę wpatruje!<br />- Ku**a, raki, gdzie są te raki!?!</p><br /><p>Porucznik posyła ordynansa, Wanię, do gospody po gorzałkę.<br />- Kiedy wszystkiego 10 kopiejek gotówki nam się ostało, Wasze błagarodje - zaoponował Wania.<br />- No to sobie weź te 10 kopiejek - błysnął hojnością porucznik. - Albo nie, kup za to duży arkusz papieru, narysuj na nim dupę i powieś go w oknie!<br />- Po co, za pozwoleniem, Wasze błagarodje? - zdziwił się Wania.<br />- A widzisz - będzie ktoś przechodził, zobaczy, to oczywiście zajdzie, żeby zapytać, czemu dupa w oknie wisi. A ja, dla podtrzymania rozmowy, poślę go do gospody po gorzałkę.</p><br /><p>Na przyjęciu jeden z gości demonstruje najnowszy, zachodni wynalazek - wielką torbę z mnóstwem kieszeni i kieszonek. Wszyscy są wyjątkowo zaciekawieni i z rozbawieniem chowają do torby coraz to wymyślniejsze pierdoły, ktoś wpadł nawet na pomysł, żeby wskoczyć do środka, i o dziwo, udało mu się; jednym słowem: trwa wesołe testowanie wynalazku. W pewnej chwili pułkownik Iwaniew rzuca myśl: jak by to nazwać?<br />- Można to nazwać Torbą w której wszystko się mieści - proponuje jedna z dam.<br />- Nie, nie, ja nazwałabym to Ogromnoworem - wtrąca się obecna na przyjęciu Natasza Rostowa. - A pan, Rżewski, jak by ją nazwał?<br />- Nie jestem w temacie - odpowiada Rżewski. - A o czym mowa?<br />- Próbujemy znaleźć nazwę dla torby, w której wszystko się mieści - wyjaśnia Natasza.<br />- A, w takim razie, ja nazwałbym ją zwykłą piz**ą.</p><br /><p>Porucznik przygotowuje się do wyjścia na bal. Smaruje wazeliną interes.<br />- A to po co? - pyta ordynans<br />- To na wszelki wypadek odpowiada Rżewski.<br />Skończywszy smarować organ zaczyna smarować d***ę.<br />- I ją też?<br />- Różnego rodzaju bywają wypadki!</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[Siapuka]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user822.html</uri>
			</author>
			<updated>2009-04-16T15:16:34Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post57152.html#p57152</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post57148.html#p57148"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>hehe gRunt to regulamin i wyszukiwarka ......</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[Facet z Bałut]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user4335.html</uri>
			</author>
			<updated>2009-04-15T22:31:41Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post57148.html#p57148</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post57140.html#p57140"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Pierre Besuchow do Rżewskiego:<br />- Poruczniku Rżewski, pan jesteś łajdak i cham domagam się satysfakcji!<br />- No już dobrze, już dobrze, chodź tu, ty zboczku!</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[sharkis]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user74.html</uri>
			</author>
			<updated>2009-04-15T18:37:37Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post57140.html#p57140</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post56937.html#p56937"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>hehe gunt to regulamin i wyszukiwarka ...... 2 posty wyżej</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[tata melki]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user4323.html</uri>
			</author>
			<updated>2009-03-20T08:15:51Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post56937.html#p56937</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post56936.html#p56936"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>W pewnej jednostce wojskowej szef wyszkolenia wprowadził urozmaicenie ćwiczeń strzeleckich polegające na strzelaniu do baloników wypełnionych wodorem. Widać od razu, kiedy cel trafiony, szereg innych zalet, ogólnie się spodobało. Z czasem zaczęto stosować prezerwatywy, bo jak raz były tańsze. I tak, pewnego dnia, młody porucznik Rżewski został wysłany do apteki po zakup akcesoriów szkoleniowych. Wchodzi do apteki, młoda aptekarka pyta go:<br />- Czym mogę służyć, panie oficerze?<br />- Poproszę całą skrzynkę prezerwatyw.<br />Aptekarka spłoniła się i zawstydzona pyta:<br />- Całą skrzynkę?! Panie oficerze, na cóż panu aż tyle?<br />Porucznik Rżewski uczciwie odpowiedział:<br />- Ćwiczyć trzeba...<br />I tak zaczęły krążyć plotki o poruczniku Rżewskim.<br />---------------------------------------------------------------------</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[vittorioso]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user1426.html</uri>
			</author>
			<updated>2009-03-20T07:32:33Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post56936.html#p56936</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post56871.html#p56871"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Śśśśświetny!</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[Siapuka]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user822.html</uri>
			</author>
			<updated>2009-03-16T13:03:22Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post56871.html#p56871</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post56869.html#p56869"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>W pewnej jednostce wojskowej szef wyszkolenia wprowadził urozmaicenie ćwiczeń strzeleckich polegające na strzelaniu do baloników wypełnionych wodorem. Widać od razu, kiedy cel trafiony, szereg innych zalet, ogólnie się spodobało. Z czasem zaczęto stosować prezerwatywy, bo jak raz były tańsze. I tak, pewnego dnia, młody porucznik Rżewski został wysłany do apteki po zakup akcesoriów szkoleniowych. Wchodzi do apteki, młoda aptekarka pyta go:<br />- Czym mogę służyć, panie oficerze?<br />- Poproszę całą skrzynkę prezerwatyw.<br />Aptekarka spłoniła się i zawstydzona pyta:<br />- Całą skrzynkę?! Panie oficerze, na cóż panu aż tyle?<br />Porucznik Rżewski uczciwie odpowiedział:<br />- Ćwiczyć trzeba...<br />I tak zaczęły krążyć plotki o poruczniku Rżewskim.</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[lucas_yas]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user838.html</uri>
			</author>
			<updated>2009-03-16T12:58:12Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post56869.html#p56869</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post56411.html#p56411"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Doktorze, po raz ostatni mówię, że to wstążka z gorsetu Natalii Rostowej, który rozwiązywałem bez użycia rąk, a nie tasiemiec!</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[Siapuka]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user822.html</uri>
			</author>
			<updated>2009-02-05T21:45:03Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post56411.html#p56411</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post56360.html#p56360"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>- Pułkowniku, melduję, że w czasie waszej nieobecności w pułku wystąpień przeciwko dyscyplinie nie zanotowano!<br />- Dziękuję, przyjąłem. Ale, poruczniku Rżewski, co robicie w łóżku mojej żony?!</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[Siapuka]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user822.html</uri>
			</author>
			<updated>2009-01-28T18:43:21Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post56360.html#p56360</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post56248.html#p56248"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Rżewski wygrał na loterii. Zamówił kawior, szampana. Impreza na całego. Damy, oficerowie piją i tańczą. Zniesmaczony kornet pyta:<br />- Panie poruczniku, nie szkoda panu pieniędzy? Przecież nic nie zostanie...<br />- Zostanie, zostanie - mówi Rżewski. - Ot, na przykład - niedawno spotkałem i pokochałem pewną damę. Ona dała mi pieniądze. Za te pieniądze kupiłem los na loterii. Wygrałem. Piję i poznałem pewną damę. Kupię los... I tak w kółko kornet, i tak w kółko...</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[Siapuka]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user822.html</uri>
			</author>
			<updated>2009-01-14T22:05:43Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post56248.html#p56248</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post56181.html#p56181"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Rżewski stoi na balu. I pali papierosa, bacznie patrząc na kobiety. Wtem podchodzi do niego urocza niewiasta.<br />- Tańczy pan poruczniku?<br />- Kobieto, ja nienawidzę tańczyć. Stoję to sobie i patrzę na tych wyginających się kretynów...<br />- A czytał pan może &quot;Wojnę i pokój&quot;?<br />- Ja?! &quot;Wojnę i pokój&quot;?! Ja nienawidzę czytać! Kiedyś wziąłem w ręce to opasłe g*wno, to myślałem, że sam się zesram, jak przewróciłem pierwszą kartkę, a później...<br />- A czy podoba się panu Paryż?<br />- Paryż-sraryż... K*rwa, przecież to popierdzielone miasto! Jak ja nienawidzę Paryża... Bulwary-srary, uliczki-sryczki... Żmierinka to dopiero miasto. I na fortepian n*srać można i k*rewki poobmacywać...<br />- Poruczniku, a czy...?<br />- Nie!<br />- Poruczniku, a...<br />- Nie!!!<br />Dziewczyna odwraca się na pięcie i odchodzi.<br />- Ot, suka, poszła sobie... - mruczy Rżewski. - I znów nie udało się zawrzeć znajomości.<br />-----------------</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[vittorioso]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user1426.html</uri>
			</author>
			<updated>2009-01-05T08:07:18Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post56181.html#p56181</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rżewski raz jeszcze]]></title>
			<link rel="alternate" href="http://www.humorum.pl/post55891.html#p55891"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Bezuchow wyzywa Rżewskiego:<br />- Oszust! Podlec! Wyzywam was na pojedynek!<br />- Dobrze! Szpada czy pistolet?<br />- Szpada.<br />- To ja wezmę pistolet...</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[Visegard]]></name>
				<uri>http://www.humorum.pl/user2388.html</uri>
			</author>
			<updated>2008-12-06T17:13:43Z</updated>
			<id>http://www.humorum.pl/post55891.html#p55891</id>
		</entry>
</feed>

