1

Temat: Armia i jej orly....

Ciemna noc, amerykański bombowiec leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krąg, zapala się czerwona lampka, następnie zielona, grupa komandosów wyskoczyła nad celem. Z wyjątkiem jednego...
Dowódca: Skacz...
Tchórzliwy komandos: Nnnie...
Dowódca: Dlaczego nie?
Komandos: Bbbo się bbboje...
Dowódca: Skacz, bo pójdę po pilota!
Komandos: Ttto idź...
Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d..ie.
Skacz • mówi pilot • bo cię wyrzucimy siła...
Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: Nnnie, bbbo się bbboje...
W ciemnoci słychać kotłowaninę, w końcu udaje im się wypchnąć go z samolotu.
Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu:
• Silny był • mówi dowódca.
• Nnno, chhhyba cco tttrenował...

Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow.

2

Odp: Armia i jej orly....

Jeden żołnierz mówi do drugiego:
-Chodź, porobimy sobie jaja z dowódcy jednostki.
Na to drugi:
-Wiesz, co? Ja pie**olę, już porobiliśmy sobie jaja z dziekana...

Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow.

3

Odp: Armia i jej orly....

Dobrrry smile

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

4

Odp: Armia i jej orly....

Dwadzieścia lat temu Józek Gąsienica spod Zakopanego został wezwany do odbycia służby wojskowej. Pierwszego dnia dostał przydziałową szczoteczkę i pastę do zębów. Po południu dentysta wojskowy wyrwał mu dwa zepsute zęby. Drugiego dnia dostał przydziałowy grzebień. Po południu regulaminowo ogolono go na zero. Trzeciego dnia dostał przydziałowe majtki. Żandarmeria szuka go do dziś....

5

Odp: Armia i jej orly....

Mój sąsiad(54 lata) opowiadał historię kiedy był na komisji wojskowej
K:No to do jakiego miasta chcesz iść na służbę?
S:Nie mam zielonego pojęcia, jest mi to obojętne.
K:No to Przemyśl.
S:A no przemyślę, przemyślę

6

Odp: Armia i jej orly....

Łooo, ludzie! jak ja byłam na komisji poborowej to były jajca! W przenośni i dosłownie wink
Tylko, że ja byłam prawie po drugiej stronie barykady. Konkretnie to sekretarz komisji lekarskiej.
Jeden gościu wyszedł z przebieralni rozebrany do naga, a ja akurat użerałam się z jakimś nieczytatym i niepisatym, żeby 3 krzyżyki postawił w miejscu podpisu (nota bene w czasie prac tej komisji przeżyłam szok uświadomiwszy sobie, że wskaźniki analfabetyzmu w Polsce wcale nie są wyssane z palca - smutne, ale prawdziwe...). No, w każdym razie golusieńki młody człowiek wychodzi z przebieralni, a ja siedzę do niego bokiem. Zorientowałam się, że jakieś poruszenie jest wśród lekarzy, a potem zarejestrowałam głównego lekarza jak wyskakuje zza biurka i leci z rozwianym fartuchem w stronę jakiegoś chłopaka. Niestety tak pobiegł, że ... NIC nie zobaczyłam, ten fartuch mi wszystko zasłonił! hmm Wepchnął go do przebieralni, pogadał z nim i jego bratem i wszystko wróciło do normy. Komisja zachowała potem kamienny spokój do końca pracy. Jak ostatni poborowy opuścił pomieszczenia, tośmy dopiero mieli używanie, a najbardziej wszyscy śmiali się ze mnie, że tego nie widziałam.
Swoją drogą okazało się, że ten chłopak to debil - tak po prostu. Rozumiał tylko najprostsze polecenia - usiądź, idż tam, możesz iść do brata (dlatego ten brat był w obstawie, bo sam chłopak by nic nie załatwił). Ale miał kumatych rodziców - nauczyli go, że jak ma się podpisać, to ma otworzyć swój dowód osobisty i PRZERYSOWAĆ LITERKI swojego imienia i nazwiska. Tak więc zaskoczył mnie tu na plus w porównaniu z tymi niby normalnymi, którzy jak im pokazywałam palcem "Tu wpisz dzisiejszą datę (wymieniałam datę), a tu się podpisz" zaczynali koślawo pisać "dzisiejsza...". No więc im przerywałam i dyktowałam cyferki.
Badanie wzroku zawsze zaczynało się pytaniem pielęgniarki, czy chłopak zna litery, bo bez tego przecież z tablicy nawet tego wielgachnego "A" nie przeczyta. Śmieszne? Nieee, smutne...
A jednego poborowego wysłałam osobiście do wojska. Mam nadzieję, że mi to kiedyś wybaczy... roll Pamiętam, że to był Józef. Chłopak przedstawił dokumenty, zaświadczenia lekarskie, zdjecia rentgenowskie itp, itd, że jest ciężko chory - rak płuc w zaawansowanym stadium. Faktycznie cała komisja była wstrząśnięta, że taki młody a naprawdę pójdzie niedługo do piachu. Wszyscy szu szu szu... szeptem, żeby nie mówić o tym głośno przy chłopaku i z miejsca dostał kategorię E. Ja wypisuję decyzję, zbieram te wszystkie jego kwity do koperty i mój wzrok padł na zdjęcie RTG i z bezbrzeżnym zdumieniem na głos czytam: "Ale to jest zdjęcie faceta >>Xxxxxxx Józef, lat 54<<!". No i wyszło szydło z worka - chłopak przyniósł kwitki swojego ojca, też Józefa. Przewodniczący komisji mało gazety nie spalił papierosem z wrażenia.
Nie dziwota, że naród tak urzędasów nienawidzi, no nie? smile

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

7

Odp: Armia i jej orly....

Siapuka, ty to masz przeżycia!  smile
Mam nadzieję, że nie odbiły się negatywnie na Twoim życiu erotycznym wink

Komisja wojskowa.
- Nowak!
- Jestem!
- Majtki w dół i pochylić się!
Rekrut posłusznie pochylił się i czeka.
Lekarz katem oka zerknął i dalej wypełnia formularz
- Podnieście jajka!
Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, z pod ściany doszedł go delikatny chichot siedzących pielęgniarek.
- Jajka podnieście!
Zacisną pięści, aż kłykcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać.
- Nie mogę! - wycharczał ostatkiem sił.
Lekarz popatrzył zza okularów:
- RĘKOMA!

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

8

Odp: Armia i jej orly....

To jest też z życia wzięte.

Mój kumpel poszedł do lekarza (przed poborem do wojska), gdyż miał mieć robione RTG.
Dostał polecenie rozebrać się do pasa, to się rozebrał ale nie w tą stronę big_smile

Biedak był tak zestresowany ze nie domyślił się na czym maja polegac te badania smile
Ale podobno babka była bardziej zmieszana niz on...

Jestem dobry w łóżku bo potrafię spać godzinami cool

9 Ostatnio edytowany przez Siapuka (2007-02-18 23:49:04)

Odp: Armia i jej orly....

Wyślij sms o treści: Pocałuj mnie w dupę pod numer 112 lub 997. Do wygrania dwie bransoletki z łańcuszkiem, darmowe zdjęcia oraz wycieczka do strzeżonego budynku. Życzymy powodzenia!

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

10

Odp: Armia i jej orly....

Witam serdecznie wszystkich tubylczych dowcipnisiów. Jako debiutancki dowcip rzucam coś, co już pewnie było...ale czego tu nie było?

Pedał wylądował w jednostce desantowej. Po pierwszych ćwiczeniach zwierza się ojcu:
- Tato, dziś skakaliśmy na spadochronach.
- I jak było synu?
- No na początku, gdy padła komenda: skok, skoczyli najodważniejsi.
- Ma się rozumieć, że i ty.
- No niezupełnie tatku. Później skoczyli ci mniej odważni.
- No to w tej grupie na pewno się znalazłeś.
- No...nie. Na końcu została nas garstka...no i oni wyskoczyli
- To ty tchórzu chyba w końcu też!!! - krzyczy coraz bardziej wkurwiony ojciec.
- No...w sumie to zostałem sam...i przyszedł pan dowódca...z takim wieeeeelkim bejsbolem
  i powiedział, że wsadzi mi go w dupę, jak nie skoczę.
Ojciec poirytowany i lekko wystraszony:
- No to wtedy już chyba synku skoczyłeś, prawda?
- No...tak, tak...tak troszeczkę...

And suddenly it all came clear to Farmer McDougal...

11

Odp: Armia i jej orly....

Było. Ale jak na debiut i tak niezle... smile

yossarian, hmm czyżby czytano teraz jeszcze moją ulubioną książkę? cool
O ile sobie przypominam, Yossariana "zniknęli"?

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

12

Odp: Armia i jej orly....

Książkę przeczytano bardzo dawno...za to kilka razy;) Bo genialna jest...

And suddenly it all came clear to Farmer McDougal...

13

Odp: Armia i jej orly....

Oswieccie mnie, bo wiem ze dzwoni ,ale nie wiem gdzie......  hmm

Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow.

14

Odp: Armia i jej orly....

Żołnierskie? Prosz...

Któregoś dnia zostaliśmy członkami NATO. Na drugi dzień po tym radosnym
przyjęciu nas do NATO polski pułkownik polskiego wojska wchodzi do swojego
polskiego biura. Tak patrzy z obrzydzeniem na to wszystko.
Podchodzi do swojego biurka, otwiera z równym obrzydzeniem swoją szufladę,
spogląda, krzywi się jeszcze bardziej i mówi:
- Burdel w tym NATO...

15

Odp: Armia i jej orly....

Qdray napisał/a:

Oswieccie mnie, bo wiem ze dzwoni ,ale nie wiem gdzie......  hmm

Zajrzyj tu moze....

http://en.wikipedia.org/wiki/Yossarian

W sumie to moglbym byc bezinteresowny... Tylko co bym z tego mial?

16

Odp: Armia i jej orly....

thx

Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow.

17

Odp: Armia i jej orly....

Amerykanie postanowili wysłać superszpiega do Rosji. Komputer wybrał najbardziej odpowiednie osoby, które następnie poddano długotrwałemu przygotowaniu i na podstawie osiągniętych wyników wyselekcjonowano najlepiej przygotowaną idealną osobę. Pod osłoną nocy dokonano zrzutu. Superszpieg puka do wiejskiej chałupy prosząc z doskonałym rosyjskim akcentem o gościnę (czytaj: o kawałek słoniny i pełną literatkę)..
Chłop przyjmuje wędrowca ale mówi:
-Mówisz jak nasz.. ale tyś chyba nie jest nasz...
Szpieg zdziwił się trochę, w końcu szkolenie było doskonałe i poprosił o harmoszkę. Zaczął grać, tańczyć, wycinać hołubce itd, ale na to  wieśniak:
-Grasz i tańczysz jak nasz.. ale.. tyś chyba nie jest nasz...
Na to szpieg poprosił o dymion i dawaj wychylać po kolei szklanice czystego samogonu,  oczywiście  nic mu.. Ale po tym chłop:
-Pijesz jak nasz.. ale tyś nie jest chyba nasz...
Szpieg nie wytrzymał i w końcu pyta chłopa o co biega! A chłop na to:
- Mówisz jak nasz, grasz i tańczysz jak nasz, pijesz jak nasz.. ale chybaś nie nasz.. bo wiesz.. u nas nie ma takich czarnych...

18

Odp: Armia i jej orly....

II Wojna światowa, do wali biorą kogo się da... Oczywiście padło też na Fąfare.
-Żona w lament... Jezzu co to będzieee... co to ct będzieeeeeee.....
Czego beczysz zabije dwóch trzech i wróce.
-A jak ciebie zabija?
-Mnie?! a za co ?

19

Odp: Armia i jej orly....

- Te, czemu ci czołgiści przywiązują kota do wieży czołgu?
- Wczoraj noktowizor przepili.

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

20

Odp: Armia i jej orly....

Szef Kompani w przemówieniu wstępnym do podchorążych
- Dowódca jednostki jest jak wasz ojciec a kapral jak matka ku.. wasza mać!

Generał Mac Arthura do amerykańskich żołnierzy pod Guadalcanal:
&#8220;Nie oczekuję od was, żebyście ginęli za swoją ojczyznę, ale tego żeby to tamte żółte SKUR*YSYNY ginęły za swoją."

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

21

Odp: Armia i jej orly....

- Marusia, gdzie tak podarłaś pończochy?
- O czołg zaczepiłam.
- O jaki znowu czołg?!
- Na pagonach.

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

22

Odp: Armia i jej orly....

- Kapralu, jakie ćwiczenia przeprowadziliście z szeregowymi?
- Obsługa, czyszczenie i strzelanie z karabinu AK-47 Panie Poruczniku!
- Były jakieś pytania?
- Tak. Jeden żołnierz pytał o skład ładunku miotającego naboje do karabinu.
- I...
- Udzieliłem odpowiedzi wymijającej Panie Poruczniku!
- A co konkretnie powiedzieliście?
- Nie pierd*l, Malinowski.

23

Odp: Armia i jej orly....

Poligon wojskowy. Młodzi żołnierze maja organoleptycznie poznać potęgę wojsk pancernych. Cala uroczystość jest dowodzona przez generała.
Wozy pancerne ustawiły się w szyku i gotowości:
Generał wydaje rozkaz:
- Pierwszy czołg, jazda...
Czołg ruszył z kopyta.
- Drugi, poszedł....
Drugi zachrzęścił gąsienicami i ruszył...
- Trzeci, jazda...
Nic.
- Trzeci, ruszaj, ruszaj...
Zero reakcji
- Kur*a, trzeci, jedziesz... &#8211; drze się generał.
Nagle otwiera się właz w czołgu i wychyla się głowa.
- Kur*a chłopaki, ja pierdo*e, wiecie co? Mam gadającą czapkę...

24

Odp: Armia i jej orly....

Niedaleko kantyny spotykają się dwaj żołnierze.
- Ej ty, leszczu, czemuś mi nie zasalutował?
- A ty, młocie, czemuś mi nie zasalutował?
- A kto ty jesteś?
- A ty?
- Jestem sierżantem!
- Ja też jestem sierżantem!
- Hmmm... A ile masz wzrostu?
- 180 cm!
- Ja też mam 180 cm! A ile ważysz?
- 80 kilo.
- I ja też 80 kilo. A...
W tym momencie indagowany salutuje i odchodzi. Pytacz go dogania:
- Słuchaj kolego, czemuś mi w końcu zasalutował pierwszy? Stopień mamy ten sam, wzrost też...
- Ale ty jesteś cięższy o jakieś 200 gram.
- Dlaczego?!
- A bo na ciebie już dawno chu..a położyłem.

25

Odp: Armia i jej orly....

Wykład z fizyki na Akademii Wojskowej.
- Wszystkie ciała rzucone do góry spadają na ziemię. To jest prawo ciężkości.
- A jeśli spadną do wody? - pyta jeden z kadetów.
- To już nie wasza sprawa. Tym zajmie się Marynarka Wojenna.

Uśmiechnij się - jutro możesz nie mieć zębów.