On i ona żyją ze sobą na kocią łapę. Dzielą się sprawiedliwie obowiązkami.
Po kolacji on zmywa naczynia. Po chwili odwraca się do niej, patrzy głęboko w oczy i pyta:
- Wyjdziesz za mnie...?
Ona ze łzami szczęścia w oczach:
- Tak!
On:
- ...ze śmieciami....
Taksówkarz wiozący marynarza gna na łeb na szyję we mgle jak zupa.
- Jak pan w takiej mgle potrafi tak szybko jeździć? - niepokoi się marynarz.
- A jak wy sobie radzicie we mgle na morzu?
- Pływamy według przyrządów.
- No właśnie, ja też - za siedemdziesiąt groszy będzie dworzec kolejowy.
Ojciec wysyła swego syna po wódkę. Ten pyta:
- A kasa?
- Z kasą to każdy głupi da radę.
Syn wychodzi, wraca po pięciu minutach, stawia flaszkę na stole.
Ojciec bierze ją - pusta!
- Coś ty przyniósł, tu niczego nie ma!
- Z pełnej to każdy głupi się napije.
Szef do pracownika:
- Eksperci twierdzą, że poczucie humoru i odrobina dowcipu w pracy rozluźnia napięcie i daje moment wytchnienia w monotonii dnia codziennego, szczególnie jeśli praca jest stresogenna. Zgadza się pan?
- No tak.
- Puk puk.
- ?!?
- No, puk puk!
- Kto tam?
- Jest pan zwolniony.
Wyjeżdża mąż w delegację.
- A nie będziesz mnie na tej delegacji zdradzał?
- Kochana, ja jestem menadżerem, a nie jasnowidzem.
- Moja sąsiadka jest ekstra laską, ale to straszna sucz.
- A to czemu ?
- Zmieniłem jej całą instalację elektryczną, a ona ani razy nie zrobiła mi dziękuję...
- Jaro ma być pochowany na Wawelu.
- Stary, nie wkurwiaj mnie!
- Ale pojutrze.
- A, to w porzo...
Rozmawia przez telefon dwóch kumpli. Jeden się uskarża:
- Stary, ale mam kaca po wczorajszym! Wypiłem tyle, że nawet nie pamiętam, jak wróciłem od ciebie do siebie do domu.
- To wpadnij do mnie na klinika.
- Nie ma mowy, odrzuca mnie.
- To chociaż odnieś mojego kota i weź swoją czapkę.
- Panie kapitanie, taka piękna pogoda, morze spokojnie, a co noc tak buja, że nie można wytrzymać, może mi pan to wytłumaczyć?
- Na dziobie zakwaterowaliśmy nowożeńców.
Niedawno pojawiły się pierwsze na świecie mówiące pralki automatyczne.
Oto jak działają: - Włóż proszę białe pranie... Dziękuję. Uwaga, dozuję proszek i nalewam wodę. (Po chwili) ... Halinaaa!! Na koszuli Stefana są ślady szminki!!!
Jeżeli ktoś jest niezastąpiony, to oznaczy jedynie tyle, że firma, dla której pracuje, jest źle zorganizowana. /Ephraim Kishon/
Jarosław K. na wizycie u seksuologa dalej uskarża się na napięcie, stres, nerwy... Na co lekarz:
- Kiedy radziłem panu by wyp......ł pan fajne babki ze swojej partii, nie miałem na myśli tego, co pan zrobił.
- Dlaczego do tej pory nie wysłano kobiety na księżyc?
- Jeszcze nie wymaga czyszczenia.
Na hotline zatrudniłem dresiarza. Ma największe doświadczenie w odbieraniu telefonów.
Co by było gdyby pod Smoleńskiem zginęli obaj bracia Kaczyńscy?
Pilot zostałby pochowany na Wawelu.
Dwóch amerykańskich pastorów podróżujących po Niemczech postanowiło pójść na nabożeństwo. Nie znając niemieckiego uznali, że najbezpieczniej będzie, jeśli będą robić to, co siedzący przed nimi dystyngowany pan.
Podczas nabożeństwa pastor coś ogłosił i dystyngowany pan powstał z ławki. Obydwaj Amerykanie zerwali się na równe nogi budząc ogólną wesołość. Po skończonym nabożeństwie przybysze odkryli, że pastor mówi po angielsku i zapytali go, co tak rozśmieszyło zgromadzonych.
- Zapowiadałem chrzest i poprosiłem ojca o powstanie...
Nie wiem jak wy, ale ja jakoś tak mam, że bardziej wolę żony kolegów, niż kolegów żony.
Paradoks XXI wieku:
- Coraz więcej gejów na świecie, chociaż się nie rozmnażają...
- Córeńko, chcesz mieć braciszka?
- Tak, tatku.
- To śpij!
Przy podpisywaniu umowy kredytowej:
- Wykształcenie?
- Wyższe.
- Stan cywilny?
- Czy ja muszę odpowiadać na to pytanie?
- Niestety umowa tego wymaga.
Klientka nachyla się i szeptem mówi:
- Dziewica...
Stacja paliw.
Młoda dziewczyna podchodzi do kolegi do kasy i pyta:
- Dzień dobry czy ma pan może rajstopy?
Na co kolega zupełnie poważnie odpowiada:
- Przykro mi, dzisiaj nie założyłem.
Siedziałem sobie spokojnie w pubie przy barze zajmując się swoimi sprawami, gdy nagle podszedł do mnie ten koleś i powiedział:
- Wyglądasz na pie*rzonego pedała!
Byłem tak oburzony, że natychmiastowo wyzwałem go na pojedynek w tańcu!
[autentyk] (K)umpel chciał się przebrać na Halloween za 100% geja, poszedł do (F)ryzjera (ewidentnego geja):
K: Proszę mnie ściąć tak, żebym wyglądał jak totalny pedał.
F: Czyli mam zostawić tak jak jest?
W aptece:
- Poproszę trzydzieści paczek prezerwatyw.
- Dać panu torebkę?
- E, nie trzeba, ładna jest!
- Jola, dokąd tak pędzisz?
- Dzwonił Adrian i powiedział, że chętnie pogra w bilard. Powiedział, że ma kija i dwie bile, a ja mam tylko przynieść swoje łuzy.
- Szczepan, ale laskę spotkałem! Jest taka, taka...
- Jaka?!
- Na jej widok robi się ciasno w spodniach!
- Z przodu czy z tyłu?
Komentator sportowy ochlał się, a ma komentować mecz eliminacyjny polskiej drużyny z Kazachstanem. Komentarz jako, że strasznie strasznie się nałoił wyglądał mniej więcej tak:
- Gra tossszy się na prawej ssszztronie boiska .... gra toczy się na lewej sszztronie boiiszka ......na prawej .... na lewej.....na prawej ........na ....... k*wa, zupełnie jak w tenisie!!!
Kurczak i jajko leżą w łóżku. Kurczak zadowolony pali papierosa z błogim uśmiechem, jajko wkur*ione patrzy ze złością na niego. W końcu odwraca się naciąga kołdrę na siebie i mówi ze złością :
- W końcu udało się nam odpowiedzieć na TO odwieczne pytanie !
Sierżant do wartownika:
- Szeregowy! Jakie auto przed chwilą wyjechało?
- Zielone! Panie sierżancie!
- To wiem do ciężkiej ch*lery! Numer jaki?!!!!
- Biały! Panie sierżancie!
Jeśli któregoś dnia stwierdzisz, że nie możesz wejść w system na prawach administratora, to nic innego jak tylko to, że dzieci ci dorosły...