Temat: szmonces

Pewien młody Rabbi spędził niedzielę się na korcie tenisowym. Szło mu nadzwyczaj dobrze...
Następnego dnia wchodzi do swego biura, a jego sekretarka ze śmiechem w głosie:
- Rabbi, dzisiaj dzwoniło wiele osób z zażaleniem, że Rabi tak krótko i bezwzględnie ścinał...
Na te słowa w poczekalni wstaje jakiś facet i bez słowa wychodzi...
- Kto to był? - pyta zaskoczony Rabbi sekretarkę...
- Aaa... to był Goldmann... syn mu się urodził i chciał prosić Rabbiego o
obrzezanie...

-Icek, czemu ty sobie taką brzydką żonę wziąłeś?
-Nawet nie wiesz, jakie ona ma piękne wnętrze.
-To ty ją czasami na drugą stronę wywracasz?

Mosze  pragnie zrealizować marzenie swego życia i zostać speakerem radiowym. Jest tylko jeden problem: Mosze się jąka. Jego przyjaciel Dawid zdaje sobie z tego sprawę, ale aby nie sprawiać przyjacielowi przykrości towarzyszy mu podczas egzaminów.
„ I co Mosze, przyjęli Cię?” – pyta wychodzącego z sali egzaminacyjnej kolegę.
„ Nnnie... – odpowiada Mosze z marsową miną - ... jjjebabani aaanntysssemmmici...”

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

2

Odp: szmonces

Zarzuca Rabin młodemu Ickowi Goldschwanzowi, dlaczego wszedł do synagogi bez jarmułki.
- To jest wielki grzech... tak jak byś spał z moją żoną - mówi Rabbi.
- Ależ skąd, mój Rabbi, to się nawet nie da porównać big_smile

3

Odp: szmonces

Księgowy, świeżo po studiach, znalazł pracę w urzędzie skarbowym
i na pierwszy ogień miał sprawdzić księgi podatkowe starego
Rabbina. Znad sterty ksiąg oszczędnego rabina, sprawdzając
należności podatkowe, wpadł mu do głowy pewien pomysł. Zażartuje
sobie z wielebnego.
- Rabbi - powiedział - widzę, że kupujesz dużo świec...
- Tak - odparł Rabbin -A co robisz ze skapującym woskiem i
niedopalonymi świecami ?
- Dobre pytanie - powiedział Rabbin - zbieramy to i kiedy uzbiera się
całe pudełko wysyłamy do producenta, a on, tak dawniej jak i teraz,
przysyła nam nowe pudełko za darmo.
- Aha - powiedział księgowy niezadowolony z tego, że jego
niecodzienne pytanie miało najzwyklejszą w świecie odpowiedź.
Myślał więc dalej...
- Rabbinie, a co z zakupem macy? Co robisz z okruszkami, które ci
zostaną?
- A tak - powiedział Rabbin - zbieramy je, a kiedy jest ich całe
pudełko wysyłamy do producenta, a ten, tak dawniej jak i teraz,
przysyła nam nowe opakowanie za darmo.
- Aha- powiedział księgowy i jeszcze intensywniej zastanawiał się
jak podejść Rabbina.
- Dobrze Rabbinie - kontynuował - a co robicie z napletkami, które
zostaną po obrzezaniu?
- Tak, tu też nie ma marnotrawstwa. Wszystkie dokładnie zbieramy i
kiedy uzbierze się pudełko wysyłamy do urzędu skarbowego.
- Do Urzędu skarbowego? - spytał zmieszany księgowy
- A tak, do Urzędu, a oni mniej więcej raz w roku przysyłają nam
takiego małego chujka, jak ty...

Zmienić tej tradycji nic nie jest w stanie, LEGIA była, jest i wielka pozostanie!!!!!!

4

Odp: szmonces

Szmonces do Rabina:
- Wczoraj znalazlem czterolistna koniczyne!
- No i szczescie ci ona przyniosla?
- Pewno. Dzisiaj znalazlem podkowe!!!

W sumie to moglbym byc bezinteresowny... Tylko co bym z tego mial?

5

Odp: szmonces

Mosze, co byś wolał mieć - siedem córek czy siedem milionow?
- Też pytanie. Naturalnie, że siedem milionow.
- Falszywe rozumowanie. Bo gdybyś miał siedem milionow - chciałbyś wiecej,
natomiast mając siedem córek nie chcialbyś już wiecej.

Pewien Zyd się przechrzcił. Wychodząc z kościoła żegna się ostentacyjnie:
- W imię Ojca i Syna i ... przepraszam jak nazywał się ten trzeci wspólnik?

- Tate, czy wąż ma ogon?
- Wyłącznie synu.

Andrus z Krakowa zaczepia ziewającego Żyda:
- Panie kupiec, tylko pan mnie nie połknij!
- Nie bój się! - uspokaja go zaczepiony - My Żydzi, nie jadamy wieprzowiny...

Seans filmowy, kino nabite, z końca sali rozlega się w ciemnościach zaskoczony
damski głos:
- Och, Piotrze, nic nie mówiłeś , że jesteś Żydem!!!

-Panie Weissmann, to pan jeszcze nigdy nie był w Ameryce?
-Nie, wie pan, w samolocie człowiek jest, moim zdaniem, za bardzo w rękach
boskich

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

6

Odp: szmonces

i jeszcze...

Rozmawia leciwy Goldbaum z leciwym Kramerem:
-Kramer, wstyd się przyznać, ale ja mam problemy z seksem...
-Problemy, powiadasz... A jak długo?
-A będzie już z 5 lat, kiedy ostatni raz seks uprawiałem...
-A u mnie, odpukać, dopiero 3...

Firma Rosenbaum & Yamamoto: "Wszystko dla twardzieli: tatuaż, piercing, obrzezanie, harakiri i seppuku."

Moryc się ożenił. Podczas nocy poślubnej słychać nagle z sypialni:
- Maamaaa!! A Salcia tak szeroko rozkłada nogi, że ja nie mam się gdzie położyć!

Żydzi twiedzą, że seks to nie jest żaden interes – zawsze więcej wkładasz niż wyciągasz.

- Rebe, a w szabas można skakać na spadochronie?
- Skakać można. Ale spadochronu otwierać nie wolno!

- Dlaczego jest pan antysemitą?
- Dwa lata temu jeden żyd spierniczył mi życie!
- O żesz w mordę, który to?
- Mendelsson.

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

7

Odp: szmonces

Dorastający Mosze pyta się Rabina jak ma sobie ułożyć życie.
-Znajdź sobie jakąś dorodną , robotną dziewczynę , ożeń się.Zajmij się interesami żebyś miał z czego utrzymać rodzinę.Dzieci poślij do dobrych szkół żeby miały lepszy start w życie.
-Rabi a co ja z tego będę miał?!
-Jak będziesz już na łożu śmierci zawsze ktoś z rodziny będzie mógł podać ci szklankę wody.
  Minęły lata od tej rozmowy.Mosze zrealizował wszystko tak jak mówił Rabin.Nadeszła chwila śmierci.Mosze leżąc na łożu opowiedział zebranej wokół niego rodzinie o tym spotkaniu z Rabinem.
-I wiecie co?! Teraz jak nadchodzi ten moment to mi się wcale pić nie chce !!!

Coito ergo sum...(i proszę mnie nie poprawiać ! tu nie ma błędu!)

8 Ostatnio edytowany przez sharkis (2008-03-26 02:24:33)

Odp: szmonces

Nufki nieśmigane smile

Spotyka się dwóch żydowskich kupców. Rozmawiają o sprawach zawodowych i w końcu przechodzą do prywatnych.
- Co tam słychać u twoich trzech córek – pyta jeden z nich
- Najstarsza sprzedana ... - informuje drugi - ...na najmłodszą są już zamówienia. Najgorzej z tą średnią – chyba zostanie mi na stanie...


Pewien amerykański turysta żydowskiego pochodzenia wybrał się z wycieczką do Jerozolimy. Zwiedził co było do zwiedzenia, pozostała mu jeszcze Sciana Płaczu czyli Zachodni Mur. Wsiada do taksówki i nie może sobie przypomnieć jaką nazwę nosi to najbardzej znane miejsce modlitw wszystkich Żydów.
- Proszę mnie zawieźć tam gdzie wszyscy Żydzi płaczą i gdze wznoszą modły...
Taksówkarz zawiózł go przed Urzęd Finansowy...


Pewien stary, mieszkający w Izraelu, Żyd wybrał się z wizytą do swojego syna w USA. Po wylądowaniu, na lotnisku, jego bagaż poddany został kontroli. Urzędników celnych zaintrygował woreczek zawierający pięć sztucznych szczęk.
- Czy to wszystko pana? – pytali ze zdziwieniem
Żyd tłumaczył:
- Jestem człowiekiem głęboko wierzącym. Mam osobną protezę do potraw mięsnych i osobną do produktów mlecznych
- No to mamy dwie. A co z pozostałymi?- dopydują się dociekliwi urzędnicy
- Jak już mówiłem... - nawija dalej Żyd -  ...jestem niezwykle religijny i przywiązany do tradycji. W związku z tym potrzebuję specjalne protezy na na Szabas. Osobno do mlecznych i mięsnych dań.
- A co z tą ostatnię protezą? - drążą dalej celnicy
- No cóż...- stwierdził Żyd sciszając głos i lekko się czerwieniąc - ... tej ostatniej używam wyłącznie do kanapek z szynką

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

9

Odp: szmonces

Żyd pojechał do krewnych żyjących w innym mieście i tam umarł.
Krewni dzwonią do jego żony:
- Sara, nie denerwuj się, ale Abram nie przyjedzie, bo zachorował.
- Boże, ale żyje?
- Na razie nie...
--------------------------------------------------

10

Odp: szmonces

- Skąd wiadomo, że Mojżesz nie był Żydem?
    - Bo prowadząc naród wybrany przez pustynię skręcił na lewo, a ropa była na prawo.

Z regulaminu:
2. Nie obrażaj innych, możesz komentować cudze teksty, ale tutaj wszyscy mają się dobrze bawić, a nie obrzucać epitetami.

Nobody expects The Spanish Inquisition!!!

11

Odp: szmonces

Policjant zlapal Zyda podejrzanego o kradziez. Zyd prosil, aby go wypuscil.
-Wypuszcze cie, jesli zgadniesz, ktore oko mam szklane!
-Lewe!
-W jaki sposob zgadles?
-Lewe tak ludzko na mnie patrzylo.

Live like you're going to die tomorrow,
but invest like you will live forever.

12

Odp: szmonces

- Mojsze, pożycz Ty mnie 20 złote.
- Ja się Ciebie nie pytam Icek, na co Ty chcesz pożyczyć te 20 złote. Ja się Ciebie nie pytam Icek, czemu Ty ode mnie chcesz pozyczyc te 20 złote. Ja się Ciebie Icek nie pytam nawet, kiedy Ty mnie oddasz te 20 złote. Za to ja sie Ciebie pytam Icek - na jaki procent?


Spotyka Icek Szlangbaum, Salomona Rubinsteina:
- Rubinstein jak tam Twoj geszeft?
- Ano dokładam, dokładam...
- Rubinstein a od kiedy ty "r" nie wymawiasz?


W czasie wojny Izraela z Egiptem w 1967 major przemawia do grupy rekrutów:
- Zołnierze, żarty się skończyły, nadeszła chwila prawdy. Idziemy do boju na śmierć i życie.
Staniemy twarzą w twarz z przeciwnikiem. Tylko jeden z was może zwyciężyć. Ten drugi zginie...
Przerywa mu młody Zukerman, który niedawno przyemigrował z Polski:
- Panie majorze, ja strasznie przepraszam, a czy tego mojego przeciwnika to ja mogę wcześniej zobaczyć?
- Zukerman... - złości się major - ... ty idioto, na co ci to?
- Bo ja, panie majorze, tak sobie myślę – jak ja się z szabrownikami po wojnie dogadałem i z komunistami się dogadałem, to pewnie z tym Arabem też bym sią dogadał...

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

13

Odp: szmonces

Zukerman moim idolem! big_smile

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

14

Odp: szmonces

Rappaport przyjechał na stare lata z żoną w odwiedziny do rodzinnego Radomska. Nie krył swych obaw.
Podczas spaceru w parku ptak “narobił” mu na ramię.
- Widzisz, nawet ptaki są tu antysemitami !– stwierdza z wyrzutem
- Dlaczego tak sądzisz? - dziwi się małżonka
- Katolikom śpiewają...


Pewna gmina żydowska miała bardzo surowego rabina. Kładł on szczególny nacisk u młodzieży na znajomość Pisma.
- Saro – pyta córkę bankiera Rozencwajga – kim był Mojżesz?
- Mojżesz, Mojżesz... czy to nie był ten nieślubny syn egipskiej księżniczki?
Ta odpowiedź doprowadziła rabina do białości.
- Saro! Oszalałaś!? Przecież w Piśmie wyrażnie stoi, że księżniczka znalazła Mojżesza w koszyku na rzece Nil.
Na to Sara rezolutnie:
- Na jej miejscu też bym tak powiedziała.

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

15

Odp: szmonces

Fajne tu macie texty:D:D:D:D:D:D

Evil, nowy111222,lewy sierpowy = same kretyni debile same skocznone!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nara downy!

16

Odp: szmonces

No widzisz, taki komentarz to rozumiem big_smile

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

17

Odp: szmonces

No to prawda, zajefajne!;) podoba mis ie, jestescie boooooooscy !:)

Evil, nowy111222,lewy sierpowy = same kretyni debile same skocznone!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nara downy!

18 Ostatnio edytowany przez Siapuka (2008-07-22 17:55:51)

Odp: szmonces

Żyd leży w szpitalu zakaźnym, lekarze nie dają szans na przeżycie. Wreszcie umierający prosi:
-Wezwijcie księdza...
Lotem błyskawicy wiadomość roznosi sie po szpitalu: Żyd na łożu śmierci chce się ochrzcić!!
Wzywają więc proboszcza pobliskiej parafii. Gdy już przybył Żyd zaczyna mówić:
- Swojemu synowi pozostawiam dom i połowę środków na koncie bankowym. Córce drugą połowę oraz...
W tym momencie przerywa mu dyrektor szpitala:
- Panie, nie mogłeś Pan wezwać Rabina?
Na to Żyd: - Coś Pan zgłupiał? Rabina do szpitala zakaźnego?????

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

19

Odp: szmonces

Jasir Arafat u wróżki. Pyta kiedy umrze. Wróżka zmrużyła oczy i patrzy w kulę. Mruczy coś pod nosem i w końcu mówi:
- Umrzesz w żydowskie święto...
- Które?! pyta Arafat.
- Nieważne? odpowiada wróżka - Jak tylko umrzesz, to będzie to żydowskie święto.

20

Odp: szmonces

Komitet partyjny powołał Salomona Rabinowicza na dyrektora burdelu. Ale Rabinowicz odmówił.
Na pytanie sekretarza:
- Dlaczego?
Odparł:
- Wiem, jak to będzie. Przydzielicie mi 10 panienek. Dwie zostaną odkomenderowane do pracy partyjnej, dwie do Konsomołu, dwie do związków zawodowych, dwie do pomocy przy żniwach i dwie na kursy szkoleniowe. Zostanę sam i wtedy powiecie: "Rabinowicz, kładź się i wykonuj plan".

Towarzyszka Jegorowa poskarżyła się w organizacji partyjnej, że jej mąż nie wypełnia obowiązków małżeńskich. Sekretarz wzywa Jegorowa i pyta - dlaczego?
- Towarzyszu sekretarzu, po pierwsze jestem impotentem...
- Nie, towarzyszu Jegorow, po pierwsze jesteście komunistą.

Menasze Foltblut jest w latach 50 -tych przesłuchiwany przez  polską bezpiekę.
"Pan ma krewnych za granicą?"
"Nie mam."
"Co znaczy: nie mam? A kim jest Dawid Foltblut z Tel Awiwu?"
"To mój brat."
"A kim jest Hadasa Goldman z Hajfy?"
"To moja zamężna siostra."
"Jeszcze raz pytam pana, do ciężkiej cholery: czy ma pan krewnych za granicą? Tak czy nie?"
"Nie mam. Z całej rodziny tylko ja jeden mieszkam za granicą."

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

21

Odp: szmonces

"Nowa" porcja smile

- Oj jak mi wstyd!- mówi Rabinowicz żonie
- A co się stało?
- Abram już trzeci raz zaprasza mnie na pogrzeb żony, a ja jego - ani razu...

- Kohn, czemu chcecie wyjechać z  Polski do Izraela?
- Bo tu te święta mi się już znudziły.
- Jakie święta?
- Kupie kiełbasę - święto, dostanę papier toaletowy - święto...

Przychodzi Rabinowicz do lekarza:
- Panie doktorze, ja prawie nie słyszę i do tego stale mi coś w uszach dzwoni...
- Od kiedy?
- Od jakichś dwóch miesięcy.
- Pan pozwoli, obejrzę... Panie, pan masz monety wepchnięte w uszy, czemu pan wcześniej do mnie nie przyszedł?!
- Bo ja wcześniej to nie potrzebowałem tych pieniędzy, panie doktorze.

Sędzia pyta Rabinowicza:
- Zastał pan żonę z kochankiem, wymierzył pan w niego pistolet, ale pan nie strzelił, choć pewnie by miał pan złagodzenie kary z uwagi na działanie pod wpływem silnych emocji. Dlaczego pan nie strzelił?
- Panie sędzio, jak wymierzyłem w niego pistolet, to on mnie zapytał: "Ile za tę spluwę?". Panie sędzio, jak ja miałem zastrzelić człowieka, który chce rozmawiać ze mną o geszefcie?

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

22 Ostatnio edytowany przez Siapuka (2008-09-16 11:37:29)

Odp: szmonces

W odległym krańcu stanu Wisconsin pewien farmer natknął się nagle na dziwnie wyglądające stworzenie. Mierzyło około jednego metra i dwudziestu pięciu centymetrów, ubrane było w coś metalicznozielonego, miało wielkie uszy i dwie długie anteny wychodzące z nieproporcjonalnie dużej głowy. Stwór miał sześć naszyjników owiniętych dookoła szyi, a na każdym palcu trzy błyszczące pierścienie.
Farmer był oczywiście przerażony, ale i ciekawy, więc pyta:
– Skąd pochodzisz?
– Z Marsa – odpowiada dziwnie wyglądające stworzenie.
– Czy wszyscy Marsjanie ubierają się tak jak ty, zakładając te wszystkie pierścienie i naszyjniki?
– O nie, tylko Żydzi.


Przed synagogą stoi Żyd.
– Kup pan spodnie! – zwraca się do wychodzącego z synagogi. – Okazja! Sprzedam za pół ceny!
– Nie wstyd ci? – wykrzykuje zagadnięty. – W szabas interesy robisz?
Na to tamten załamując ręce:
– Ja mu chcę oddać spodnie za pół ceny, a on mówi, że ja interes robię!

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

23

Odp: szmonces

– Ja nie wiem, co ludzie widzą w tych Rolling Stonesach? – żali się Icek Moszemu.
– Melodie takie smutne, fałszują, że aż się nie chce słuchać.
– Icek, a ty byłeś na koncercie Stonesów?
– Nie. Chaim był i mi zaśpiewał...

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

24

Odp: szmonces

"Ja nic nie rozumiem, zupełnie nic, co ja mam zrobić, co robić ?!" - krzyczy nagle student, czym przerywa głębokie skupienie pozostałych uczestników studium. Rabbi podchodzi do niego: "Spokojnie, nie denerwuj się, jak czegoś nie rozumiesz, to porozmawiamy i ja Ci wytłumaczę."
"Wytłumaczyć, to ja też potrafię!"

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

25

Odp: szmonces

Rzecz dzieje się w Ameryce.
W przedziale kolejowym siedzi Żyd, a naprzeciwko niego młody Jankes. Młodzieniec zaczyna się popisywać oryginalną sztuką: opluwa dokładnie ścianę wokół głowy Żyda, po czym wstaje i przedstawia się:
- John Clark, mistrz świata w pluciu.
Żyd, nie namyślając się długo, pluje Jankesowi w twarz, po czym również wstaje i przedstawia się:
- Szlomo Berkovitz, amator.

Z regulaminu:
2. Nie obrażaj innych, możesz komentować cudze teksty, ale tutaj wszyscy mają się dobrze bawić, a nie obrzucać epitetami.

Nobody expects The Spanish Inquisition!!!