1

Temat: Polska służba zdrowia

Gabinet lekarski w przychodni rejonowej w Rejowcu Fabrycznym. Akurat czwartek, więc przyjmuje psychiatra. Wchodzi gościu - na oko jakieś 47 lat, grubawy, łysiejący na czubku głowy, w okularach, ma pekaesy. Zezuje i przegina głowę na lewo.
- Na co się pan uskarża? - pyta lekarz.
- Żo-żo-żona mi sieeeee pu-pu-puszcza!
- A gdzie teraz wiernej szukać? - mówi lekarz.
- Sy-sy-syn włóczy się i chu-chu-chuligani.
- No, ale jeszcze nikogo nie zabił, nie?
- No-no-no iii... sz-sz-szczam w nocy do łó-łó-łózka.
- Spróbujemy zaradzić. Proszę łykać nervosal dwa razy dziennie i przyjść za dwa tygodnie.
Po dwóch tygodniach koleś przychodzi. Roześmiany, dżinsy czerwone, sweterek w romby.
- Co słychać? - pyta medyk.
- Wporzo.
- Jak żona?
- Puszcza się. Ale gdzie teraz szukać wiernej?
- Synalek?
- Rozrabia. Ale nikogo nie zabił.
- A jak tam w nocy?
- Szczam. Ale do rana zawsze zdąży wyschnąć!

-Doktorze ,mam poważny problem.Nie niepamiętam tego,co przed chwilą powiedziałam.
-Kiedy pani po raz pierwszy zauważyła ten problem?
-Jaki problem?


Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną, skarżąc się na jej apatie. Lekarz porozmawiał z pacjentką, potem ją objął, pogłaskał i kilka razy pocałowal. Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej scenie męża:
- "Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny być stosowane przynajmniej co drugi dzień. No, powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty."
- "Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzać, ale sobota wykluczona - gram z kolegami w karty!"

Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle słyszy dobiegające z dyżurki pielęgniarek odgłosy libacji. Zaciekawiony zagląda do środka i widzi obłoki dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel.
- "Co to ma znaczyć! Pijaństwo w pracy?!"
- "Jest powód panie profesorze, jest powód - odpowiada jeden z asystentów. "Siostra Kasia nie jest w ciąży ..."
- "Aaaaa to i ja się napiję..."

- "Panie doktorze, podczas stosunku moje oczy wiecą się na czerwono..."
- "A ile ma pan lat?"
- "60."
- "O, to jedzie pan już na rezerwie."

Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego pacjenta. Nagle słychać stukanie do drzwi, po chwili wchodzi jakiś facet. Pielęgniarka długo tłumaczy mu ze trzeba cierpliwie poczekać, bo pan doktor ma mnóstwo pacjentów. W końcu lekarz każe wprowadzić faceta, ale by zrobić na nim wrażenie, podnosi słuchawkę telefonu i zaczyna fantazjować: Naprawdę nie mogę pana przyjąć, jestem strasznie zapracowany. No...może za miesiąc...Dobrze, proszę jeszcze zadzwonić. Odkłada słuchawkę i udaje ze dopiero w tej chwili zauważył faceta, pyta:
- Co pana tu sprowadza?
Jestem z telekomunikacji. Przyszedłem podłączyć telefon.

2

Odp: Polska służba zdrowia

Po wypadku samochodowym do szpitala przywieziono  kobietę i poddano natychmiastowej operacji celem ratowania życia. Po kilkugodzinnej operacji z sali operacyjnej wychodzi lekarz i do oczekującego na korytarzu męża kobiety mówi:
Mam dla Pana dobrą wiadomość... Ciężko było ale Pana żona przeżyła operację. Mąż odetchnął z ulgą. Ale i mam też złe wiadomości. Pana żona przeszła ciężki zabieg, ratowaliśmy co się da, w związku z tym musieliśmy usunąć jej nerkę, śledzionę i złożyć uszkodzony rdzeń kręgowy. Krótko mówiąc, Pana żona wymaga jeszcze długotrwałej rehabilitacji czego niestety nie refunduje NFZ. Musi Pan uzbroić sie w cierpliwość i kupić wózek inwalidzki (jakieś 20 tysPLN)i zapłacić za długą rehabilitację (około 10 tys za pół roku zabiegów)czego niestety też NFZ nie refunduje. A byłbym zapomniał: Pana żona miała jeszcze uszkodzony pęcherz moczowy dlatego będzie mieć już do śmierci problemy z utrzymaniem moczu, dlatego musi Pan zaopatrzyć się w pampersy i zapłacić za pielęgniarkę, która będzie te pampersy zmieniać bo żona przecież z uszkodzonym kręgosłupem nie da rady, o ile wyjdzie ze stanu połowicznego paraliżu. No ale tego też niestety NFZ nie refunduje. Acha jeszcze jedno, oprócz narządów wewnętrznych uszkodzona była duża część twarzy dlatego przeszczepiliśmy płat skóry, więc Pańską żonę czeka jeszcze kilka operacji plastycznych aby zrekonstruować nos, czego też niestety NFZ nie refunduje. To jakieś dalsze 15tys PLN. Załamany mąż opada na krzesło w poczekalni. Lekarz uśmiecha się szeroko, klepie go po ramieniu i mówi: Niech się Pan nie martwi, ja tylko żartowałem, Pana żona zmarła w drugiej godzinie operacji.

3

Odp: Polska służba zdrowia

HAhahahaha genialny<brawo> big_smile:D

4

Odp: Polska służba zdrowia

Do szpitala trafił pacjent na amputacje jednej nogi. Po operacji przychodzi do niego lekarz i mówi:
- Mam dla pana dwie wiadomości, dobra i złą. Którą najpierw?
- Złą, panie doktorze.
- Przez pomyłkę amputowaliśmy panu obie nogi.
- ?!, a ta dobra wiadomość, doktorze?
- Widzi pan te ruda i cycata pielęgniarkę?
- Widzę...
- Dymam ja...odpowiedział doktor. big_smile

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował - Mark Twain

5

Odp: Polska służba zdrowia

2 x branżowe:)
------------------------------
Druga w nocy, u lekarza w domu dzwoni telefon.
Dzwoni starsza pani, jedna z pacjentek:
- panie doktorze! na moim trawniku 2 psy ze soba spółkują! niech pan coś zrobi!
prosze pani - odpowiada lekarz - nie jestem weterynarzem.
- alez panie doktorze - prosze mi pomóc, te psy to robia na moim trawniku przed domem!
Zrezygnowany doktor mówi do kobiety - prosze wziąść słuchawkę telefonu i i położyć obok tych psów!
- I to pomoże? - dopytawała się kobieta.
W moim przypadku pomogło.... - odrzekł doktor.
--------------------------------------------------------------
U doktora w domu pękła rura, woda cieknie, problem wielki, boć sobota wieczór...
dzwoni doktor do hydraulika:
- proszę pana, pękła rura z wodą w moim mieszkaniu, woda się leje - tragedia! Niech pan coś pomoże...
Panie doktorze - odrzekł hydraulik - prosze wrzucić do tej lejącej się wody dwie aspiryny - jeśli nie pomorze, proszę zadzwonić w poniedziałek rano.....

-----------------------------------------hie, hie smile

6 Ostatnio edytowany przez Siapuka (2007-08-06 00:30:41)

Odp: Polska służba zdrowia

Po przebadaniu pacjentki lekarz stwierdza:
- Na pani chorobę są tylko dwa lekarstwa. Niestety, oba nieskuteczne.


Przychodzi baba do lekarza z piłą w plecach.
- Oj panie doktorze proszę mi pomoc. Głowa mnie boli, a jak mnie suszy i jeść nic nie mogę....
- To po co Pani piła ??

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

7

Odp: Polska służba zdrowia

Troll na aucie, to miłe.
***
Pielęgniarka w szpitalu mówi do pacjenta który bez przerwy ogląda telewizję:
-Jest środek nocy gasimy światło i idziemy do łóżka!...
Pacjent na to:
-A jak nas ktoś przyłapie?..