Temat: Garść dowcipów
Dziennikarz pyta parę małżeńską obchodzącą 50-lecie stażu:
- Jak państwu minął ten czas?
- Jak 5 minut - odpowiada żona.
- ...pod wodą bez akwalungu - dodaje pod nosem mąż.
Właśnie zerwałem z dziewczyną i mój tata mi w tym naprawdę pomógł.
Powiedział:
- Zapomnij o niej, synu. I tak była kiepska w łóżku.
Na policję wpada zziajany facet i krzyczy:
- Okradli mi sklep!
- A był poświęcony?
- Nie.
- To nie ma przestępstwa.
- A co jest?!
- Kara boska!
Izaak Holc znajduje się w przededniu bankructwa. Właśnie wszedł do kantoru kupieckiego.
- Zdaje się, że mam dziś wykupić weksel?
- Tak - potwierdza bankier - i myślę, że pan go dziś wykupi.
- A jeśli nie wykupię?
- To nic, my tylko zrobimy panu niespodziankę: wyślemy zawiadomienie do wszystkich pańskich wierzycieli, że pan wykupił u nas weksel w terminie.
- Co słyszy muzyk rockowy ubrany w garnitur?
- Czy oskarżony ma coś na swoja obronę?
ZEN sarkazmu:
1. Nie idź za mną - być może nie będę Cię prowadził. Nie idź przede mną - być może nie pójdę za Tobą. Nie idź także obok mnie. Po prostu zostaw mnie w spokoju.
2. Tysiącmilowa podróż zaczyna się od zerwanego paska klinowego i przebitej opony.
3. Zawsze najciemniej jest przed świtem. Więc, jeśli chcesz ukraść gazetę ze skrzynki pocztowej sąsiada, zrób to właśnie wtedy.
4. Nie bądź niezastąpionym. Jeśli nie można Cię zastąpić, nigdy nie dostaniesz awansu.
5. Zawsze pamiętaj, że jesteś niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Tak jak wszyscy.
6. Nigdy nie sprawdzaj głębokości wody obiema nogami na raz.
7. Jeśli obawiasz się, że nikt nie dba o to, czy jeszcze żyjesz, przestań płacić rachunki za prąd.
8. Zanim kogoś skrytykujesz, przejdź w jego butach jedną milę. Dzięki temu, gdy zaczniesz krytykować, znajdziesz się w bezpiecznej odległości i będziesz miał jego buty.
9. Jeśli nie udaje ci się za pierwszym razem, to spadochroniarstwo nie jest sportem dla Ciebie.
10. Gdy dasz człowiekowi rybę, natychmiast ją zje. Gdy go nauczysz łowić, będzie siedział cały dzień w łódce i pił.
11. Jeśli pożyczysz komuś 50 złotych i nigdy więcej go nie zobaczysz, to najprawdopodobniej była to mądra inwestycja.
12. Jeśli mówisz tylko prawdę, to nie musisz nic pamiętać.
13. Są dni, gdy jesteś owadem. Są też dni, gdy jesteś przednią szybą samochodu.
14. Każdy wydaje się normalny przed bliższym poznaniem.
15. Najszybszą metodą podwojenia pieniędzy jest złożenie ich na pół i umieszczenie w tylnej kieszeni spodni.
16. Przez zamknięte usta nie wymknie się żadna gafa.
17. Taśma samoprzylepna jest jak “Moc”. Ma jasną i ciemną stronę i trzyma wszechświat w kupie.
18. Są dwie teorie dotyczące prowadzenia sporów z kobietami. Obydwie nie działają.
19. Generalnie mówiąc, niewiele uczysz się, gdy ruszasz ustami.
20. Doświadczenie to coś, czego nie dostaniesz do czasu, kiedy przestaniesz tego potrzebować.
21. Nigdy nie przegap okazji, żeby się zamknąć.
22. Nigdy, w żadnych okolicznościach nie bierz jednocześnie proszka nasennego i środka przeczyszczającego.
PRL. Wchodzi mocno pijany facet do mięsnego, rozgląda się i zaczyna zdejmować kurtkę.
Do baru wchodzi facet i siada na stołku. Barman patrzy na niego i pyta:
- Co będzie?
- Poproszę siedem kieliszków whisky, podwójnej.
Barman podaje mu trunki i patrzy, a facet wychyla jeden kieliszek, drugi, trzeci... wszystkie znikają równie szybko, jak się pojawiły. Barman gapi się nie dowierzając i pyta go, dlaczego tak szybko wypił wódkę.
- Też byś wypił tak szybko, gdybyś miał to, co ja.
- A co masz, stary?
- Jednego dolara.
Słyszeliście o super-hiper-extra tajnej bazie lotniczej w Newadzie?
Amerykanie nazywają ją po prostu "Area 51".
Pewnego pięknego dnia służby kontroli ruchu powietrznego bazy "Area 51"
były totalnie zaskoczone widząc lądującą w samym sercu tajnej bazy zwykłą
cywilną Cessnę. Żołnierze strzegący bazy natychmiast wywlekli pilota z
kabiny i wprowadzili do pokoju przesłuchań.
Historia opowiedziana przez pilota była bardzo prosta: wynajął samolot,
zgubił się nad pustynią, stracił kompletnie orientację, kończyło mu się
paliwo, zobaczył pas startowy więc wylądował.
Służby specjalne zaczęły dokładnie badać dossier delikwenta, a FBI
przeprowadziło szczegółowy wywiad, by potwierdzić to, co powiedział im
nieszczęsny pilot. Oczywiście został on zatrzymany na całą noc w bazie.
Następnego dnia około południa FBI i służby specjalne potwierdziły
ostatecznie to, że pilot nie był szpiegiem. Zatankowano Cessne paliwem,
postawiono pilota na baczność, zrobiono mu małe pranie mózgu
nie_widziałeś_jakiejkolwiek_bazy_i_nigdzie_nie_lądowałeś, potraktowano go
bardzo poważnym ostrzeżeniem ("...zobaczymy Cie tu znowu - zgnijesz w
więzieniu, powiesz komuś o tym - będziemy musieli Cię zabić...", podano mu
właściwy kierunek lotu (kurs) do Vegas i wyprawiono w drogę.
Następnego dnia szczęki kontrolerów lotów w bazie poopadały z łoskotem, a
ich oczy wytrzeszczyły się do wielkości małych talerzyków, gdy... zobaczyli
lądującą tę samą Cessnę...
Ponownie policja wojskowa otoczyła samolot, z tym...
...że w samolocie były tym razem dwie osoby!
Pilot (ten sam, co poprzedniego dnia!) wyskoczył z kabiny i zrezygnowanym
głosem powiedział: "Możecie ze mną zrobić co zechcecie - nie dbam o to, ale
w samolocie siedzi moja żona: JEJ powiedzcie gdzie byłem wczoraj..."
Przychodzi facet do dyrektora cyrku i mówi:
- Chciałbym tu pracować jako treser lwów.
- Ale to praca bardzo niebezpieczna, nie dla amatorów. Ma pan jakieś doświadczenie?
- Tak. Mój ojciec był najbardziej znanym hodowca lwów w USA i nauczył mnie wszystkiego co sam umiał
- Umie pan zmusić lwa, aby przeskoczył przez płonącą obręcz?
- Oczywiście, to banał.
- Umie pan zmusić lwy aby ustawiły żywą piramidę?
- No pewnie
- A wkładał pan kiedyś głowę w paszcze lwa?
- Wkładałem, ale tylko raz
- Czemu tylko raz?
- Ojca szukałem...
Pytanie: Dlaczego włosy łonowe są kręcone?
Odp: Żeby nie kuły w oczy!
- Wiesz, co mówią panienki, jak widzą 28 centymetrowego ch*a w stanie erekcji?
- Nie...
- Hehehe, a ja wiem...
- Jak dać dziecku na imię? Schabowy Ziemowit czy Ziemowit Schabowy?
- Oczywiście Ziemowit Schabowy. Schabowy jest lepszy na drugie...
Co wspólnego mają kontrolerzy lotu i pilot?
Jeśli pilot zawali, pilot ginie. Jeśli kontroler zawali, pilot ginie.
100 dni Tuska. Cudotwórca przemawia, chwaląc się osiągnięciami swego rządu. Mija godzina, dwie, trzy... Premier śmiało przechodzi od osiągnięcia do osiągnięcia.
- A tuż pod Mszczonowem Platforma Obywatelska doprowadziła do uruchomienia nowej, ekologicznej elektrowni, gdzie, zamiast węgla, pali się torfem - chwali się Tusk.
Głos z sali:
- Ale ja tam byłem, tam nie ma żadnej elektrowni!
Premier niezrażony peroruje dalej:
- A dzięki staraniom Platformy Obywatelskiej, niedaleko Jasła, wybudowaliśmy eksperymentalny odcinek autostrady siedmiopasmowej!
Tenże głos z sali:
- Ale tam kur*a nie ma żadnej autostrady!
Nie wytrzymał w końcu Schetyna i wk**ony krzyczy:
- A ty, gościu, zamiast wozić się po Polsce, lepiej byś TVN24 pooglądał!
Dwaj policjanci łowią ryby. Nagle jeden pyta:
- Masz może zapasowy spławik?
- Po co ci?
- Mój się chyba przed chwilą zepsuł. Zatonął...
- Pułkowniku, melduję, że w czasie waszej nieobecności w pułku wystąpień przeciwko dyscyplinie nie zanotowano!
- Dziękuję, przyjąłem. Ale, poruczniku Rżewski, co robicie w łóżku mojej żony?!
Pewien pracownik biura miał półgodzinną przerwę w pracy, a że był bardzo głodny postanowił pojechać szybko do domu i coś zjeść. Pojechał do domu, otwiera drzwi, patrzy, a tam w salonie listonosz mu żonę pier**li. Złapał za miotłę i jeb listonosza nawala. Listonosz uciekł a pracownik mówi do żony:
- Ty ku***! Jak śmiesz?! Teraz muszę się spieszyć, ale jak wrócę z pracy to się policzymy! - to mówiąc zjadł i wyszedł z domu. Jednak po chwili zachciało mu się srać więc pomyślał, że szybko wróci do domu i się załatwi. Otwiera drzwi, patrzy a tam znów listonosz żonę mu pier**li.
Jaki z tego morał?? Listonosz zawsze puka dwa razy.
Młody mężczyzna przychodzi do kiosku i pyta starszą sprzedawczynię:
- Są prezerwatywy?
- Są...
- A córcia w domu?
Lato. Mosze jedzie w przepełnionym autobusie. Swoją wielką du*ą zajmuje dwa miejsca siedzące. W końcu jeden z współpasażerów nie wytrzymuje i zwraca mu uwagę:
- Może by pan się trochę przesunął, żeby ta stojąca obok starsza, zmęczona pani mogła sobie usiąść?!
Mosze zaskoczony zerka w górę i wtedy jego twarz rozjaśnia szeroki uśmiech:
- Panie... - zwraca się do pasażera - ... ale się pan dałeś nabrać, toż to moja Salcia!!
Szedłem sobie ostatnio przez park, gdy nagle jakiś koleś wyskoczył zza drzewa i oblał mnie chlorkiem sodu. Po chwili zza drugiego drzewa wyskoczył inny koleś i oblał mnie kwasem siarkowym.
To było straszne!
Nie wiedziałem jaka powinna być moja reakcja...
- Zobacz! Baba prowadzi samochód!
- No i co z tego?
- Ale ona ma kierownicę z prawej strony!
- No i co z tego? Co za różnica, w której ręce małpa trzyma granat?
Dwóch nowojorskich Żydów jest bez grosza. (Powinno już jako kawał wystarczyć) Przechodząc ulicą zauważają olbrzymi szyld na jednym z kościołów: “10 dolarów dla każdego, kto się ochrzci”.
Jako że głód dokucza, jeden z nich bez słowa kieruje się do środka. Po 10 minutach wychodzi. Jego kolega pyta:
- I co, masz forsę?
Na to drugi z wyczuwalną w głosie wyższością:
- Widzisz, i właśnie za to was nie lubimy!
Podstawowe zasady latania:
1. Staraj się pozostać w środku powietrza.
2. Nie zbliżaj się do krawędzi powietrza.
3. Krawędzie powietrza można rozpoznać przez pojawienie się asfaltu, budynków, drzew, morza i przestrzeni kosmicznej. Latanie przy krawędziach jest znacznie trudniejsze.
Spotyka się dwóch meneli, jeden narzeka:
- Kurczę, nawet w czasie urlopu myślę o robocie.
- A jak to się objawia?
- Wczoraj byłem na grzybach, a uzbierałem dwa kosze puszek.
Jestem adoptowany i cieszę się, że rodzice byli na tyle szczerzy, by mi o tym powiedzieć.
Ale czemu robią to codziennie?
Dwa goście leją w publicznej toalecie.
- Wnoszę, że pan jest Żydem.
- Po czemu?
- I mniemam, że z Lubartowa.
- Tak, ale skąd...
- I jestem przekonany, że obrzezania dokonał rabin Szyja Cukier.
- Tak! Skąd pan to wie?!
- Bo rabin Cukier miał zeza i ciął na ukos. A pan aktualnie leje na moje buty.
Kobiety powinny mieć prawo głosu … ale tylko podczas orgazmu!
Pali się biurowiec. Strażacy ratują co się da. Chodzą po pokojach, wyciągają zaczadzonych.W końcu biurowiec uratowany, chwila spokoju.
Komendant nie może doliczyć się jednego strażaka. Chodzi po pokojach, szuka. Wreszcie w jednym pokoju widzi jak jego strażak dyma faceta.
- CO ROBISZ? - pyta zdegustowany.
- Reanimuje go panie Komendancie.
- Reanimujesz? To trzeba usta-usta a nie tak.
- Od usta-usta to się wszystko zaczęło, Szefie.
W konkursie Miss Arabii Saudyjskiej znowu zwyciężyło coś zawiniętego w prześcieradło.
Kobieta: słaba, bezbronna istota, przed którą nie ma ratunku...
Deputowanych powinno się wybierać od razu na dwie kadencje: jedną w parlamencie, jedną w ciupie. I tak nie przestaną kraść, ale naród będzie miał moralną satysfakcję.
Budzi się rano w Rosji skacowany Dawid Copperfield i pyta się świeżo poznanych znajomych:
- Słuchajcie... co to jest to w bokserkach co mi się tak miota i gwiżdże?
- Nie pamiętasz?! Piliśmy wczoraj. I podstaw rosyjskiego cię uczyliśmy. Potem jechaliśmy po więcej wódki i zatrzymała nas drogówka. I gdzie posłałeś policjanta?
Rok 2012. Do Gabinetu Owalnego wchodzi J.Beiden, H. Clinton i D. Axelrode. Zwracają się do Obamy w te słowa:
- Panie prezydencie, obiecał pan wyjście z kryzysu, a gospodarka zawaliła się dokumentnie. Obiecał pan poprawę stopy życiowej, a bogaci zbiednieli, zaś biedni stali się nędzarzami. Obiecał pan poprawę stosunków z innymi państwami, tymczasem z USA się już nikt zupełnie nie liczy.
- I co, przyszliście do mnie w sprawie impeachmentu?
- Nie, linczu.
- Jaki jest najszczęśliwszy okres w życiu ojca?
- Kiedy dziecko już się urodziło, ale jeszcze go z matką z porodówki nie wypisano.
Czym różni się starożytny Spartanin od przeciętnego mieszkańca IV RP?
Ten pierwszy myśli: "Z tarczą czy na tarczy?", a drugi: "Starczy czy nie starczy?"
Zauważyłem, że jeśli światło w kiblu wyłącza się z dźwiękiem "Eeee!" to znaczy, że ktoś tam jest.
Para w łóżku po burzliwym seksie:
- Super było Jolka, nie?!
- Ja nie jestem Jolka!
- ... nie szkodzi. I tak było super!
O tempora, o mores, o ku**...