51

Odp: małżeńskie

Para w łóżku. Żona mówi do męża:
- Kochanie, włóż od tyłu...
- Żółw.

52

Odp: małżeńskie

Na wczasach pewnemu gościowi zaginęła żona. Przychodzą do niego policjanci i mówią:
- Mamy dla pana trzy wiadomości: złą, dobrą i wspaniałą. Zła to taka, że pańska żona nie żyje, właśnie wyciągnęliśmy ją z wody…
- A dobra?
- Było na niej dwanaście raków!
- A ta wspaniała?
- Jutro ją znowu wyciągniemy, a już dziś zapraszamy pana na raki i piwo!!!

53

Odp: małżeńskie

Jasio pyta ojca:
- Tato, jak to się nazywa, jeśli ktoś ma dwie żony?
- Poligamia.
- A jak ktoś ma jedną?
- Monotonia...
--------------------------------------------------------------------------------
Mąż przychodzi do domu. Żona całuje go na powitanie. On pyta:
- Właśnie zgoliłem wąsy, jak ci się podobam?
- To ty?
--------------------------------------------------------------------------------
Zachodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
- Przepraszam, a ryba u was jest?
- Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg...
- Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak najgorszego i nieświeżego...
Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszenie mówi:
- W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu. Nie ma sprawy.
Facet kontynuuje:
- I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
- Słucham?
- Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić...
- Ale...
- Dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I Smażyć ją proszę bez oleju! Tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga strona ma być kompletnie surowa...
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
- I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych "smacznego", "proszę bardzo"; czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: "Masz i pozmywaj!"
Kelner odwraca się, po czym wypełnia co do joty polecenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot 200-złotowy i mówi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony tęskni...
--------------------------------------------------------------------------------

Ostatnio edytowany przez vittorioso (2010-08-12 09:28:58)

54

Odp: małżeńskie

Rozmawiają dwaj faceci:
- Wiesz, moja stara cały tydzień przed okresem to jest nie do wytrzymania.
- Moja tak samo - tylko, że przez miesiąc.

55

Odp: małżeńskie

Dorastająca córka pyta matkę:
- Mamusiu, co się dzieje z miodem z miodowego miesiąca?
- Wsiąka w męża i tak powstaje stary piernik.

56

Odp: małżeńskie

Szpital. Budzi się facet, cały w gipsie. Sąsiad go pyta:
- Co ci się stało?
- Pamiętam, że pode mną się zatrzęsło, potem cały pokój zaczął chodzić. Podrzucało mnie pod sufit i spadałem, i tak wiele razy. Słyszałem krzyki, jęki, płacz... Potem mnie ścisnąło w pół i straciłem przytomność. Obudziłem się tutaj.
- Rany, to co to była za katastrofa?
- Żadna katastrofa, żona orgazm miała.

Mąż do żony:
- Dzisiaj w autobusie był taki tłok, że jakaś kobieta urodziła!
Żona do męża:
- To nic! Wczoraj w metrze był taki tłok, że zdaje się, że zaszłam w ciążę...

Noc. Mąż z żoną w łóżku. Żona słyszy przez sen:
- Kochanie, to wobec tego może seksik?
Żona zaspanym głosem:
- Zmęczona jestem, głowa mnie boli... A i okres lada dzień dostanę...
Mąż:
- Śpij, śpij... Ja nie do ciebie. Przez telefon rozmawiam...

Na środku jeziora wędkarz złowił złotą rybkę. Ta mówi: - spełnię twoje trzy życzenia
- Ale ja niczego nie potrzebuję. Mam duży dom, dwa samochody, firmę, świetnie zarabiam...
- No wiesz, to może chociaż jedno życzenie, żeby nie było, że nie spełniam!
- No dobra. Zrób tak, abym zawsze miał orgazm jednocześnie z żoną!
Rybka uderzyła ogonem o wodę i zanurzyła się w głębinie. Nim wędkarz dopłynął do brzegu szczytował już pięć razy.

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

57

Odp: małżeńskie

Wrócił żołnierz z Czeczenii. W domu święto! Żona szczebiocze z radości, teściowa do stołu ciągnie, wódki nalewa, teść pogadać chce...
Siedzą godzinę, dwie, trzy... Żona już się zmęczyła, poszła zająć się dziećmi. Teściowa dając wyraźne sygnały, że dość już wypitki, że trzeba umiar znać i godność zachować, też gdzieś zniknęła. Tylko teść dalej ciągnie z zięciem wojenne wspominki:
- Ja, jak wracałem z wojny, to karabin niemiecki sobie przywiozłem na pamiątkę, a ty co?
- A ja przywiozłem "Muchę".
- Co to za dynks?
Żołnierz wyciąga miotacz granatów. Na co teść wyraźnie zainteresowany:
- Och, ty! Co to za ustrojstwo? Jak to strzela?
- Chodź, zobaczysz.
Otworzyli okno, wystawili miotacz. Ale żołnierz wyraźnie się ociąga:
- Tak to nie będzie ciekawie. Trzeba by jakiś cel mieć.
- Tak, przecież tam nasza wygódka stoi! Wyobraź sobie, że to czeczeńscy partyzanci na UAZ-ie jadą!
- Dobra!
Wycelował - i jak nie huknie! Sławojka w drobny mak! Teść - zachwycony! Żona wystraszona zbiegła do pokoju, rozejrzała się i pyta:
- A mama gdzie?
Na co teść:
- Ostatnio widziałem, jak z czeczeńskimi partyzantami na UAZ-ie jechała...

58

Odp: małżeńskie

To jest obrazek, a nie dowcip, ale chyba nadaje się w tym temacie wink

http://img213.imageshack.us/img213/4008/j3gw73ln4nqc2dsbnsds6dh.gif

59

Odp: małżeńskie

Masz tekst w jakimś czytelnym formacie???

Ostatnio edytowany przez almuazzib (2010-12-09 20:32:33)

60

Odp: małżeńskie

To z dowcipu o kobiecie co to list pisała i przepraszała za niewyraźne pismo.

Powiadają, że jak ktoś zmienia w wulgaryzmach niektóre litery na znaki takie jak *&#%@, to znaczy, że zamiast organów płciowych ma czarne kwadraty.

61

Odp: małżeńskie

Ona:  "Seks był super. Teraz leżymy koło siebie. On zamyślony spogląda do góry.
          O czym myśli? Z pewnością o naszym uniesieniu... Coś mu zajmuje myśli.
          Zaciska zęby. A może chodzi mu po głowie że już dwa lata jesteśmy razem?
          Może się wkurzył, że przybrałam na wadze. Nic nie mówi. Wciąż patrzy w górę..."
On:     "Mucha na żyrandolu. Lezie. Jak to robi , że nie spadnie... "
..........................................................................................................................................

62

Odp: małżeńskie

Nigdy nie rozumiałem, dlaczego potrzeby seksualne mężczyzn tak bardzo odbiegają od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te gadki o Marsie i Wenus... Nigdy również nie rozumiałem, dlaczego tylko
mężczyźni są w stanie myśleć racjonalnie...
W zeszłym tygodniu poszedłem z moją żoną do łóżka.
Zaczęlismy się pod kołdrą głaskać i dotykać. Byłem już gorący jak cholera i myślałem, że ona również, ponieważ to, co robiliśmy miało jednoznaczne podłoże seksualne.
Lecz właśnie w tym momencie rzekła do mnie:
- Posłuchaj, nie mam teraz ochoty sie kochać, chcę tylko, żebyś wziął mnie w ramiona, dobrze?
Odpowiedzia łem:
- Co?
W odpowiedzi usłyszałem, no jak sądzicie, co? To przecież jasne:
- Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet!
W końcu zrezygnowałem i skapitulowałem. Nie miałem tej nocy seksu i tak zasnąłem...
Następnego dnia poszedłem z żoną do Centrum Handlowego na zakupy.
Patrzyłem na Nią, gdy przymierzała trzy piękne, ale bardzo drogie sukienki. Ponieważ nie mogła się zdecydować, powiedziałem Jej, żeby wzięła wszystkie trzy. Nie wierzyła własnym uszom i zmotywowana przez moje pełne wyrozumiałości słowa, stwierdziła, że do nowych sukienek potrzebuje przecież nowe buty, zresztą te, które na wystawie oznaczone były ceną 600 zł. Na to rzekłem, że, oczywiście, ma rację. Nastepnie przechodziliśmy obok stoiska z biżuterią.
Żona podeszła do wystawy i wróciła z diamentową kolią.
Gdybyście mogli Ją widzieć! Byla wniebowzięta! Prawdopodobnie myślała, że nagle zwariowałem, ale to było Jej w gruncie rzeczy obojętne. Sądzę, że zniszczyłem wszelkie schematy myślenia filozoficznego na których się do tej pory opierała, gdy po raz kolejny powiedziałem "tak" i dodałem "piękna kolia"...
Teraz była wręcz seksualnie podniecona. Ludzie! Jej twarz wyrażała tyle uczuć, musielibyście to widzieć! W tym momencie powiedziała ze swoim najpiękniejszym uśmiechem:
- Chodź, pójdziemy do kasy zapłacić.
Trudno mi było nie wybuchnąć śmiechem, gdy Jej odpowiedziałem:
- Nie, kochanie, nie mam teraz ochoty tego wszystkiego kupować...
Jej twarz zbladła jak ściana, a jeszcze bardziej, gdy dodałem:
- Mam tylko ochotę na to, żebyś mnie wzięła w ramiona.
Gdy z wściekłości i nienawiści już prawie pękała, wbiłem ostatni gwóźdź:
-Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych możliwości mężczyzn.
Sądzę, że nie będę miał seksu do roku 2013...

63

Odp: małżeńskie

Mój terapeuta powiedział, że absolutnie nie ma usprawiedliwienia dla mojego picia.

Więc się ożeniłem.

emigrant prawie polityczny

64

Odp: małżeńskie

- Kochanie, czy nie powinniśmy darować sobie nawzajem swoistego aktu miłości, aby w pełni uświadomić sobie naszą jedność i harmonię, odrzucając jednocześnie głupie uprzedzenia i wykraczając tym samym poza granice tego, co dozwolone?
- O nie, w dupę nie dam!

emigrant prawie polityczny

65

Odp: małżeńskie

Kobieta zamawia u malarza swój portret:
- Proszę mnie namalować w brylantowych kolczykach, z brylantową kolią i z szafirowymi spinkami do włosów.
- Ależ proszę pani, pani nie ma na sobie nic z tych rzeczy!
- No nie mam. Ale gdybym umarła wcześniej niż mój mąż, to on się na pewno natychmiast znowu ożeni. A ja chcę żeby tę jego drugą trafił szlag, jak będzie szukać tej biżuterii.

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

66

Odp: małżeńskie

- Żądam rozwodu! - krzyczy kobieta w sądzie - On sprzedał wszystkie garnki i wydał na wódkę!
- Tak... - Replikuje mąż - A ona zauważyła brak garnków po jakichś dwóch miesiącach...

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

67

Odp: małżeńskie

Do lekarza przychodzi młody rolnik:
- Panie doktorze, moje małżeństwo się rozpada, moja żona ma za duży temperament.
- No to musi pan się bardziej starać, pieścić ją, całować..., kobieta wymaga zaspokojenia, bo inaczej rzeczywiście wasze małżeństwo może się znaleźć w opałach.
- Kiedy nie mam na to czasu - od świtu do nocy w polu, a jak mi nawet przyjdzie tam ochota, to żony nie ma pod ręką.
- Na to jest prosty sposób - niech pan zabiera w pole strzelbę. Jak pan będzie miał czas i ochotę wypali pan w powietrze, to żona będzie wiedziała, że ma przyjść.
Po paru tygodniach chłop z niewyraźną miną znów zjawia się u lekarza.
- No i co - poskutkowała moja rada?
- Na początku to i owszem, ale tydzień temu zaczął się sezon łowiecki i to był ostatni raz kiedy ją widziałem...

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

68

Odp: małżeńskie

Żona odwiedza męża w więzieniu i rozmawiają:
- Dlaczego nie byłaś na ostatnich odwiedzinach?
- Źle się czułam i poszłam do lekarza.
- Bajki opowiadasz! Gadaj! Z kim byłaś?
- To niesprawiedliwe, że mnie podejrzewasz. Przez 5 lat twojego siedzenia tutaj nie dałam ci do tego żadnego powodu...
- No dobrze. I co powiedział lekarz?
- Że chyba jestem w ciąży

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

69

Odp: małżeńskie

- Kochanie a może weźmiesz mnie ze sobą do Paryża- zapytała żona męża pakującego się właśnie w delegację do stolicy Francji
- No ty jak coś palniesz to nigdy nie wiadomo czy sie śmiać czy płakać..gdyby to był wyjazd do Bawarii pewnie kazałabyś mi wziąć ze sobą skrzynkę piwa..

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

70

Odp: małżeńskie

W eleganckiej restauracji kelner podchodzi do stolika, przy którym siedzi piękna kobieta i zwraca się do niej:
- Proszę nie mieć mi za złe mojej obcesowej uwagi, ale małżonek szanownej Pani jakieś pół minuty temu wpadł pod stół i do tej pory nie wyszedł spod niego...
- Pan się myli. - odpowiada dama. - Jeśli chodzi o mego małżonka, to on właśnie pół minuty temu wszedł do restauracji.

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

71

Odp: małżeńskie

Żona do męża:
- Zobacz, ta para młodych, którzy wprowadzili się do domu obok, wygląda na bardzo zakochanych. Kazdego ranka gdy on wychodzi do pracy, ona odprowadza go i daje mu całusa na pożegnanie. A każdego wieczora on wracając do domu przynosi jej kwiaty. Dlaczego Ty tak nie możesz ?
Mąż:
- Kochanie, przecież ja prawie nie znam tej dziewczyny...

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

72

Odp: małżeńskie

Małżeństwo w średnim wieku. Facetowi jeszcze się czasem chce pobzykać, ale żonce już nie bardzo.
Zawsze kiedy są w łóżku i faceta najdzie ochota, żona twierdzi, że bardzo boli ją głowa i z seksu nici.
Pewnej razu facet w środku nocy szarpie żonę i wrzeszczy:
- Kochanie zbudź się, zbudź się, szybko, szybko !!!
Żona podrywa się jak oparzona nie wiedząc co się dzieje.
A facet podaje jej tabletkę i szklankę wody i mówi:
- Kochanie proszę, to twoja tabletka od bólu głowy.
- Ale mnie przecież głowa nie boli...
- Aha, mam cię !!!!!



Facet podjeżdża pod dom znajomego i dzwoni do drzwi. Otwiera mu żona.
- Cześć, jest Tony w domu?
- Nie, wyszedł do sklepu.
- A czy mogę zaczekać ?
- Proszę, wejdź.
Siedzą tak sobie i nagle facet mówi:
- Wiesz Nora, masz najpiękniejsze piersi jake w życiu widziałem. Dam Ci sto dolarów, jeśli mogę zobaczyć chociaż jedną.
Kobieta myśli przez chwilę - no przecież w końcu to 100 dolców. Rozchyla bluzkę i pokazuje jedną pierś. Fazet bezzwłocznie jej dziękuję i rzuca na stolik stówę.
Siedzą znowu chwilę i facet mówi:
- One są takie piękne. Muszę zobaczyć obie - dam ci kolejne sto dolarów, jeśli moge zobaczyć obie naraz.
Nora myśli chwilę - a co tam, uchula bluzkę i pozwla gościowi nacieszyć się widokiem. Facet dziękuje, rzuca kolejną stówę na stolik, a potem mówi, że nie może dłużej czekać i musi już iść.
Chwilę później wraca Tony, a jego żona mówi:
- Wiesz, był u ciebie ten twój dziwny kolega Chris.
- Dobrze. Zostawił te 200 dolarów, które ode mnie pożyczył ?



Trzy pary małżeńskie: stara, w średnim wieku i młoda, świeżo po ślubie, chciały wstąpić do kościoła. Pastor rzekł:
- Mamy specjalne wymagania wobec nowych parafian. Musicie powstrzymać się od uprawianai seksu przez dwa tygodnie.
Wszystkie pary zgodziły się na ten warunek i wróciły po dwóch tygodniach.

Pastor podszedł do starszej pary i zapytał:
- Czy powstrzymaliście się od seksu przez dwa tygodnie?
- Nie było z tym żadnego problemu, ojcze - rzekł staruszek.
- Gratuluję! Witajcie w naszym kościele!

Potem pastor podszedł do pary w średnim wieku i zapytał:
- Czy powstrzymaliście się od seksu przez dwa tygodnie?
- Przez pierwszy tydzień nie było problemu, ojcze. Ale w drugim tygodniu musiałem spać na kanapie w drugim pokoju. Ale udało się - rzekł mężczyzna.
- Gratuluję! Witajcie w naszym kościele!

Nastęnie pastor podszedł do młodego małżeństwa i zapytał:
- Czy powstrzymaliście się od seksu przez dwa tygodnie?
- Niestety nie, pastorze - rzekł smutno młody mężczyzna.
- Co się stało? - zapytał pastor.
- Moja żona sięgała po puszkę kukurydzy, która jej upadła. I kiedy się pochyliła by ją podnieść, nie powstrzymałem żądzy i wykorzystałem w tym momencie okazję.
- Zatem wiecie co to oznacza - że nie macie wstępu do naszego kościoła ?
- Wiemy, wiemy... Nie mamy już także wstępu do Supermarketu...



Nazajutrz po corocznej firmowej imprezie świątecznej, Janek budzi się z potwornym bólem głowy, kapciem w ustach i całkowitym zanikiem pamięci co działo się poprzedniego wieczora.
Po męczącej podróży do łazienki, udaje mu się zejść na dół, gdzie żona stawia przed nim kubek z kawą.
- Luiza, powiedz mi jak minął wczorajszy wieczór? Czy było tak źle, jak mi się zdaje?
- Znacznie gorzej - odpowiada z pogardą żona - Zrobiłeś z siebie kompletnego dupka, skutecznie zraziłeś do siebie cały zarząd i ubliżyłeś przewodniczącemu firmy prosto w twarz.
- To arogancki, egoistyczny dupek, szczam na niego !
- I właśnie to zrobiłeś, oszczałeś cały jego garnitur. Zwolnił cię.
- Cóż, pieprzyć go !
- I właśnie to zrobiłam. Wracasz do pracy w poniedziałek.



Kobieta towarzyszyła mężowi przy wizycie u lekarza. Kiedy mąż była w gabinecie, ona czekała w poczekalni. Po badaniu facet wychodzi z gabinetu, a lekarz prosi na chwilę samą żonę i mówi:
- Proszę pani, pani mąż cierpi z powodu wielu chorób połączonych z okropnym stresem. Jeśli nie podejmie pani odpowiednich kroków, mąż wkrótce umrze. Każdego ranka proszę serwować mężowi zdrowe śniadanie. Proszę być miłą i upewnić się, że mąż jest w dobrym nastroju. Na lanch proszę przygotować zdrowy posiłek, na kolację również coś miłego. Proszę go nie męczyć swoimi problemami, bo to może tylko pogorszyć jego stan. No i najważniejsze - powinna pani kochać się z mężem kilka razy w tygodniu i zaspokajać wszystkie jego zachcianki. Jeśli będzie tak pani postępować przez kolejne 10, góra 12 miesięcy, mąż całkowicie się zregeneruje i wróći do pełni zdrowia.

Podczas drogi powrotnej do domu mąż pyta żony:
- No i co powiedział lekarz ?
- że umrzesz.




Dwójka kolegów lubiących sobei wypić siedzi w barze. Nagle jeden zaczyna zwierzać się drugiemu:
- Stary, nie wiem już co mam robić. Zawsze kiedy wracam do domu pijany, gaszę światła w samochodzie zanim wjadę na swoją ulicę, gaszę silnik i wpycham auto do garażu,

zdejmuję buty zanim wejdę do domu, skradam się na górę, rozbieram się w łazience, pocichutku wślizguję do łóżka,a moja żona i tak budzi się i wrzeszczy na mnie,

dlaczego tak póżno wracam !!!
Drugi patrzy na niego z politowaniem i mówi:
- Widzisz, masz ewidentnie złe podejście. Ja hamuję pod domem z piskiem opon, trzaskam drzwiami, z tupotem wbiegam na górę, rzucam butami o szafę, wskakuję do łóżka,

pocieram rękami tyłek żony i mówię: Zróbmy to maleńka!
A ona zawsze wtedy śpi...

73

Odp: małżeńskie

Rozmowa przyjaciółek:
- A tobie co się tak śpieszy do małżeństwa? Myślisz że to tak lepiej?
- Lepiej może nie... Ale na pewno częściej

nie idę do nieba - mam lęk wysokości

http://priv.blog.pl

74

Odp: małżeńskie

Usłyszane wczoraj w radiu zet ad ślubu księcia Wiliama:

Wiliam stoi w oknie i z kwaśną miną przygląda się pogodzie.
-czym się martwisz kochany?
-a bo koledzy mówili mi, że po nocy poślubnej będzie cudownie. a tu pada i pada...........

75

Odp: małżeńskie

Witam szanownych!
Obserwuję i czytam już od dawna, pora w końcu się "ujawnić" i dołożyć swoje co-nieco w walce z trollo-lollo-botami smile

I do meritum: (może coś się powtarzać aczkolwiek szukajka twierdzi, że nie)

- Znowu nasze cudowne dziecko zaglądało mi do portfela!
- Dlaczego myślisz, że to Zygmuś? - pyta żona - może to ja wzięłam?
- Niemożliwe. W portfelu jeszcze trochę zostało.

***

Żona do męża:
- Ależ byłam głupia, że wyszłam za ciebie!
- A teraz zmądrzałaś?
- Tak!
- No to powinnaś być mi wdzięczna za to!

***

Żona do męża:
- Muszę z tobą poważnie porozmawiać!
- A proszę bardzo, zaczynaj. Wkrótce wrócę.

***

Mąż przerywa czytanie gazety:
- Mówiłaś coś?
- Taaa, ale to było wczoraj.

***

Wdowa wyszła ponownie za mąż.
- Czy nie za często chwalisz przy mnie swego pierwszego męża??
- Nie martw się. Jak umrzesz, będę tak samo mówiła o tobie.

***

Żona czyta kolorowe pisemko:
- O, w Nowym Jorku wsadzili do więzienia faceta, który miał cztery żony.
- Za karę, czy na odpoczynek?