1

(391 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

łapkę komunijną w gipsie dobrze widać? big_smile

2

(3 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Przygnały mnie północne wiatry i dobry duch sharkisa big_smile

aaa... bo tak se stłumaczyłam...

Kupiec wyjeżdża w zamorskie kraje i zwraca się do ukochanej córki:
- Co Ci przywieźć z dalekiej wyprawy, najukochańsza jedyna córeczko?
- Przywieź mi tatku takie straszne wibrujące urzadzenie, dla uciech seksualnych i urozmaicenia doznań.
- Ale coś Ty, jesteś moją córką, nie mogę Ci przywieźć czegoś takiego.
- No, trudno - westchnęła córka - w takim razie polecimy tradycyjnie: przywieź mi, tatku, z zamorskiej krainy przecudny kwiat paproci...

3

(391 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

dobra, to ja przebijam:
http://upload.joemonster.org/tkj/reszkowe2.jpg

4

(2 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Jak w opisie na gg u znajomego:

Smacznego jajka i... okolic big_smile

5

(16 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Zgadzam się z Chlopcem: też bym wolała układać włosy jego chłopakowi.... yyyy... znaczy swojemu big_smile

6

(281 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

- Kochanie - wysapał w skotłowanej pościeli - tak STRASZNIE cię kocham.
- Fakt - stwierdziła chłodno - ale mam nadzieję, że z czasem się nauczysz.


Prywata do sharkisa: serdeczne dzięki za kartkę świąteczną i gift zacny - pierwsza moja płyta z legalną muzą, teraz może byc tylko lepiej big_smile
Utwór 16 obsłuchuję.  Buziaki wielkanocne wink

7

(391 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Przyszedł mały podpierdalacz, żeby powiedzieć, że sharkis to Michał a d.v to Łukasz big_smile

Siebie też wkopię: od bierzmowania mi Maria... tak wiem, przeciętne... a już zestawienie Anna Maria - toż to szczyt banalności. Generalnie nie lubię się wyrózniać smile

8

(11 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

A kto by tu po mnie tęsknił?
Zarobiona jezdem.
Aaaa... daj mi adres pocztowy, mam coś dla Ciebie do przesłania. Bez kitu big_smile

Brzydki obleśny dowcip:
Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i
obgryzają kosteczki. Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta
większego:
- Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed człowiekami, co?
Są takie małe! Przecież i tak je w końcu zjadamy, tak? Dlaczego napadamy na
nich od tyłu?
- Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti dokładnie
oblizując palce - lepiej smakują nie obesrane.

9

(59 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Żołnierskie? Prosz...

Któregoś dnia zostaliśmy członkami NATO. Na drugi dzień po tym radosnym
przyjęciu nas do NATO polski pułkownik polskiego wojska wchodzi do swojego
polskiego biura. Tak patrzy z obrzydzeniem na to wszystko.
Podchodzi do swojego biurka, otwiera z równym obrzydzeniem swoją szufladę,
spogląda, krzywi się jeszcze bardziej i mówi:
- Burdel w tym NATO...

10

(11 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

sharkis: czemu Cię nie ma tam gdzie za Tobą tęsknią: oldbojek się martwi, ja też... sad


Z teczki pepponego smile
Wenerolog pyta sołdata:
- I co, pali, kiedy sikasz?
- Podpalać nie próbowałem...

11

(614 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Tak się zdarzyło, że umarły trzy blondynki i przyszło im stanąć przed
obliczem świętego Piotra. Ten powiedział im, że będą mogły wejść do
Nieba, jeśli odpowiedzą na jedno proste pytanie. Zapytał więc pierwszej z
nich:
- Co to jest Wielkanoc?
- O, to proste. Wielkanoc to święto w listopadzie, kiedy odwiedzamy
groby bliskich i modlimy się za zmarłych.
- Źle! - wykrzyknął św. Piotr i to samo pytanie skierował do drugiej
blondynki.
- Wielkanoc to święto w grudniu, kiedy ubiera się choinkę, daje
prezenty i świętuje narodziny Jezusa.
- Źle! -znów oburzył się św. Piotr i bez żadnej już nadziei powtórzył
pytanie trzeciej z blondynek.
Ta spojrzała mu w oczy i uśmiechnęła się pewnie.
- Wielkanoc, to chrześcijańskie święto, które zbiega się w czasie z
żydowskim Świętem Paschy. Jezus i jego uczniowie spożywali ostatnią
wieczerzę. Jeden z nich zdradził Chrystusa rzymianom, którzy później
go ukrzyżowali. Wcześniej był poniżany i zmuszany do znoszenia różnych
cierpień. Po śmierci, jego ciało zostało pochowane w pobliskiej
grocie, do której wejście zastawiono olbrzymim głazem...
Święty Piotr słuchał wszystkich słów kobiety z satysfakcją wyrysowaną
na twarzy, tymczasem blondynka kontynuowała.
- ...Od tamtej pory, raz do roku głaz jest odsuwany, żeby Jezus mógł
wyjść na zewnątrz i jeśli zobaczy swój cień, zima będzie trwała sześć
tygodni dłużej....

12

(12 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Cześć!

Wspominając 50 lat małżeństwa, żona przeglądała szafę i znalazła
szlafrok, który miała na sobie w noc poślubną. Założyła go ponownie i
przyszła do męża.
- Kochany, pamiętasz to?
Mąż oderwał wzrok od gazety i mówi:
- Tak, miałaś to na sobie w naszą noc poślubną.
- Pamiętasz, co wtedy do mnie mówiłeś?
- Pamiętam, pamiętam - mężczyzna nie był w nastroju, ale zaczyna
wspominać. - Mówiłem: "Och, kochanie, rozpalam się na twój widok,
wezmę twoje piersi i będę ssał z nich życie, aż z rozkoszy mózg ci
poskręca".
- Dokładnie tak powiedziałeś, kochany! - kobieta poczuła przypływ
namiętności. - A dzisiaj, po pięćdziesięciu latach, mam ten sam
szlafrok na sobie! Co chcesz mi dziś powiedzieć?
Mąż:
- Misja zakończona powodzeniem.

(by Sadurski)

13

(9 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

W sensie zlotu? No co Ty, serio piszę.
Choćbym miała sama przyjść na ten zlot i wypić Wasze piwo, to się odbędzie big_smile


Nisko nad polami przelatuje samolot. Dwaj faceci zastanawiają się:
- Wiesz, to chyba rządowy, bo taki duży i kolorowy...
- Nie, jakby był rządowy, to by przed nim jechały cztery motocykle!

14

(9 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

...żebyście nie myśleli, że się mnie pozbyliście... big_smile

Raz baca - krótkowidz z owieczki korzystał,
Dziwiąc się, że mu nie beczy, ino cosik śwista.
Dopiero na kolegium mu wytłumaczono,
Że wyryćkał świstaka, co był pod ochroną.

* * * * *

Przychodzi rycerz do smoka, żeby go pokonać.
Smok: - Och*jałeś ? Przecież cię zjem.
Rycerz: - Mimo wszystko jestem pełen optymizmu.
Smok: - A ja, k*rwa, jestem pełen optymistów...

* * * * *

Podczas wycieczki do Kongo rozmawiają dwie blondynki z Polski:
- Podobno wczoraj dupczyłaś się z naszym przewodnikiem? - mówi jedna.
- Pewnie! Wyobraź sobie że on miał dupalazi! - odpowiada druga.
- A co to?
- Nie uwierzysz! Hahaha!! To taki k*tas, tylko długi i twardy!


Pozdrawiam serdecznie i zróbmy może jakiś zlot.
Piwa bym się napiła smile

15

(14 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Zdrowych i spokojnych Świąt oraz szczęścia w Nowym Roku życzy Reszka

Część artystyczna:

Mały Henio, przyczajony za fotelem w bawialni, czekał z bijącym sercem.
Była za trzy dwunasta. Niedługo będzie mógł zaskoczyć Świętego Mikołaja i wydrzeć mu, prośbą i błaganiem, wagon pocztowy do elektrycznej kolejki. Ledwo przebrzmiało dwunaste uderzenie zegara, już kawałeczki sadzy zaczęły wpadać do bucików, ustawionych przez Henia w kominku. Potem zjawił się Święty Mikołaj we własnej osobie, ubrany w piękny, czerwony strój powalany sadzą. 
- Och! - zapiał falsetem - cały się zabludziłem! 
Spostrzegł Henia i klasnął w dłonie. 
- Ach, jaki ślicny chłopcyk! - zaseplenił. - Dzień dobly, chlopcyku! 
- Dzień dobry, Święty Mikołaju - Henio był zbity z tropu. Nie tak wyobrażał sobie Świętego Mikołaja. Ten był młody i dość zmanierowany. 
- Usiądź mi na kolanach... Dam ci cukielecka. 
Święty Mikołaj przysiadł na krawędzi kominka. Henio usłuchał skwapliwie. Cukierki okazały się pyszne, a pieszczoty, które im towarzyszyły, były słodkie, bardzo słodkie... 
- Gdzie są twoi rodzice? - spytał Święty Mikołaj niewinnym tonem. 
- Mamusia jest w górach, a tatuś śpi w swoim pokoju - wyjaśnił z powagą Henio. 
- Świetnie. No to idę się psywitać z twoim tatusiem. Kładź się i bądź gzecny.
Czerwono ubrany człowiek na palcach wsunął się do pokoju ojca Henia. 
Cicho ściągnął wielkie buciory i wlazł do łóżka. 
Ojciec wybełkotał przez sen: 
- Kto to? 
- Święty Mikołaj - odparł Święty Mikołaj i zgwałcił go.

Roland Topor - "Opowieść wigilijna"

16

(5 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Jednooki jegomość na dzień przed rektoskopią połknął był niechcący
swoje szklane oko - protezę. Zestresował się troszkę, ale nie odczuwawszy
żadnych nieprzyjemnych sensacji przeszedł nad faktem do porządku dziennego
i udał się na badanie.
Wypiął się jak należy a przeprowadzający badanie lekarz wetknął mu wziernik
we właściwe ku temu miejsce. Prowadzi lekarz, badanie, w ekran zerka,
ogląda jelito proste, potem grube aż nagle widzi w ekranie wpatrzone w
siebie oko!
- No wie pan - mówi lekko zdegustowany - mógłby mi pan trochę bardziej ufać.

17

(6 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Uhuhu... szukał i nie znalazł... pewnie żeś się w Snickersy nie zaopatrzył big_smile


W korytarzach kremlowskich Breżniew spotyka Susłowa. Susłow pyta:
- Leonid, wiesz, że jeden but masz żółty, a drugi czarny?
- Wiem, Misza, chciałem nawet zmienić, ale w domu mam to samo: jeden żółty i
jeden czarny.

18

(8 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Ja go nie mogę nie pamiętać - nawrzucał mi pół dysku krótkich filmików przez ftp-a.
Niemniej jego nieobecność z lekka martwi....

Przyszło dwóch Finów do knajpy. Milcząc pokazują na flaszkę wódy.
Barman podaje, piją bez słowa. Potem pokazują na drugą flaszkę Finlandii.
Znowu piją... I tak mija pięć godzin i pięć flaszek.
Wreszcie Finlandia skonczyła się w knajpie, więc barman podsuwa im
Absoluta.
Wychylają po kolejce, jeden przerywa milczenie:
- Nawet niezła...
Na to drugi:
- Ty tu przyszedłeś pić czy mleć ozorem?

19

(8 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Eno, widzę, że imprezka powitalna to i ja się załapię. big_smile
Witamy, witamy, chlebem i solą (tej ostatniej nie wciągać nosem - to naprawdę sól smile)
Babcia Resia się kłania, wieczna "osiemnacha" smile

A skoro o przedstawianiu się mowa:

Na arystokratycznym przyjęciu gospodarz przedstawia sobie gości:
- Niech pozwolą Panowie, że ich sobie przedstawię: hrabia Rostowiecki,
baron Morawiecki...
Prezentowani mierzą się pełnym pogardy wzrokiem:
- Bydlę!
- Świnia!
A zdziwiony gospodarz:
- O... Widze, że Panowie się już znają...

20

(32 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Z cyklu "pytania niedyskretne":

Czy komar kiedykolwiek "przyciął komara"? smile

21

(32 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

a ten cały Ramstein to jakaś potrawa czy ke? big_smile


Przez setki lat ludzie wierzyli, iż jaszczurki w studni dowodzą, że woda
jest świeża i zdatna do picia. I przez cały ten czas ani razu nie zadali
sobie pytania, gdzie właściwie jaszczurki chodzą do toalety.

22

(240 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Stoi sobie koleś na balkonie i trzyma kobietę za włosy.
Widać, że zaraz ją puści.
Na dole pod balkonem stoi drugi gość i woła:
- Panie, co Pan robisz, człowieka Pan zabijesz!
Na co koleś z balkonu odpowiada:
- To spierdalaj Pan stamtąd.

23

(32 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Ty misiek, tylko swojej inteligentnej bajki o lesie nie wrzucaj....

zemrę głupia a jej nie zrozumiem big_smile

24

(4 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

to mogło być: (ale pracuję nad statystyką tongue)

Idzie Jezus przez pustynię z apostołami i naucza:
- Raj jest jak x^2 + 2x + 3...
Tomasz szturcha Jana i pyta:
- Te, o co mu właściwie chodzi?
- Nie wiem, to chyba jakaś parabola.

25

(5 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Takie kiepskie?
Znaczy znów mam jakieś wypaczone poczucie humoru big_smile

Dobra, próba rehabilitacji:


[ From : Jan Werbiński ]
[ Subject : Re: Czy muszę odebrać dowód rzeczowy? ]
[ Newsgroup: pl.soc.prawo ]

------------- Początek -------------

Użytkownik <xxxxxxxxxxxxxxx> napisał w wiadomości
news:1152693540.966389.246570@b28g2000cwb.googlegroups.com...
Witam,

Kilka lat temu miałem nieprzyjemną przygodę - ktoś wybił mi w
aucie szybę. Policjanci zabezpieczyli dowód przestępstwa - kamień
(zwykły szary, coś koło 2-3 kg). Winnych nie złapano, dochodzenie
umorzono. Teraz, po kilku latach dostałem pismo z prokuratury. W
piśmie, prokurator postanowił wydać mi dowód rzeczowy tj. kamień,
który aktualnie przechowywany jest w komendzie policji. Po jakimś
czasie zacząłem dostawać telefony z policji z ponagleniem o odbiór
kamienia. Ostatnio zagrozili mi, że jeśli sam po niego się nie
zgłoszę, to wyślą wezwanie i będę musiał się po niego
zgłosić. Czy muszę odbierać ten kamień? Nie chcę go, wolę żeby
złapali bandytów! Czy jeśli przyślą mi wezwanie i stawię się na
nie, to muszę coś podpisywać? Czy muszę odebrać ten kamień?

Sprawa jest bardziej niż śmieszna, ale proszę o radę smile

Pozdrawiam!
=========


Musisz ten kamień odebrać, kupić porządny sejf i zamknąć go w tym sejfie.
Gdybyś go wyrzucił, to pójdziesz do więzienia za niszczenie dowodów
rzeczowych.
I tak się ciesz, że np ktoś nie przewrócił betonowego słupa na Twój
samochód. Wtedy na Twój koszt organizowany byłby transport nadgabarytu.

big_smile

------------- Koniec -------------