Temat: Spod samiuśkich Tater

Dwaj górale, duży i mały, sikają na mur stojąc obok siebie. Duży patrzy na małego i pyta:
- co tak strasnie mrugos?
- bo mi do ocu pryska.

W sądzie chuderlawy góralik oskarżony o alimenty. Matka broni go jak może, wreszcie zdesperowana rozpina mu rozporek i potrząsając ręką pyta; -No cym, panie sędzio, mógł zrobić dziecko, cym?
Na to góralik;
-Mamo, nie rusojcie, bo przegromy sprawe!

Turysta zachodzi w deszczu do bacówki, baca gościnnie częstuje go gorącą strawą, turysta zajadając spostrzega że do talerza leci mu z góry woda...
- Baco dach ci przecieka.
- Wim...
- To dlaczego nie naprawisz??
- Ni mogę, przecież dysc pada.
- To dlaczego nie naprawisz kiedy nie pada??
- A bo wtedy nie cieknie..

Ostatnio edytowany przez almuazzib (2010-07-20 03:19:39)