26

Odp: PRL-owskie

Mała kawalerka na siódmym piętrze, w "gomułkowskim" wieżowcu gdzieś na Mokotowie. Późny wieczór. W łóżku mąż i żona już kończą grę wstępną, gdy rozlega się natarczywy dzwonek do drzwi. Zły jak diabli mąż zakrywa się ręcznikiem i otwiera. Do przedpokoju wchodzi czterech facetów w ciemnych garniturach i białych rękawiczkach, dźwigających na ramionach trumnę. Pakują się do pokoju, w którym leży wielce zdziwiona, naga kobieta, obchodzą stojący na środku stół i wychodzą:
- Co się, ku*wa, dzieje? - pyta facet
- Nic - odpowiada jeden z mężczyzn - Klatkę macie tak wąską, że nie można normalnie wykręcić z tym pudłem.
--------------------------------------------------------------------------

27

Odp: PRL-owskie

Lata osiemdziesiąte, potężna kolejka przed sklepem meblowym, jeden z oczekujących przestępuje niecierpliwie z nogi na nogę, wreszcie odwraca się i błagalnym głosem mówi:
- Panie, już dłużej nie wytrzymam, zajmij mi pan kolejkę ja tylko wyskoczę do bramy...
Lekko podpity zagadnięty:
- Czyś pan oszalał, przecież jak pan wyjdzie z kolejki to nikt tu już pana nie wpuści!
- To co ja mam zrobić?!
- Lej pan temu przed panem w kieszeń...
- A jak poczuje?
- A pan poczuł?...

28

Odp: PRL-owskie

W latach 70tych delegacja partyjnopaństwowa odwiedziła Izrael. Pytanie:
- Ile pokoi zajęła w hotelu?
- Jeden - dla Gierka; reszta towarzyszy rozeszła się po rodzinach.

Z regulaminu:
2. Nie obrażaj innych, możesz komentować cudze teksty, ale tutaj wszyscy mają się dobrze bawić, a nie obrzucać epitetami.

Nobody expects The Spanish Inquisition!!!

29

Odp: PRL-owskie

Na spotkanie partii wpada towarzysz X i od progu z zadowoleniem oznajmia: "Towarzysze! Towarzysze! Dzienne spożycie mięsa wzrosło średnio o 10,5% na obywatela!" (słychać pomruki zadowolenia).
Na to odpowiada mu towarzysz Y.: "Towarzyszu X, jeśli ja zdradzam żonę sześć razy w tygodniu, to średnio razem zdradzamy ją trzy razy w tygodniu. Tylko ja się ku*a pytam, jaką Wy z tego macie przyjemność?!"

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

30

Odp: PRL-owskie

tu?

-Towarzyszu- pyta towarzysz Lenina - dlaczego my nie jemy wołowiny?
-Widzicie, towarzyszu. Pędzimy tak szybko do dobrobytu, ze bydło nie nadąża.

31

Odp: PRL-owskie

Czasy głębokiego PRL-u. Walne zgromadzenie członków Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska. Głos zabiera mało lubiany prezes, ideowiec PZPR-u, znany ze swej zaciętości oratorskiej. Mija pierwsze dziesięć minut przemówienia składającego się przede wszystkim ze zwrotów "wicie- rozumicie". Przez salę przebiega pomruk wskazujący na znudzenie gremium. Facet niezrażony peroruje dalej. Słychać co raz głośniejsze pomruki niezadowolenia, w końcu szuranie krzeseł i śmiechy. W końcu zdenerwowany mówca wygłasza:
- I z czego się towarzysze śmiejecie? Ze mnie się śmiejecie? A cóż ja jestem winien? W końcu jestem tym- czym zrobił mnie ojciec...
Zapadła cisza, a gdzieś z końca sali pada stwierdzenie:
- Ch*jem?

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

32

Odp: PRL-owskie

PRL. Wchodzi mocno pijany facet do mięsnego, rozgląda się i zaczyna zdejmować kurtkę.

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

33

Odp: PRL-owskie

Znaczy, że świnia, czy sklep pusty?

Ostatnio edytowany przez Incognitus (2009-01-29 15:26:00)

Powiadają, że jak ktoś zmienia w wulgaryzmach niektóre litery na znaki takie jak *&#%@, to znaczy, że zamiast organów płciowych ma czarne kwadraty.

34

Odp: PRL-owskie

Szatnia...

35

Odp: PRL-owskie

Haki na ścianach... puste... jak w szatni big_smile
Jeszcze potrzebujesz tłumacza? wink

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

36

Odp: PRL-owskie

smile

To tak jak z tym ojcem, który próbował wytłumaczyć synowi, jak ciężko było kiedyś.
-... a w sklepach była tylko herbata i ocet... - kończta swą dramatyczną opowieść.
Syn mu nie wierzy:
- No co ty, ojciec! W całym Carrfour'ze tylko herbata i ocet!!!


20 lat temu, Józek Gąsienica spod Zakopca został wezwany do zaszczytnego obowiazku obrony ojczyzny. Pierwszego dnia dostał przydziałową szczoteczkę i pastę do zębów. Po południu dentysta wojskowy wyrwał mu dwa zepsute zęby. Drugiego dnia dostał przydziałowy grzebień, a po południu regulaminowo ogolono go na zero. Trzeciego dnia dostał przydziałowe majtki. Żandarmeria szuka Józka do dziś.

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

37

Odp: PRL-owskie

Głęboki PRL, klient w sklepie mięsnym prosi o kilogram kaszanki.
- A krew pan oddał? - pyta ekspedientka.
- Oddałem.
- To przynieś pan kaszę.

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

38

Odp: PRL-owskie

Sklep mięsny. Czas - powiedzmy dwadzieścia lat temu. Dosłownie minuta do zamknięcia. Wpada zasapana kobiecina - typowa Matka Polka styrana po pracy. Z trudem łapiąc oddech mówi do sprawdawcy:
- Ma pan kurę?
Rzeźnik schyla się i wyciąga z zamrażarki ostatnią kurę. Kładzie ją na wagę - wskazówka pokazuje kilogram. Na co kobiecina:
- A może ma pan większą?
Ten bierze kurę, schyla się, wykonuje ruch, jakby chował i wyciągał kurę z zamrażarki, kładzie ją na wagę i niezauważalnie dociska szalę palcem. Wskazówka pokazuje półtora kilograma. Klientka:
- Świetnie. Poproszę obie.

39

Odp: PRL-owskie

- Majster, łopata mi się złamała!
- Pierdol łopatę! Oprzyj się o betoniarkę!

Z regulaminu:
2. Nie obrażaj innych, możesz komentować cudze teksty, ale tutaj wszyscy mają się dobrze bawić, a nie obrzucać epitetami.

Nobody expects The Spanish Inquisition!!!

40

Odp: PRL-owskie

- Z czym Ci się kojarzy nasze ostatnie zebranie partyjne?
- Z mieszaniną pieprzu z dżemem.
- Dlaczego?
- Jeden pieprzył a reszta drzemała.

W kraju coraz częściej się mówi, że kolejki sklepowe zostaną upaństwowione. Powstanie firma PKS- Polskie Koleje Sklepowe, i czas stania w nich będzie zaliczany do emerytury.

Z regulaminu:
2. Nie obrażaj innych, możesz komentować cudze teksty, ale tutaj wszyscy mają się dobrze bawić, a nie obrzucać epitetami.

Nobody expects The Spanish Inquisition!!!

41

Odp: PRL-owskie

Najpopularniejszym imieniem kobiecym w 1975 roku bylo imie Iza, bo :
I za cukrem
I za miesem
I za maka
I za za chlebem
I za wszystkim trzeba stac...


W 1976 bardzo popularne bylo imie Ania :
Ani cukru
Ani miesa
Ani maki
Ani chleba...

Live like you're going to die tomorrow,
but invest like you will live forever.

42

Odp: PRL-owskie

Baca przyszedł kiedyś (na początku lat 80-tych) do Komitetu Partii w Nowym Targu. Oznajmił, że ma problem i pragnie go przedyskutować z Pierwszym Sekretarzem.
Jako, że wałkowano tam akurat temat "Bliskość do klas pracujących" udało mu się stanąć przed obliczem samego Pierwszego. Ten spytał:
- Co was gnębi towarzyszu?
- Wiecie panocku, tak sie zastanawiom, czy tyn wasz komunizm to wymyśliły filozofy czy naukowcy?
Sekretarz rad, że może pochwalić się przed bacą swoją świeżo zdobytą ( na zajęciach WUML-u - Wieczorowego Uniwersytetu Marksizmu-Leninizmu) wiedzą, wyjaśnia:
- Ależ oczywiście, że twórcami komunizmu byli wybitni filozofowie!
- Tak żech se też myśloł... - stwierdza usatysfakcjonowany baca - ...bo naukowcy to by najpierw na myszach eksperymentowali.

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

43

Odp: PRL-owskie

Może nie sam PRL, ale okolice:

W Związku Radzieckim po raz pierwszy wydano Biblie. Jej pierwsze zdanie brzmiało następująco:
"Snaczałsa nie było nicziewo, tolka towariszcz Bog prochazałsia ulicami Maskwy".

44

Odp: PRL-owskie

Sharkis, naukowcy i PRL to dowcip miesiąca!! big_smile


Coby po próżnicy nie było:

Wracają trzy misie do domu, a tu z drzwi wypada, zataczając się na nogach i krztusząc, Złotowłosa. Ostatkiem sił, na kolanach dotarła do misiów i padła trupem u ich nóg. Mały miś przerażony pyta rodziców:
- Cholera, a jak to my byśmy zjedli tą owsiankę...?

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

45

Odp: PRL-owskie

W czasach PRL-u pewien rozgoryczony obywatel napisał skargę do władz:
" Panie Ministrze, moja rozpacz sięga tak daleko, że jestem zmuszony ostrzec - jeżeli w ciągu dwóch najbliższych tygodni nie dostanę obiecanego talonu na malucha, to się powieszę".
Odpowiedź ministra nadeszła szybko:
"Obywatelu, nie jestem w stanie dać wam pozytywnej odpowiedzi w kwestii malucha, ale sugeruję już teraz zakupić sznurek na stryczek, bo kto wie, czy za dwa tygodnie pan go jeszcze w sklepie dostanie".

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

46

Odp: PRL-owskie

a tu se wrzucę  smile


Dawno temu dolarami i inną walutą handlowali, jak wszycy wiedzą, cinkciarze. Jeden z nich, bodajże w Katowicach, miał takie moralistyczne zacięcie.
Na pytanie: Ma pan dewizy? - odpowiadał:
- Tylko jedną - byście się wzajemnie miłowali...


W latach 70-tych Gerald Ford jako pierwszy amerykański prezydent odwiedził
NRD. Podczas wizyty w Berlinie wschodnim zaskoczył go widok sztabek złota leżących w  bezładzie, pod plandeką, na podwórku tamtejszego Pałacu Republiki.
- To niesamowite! - zawołał - U nas w USA złoto ma najwyższą wartość. Przechowujemy je w ściśle strzeżonym Forcie Knox, za grubym, betonowym murem, za zasiekami i polami minowymi. Strzegą go setki uzbrojonych po zęby żołnieży z psami...
Jeden z wysokich urzędników wsochodnioniemieckich tłumaczy, nie bez widocznej satysfakcji:
- I tym właśnie różnią się, panie prezydencie, nasze systemy polityczne. Dla nas najwyższą wartością są ludzie...

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

47

Odp: PRL-owskie

dawno nie tego... smile

Złodzieje włamali się jeszcze w PRL-u do jakiegoś budynku. Rozglądają się, a tu nic nie ma.
- Niech to diabli wezmą! - zaklął jeden. - Chyba trafiliśmy na sklep.

Klient restauracji patrzy na rachunek:
"Dwie wódki - 15PLN,
Sałatka - 8PLN,
Jeśli przejdzie - 15PLN,
Cztery piwa - 20PLN"
- Panie kelner, co to kurna jest: "Jeśli przejdzie"?
- Ehh, no, nie przeszło...

Gość w restauracji do kelnera:
- Co to znaczy, że wasz lokal daje gwarancję na potrawy?
- A to znaczy, że jeżeli szanownemu Panu jedzenie nie posłuży, to może je Pan zwrócić.

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

48

Odp: PRL-owskie

- Dlaczego komuniści nie pójdą do piekła?
- Bo taki raj by tam zaczęli budować, że by diabli nie wytrzymali.

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

49

Odp: PRL-owskie

W telewizji redaktor przeprowadza wywiad z gazda.
- Powiedzcie , gazdo, co dobrego zrobila dla waszej wsi grupa operacyjna ?
- Ano, zbudowali mostek.
- Gazdo ,powidzcie cos wiecej, cala Polska na was patrzy.
- Ano zbudowali porecz do mostka.
- Alez gazdo, nie tylko Polska, caly swiat, Ameryka tez was slucha!
- Ano, powiadacie Ameryka? RATUNKU!!!!

Live like you're going to die tomorrow,
but invest like you will live forever.

50

Odp: PRL-owskie

- Towarzyszu, powiedzcie mi, jak żeście zrobili weryfikację w zarządzie?
- Zgromadziliśmy wszystkich w jednej sali i wypuszczaliśmy po jednym. W drzwiach każdy dostawał pałą po plecach - jak powiedział Jezus Maria, to był skreślony, jak powiedział kur*a mać, to nasz człowiek...

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec