1

(28 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Drodzy internauci!

Mały Hassan z Burkiny Fasso musi każdego dnia pokonać boso 20 kilometrów, aby zaopatrzyć siebie i swoją rodzin w wodę i odrobinę pożywienia.

Jeśli prześlecie na moje konto 20 złotych, otrzymacie w zamian linka na stronkę  pokazującą  trudną drogę Hassana... roll

2

(187 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

- Kurde, spać mi się chce, a tu tyle roboty...
- Wypij kawę.
- Nie pomaga, chce mi się spać!
- Weź kredyt hipoteczny we frankach...


Jako dziecko byłem bardzo wierzący i wiele się modliłem. Sądziłem, że  Pan Bóg spełni każdą moją prośbę.
Modliłem się przykładowo długie dwa tygodnie o upragniony rower. Ale cud nie nastąpił...
Byłbym się pewnie obraził na Pana Boga, ale dałem mu jeszcze jedną szansę.
Ukradłem sobie w końcu ten rower a następnie modliłem się gorliwie 2 tygodnie, aby mój czyn nie został odkryty.
Tym razem dobry Pan Bóg mnie wysłuchał...


Rolnik wezwał do swojej krowy weterynarza. Po jego przybyciu wyjaśnił, że krowa w ostatnim czasie mocno zezuje. Weterynarz przyjrzał się krowie z przodu i z tyłu, a następnie wsadził jej w zad koniec węża ogrodowego i z całej siły dmuchnął w jego drugi koniec. Zez zniknął jak ręką odjął.
Po jakimś czasie weterynarz został ponownie wezwany do tej samej krowy. Zez znowu się pojawił. Lekarz cierpliwie powtórzył całą procedurę, a następnie poprosił rolnika, aby ten dla utrwalenia powtórzył cały zabieg.
Ten wyjął końcówką węża z zadku krowy, włożył tam jego odwrotny koniec, a następnie potężnie dmuchnął

Zdziwiony lekarz poprosił o wyjaśnienie tego niezwykłego zachowania:

- Może i jestem prostym wieśniakiem ale chyba nie mysli pan, że będę dmuchał z tej samej strony co pan.
To przecież niehigieniczne!

3

(89 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Kobieta i mężczyzna w przedziale pociągu dalekobieżnego. Początkową ciszę przerywa mężczyzna:
- Przepraszam, można spytać o pani imię?”
-  Mam na imię Carmen... właściwie Krystyna ale nie lubię tego imienia, więc wybrałam takie, które odpowiada moim zainteresowaniom. Rozumie pan? Car i men... A pan jak się nazywa?
Mężczyzna po krótkim zastanowieniu:
- Piwocipski jestem...

4

(68 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

big_smile

Uwaga kobiety – kinomanki!
Nowa technika stwarza nowe zagrożenia.
Jak donosi prasa branżowa, pewna mieszkanka Arizony zaszła w ciążę po obejrzeniu pornosa w 3D.


- Słuchaj stary, myjesz się po każdym stosunku?
- Tak, a co?
- Nic, uważam, że powinieneś się częściej... stosunkować


On i ona podczas “akcji”:

Ona: “Nazywaj mnie jak jakieś zwierzę...”
On: “Dzięcielinek kapustnik?”
Ona: “Nie! Jakieś groźne zwierzę..
On: Groźny dzięcielinek kapustnik!


Podczas rozprawy rozwodowej sędzia pyta (jeszcze)żonę:
- Coś jednak musiało panią w nim fascynować, skoro pani za niego wyszła...
Żona:
- Faktycznie, ale już to wydałam...



Częstszych wrzutów w Nowym Roku- sobie i Wam życzę big_smile

5

(1 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

"Stolarz z Nazaretu, niepełnoletnia matka, handlarze środkami odurzającymi i ich klienci czasowo zatrzymani"

Betlejem, Judea

Wczoraj w godzinach porannych lokalne władze zostały zaalarmowane przez zaniepokojonych mieszkańców.
Donieśli oni odkryciu w jednej ze stajni młodociannej matki, wraz z nowonarodzonym niemowlakiem.
Urzędnicy magistratu w towarzystwie policji dokonali  po przybyciu pod wskazane miejsce przerażającego odkrycia.
Zastali tam 14-letnię Marię Ś. i jej nowonarodzone dziecko. Noworodek owinięty był w szmaty, a za legowisko służył mu  żłób zwierzęcy.
W odtransportowaniu matki z dzieckiem do szpitala próbowali czynnie przeszkodzić pracownikom socjalnym niejaki Józef Ś., mieszkaniec Nazaretu, podający się za ojca znalezionego dziecka jak również wiejscy pracownicy najemni, oraz podejrzanie wyglądający obcokrajowcy, nazywający się  "mędrcami" i "królami ze Wschodnich Krain".

Dopiero zdecydowana postawa policji, która  aresztowała demonstrantów, umożliwiła zaprowadzenie porządku.
Obecnie trwa dochodzenie mające na celu sprawdzenia tożsamości obcokrajowców. Zachodzi podejrzenie, iż przebywają oni w Betlejem nielegalnie i w przestępczych celach. Podczas rewizji osobistej podejrzenia te potwierdziły się, gdyż znaleziono w ich posiadaniu znaczne ilości złota oraz  substancji odurzających.
Oni sami tłumaczyli nieskładnie  swój pobyt boskimi wskazówkami i astronomicznymi anomaliami. Podejrzane substancje chemiczne przesłano do zbadania do laboratorium. Postawiono im już zarzut posiadania i rozprowadzania substancji odurzających.
W kwesti pochodzenia znalezionego niemowlaka policja nie jest obecnie w stanie udzielić wyczerpującej odpowiedzi. Podający się za jego ojca Józef Ś. jest mężczyzną w średnim wieku i biorąc pod uwagę wiek matki dziecka, władze rozważają wszczęcie przeciwko niemu postępowania karnego z paragrafu o zakazane kontakty  z nieletnimi.

Próby przesłuchania najemnych pracowników rolnych, nazywających się "pastuszkami" nie przyniosły spodziewanych efektów. Znajdują się oni prawdopodobnie pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Ich opowieści o  objawiającym im się "skrzydlatym mężczyźnie w długiej, białej koszuli", który nakazał im udanie się w miejsce narodzin niemowlęcia i złożenia mu hołdu, są tego najlepszym przykładem.

Sama Maria Ś. poddawana jest obecnie badaniom specjalistycznym, mającym na celu ustalenia jej poczytalności.
Stanowczo twierdzi ona, że jest nadal dziewicą. Niepotwierdza ojcostwa Józefa Ś. utrzymując że, ojcem jej dziecka jest sam Pan Bóg.
Dodatkowo postawiono jej zarzut narażania swego dziecka na utratę zdrowia poprzez niezabezpieczenie mu odpowiednich warunków bytowych po urodzeniu.
Rzecznik prasowy tutejszego szpitala wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie, w którym wyraził swe zaniepokojenie coraz częstszymi przypadkami ciąż wśród nieletnich, gdzie w grę wchodzą narkotyki i wykorzystywanie seksualne przez dorosłych.

Wesołych Świąt! big_smile

6

(9 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Borys, a pewny jesteś, że to buziak ma być?
Mnie to co innego przypomina... lol

7

(9 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Xps ma jedną, zasadniczą przewagę nad Benedyktem. Nie jest Niemcem smile

8

(1 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Może śmieszyć ale... nie musi wink

Wczoraj, moi drodzy, poszedłem sobie na randkę. Z dziewczyną. Ładną, zgrabna i miłą.
Czekała na mnie na umówionym miejscu. Daliśmy sobie buzi i nie bacząc na okrutny mróz, podrałowaliśmy z uśmiechem na twarzy do najbliższej pizzerii. Zajęliśmy strategiczne pozycje
I poczęliśmy łypać oczami na kelnerkę, patrząc sobie od czasu do czasu zalotnie w oczy.
Po kilku minutach ufarbowane na jasny blond indywiduum podeszło do naszego stoliczka
I zakomunikowało uprzejmie, że możemy zamawiać.
- Capriciosę poproszę - zaszczebiotała moja najsłodsza, mrużąc słodko oczka i wypinając do przodu klatkę piersiową, aby mały biuścik wydawał się większy.
- Serową! - zażyczyłem sobie, rozkładając łapki na bok, abym wydał się bardziej męski.
Uwielbiam ser! I jestem smakoszem! To prawda! Wyjątkowo wkurwia mnie, kiedy ktoś w bezczelny sposób chce oszukać me kubki smakowe i zrobić ze mnie wała. O jak mnie to wkurwia!!
Uprawialiśmy sobie dalej miłą konwersację, mrużąc oczka, tworząc różne wygibasy rączkami, paluszkami i plecami, aby w oczach partnera wydać się bardziej sexy. Po około dwudziestu minutach stworzenie z włosami koloru obsikanej słomy zakotwiczyło do stoliczka, rzuciło na pokład dwa dzbanuszki z sosami i sztućce. Nie jadłem nic od rana, zatem widok jedzenia spowodował natychmiastową reakcję wygłodzonego żołądka.
- Nie bucz... - zamarudziłem cichutko, głaszcząc się czule po brzuszku - ...zaraz będzie uczta.
Aby wypełnić jakoś czas, rzuciłem jeszcze słodki komplemencik partnerce, spojrzałem na jej zgrabne bioderko, które wystawiła w moja stronę, uspokoiłem chuć, która od razu wlazła mi na głowę i wreszcie doczekałem się.
Jasnowłosa kelnereczka z głupiutkim uśmiechem rzuciła na stół dwa pieczone przysmaki.
"Żreć!" - ryknęło moje wnętrze, a gdybym się nie opanował, to ślina zwisała by mi z pyska jak bezpańskiemu psu, co to waruje przed sklepem mięsnym.
Mmm!... - pomyślałem i odkroiłem sobie pierwszy kęs.
Mmm...- pomyślałem z mniejszym entuzjazmem i odkroiłem drugi.
Mmmm??? - pomyślałem bez entuzjazmu i odkroiłem trzeci.
Zaczęło narastać we mnie wkurwienie. Spojrzałem namiętnie w oczy mej wybranki, gorąc jakaś mi wylazła na twarz, po czym wezwałem jasnowłosą kelnereczkę do stolika.
- Szanowna pani... - zagaiłem, rzucając spojrzenia w biust mej wybranki - ...ja zamawiałem pizze serową, tzn cztery sery, tzn po włosku “Quattro Formaggi”  - rzekłem uprzejmie, choć wkurwienie kąsało mnie od środka coraz bardziej.
- Ależ to jest serowa i są cztery sery... - zabełkotało farbowane  stworzenie, mierząc mnie nienawistnym spojrzeniem - ...mozzarella, gouda, feta i brie.
Moje wkurwienie sięgnęło zenitu! Kurwa! Jak ja nienawidzę, jak ktoś robi ze mnie wała!
Ale nie mogę przecież zachowywać się tak w obliczu obiektu mych uczuć gorących jak ta zjebana pizza.
Zatem - opanowanie, uprzejmość i dyplomacja.
- Szanowna pani - wykrztusiłem i o mało się nie udławiłem, bo moja wybranka zmieniała sposób siedzenia i pokazała kawałek uda - ...to nie jest mozzarella!
- A co to jest?! - zagdakała źle przerobiona szatynka, patrząc na mnie jak mały Kazio na kacze gówno, w które przed chwila wdepnął bosą stopą.
- To nie jest mozzarella... - powtórzyłem ...to jest jakiś chory niskiej jakości wyciek z brudnych, krowich cycków, zababrany najtańszym chemicznym zagęstniaczem z podrzędnej wytwórni i odrobiną nieczyszczonej soli, uformowany w świńskim korycie i ugniatany brudnymi pazurami chorego na świerzb rolnika, zapakowany w pochodzącą z odzysku z wysypiska folię i udający teraz mozzarelle!!!
- To również nie jest ser brie... - kontynuowałem kulturalnie, wskazując na podejrzanie wyglądająca papkę ... - przecież to wygląda na kocie gówno, wysrane przez starego, piętnastoletniego kocura, który pod nieobecność właścicieli wpierdolił cały litr maślanki, a potem po przyjęciu tak niesamowitej ilości niebezpiecznego pokarmu rozjebało mu jelita. Następnie to pozbierano, pleśnią nie trzeba było infekować, bo kot miał jelita zagrzybiałe od lat czterech, następnie dodano trochę soli, zapakowano do pudełeczka i teraz to znalazło się na mojej pizzy, nokautując me powonienie i zmysł smaku.
- Czy to ma być stopiony ser gouda?-  napędzałem się dalej, biorąc na widelec lekko zółtą papkę, śmierdząca starymi skarpetami i spoglądając na coraz bardziej pełną nienawiści i ogłupienia twarz kelnerki - ...przecież to wygląda na sfermentowany mocz bydlęcy, wymieszany ze zjełczałym mlekiem, zagęszczony zatęchłą mąką ze zbożowych odpadów, nasączony sztucznym odorem ze skarpet starego sybaryty, który od dwudziestu lat nie zmienia obuwia i sprzedawany jako ser do skąpych właścicieli podrzędnych pizzerii.
- To również nie jest ser feta...  - wyjaśniałem na koniec, czując, jak moje męskie ego w oczach partnerki rośnie, niczym męskość na widok kobiecych krągłości . - Cóż to ma wspólnego ze wspaniałą fetą z greckich łąk? Toż to melasa z baranich jąder, zmiksowanych z wytłokami z cycków starych owiec, zapaprana brudna woda z podrzędnej studni! Takie coś można kupić tylko w Polsce, żeby ogłupiać klientów!
- Dawać tu coś normalnego!! - ryknąłem, bo moje wkurwienie sięgnęło zenitu.
- Moja jest pyszna - powiedziała na to cichutko moja wybranka , podziwiając mą męską agresję.
- Skoro jest pyszna, to dajcie mi taką samą i zabierzcie mi tego niejada z talerza, bo mój pies nie chciałby na to ogonem powachlować - podsumowałem, posyłając namiętny uśmiech w stronę dziewczyny.
Kelnerka zabrała pizze, zaniosła ja do kuchni, z której dotarły  jakieś brutalne odgłosy.
Potem wszystko wróciło do normy.
Uprawialiśmy dalej, z moim nowym kochaniem, kunsztowną konwersację.
Nie minęło dziesięć minut, kiedy na stole pojawiła się nowa pizza. Przyniosła ją kelnerka, a obok niej stanął kucharz. Po chwili dołączył kierownik restauracji, również życząc mi smacznego.
- Smacznego! - życzyli mi oboje, uśmiechając się uprzejmie.
- Dziękuję! - odrzekłem, patrząc triumfalnie na partnerkę, w oczach której musiałem w międzyczasie wyrosnęć na prawdziwego bohatera.
Żołądek, który ostatni posiłek spożywał kilkanaście godzin wcześniej coraz głośniej domagał się swoich praw.
- Nie bucz... - powiedziałem mu, licząc że  tym razem będzie git.
Dorwałem sztućce i nie patrząc na ciekawskie spojrzenia kelnerki i kucharza, począłem spożywać.
Odkroiłem, spróbowałem, przełknąłem.
O żesz do kurwy nędzy, rypanej na leningradzkim dworcu w mroźną, zimową noc, przez stado niedożywionych ruskich wojaków z 146 dywizji, za cztery konserwy tuszonki!!!
- Szanowni państwo - rzekłem, odkładając na bok sztućce -...skorzystam z tej nadarzającej się okazji, iż jesteście państwo w moim pobliżu.
- Coście tutaj znowu razem napsocili?! - zapytałem, omiatając pełne zdziwienia i zdenerwowania twarze.
- Czy to są oliwki? - zapytałem, ukazując nabitę na widelec czarna kuleczkę
- Czy wyście w swym życiu kiedykolwiek oliwki jedli? - rzuciłem retorycznie, aczkolwiek z politowaniem.
- Przecież to wygląda jak kozie bobki, namoczone w błocie i posypane dla lepszego efektu solą do posypywania ulic. Coś takiego oferujecie mi na kolację?
- A  czy to można nazwać szynką? - rzuciłem z kwaśną miną, wymachując łapkami dla lepszego efektu.
- Skąd to macie? Czy to jakiś skąpy rolnik biedaczyna ciężko niedowidzący, starego psa ukatrupił tłuczkiem do schabów, potem z jeszcze żywego zdarł futro, przy pomocy obieraczki do ziemniaków i wędził biedaka nad ogniskiem ze starych opon, podsycanych benzyną , bo się nie chciało palić i dla lepszego aromatu?! A potem wam sprzedał jako pierwszorzędną szynkę?!
- A to co jest? Ppapryka? Przecież to wygląda jak...
Nie dokończyłem, bo poczułem straszny ból w okolicach szczęki i zrobiło mi się czarno przed oczami.
Ocknąłem się kilkanaście minut później.
Leżałem samotnie przed restauracją w podartym ubraniu i z obita twarzą.
Następnego dnia dostałem smsa od wybranki, że więcej się nie spotkamy i że umówila się z kucharzem z tej pierdolonej pizzerii.


Pozdrawiam wszystkich wiellbicieli włoskich podpłomyków big_smile

9

(4 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

big_smile

10

(9 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

TMZ - samiuśka prowda big_smile

A akcja z paczkami szlachetna.

A jak ją jeszcze nasz xps pobłogosławi to ... wchodzę w to cool

11

(89 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Pewien mężczyzna, zmęczony całym tygodniem ciężkiej pracy, wybrał się wieczorem na drinka do pubu niedaleko jego domu. Siedząc nad szklaneczką whisky zauważył śliczną dziewczynę, która nieopodal samotnie sączyła colę z wysokiej szklanki.
Ich spojrzenia skrzyżowały się. Ośmielony miłym uśmiechem mężczyzna zagadnął nieznajomą i wkrótce rozmawiali, oczarowani sobą nawzajem.
Po kilku godzinach ( i jeszcze paru drinkach), kiedy zamykano lokal, on zaprosił ją do siebie.
Posłała mu zawstydzone spojrzenie i wyszeptała:
-Musisz wiedzieć, że ja jestem porządną dziewczyną i…
Uspokoił ją czułym pocałunkiem.
Wyszli.
W mieszkaniu jednak atmosfera ponownie zaczęła się robić gorąca i pokonując opory nieznajomej, mężczyzna zaczął „przystępować do rzeczy”, najpierw jednak uległ jej nieśmiałym prośbom i przygasił światło.
Rozbierał ją namiętnie, gdy nagle, zorientował się, że widzi jakieś dziwne, słabe migotanie.
Zignorował to i kontynuował, lecz migotanie stawało się coraz wyraźniejsze, do tego najwyraźniej dobiegało gdzieś spomiędzy smukłych nóg. Zdumiony rozpiął jej spodnie, nieśmiało odchylił majteczki…
W tym momencie oślepił go błysk i zobaczył pulsujący napis:
"You are the 999,999th visitor: Congratulations you WON!!!"

12

(187 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Przychodzi informatyk do sklepu i zwraca się do sprzedawcy:
- Poproszę środki do czyszczenia portów wejścia/wyjścia.
- Że co?
- Tfu... pastę do zębów i papier toaletowy.


- Moja sąsiadka jest ekstra laską, ale to straszna sucz
- A to czemu ?
- Zmieniłem jej całą instalację elektryczną, a ona ani razy nie zrobiła mi dziękuję...


- Jaro ma być pochowany na Wawelu.
- Stary, nie wkurwiaj mnie!
- Ale pojutrze.
- A, to w porzo...


"Jezu, zostań królem Polski" - prosili wyznawcy.
"Królestwo moje nie jest z tego świata" - odrzekł Pan.
"To się świetnie składa, bo nasz kraj też nie jest zupełnie normalny"

13

(68 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Errata do Kamasutry:
"W trakcie seksu osoba z katarem zawsze powinna być na dole"


U fryzjera:
- Ostatnimi czasy stracił pan dużo włosów, trzeba by coś z tym zrobić...
- Już zrobiłem, wniosłem o rozwód


Nie ma takich przeszkód, których byśmy sobie w Polsce nie mogli stworzyć.


- Jaką szkołę musi ukończyć polityk, żeby spełnił wszystkie swoje obietnice?
- Hogwart.


Żart studencki: "Z tego co pamiętam z wykładów..."


Profesor do studentów:
„Ta inteligencja to was ciągle prześladuje, ale wy jesteście szybsi“


Jak powiedział pewien kat: "Każdy ma prawo być trochę porąbany".

smile

14

(187 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Pytanie reportera do 90- latka,  obchodzącego wraz z żoną Diamentowe Gody.
- Które lata Waszego małżeństwa uważa pan za najszczęśliwsze?
Ten odpowiada po dłuższym zastanowieniu:
- Te 6 lat.......  w ruskim łagrze

15

(68 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Mężczyźni kochają kobiety, kobiety kochają dzieci, dzieci kochają chomiki. W druga stronę to jakoś nie działa.


Młodszy pyta starszego:
- Nie wiem czy kupić sobie psa, czy się ożenić?
- To zależy, czy chcesz mieć zasrany dywan, czy życie...


To całe euro jest jak seks z  facetem. Najpierw będą problemy z wprowadzeniem, a jak już się to wreszcie uda, to zaczną się problemy z utrzymaniem stabilności.


Jak nazywa się najbardziej ekonomiczny motor świata?
Kobieta. Wystarczy parę kropli  … raz na dziewięć miesięcy...


Moja przyjaciółka powtarzała wielokrotnie, że chce mieć dziecko. Dla świętego spokoju przyniosłem jej w końcu jedno. Wtedy zaczęła głośno krzyczeć...
Ech, te baby, same nie wiedzą czego chcą...


Spodnie są ważniejsze od żony. Istnieje wiele miejsc, do których można iść bez żony i niewiele, dokąd można iść bez spodni...



Słuchajta Barry White'a i ...coś wrzucajta tongue

16

(28 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Przed wojną w kantorze sklepu kolonialnego wypisywane są rachunki dla stałych klientów.
- Mosze... - pyta jeden z młodszych subiektów – ...a powiedz ty mi, czy słowo „k.rwa“ to się piszę przez „u“ zamknięte czy otwarte?
- Ja nie wiem, Aaron, i nie chcą tego wiedzieć, a Tobie to bym radził żeby zaczynać jednak od „Szanowna Pani“

17

(28 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Rayban, znaczy się, jadamy w tych samych lokalach big_smile wink
Ostatni się mnie podobuje...:)


Dwóch gości zasiedziało się w barze:
- Co powiesz żonie?
- "Dobry wiecz...", - więcej nigdy nie zdążę...


- Wczoraj łaziłam po sklepach.
– Oooo....Shopping?
– Nie, patrzing.


On i ona żyją ze sobą na kocią łapę. Dzielą się sprawiedliwie obowiązkami.
Po kolacji on zmywa naczynia. po chwili odwraca się do niej, patrzy głęboko w oczy i pyta:
- Wyjdziesz za mnie?
Ona ze łzami szczęścia w oczach:
- Tak!
On:
- ...ze śmieciami....


Spotyka się dwóch kumpli. Jeden strasznie zafrasowany. Zagaduje drugiego:
- Boszsz... jak ten czas szybko leci!!! Coś strasznego!!! Mój syn już ma już dziewięć lat!!!
- To i dobrze. Pomocnik Ci na stare lata rośnie. Dlaczego się tym przejmujesz?
- K..a, do szkoły go zapomniałem posłać.... !!!

18

(260 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

He,he...  xps, chyba coś za ostro ostatnio w budownictwo poszedłeś...
Mam nadzieję, że nie w Swiebodzinie... wink wink wink

To jeszcze cuś - tym razem słonecznego
[url]http://www.youtube.com/watch?v=fvi8h1F0DPE&feature=related[/url]

19

(260 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

[url]http://www.youtube.com/watch?v=58iXypYPNrw&feature=player_embedded[/url]

Filmik na Halloween. Wesołych Swiąt! wink

20

(28 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Szef firmy pogrzebowej spędza noc z prostytutką. Rano, już ubrany pyta na odchodnym:
- Zyczy sobie pani zobaczyć go jeszcze ostatni raz...?


Dziewczyna na randce z lakiernikiem samochodowym.
- Podejdź i powiedz jaki mam kolor oczu...
On po dłuższej chwili przyglądania się:
- Coś pomiędzy „Ametyst srebrny metalic” a „ Blue steel 467R”


Ojciec do córki ubranej w nowy strój kąpielowy:
- Twój strój przypomina mi tego przewodnika tatrzańskiego z Zakopanego...
- Dlaczego?
- On też wszystko nam pokazał...


Rozmawiają dwie krakowskie prostytutki:
- Interes idzie coraz gorzej. Trzeba będzie przenieść się do Warszawy i zacząć wszystko od początku...
Druga niepewnym głosem:
- Znaczy się, jako dziewice?


Koleżanki. Jedna:
- Wiesz, czytałam, że prace domowe powodują impotencję...
Druga:
- Wiedziałam, że mój musi gdzieś dorabiać...

21

(68 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

To sem ja... Jako se bydlite?:)

Uratowani górnicy z Chile są jak polscy studenci przed egzaminem. Miesiącami nie kiwnęli nawet palcem, a tu nagle trzeba niespodziewanie wyjść i się zaprezentować...

Jaka jest różnica między facetem, który ma siedem córek, a takim, który ma 7 milionów?
Milioner chce więcej...

Z życia blondynki:
„Co za nudne party! Jak tylko znajdę swoją spódnicę – wychodzę!”

Jak żegnają się wampiry - lesbijki?
„Do zobaczenia za miesiąc...”

Sam seks jest średnio interesujący. Ale we dwójkę...

Tekst z męskiej toalety (nad pisuarem):
„Podejdź bliżej, on jest krótszy niż Ci się wydaje”

Apple porzuciło ostatnio plany wprowadzenia na rynek w najbliższym czasie iPod-a dla dzieci.
Chodzą słuchy, że planowana nazwa produktu - „iTouch Kids” nie została dobrze przyjęta.


Jak wstęp podpowiada byłem trochą w Czechach. Nie pierwszy zresztą raz.
Pomimo to nadal nie wiem, czy w knajpie wejść do toalety z napisem "Damy" albo "Pani"
Innych możliwości nie ma... big_smile

22

(10 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

A' propos pijackie...
Niektórzy to jeszcze po pijaku pracować muszą... smile

[url]http://www.youtube.com/watch?v=VoNWDddj_cY[/url]

23

(1 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Moja żona według jakiegoś tam horoskopu jest ze znaku Ziemi.
Ja natomiast w tym horoskopie jestem ze znaku Wody.
Teraz rozumiem dlaczego nasze pożycie to jedno wielkie bagno!

Coś dla pań urodzonych w dniu 23 sierpnia - Lew.
Pomyśl! O mały włos, a zostałabyś Panną przez całe życie!

...tej nocy Byk wejdzie w Pannę i mogą wyjść z tego Bliźnięta.

Horoskop na przyszły tydzień dla Panny.
Może się wydarzyć, że ktoś będzie ci chciał obrobić d*pę.
Jest na to sposób! Wystarczy tylko obrócić się przodem!
smile

24

(78 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

Szpital. Budzi się facet, cały w gipsie. Sąsiad go pyta:
- Co ci się stało?
- Pamiętam, że pode mną się zatrzęsło, potem cały pokój zaczął chodzić. Podrzucało mnie pod sufit i spadałem, i tak wiele razy. Słyszałem krzyki, jęki, płacz... Potem mnie ścisnąło w pół i straciłem przytomność. Obudziłem się tutaj.
- Rany, to co to była za katastrofa?
- Żadna katastrofa, żona orgazm miała.

Mąż do żony:
- Dzisiaj w autobusie był taki tłok, że jakaś kobieta urodziła!
Żona do męża:
- To nic! Wczoraj w metrze był taki tłok, że zdaje się, że zaszłam w ciążę...

Noc. Mąż z żoną w łóżku. Żona słyszy przez sen:
- Kochanie, to wobec tego może seksik?
Żona zaspanym głosem:
- Zmęczona jestem, głowa mnie boli... A i okres lada dzień dostanę...
Mąż:
- Śpij, śpij... Ja nie do ciebie. Przez telefon rozmawiam...

Na środku jeziora wędkarz złowił złotą rybkę. Ta mówi: - spełnię twoje trzy życzenia
- Ale ja niczego nie potrzebuję. Mam duży dom, dwa samochody, firmę, świetnie zarabiam...
- No wiesz, to może chociaż jedno życzenie, żeby nie było, że nie spełniam!
- No dobra. Zrób tak, abym zawsze miał orgazm jednocześnie z żoną!
Rybka uderzyła ogonem o wodę i zanurzyła się w głębinie. Nim wędkarz dopłynął do brzegu szczytował już pięć razy.

25

(187 odpowiedzi, napisanych Dowcipy i humor)

dobre, dobre... smile
pierwszy wymiata lol