łapkę komunijną w gipsie dobrze widać? ![]()
1 2007-08-07 22:05:36
Odp: List do dr Oetkera;) (391 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
2 2007-08-07 21:34:50
Temat: Prawie jak w bajce (3 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Przygnały mnie północne wiatry i dobry duch sharkisa ![]()
aaa... bo tak se stłumaczyłam...
Kupiec wyjeżdża w zamorskie kraje i zwraca się do ukochanej córki:
- Co Ci przywieźć z dalekiej wyprawy, najukochańsza jedyna córeczko?
- Przywieź mi tatku takie straszne wibrujące urzadzenie, dla uciech seksualnych i urozmaicenia doznań.
- Ale coś Ty, jesteś moją córką, nie mogę Ci przywieźć czegoś takiego.
- No, trudno - westchnęła córka - w takim razie polecimy tradycyjnie: przywieź mi, tatku, z zamorskiej krainy przecudny kwiat paproci...
3 2007-08-07 21:14:02
Odp: List do dr Oetkera;) (391 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
dobra, to ja przebijam:
4 2007-04-08 10:19:35
Odp: Wielkanocny (2 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Jak w opisie na gg u znajomego:
Smacznego jajka i... okolic ![]()
5 2007-04-04 22:08:00
Odp: Gejowskie (16 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Zgadzam się z Chlopcem: też bym wolała układać włosy jego chłopakowi.... yyyy... znaczy swojemu ![]()
6 2007-04-04 22:03:50
Odp: Religijne (281 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
- Kochanie - wysapał w skotłowanej pościeli - tak STRASZNIE cię kocham.
- Fakt - stwierdziła chłodno - ale mam nadzieję, że z czasem się nauczysz.
Prywata do sharkisa: serdeczne dzięki za kartkę świąteczną i gift zacny - pierwsza moja płyta z legalną muzą, teraz może byc tylko lepiej ![]()
Utwór 16 obsłuchuję. Buziaki wielkanocne ![]()
7 2007-02-22 12:52:38
Odp: List do dr Oetkera;) (391 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Przyszedł mały podpierdalacz, żeby powiedzieć, że sharkis to Michał a d.v to Łukasz ![]()
Siebie też wkopię: od bierzmowania mi Maria... tak wiem, przeciętne... a już zestawienie Anna Maria - toż to szczyt banalności. Generalnie nie lubię się wyrózniać ![]()
8 2007-02-19 17:51:23
Odp: Dla zakochanych... (11 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
A kto by tu po mnie tęsknił?
Zarobiona jezdem.
Aaaa... daj mi adres pocztowy, mam coś dla Ciebie do przesłania. Bez kitu ![]()
Brzydki obleśny dowcip:
Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i
obgryzają kosteczki. Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta
większego:
- Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed człowiekami, co?
Są takie małe! Przecież i tak je w końcu zjadamy, tak? Dlaczego napadamy na
nich od tyłu?
- Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti dokładnie
oblizując palce - lepiej smakują nie obesrane.
9 2007-02-19 17:48:02
Odp: Armia i jej orly.... (59 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Żołnierskie? Prosz...
Któregoś dnia zostaliśmy członkami NATO. Na drugi dzień po tym radosnym
przyjęciu nas do NATO polski pułkownik polskiego wojska wchodzi do swojego
polskiego biura. Tak patrzy z obrzydzeniem na to wszystko.
Podchodzi do swojego biurka, otwiera z równym obrzydzeniem swoją szufladę,
spogląda, krzywi się jeszcze bardziej i mówi:
- Burdel w tym NATO...
10 2007-02-16 14:58:37
Odp: Dla zakochanych... (11 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
sharkis: czemu Cię nie ma tam gdzie za Tobą tęsknią: oldbojek się martwi, ja też... ![]()
Z teczki pepponego ![]()
Wenerolog pyta sołdata:
- I co, pali, kiedy sikasz?
- Podpalać nie próbowałem...
11 2007-02-14 09:33:53
Odp: kawały różne (614 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Tak się zdarzyło, że umarły trzy blondynki i przyszło im stanąć przed
obliczem świętego Piotra. Ten powiedział im, że będą mogły wejść do
Nieba, jeśli odpowiedzą na jedno proste pytanie. Zapytał więc pierwszej z
nich:
- Co to jest Wielkanoc?
- O, to proste. Wielkanoc to święto w listopadzie, kiedy odwiedzamy
groby bliskich i modlimy się za zmarłych.
- Źle! - wykrzyknął św. Piotr i to samo pytanie skierował do drugiej
blondynki.
- Wielkanoc to święto w grudniu, kiedy ubiera się choinkę, daje
prezenty i świętuje narodziny Jezusa.
- Źle! -znów oburzył się św. Piotr i bez żadnej już nadziei powtórzył
pytanie trzeciej z blondynek.
Ta spojrzała mu w oczy i uśmiechnęła się pewnie.
- Wielkanoc, to chrześcijańskie święto, które zbiega się w czasie z
żydowskim Świętem Paschy. Jezus i jego uczniowie spożywali ostatnią
wieczerzę. Jeden z nich zdradził Chrystusa rzymianom, którzy później
go ukrzyżowali. Wcześniej był poniżany i zmuszany do znoszenia różnych
cierpień. Po śmierci, jego ciało zostało pochowane w pobliskiej
grocie, do której wejście zastawiono olbrzymim głazem...
Święty Piotr słuchał wszystkich słów kobiety z satysfakcją wyrysowaną
na twarzy, tymczasem blondynka kontynuowała.
- ...Od tamtej pory, raz do roku głaz jest odsuwany, żeby Jezus mógł
wyjść na zewnątrz i jeśli zobaczy swój cień, zima będzie trwała sześć
tygodni dłużej....
12 2007-02-06 03:53:17
Odp: Jeszcze jeden niesamowity (12 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Cześć!
Wspominając 50 lat małżeństwa, żona przeglądała szafę i znalazła
szlafrok, który miała na sobie w noc poślubną. Założyła go ponownie i
przyszła do męża.
- Kochany, pamiętasz to?
Mąż oderwał wzrok od gazety i mówi:
- Tak, miałaś to na sobie w naszą noc poślubną.
- Pamiętasz, co wtedy do mnie mówiłeś?
- Pamiętam, pamiętam - mężczyzna nie był w nastroju, ale zaczyna
wspominać. - Mówiłem: "Och, kochanie, rozpalam się na twój widok,
wezmę twoje piersi i będę ssał z nich życie, aż z rozkoszy mózg ci
poskręca".
- Dokładnie tak powiedziałeś, kochany! - kobieta poczuła przypływ
namiętności. - A dzisiaj, po pięćdziesięciu latach, mam ten sam
szlafrok na sobie! Co chcesz mi dziś powiedzieć?
Mąż:
- Misja zakończona powodzeniem.
(by Sadurski)
13 2007-01-04 12:14:52
Odp: Debiucik w nowym roku (9 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
W sensie zlotu? No co Ty, serio piszę.
Choćbym miała sama przyjść na ten zlot i wypić Wasze piwo, to się odbędzie ![]()
Nisko nad polami przelatuje samolot. Dwaj faceci zastanawiają się:
- Wiesz, to chyba rządowy, bo taki duży i kolorowy...
- Nie, jakby był rządowy, to by przed nim jechały cztery motocykle!
14 2007-01-03 19:42:37
Temat: Debiucik w nowym roku (9 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
...żebyście nie myśleli, że się mnie pozbyliście... ![]()
Raz baca - krótkowidz z owieczki korzystał,
Dziwiąc się, że mu nie beczy, ino cosik śwista.
Dopiero na kolegium mu wytłumaczono,
Że wyryćkał świstaka, co był pod ochroną.
* * * * *
Przychodzi rycerz do smoka, żeby go pokonać.
Smok: - Och*jałeś ? Przecież cię zjem.
Rycerz: - Mimo wszystko jestem pełen optymizmu.
Smok: - A ja, k*rwa, jestem pełen optymistów...
* * * * *
Podczas wycieczki do Kongo rozmawiają dwie blondynki z Polski:
- Podobno wczoraj dupczyłaś się z naszym przewodnikiem? - mówi jedna.
- Pewnie! Wyobraź sobie że on miał dupalazi! - odpowiada druga.
- A co to?
- Nie uwierzysz! Hahaha!! To taki k*tas, tylko długi i twardy!
Pozdrawiam serdecznie i zróbmy może jakiś zlot.
Piwa bym się napiła ![]()
15 2006-12-24 21:34:17
Odp: Świątecznie! (14 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Zdrowych i spokojnych Świąt oraz szczęścia w Nowym Roku życzy Reszka
Część artystyczna:
Mały Henio, przyczajony za fotelem w bawialni, czekał z bijącym sercem.
Była za trzy dwunasta. Niedługo będzie mógł zaskoczyć Świętego Mikołaja i wydrzeć mu, prośbą i błaganiem, wagon pocztowy do elektrycznej kolejki. Ledwo przebrzmiało dwunaste uderzenie zegara, już kawałeczki sadzy zaczęły wpadać do bucików, ustawionych przez Henia w kominku. Potem zjawił się Święty Mikołaj we własnej osobie, ubrany w piękny, czerwony strój powalany sadzą.
- Och! - zapiał falsetem - cały się zabludziłem!
Spostrzegł Henia i klasnął w dłonie.
- Ach, jaki ślicny chłopcyk! - zaseplenił. - Dzień dobly, chlopcyku!
- Dzień dobry, Święty Mikołaju - Henio był zbity z tropu. Nie tak wyobrażał sobie Świętego Mikołaja. Ten był młody i dość zmanierowany.
- Usiądź mi na kolanach... Dam ci cukielecka.
Święty Mikołaj przysiadł na krawędzi kominka. Henio usłuchał skwapliwie. Cukierki okazały się pyszne, a pieszczoty, które im towarzyszyły, były słodkie, bardzo słodkie...
- Gdzie są twoi rodzice? - spytał Święty Mikołaj niewinnym tonem.
- Mamusia jest w górach, a tatuś śpi w swoim pokoju - wyjaśnił z powagą Henio.
- Świetnie. No to idę się psywitać z twoim tatusiem. Kładź się i bądź gzecny.
Czerwono ubrany człowiek na palcach wsunął się do pokoju ojca Henia.
Cicho ściągnął wielkie buciory i wlazł do łóżka.
Ojciec wybełkotał przez sen:
- Kto to?
- Święty Mikołaj - odparł Święty Mikołaj i zgwałcił go.
Roland Topor - "Opowieść wigilijna"
16 2006-12-10 22:09:48
Odp: Niepełnosprawni w pracy... (5 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Jednooki jegomość na dzień przed rektoskopią połknął był niechcący
swoje szklane oko - protezę. Zestresował się troszkę, ale nie odczuwawszy
żadnych nieprzyjemnych sensacji przeszedł nad faktem do porządku dziennego
i udał się na badanie.
Wypiął się jak należy a przeprowadzający badanie lekarz wetknął mu wziernik
we właściwe ku temu miejsce. Prowadzi lekarz, badanie, w ekran zerka,
ogląda jelito proste, potem grube aż nagle widzi w ekranie wpatrzone w
siebie oko!
- No wie pan - mówi lekko zdegustowany - mógłby mi pan trochę bardziej ufać.
17 2006-12-10 21:58:04
Odp: I znów ja (6 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Uhuhu... szukał i nie znalazł... pewnie żeś się w Snickersy nie zaopatrzył ![]()
W korytarzach kremlowskich Breżniew spotyka Susłowa. Susłow pyta:
- Leonid, wiesz, że jeden but masz żółty, a drugi czarny?
- Wiem, Misza, chciałem nawet zmienić, ale w domu mam to samo: jeden żółty i
jeden czarny.
18 2006-12-10 21:54:37
Odp: Z wykopalisk tego Forum (8 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Ja go nie mogę nie pamiętać - nawrzucał mi pół dysku krótkich filmików przez ftp-a.
Niemniej jego nieobecność z lekka martwi....
Przyszło dwóch Finów do knajpy. Milcząc pokazują na flaszkę wódy.
Barman podaje, piją bez słowa. Potem pokazują na drugą flaszkę Finlandii.
Znowu piją... I tak mija pięć godzin i pięć flaszek.
Wreszcie Finlandia skonczyła się w knajpie, więc barman podsuwa im
Absoluta.
Wychylają po kolejce, jeden przerywa milczenie:
- Nawet niezła...
Na to drugi:
- Ty tu przyszedłeś pić czy mleć ozorem?
19 2006-12-10 21:49:48
Odp: Nekoľko vtipov (8 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Eno, widzę, że imprezka powitalna to i ja się załapię. ![]()
Witamy, witamy, chlebem i solą (tej ostatniej nie wciągać nosem - to naprawdę sól
)
Babcia Resia się kłania, wieczna "osiemnacha" ![]()
A skoro o przedstawianiu się mowa:
Na arystokratycznym przyjęciu gospodarz przedstawia sobie gości:
- Niech pozwolą Panowie, że ich sobie przedstawię: hrabia Rostowiecki,
baron Morawiecki...
Prezentowani mierzą się pełnym pogardy wzrokiem:
- Bydlę!
- Świnia!
A zdziwiony gospodarz:
- O... Widze, że Panowie się już znają...
20 2006-11-30 03:50:52
Odp: Bajeczki o... (32 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Z cyklu "pytania niedyskretne":
Czy komar kiedykolwiek "przyciął komara"? ![]()
21 2006-11-30 00:25:05
Odp: 10 000 Watek (32 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
a ten cały Ramstein to jakaś potrawa czy ke? ![]()
Przez setki lat ludzie wierzyli, iż jaszczurki w studni dowodzą, że woda
jest świeża i zdatna do picia. I przez cały ten czas ani razu nie zadali
sobie pytania, gdzie właściwie jaszczurki chodzą do toalety.
22 2006-11-28 21:35:40
Odp: Mąż i żona (240 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Stoi sobie koleś na balkonie i trzyma kobietę za włosy.
Widać, że zaraz ją puści.
Na dole pod balkonem stoi drugi gość i woła:
- Panie, co Pan robisz, człowieka Pan zabijesz!
Na co koleś z balkonu odpowiada:
- To spierdalaj Pan stamtąd.
23 2006-11-28 02:38:38
Odp: Bajeczki o... (32 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Ty misiek, tylko swojej inteligentnej bajki o lesie nie wrzucaj....
zemrę głupia a jej nie zrozumiem ![]()
24 2006-11-27 05:39:05
Odp: Szaman (4 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
to mogło być: (ale pracuję nad statystyką
)
Idzie Jezus przez pustynię z apostołami i naucza:
- Raj jest jak x^2 + 2x + 3...
Tomasz szturcha Jana i pyta:
- Te, o co mu właściwie chodzi?
- Nie wiem, to chyba jakaś parabola.
25 2006-11-27 05:36:39
Odp: Przemądrzałe dzieciaki (5 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)
Takie kiepskie?
Znaczy znów mam jakieś wypaczone poczucie humoru ![]()
Dobra, próba rehabilitacji:
[ From : Jan Werbiński ]
[ Subject : Re: Czy muszę odebrać dowód rzeczowy? ]
[ Newsgroup: pl.soc.prawo ]
------------- Początek -------------
Użytkownik <xxxxxxxxxxxxxxx> napisał w wiadomości
news:1152693540.966389.246570@b28g2000cwb.googlegroups.com...
Witam,
Kilka lat temu miałem nieprzyjemną przygodę - ktoś wybił mi w
aucie szybę. Policjanci zabezpieczyli dowód przestępstwa - kamień
(zwykły szary, coś koło 2-3 kg). Winnych nie złapano, dochodzenie
umorzono. Teraz, po kilku latach dostałem pismo z prokuratury. W
piśmie, prokurator postanowił wydać mi dowód rzeczowy tj. kamień,
który aktualnie przechowywany jest w komendzie policji. Po jakimś
czasie zacząłem dostawać telefony z policji z ponagleniem o odbiór
kamienia. Ostatnio zagrozili mi, że jeśli sam po niego się nie
zgłoszę, to wyślą wezwanie i będę musiał się po niego
zgłosić. Czy muszę odbierać ten kamień? Nie chcę go, wolę żeby
złapali bandytów! Czy jeśli przyślą mi wezwanie i stawię się na
nie, to muszę coś podpisywać? Czy muszę odebrać ten kamień?
Sprawa jest bardziej niż śmieszna, ale proszę o radę ![]()
Pozdrawiam!
=========
Musisz ten kamień odebrać, kupić porządny sejf i zamknąć go w tym sejfie.
Gdybyś go wyrzucił, to pójdziesz do więzienia za niszczenie dowodów
rzeczowych.
I tak się ciesz, że np ktoś nie przewrócił betonowego słupa na Twój
samochód. Wtedy na Twój koszt organizowany byłby transport nadgabarytu.
![]()
------------- Koniec -------------