Temat: jasiu nowy

hehehe

Pani na biologii pokazuje dzieciakom model ciała ludzkiego. kolejno omawia częsci ciała. pokazuje na głowę... z ostatniej ławki słychać głos jasia: kurwa, ale wielki łeb! nauczycielka strofuje jasia: jasiu to nie jest łeb, tylko głowa. po chwili pani pokazuje brzuch... jasiu na to: kurwa ale kałdun! sytuacja się powtarza: jasiu! nie mówi się kałdun tylko  brzuch! po za tym nie wolno kląć! Następnie pani pokazuje członek! jasiu na to: oooo k.... ale chuj! pani natychmiast reaguje: Jasiu! to jest członek ! Następnie pokazuje jądra na co jasiu: allllleeee jajjjja! nauczycielka: jasiu to są jądra!
chwilę pożnej znudzony jasiu wstaje z ostatniej ławki i rzuca kredą z całej siły tak że kreda trafia w tablicę przelatując tuż obok głowy nauczycielki.. nauczycielka : jasiu dlaczego to zrobiłeś!???? jasiu: a członek ci w głowę! tak se rzuciłem dla jąder!!!!!!

2

Odp: jasiu nowy

a teraz coś z upełnie innej beczki...

Dziki zachód. Saloon. Długi bar, za barem barman nalewa gościom piwo i puszcza je po blacie do stojącego na końcu kowboja. Nad barem wisi klatka w której siedzi małpa i podczas gdy piwo nalane przez barmana sunie do klienta po blacie baru, małpa szczy do kufla z góry. ( oddając lepiej atmosferę dowcipu, puszcza takiego małego sika do piwa ) oburzony kowboj pyta barmana: panie! dlaczego ta małpa szczy do piwa???? na to barman: to nie jest moja małpa, to jest małpa pianisty! zirytowany kowboj podchodzi do pianisty i mówi: Uważaj pan!!! dlaczego małpa szczy do piwa????
pianista zastanawia się chwilę i mówi: ok!!!! ( zaczyna śpiewać ) " dlaczego małpa szczy do piwa?
dlaczego małpa w piwo scza? dlaczego małpa szczy do piwa ? dlaczego sczy tam, tra la la?

3

Odp: jasiu nowy

wow O_o

4

Odp: jasiu nowy

Mały Jasio ogląda z ojcem telewizję. Nagle pojawia się plansza "Film tylko dla dorosłych"
- Tatusiu - pyta Jasio - dlaczego tego filmu nie mogą oglądac dzieci?
-    Cicho bądz! Zaraz zobaczysz.

5

Odp: jasiu nowy

W klasie pierwszej, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką nauczycielkę, w ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł jaśnie pan dyrektor szkoły. Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji "najświeższej" w szkole nauczycielki. Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy:
- "Ala ma kota." Nawrót i pytanie do klasy: - co ja napisałam? Martwota i przerażenie... Jedynie Jaś wyrywa się jak szalony. No...., no..., Jasiu? Pani, z ogromnym wahaniem, dobrze już znając wyskoki tego łobuziaka, wezwała go do odpowiedzi.
- Ale ma dupę! - mówi Jaś.
- Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia.
Jasio też wściekły, siadając zwrócił się do tyłu, do dyrektora:
- Jak nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj.

6

Odp: jasiu nowy

Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go:
- Skąd masz te jabłka?
Na to Jasiu:
- Od sąsiada.
- A on wie o tym? - pyta mama.
- No pewnie, przecież mnie gonił!

7

Odp: jasiu nowy

Jasio miał już 5 lat, a jeszcze nic nie mówił. Pewnego dnia mama podaje mu obiad, a Jasiu wrzeszczy:
- A gdzie kompot?!
Mama zdziwiona:
- Jasiu, to ty umiesz mówić.
- Umiem - odpowiada Jasio.
Mama:
- To dlaczego dotąd nic nie mówiłeś.
- Bo zawsze był kompot!

8

Odp: jasiu nowy

W pierwszej klasie szkoły podstawowej, podczas lekcji biologii, pani pyta dzieci:
- Jakie dźwięki wydaje krowa?
Małgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę:
- Miauuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy?
Jasio podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Na ziemię skurwysynu, ręce na głowę i szeroko nogi.

9

Odp: jasiu nowy

Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki:
- "Bardzo prosimy już nigdy więcej nie bić Jasia! Bo to słabe, dobre, biedne dziecko. My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, że w obronie własnej...

10 Ostatnio edytowany przez popey (2007-03-31 19:02:32)

Odp: jasiu nowy

ejno halo!! sześciokrotne zgwałcenie piątego punktu regulaminu...<nonono>

11

Odp: jasiu nowy

W zasadzie to pięciokrotne (pierwszy się nie liczy). A skoro gwałcił, to i "Nie cudzołóż" dochodzi smile
Ech, ledwo się pojawiłem po przerwie, a już marudzę i narzekam. Ale ktoś to musi robić...

Mały Jasiu do taty:
- Tato daj mi 10 złotych!
- Na co?
- Idę na mszę i potrzebuję na napiwek dla księdza.

Jasiu siada do obiadu i próbuje zupę.
- Mamo, to nie zupa, to jakaś woda!!!!!
- Nie jakaś, tylko przegotowana.

12

Odp: jasiu nowy

Witoj nazad Xps. Miało Cię chyba tylko tydzień nie być o ile dobrze pamietam.... Unikasz nas Waćpan? smile
A teraz Sharkis coś przebąkuje, że go nie będzie... Gdzie Wy się tak rozłazicie, jakąś fajną metę z ładnymi laskami znaleźliście? wink

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

13

Odp: jasiu nowy

Siapuka-proszę nie używaj żadnych sformułowań typu 'nazad'  'waćpan' bo mi się od tego w głowie już kręci...
dałem się wrobić w szkole przedstawienie pt: "Zagłoba Swatem" i gram tam zagłobę..ehh... tongue

http://www.youtube.com/watch?v=620y8CBjR8M   to mnie rozbawiło do łez...

Jasiu pyta tatę:
- Tato, jak się robi dzieci?
A tata na to:
- Trzeba włożyć najdłuższą część ciała tam, gdzie mama robi siusiu.
Po chwili siostra Jasia przechodzi koło klozetu i woła do ojca:
- Tato, co Jasiu robi z nogą w klozecie?

Nauczycielka mówi do Jasia:
- Jasiu, zetrzyj tablicę!
- A gdzie jest szmatka?
- Poszukaj w tamtej szafce.
Potem nauczycielka mówi do dzieci:
- Kochani, jaki napis dalibyście na moim grobie?
A Jasio krzyczy:
- Tu leży ta szmata!

Pani w szkole pyta dzieci, jak by pomalowały klasę. Małgosia mówi, że w kwiatki. Krzyś, że na niebiesko. Maciuś mówi, że on by pomalował w kratkę. Tylko Jaś siedzi i się śmieje. Gdy pani to zauważyła pyta się:
- Jasiu, a jak ty byś pomalował klasę?
- Ja to bym pomalował całą na czarno i pierdolnął białe paski. - odpowiada chłopiec.
Na to zdenerwowana pani:
- Jasiu jak ty się wyrażasz? Jutro przyjdź do szkoły z ojcem!
Na drugi dzień przychodzi Jaś z tatą i pani mówi:
- No Jasiu, to teraz powiedz tatusiowi, jak byś pomalował klasę?
- Całą na czarno i pierdolnął białe paski.
Na to ojciec Jasia:
- Wiesz co synu, chujowo by to wyglądało.

Na lekcji języka polskiego Jaś zaczyna głośno przeklinać. Podchodzi do niego pani i mówi:
- Masz tu zeszyt 16-kartkowy. Wypisz w nim wszystkie przekleństwa jakie znasz.
Gdy Jaś zapisał już nawet okładki, pani wzięła jego zeszyt i kazała by podpisał to jego ojciec. Jaś zaszedł do domu i pokazuje owy zeszyt dla taty, a on po jego przeczytaniu mówi:
- Czego ta kurwa chce, przecież tu żadnego błędu nie ma.

Rodzice Jasia uprawiali sex w pozycji na pieska. Nagle w drzwiach stanął Jasio. 'Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji' - pomyślał tatko.
- A ty, niedobra! Ty...! - ryknął tatko i zaczął walić mamci klapsy w
dupę. Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz...!
A Jasio krzyczy:
- Super tatko, super! Wyruchaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!


Maybe było...ale co mi tam tongue
a i zwracam honor Hudemu, pięć razy zgwałcił  regulamin...(ale jak to tak, z klawiaturą, albo monitorem...:P:P)

14

Odp: jasiu nowy

Metę z laskami? Nie... Z winem. Mszalnym smile

Nauczycielka pyta jasia:
- Jaki jest błąd w zdaniu "Zosia jest starsza ode mnie"?
Jasiu odpowiada.
- Nikt nie jest starszy od pani.

Na lekcji fizyki nauczyciel pyta Jasia:
- Co to jest litr?
- To samo co kilogram, tylko na mokro.

Jasiu skarży się koledze z klasy:
-Ja to mam pecha. Pół roku zbierałem kasę. W końcu wczoraj, jak starzy wyszli, mogłem zadzwonić do agencji i zamówić sobie panienkę. I wiesz kto przyjechał? Nasza pani od polskiego.

I na zakończenie - jasiowo-branżowy tongue
Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
- U kogo w domu modli sie przed jedzeniem?
- W moim - odpowiada Jasio - ale tylko wtedy, gdy grzyby na zupę zbiera dziadek.

15

Odp: jasiu nowy

Uff... dobrze, bo myślałem że tylko ja marudzę tongue


Na lekcji religii ksiądz zadaje dzieciom pytanie:
- Kto z was chciałby pojść do nieba?
Wszyscy zgłaszają się oprocz Jasia.
- Jasiu, a ty nie chcesz pojść do nieba? - pyta ksiądz.
- Chciałbym, ale mama powiedziała, żebym od razu po lekcjach wracał do domu.


W Walentynki Jasiu wręcza babci laurke i czekoladowe serduszko.
Jak na dziecko przystało, zadaje pytania. Oczywiście, na temat:
- Babciu, kto to jest kochanek?
- Rany boskie! - krzyczy babcia biegnąc otworzyć szafę...


Pani pyta dzieci:
- Powiedzcie mi dzieci jakieś zwierzątko na A. Jasio wstaje i mowi:
- A może to karp?
- Nie Jasiu, siadaj. No dobrze, powiedzcie mi teraz zwierzątko na B.
Jasio na to:
- Być może to karp?
- Jasiu za drzwi!
Jasio wychodzi.
- Powiedzcie mi teraz zwierzątko na C.
Drzwi leciutko się uchylają i Jasio mowi:
- Czyżby to był karp?

Jasiu pyta ojca:
- Tato, a właściwie dlaczego ziemia się kręci?
- Czy ty czasem nie widziałeś mojego koniaku?

16

Odp: jasiu nowy

To i ja coś dorzucę smile

Jasiu przychodzi zadowolony do domu ze świadectwem w ręku. Mama się pyta:
- Jasiu, coś ty taki wesoły? Masz dobre oceny na świadectwie?
- Nie - odpowiedział Jasiu - Same jedynki...
- To dlaczego się cieszysz? - odparła mama.
- Jeszcze tylko lanie i wakacje...

        Jeśli na stole będą 4 muchy, jedną zabiję, to ile zostanie? - pyta profesor Jasia.
- Tylko ta jedna, panie profesorze...

        Ksiądz pyta Jasia:
- Jasiu, co się stanie jeśli naruszysz jedno z przykazań?
- Zostanie jeszcze 9.

        Jasio pyta tatę:
- Czy potrafisz podpisać się z zamkniętymi oczami?
- Potrafię.
- To świetnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.

        Jasiu pyta się taty:
- Tato jak ja się urodziłem?
- Leżałem z twoją mamą w łóżku i w tedy ty spod niego wyszedłeś.
Następnego dnia Jasiu zaprowadził Małgosię do łóżka. Po 20 min zobaczył, jak spod łóżka wychodzi pająk i pomyślał sobie:
- "Gdybyś nie był moim synem, to bym cię rozdeptał".

17

Odp: jasiu nowy

Do sypialni, w momencie zakładania przez tate prezerwatywy, bezceremonialnie wkracza maly Jasio.
Żeby ukryć swój stan, tata udając, że niby nic się nie dzieje schyla się i szuka czegoś pod łóżkiem.
- Co robisz? - pyta Jasio
- A szukam kota - odpowiada tatuś.
- I co, będziesz go ruchał ??

18 Ostatnio edytowany przez dziubeq (2007-07-07 21:02:51)

Odp: jasiu nowy

Jest zakończenie roku szkolnego. Każde dziecko przyniosło prezent z własnego zakresu możliwości. Pani wiedząc, gdzie pracują rodzice dzieci próbuje zgadnąc, co dostała bez otwierania prezentu. Najpierw prezent daje Ania. Pani wiedząc, że jej rodzice pracują w kwiaciarni, potrząsa pudełkiem i mówi:
- Aniu, czy to są kwiaty?
- Skąd pani wiedziała?
Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi:
- Waldku, czy to są czekoladki?
- Skąd pani wiedziała?
Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać.
- Jasiu, czy to jest szampan?
- Nie...
Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować":
- No to może ajerkoniak?
- Nie...
- Poddaję się, Jasiu. Co to jest?
- Świnka morska!

Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami. I głośno mówi do mamy:
- Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!
- Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!
Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi:
- Ale ten pan ma krzywe nogi!
Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:
- Jasiu, ile mam ci powtarzać, że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Szekspira.
Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi:
- Cóż to za moda nastała w tych czasach, żeby swe jaja nosić w nawiasach.

Jasiu chce popływać i pyta ratownika o zgodę:
- Czy mogę popływać w tym basenie?
- Musisz mi najpierw pokazać jak pływasz.
Jasiu zaczyna. Robi fikołki, pływa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
- Gdzie ty nauczyłeś się tak pływać?
- Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.
- To pewnie trudno było dopłynąć do brzegu?
- Nie - mówi Jasiu. Najtrudniej było wydostać się z worka.

Po plaży nudystów spaceruje matka z synkiem. W pewnej chwili synek pyta:
- Mamusiu, dlaczego jeden pan ma większego, a drugi mniejszego ptaszka?
- Dlatego Jasiu, że jeden jest biedny, a drugi bogaty.
Jasio przytakuje ze zrozumieniem, a po chwili woła:
- Popatrz mamusiu! Tamten pan właśnie się bogaci!

smile smile smile

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował - Mark Twain

19 Ostatnio edytowany przez vittorioso (2007-07-10 10:56:33)

Odp: jasiu nowy

Pani kazała dzieciom w klasie rozplanować kolory klasy oczywiście Jasiowi też.
Pyta się Jasia
-Jasiu jak byś pomalował klasę?
Jasiu mówi: tu bym pierdolnął zielony,tu bym pierdolnął czerwony a tu bym pierdolnął niebieski!
Pani mówi Jasiu jak ty mówisz! Jutro przyjdziesz z tatą!!!
Nazajutrz Jasiu przyszedł z tatą pani kazała powtórzyć Jasiowi co powiedział wczoraj
Jasiu mówi: tu bym pierdolną zielony, tu bym pierdolnął czerwony a tu bym pierdolnął niebieski!
A tata Jasia mówi: CHUJOWO to rozplanowałeś....
---------------------

Jaś odmienia rzeczownik "kot" przez przypadki:
- Mianownik : kot.
- Dopełniacz: kota.
- Celownik: kotu.
- Wołacz: kici, kici.
---------------------

Pani w szkole pyta Jasia:
- Jasiu, jakie jest najszybsze zwierze na świecie?
- Gepard,proszę pani.
- A najszybszy ptak?
- Ptak geparda.
---------------------

Pani pyta Jasia w szkole:
- Ile jest pięć plus pięć?
Jasio przebiera rękami w kieszeniach i mówi:
- Jedenaście!
---------------------

20

Odp: jasiu nowy

Witam szacowne Towarzystwo, pewnikiem poniższe kawały już się tu pojawiły kiedyś no ale czego tu już nie było.

Dzieci miały przynieść do szkoły rożne przedmioty związane z medycyna. Małgosia przyniosła strzykawkę, Kasia bandaż, a Basia słuchawki.
- A ty co przyniosłeś? - Pyta nauczycielka Jasia.
- Aparat tlenowy!
- Tak...? A skąd go wziąłeś?
- Od dziadka.
- A co na to dziadek?
- Eeech... cheee....

************************************

W szkole na lekcji historii pani zadała dzieciom pytanie:
- Dzieci kto wie coś o Napoleonie?
Parę dzieci zgłosiło się, a wśród nich Jasiu. Pani nie dowierzała bo Jasiu zawsze taki spokojny, nigdy nie zgłaszający się - a teraz wręcz wyrywał sie do odpowiedzi. Więc pani mówi :
- No proszę Jasiu powiedz co wiesz o Napoleonie.
A Jasiu jednym tchem:
- Najtańszy napoleon jest w Czechach.

************************************

Mama mówi do synka:
- Jasiu, dlaczego już się nie bawisz z Kaziem?
- A czy ty mamusiu chciałabyś się bawić z kimś, kto kłamie, bije i przeklina?
- Oczywiście, że nie.
- No widzisz. Kaziu też nie chce!

************************************

21

Odp: jasiu nowy

Nauczyciel pyta:
- Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny?
- 7
- A ile będziesz miał w następne?
- 9
- Siadaj, pała!
- Niech to szlag, pała w urodziny...

Tyle lat nauki a ja nie wiem co tu napisać sad

22

Odp: jasiu nowy

Jedzie Jasiu na rowerku przez park a bylo troche ciemnawo a tu pan policjant na koniu zatrzymuje go, patrzy na niego z góry i pyta:
- Powiedz mi chłopczyku skąd masz ten rowerek ?
- Od św. Mikołaja - mówi Jasiu
- To powiedz następnym razem Mikołajowi by ci przyniósł taki rowerek co ma światełka z przodu i z tylu, bo dzisiaj za to dostajesz mandat.
Jasiu posmutniał ale patrzy na policjanta i pyta.
- A pan skąd ma tego konia?
Na to policjant:
- A tez od św.Mikołaja
- To niech pan powie następnym razem Mikołajowi żeby panu przyniósł takiego konia co ma ch**a pod brzuchem a nie na grzbiecie.

23

Odp: jasiu nowy

Jasiu ogląda futrzny płaszcz swojej mamy i wzdycha:
- ileż się musiało nacierpieć biedne zwierzę, żebyś mogła go mieć...
- zabraniam ci tak mówić o swoim ojcu!

24

Odp: jasiu nowy

Umówmy się, że to był Jasiu. big_smile

Przychodzi pięcioletni chłopczyk, ze zdechłą żabą na smyczy i skarbonką pod pachą do burdelu. Podchodzi do
burdel-mamy i pyta.
-Czy można prosić dziewczynę z AIDS?
-Mały przecież ty masz 5 lat? Co ty byś z nią zrobił i dlaczego z AIDS? Nie, my nie mamy dziewczyn z AIDS!
-Ale ja naprawdę potrzebuję - mówi i rozbija skarbonkę. Mama widząc pieniądze staje się bardziej skłonna do
negocjacji -No dobrze, ale po co ci ta dziewczyna z AIDS?
-Potrzebna!
-Powiedz to może coś się znajdzie...
-No dobra. Chodzi o to że jak zrobię to z dziewczyną z AIDS to bedę miał AIDS. I jak wrócę do domu to moja
opiekunka, która mnie wiecznie molestuje też będzie miała AIDS. A potem jak mój tatuś ja odwozi to ona mu daje na
tylnym siedzeniu... i on też bedzie miał AIDS. A jak tatuś wraca to w nocy grzmocą się z mamusią... i ona też
będzie miała AIDS. A rano jak tato wychodzi do pracy to przyjeźdza pan od zbierania śmieci i wpada do nas i
mamusia mu daje. I on też będzie miał AIDS. I O TEGO SKURWIELA MI CHODZI, BO MI ŻABĘ PRZEJECHAŁ!!!

Powiadają, że jak ktoś zmienia w wulgaryzmach niektóre litery na znaki takie jak *&#%@, to znaczy, że zamiast organów płciowych ma czarne kwadraty.

25

Odp: jasiu nowy

Na lekcji geografii:
- Województwo podkarpackie graniczy ze Słowacją od południa...- mówi nauczycielka.
- A przed południem z kim graniczyło?- dopytuje się Jasio.

Uśmiechnij się - jutro możesz nie mieć zębów.