1 Ostatnio edytowany przez Czyżby (2007-07-15 11:13:08)

Temat: Duża wrzuta

Może jeden się trafi? Ale nic już nie będzie takie jak dawniej...
Obstawiam, że będzie bez odpowiedzi
--------------------------------------------------

Po nocy poślubnej żona mówi: – Wiesz... Jesteś kiepskim kochankiem.
Na to oburzony mąż: – Skąd możesz to wiedzieć? Po trzydziestu sekundach?!
--------------------------------------
– Po czym poznać, że twój facet cię zdradza?
– Zaczyna się kąpać dwa razy w tygodniu.
-------------------------------------
Proboszcz parafii św. Adalberta w Wąchocku ma wielki brzuch!... Wiecie dlaczego?... Bo się nowego wikarego spodziewa.
------------------------------------
Przed kościołem w Wąchocku jest pod szkłem zabezpieczona kropla krwi... Co to za kropla?... To po tym ostatnim, który opowiadał dowcipy o Marklowicach.
------------------------
Atrakcyjna nowa sąsiadka mówi do sąsiada:

– To niech pan wejdzie na kawę, zanim mąż wróci.

On na to:

– Lepiej nie, bo nas jeszcze w łóżku nakryje...
----------------------------------------------
Żona krzyczy w stronę męża:

– Pijesz i pijesz! Idź na cmentarz i poczytaj sobie, ilu w twoim wieku umarło od wódki!

Wieczorem mąż – stary pijak – wraca.

– Gdzie byłeś? – pyta żona.

– Na cmentarzu.

– I co?

– Owszem, zmarło dużo i poczytałem sobie: „od żony”, „od dzieci”, „od teściowej”, „od przyjaciół”..., ale od wódki ani jednego!...
------------------------------------------------------------
– Po czym poznasz, że jesteś na zlocie Rodziny Rada Maryja?...

– Przez dwa dni jesteś wśród 10 tysięcy kobiet i żadna nie jest w twoim typie.
--------------------------------------------
– Na jakie pytanie nie można odpowiedzieć „tak”?

– Czy śpisz?


– Na jakie pytanie nie można odpowiedzieć „nie”?

– Żyjesz?


– Na jakie pytanie nie można odpowiedzieć ani „tak”, ani „nie”?

– Czy Wysoki Sąd przestał już brać łapówki?
----------------------------------------------
– Co mają wspólnego mężczyzna z pilotem telewizyjnym?
– Obaj zwykle leżą przed telewizorem.
-----------------------------------------------------------------
Syn zrobił wreszcie prawo jazdy i prosi ojca o pożyczenie samochodu. Ojciec ostro:

– Popraw oceny w szkole, przeczytaj Biblię i zetnij włosy, to wrócimy do tematu.

Po miesiącu chłopak przychodzi do ojca i mówi:

– Poprawiłem stopnie, a Biblię znam już prawie na pamięć. Pożycz samochód!

– A włosy?

– Ale tato! W Biblii wszyscy: Samson, Mojżesz, nawet Jezus mieli długie włosy!

– O, widzisz, synku! I chodzili na piechotę...
---------------------------------------------------------------
Córeczka pyta mnie:

– Tatusiu, w wyrazie „drzewo” to piszemy „ż” czy „rz”?

– Zawsze po „d” piszemy „rz” – odpowiadam.

A tu wtrąca się moja teściowa:

– Nie zawsze!

– To prawda – mówię – są wyjątki.

A teściowa na to:

– No, na przykład w wyrazie „data” po „d” nie pisze się „rz”...
---------------------------------------------------------
– Jakiego komplementu Lech Kaczyński nigdy nie usłyszy od swojej żony?

– „Nie ma na świecie drugiego takiego jak ty!”...
---------------------------------------------------
Pewien profesor lubił zadawać studentom głupkowate pytania.

Raz zapytał studenta:

– Proszę mi powiedzieć, jak długo można żyć bez mózgu?

Student na to:

– Przepraszam, panie profesorze, ale zanim odpowiem, jeśli pan pozwoli, ja zadam panu pytanie: Ile ma pan lat?...
------------------------------------------------------
Psycholog pyta klienta:

– Czy jest coś, co pana niepokoi?

– Szczerze mówiąc, bardzo chce mi się sikać – odpowiada facet wiercąc się na krześle.

Na to psycholog:

– No dobrze... W takim razie porozmawiajmy o tym...
----------------------------------------------
Podobno ostatnio na Okęciu podczas odprawy celnej uwagę służb przykuł typek wywożący w torbie podróżnej fotografię Gosiewskiego o wielkości naturalnej i zminiaturyzowaną fotkę Giertycha.
- Po co to panu? - zapytał zdziwiony celnik.
- Wie pan - odpowiedział typek - wyjeżdżam z Polski i liczę się z tym, że pewnego dnia dostanę silnego ataku nostalgii, wtedy popatrzę na te fotografie i jestem przekonany, że zaraz mi przejdzie...
-----------------------------------------------
W pewnym mieście turysta pyta przechodnia:
- Panie, a gdzie tu jest apteka?
Turysta:
- A, apteka! Trzy billboardy z Kaczyńskim i w prawo...
-------------------------------------------------
- Najstraszniejszy dzień w Sejmie?
- Dzień Ojca.
---------------------------------
Laryngolog pyta pacjenta:

– Czy ma pan jakieś kłopoty z nosem albo z uszami?

– Bardzo często, panie doktorze!

– A kiedy?

– Wtedy kiedy wkładam albo zdejmuję golf...
-------------------------------------------------------------------------
– Słyszałem, że nauczyłeś swoją żonę grać w pokera?

– No, to był superpomysł! Wczoraj wygrałem od niej połowę swojej pensji.
--------------------------------------------------------
Dwie blondynki czytają horoskop w Dzienniku. Nagle jedna mówi:

— Czy wiedziałaś, że Chopin był Rybą?

— Niemożliwe — wykrzykuje druga. — Do tej pory myślałam, że był kompozytorem.
---------------------------------------------------------
Przychodzi facet na badanie słuchu. Lekarz zaczyna:

– Proszę powtarzać za mną – i szepcze półgłosem: – Sześćdziesiąt sześć.

– Trzydzieści trzy – mówi pacjent.

– No tak – notuje lekarz – 50 procent utraty słuchu.
----------------------------------------------------------
– Ktoś jadł z mojej miseczki! Ktoś spał w moim łóżeczku! – tak, po dziesięciu latach pobytu na wyspie Robinson zdecydowanie miał już lekką paranoję...
----------------------------------------------------------
Siedzi sobie kruk na gałęzi i trzyma ser w dziobie. Podchodzi pod drzewo lis i mówi:

– Ty, kruk, głosujesz na PiS?

Kruk mu na to:

– Tak!

W tym momencie ser wypadł mu z dzioba, a lis tylko na to czekał! Zjadł ser i uciekł.

Kruk do siebie:

– Taaak... Powiedziałbym „nie” i co by to zmieniło?
--------------------------------------------------------------
Ojciec, kładąc dziecko do snu, zaczyna:

– Za górami, za lasami....

Dziecko:

– Tatusiu, czy wszystkie bajki zaczynają się od słów: „Za górami, za lasami?...”

– Nie, nie wszystkie, dziecko. Sporo zaczyna się tak: „Jeśli wybierzecie nas, obiecujemy, że...”
-------------------------------------------------------------
– To straszne, czym dzisiaj zajmują się lekarze! – mówi dyrektor wydziału pewnego urzędu do burmistrza. – Wyobraź sobie, że dziś rano księgowa zwolniła się u mnie, żeby pójść do przychodni, a wróciła z nową fryzurą.
--------------------------------------------------------
Na końcu długiego, ciemnego tunelu chłopak mówi do dziewczyny:

– Wybudowanie tego tunelu kosztowało pięć milionów dolarów!

– Jest wart tych pieniędzy – odpowiedziała dziewczyna, zapinając spódniczkę...
----------------------------------------------------------
Szczyt niepoprawnego optymizmu;
Wierzyć, że następne wybory coś zmienią.
---------------------------------------------------
– Dlaczego Pan Bóg stworzył mężczyznę, a potem kobietę?

– Bo nie chciał, żeby mężczyzna miał dzieci z kobietą starszą od siebie.
--------------------------------------------------------------
Toast:
zdrowie pierwszej żony solenizanta
uwagi:
sprawdzić czy nie jest powtórnie ożeniony
----------------------------------
Nad ranem wraca sobie z samowolki „narąbany” żołnierz. W bramie koszar trafia na kapitana. Doprowadza się więc do pionu i bełkocze:

– Czołem, panie kapitanie!

Na to kapitan:

– Czołem, kompania!
-----------------------------------------------------------
na razie starczy

Uśmiechnij się - jutro możesz nie mieć zębów.

2

Odp: Duża wrzuta

HAHAHA!!
Więcej takich big_smile

3 Ostatnio edytowany przez Siapuka (2007-07-15 13:51:14)

Odp: Duża wrzuta

Zawsze po "d" jest "rz"??
A dżuma, dżem, dżołk? wink smile

Samson piechotą chodził smile smile smile

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

4

Odp: Duża wrzuta

Czołem kompania. Umarłem ze śmiechu.

5

Odp: Duża wrzuta

Problemy z nosem i uszami -- debesciak smile smile smile

W sumie to moglbym byc bezinteresowny... Tylko co bym z tego mial?

6 Ostatnio edytowany przez Wubek (2007-07-16 12:14:18)

Odp: Duża wrzuta

Świnto wy wsi! Wubek wrzuco w końcu dżołka!


Pływa sobie facet w jeziorku, nagle widzi boję z napisem \"nie płynąć dalej\". Oczywiście zignorował ją i płynie dalej. Nagle czuje, że jakaś dłoń zaciska się mocno na jego klejnotach. Facet próbuje się wyrwać, ale bez powodzenia. Po chwili spod wody dobywa się głos:
- Szybka decyzja - plus dwa czy minus dwa?
Po chwil zastanowienia odpowiada:
- Plus dwa.
Coś pod wodą zaszumiało, uniósł się dym i facet przerażony odkrywa że ma dwa nowe jądra! Wypływa szybko na brzeg i myśli jak by to dało się odwrócić. Nagle wpada na pomysł: \"popłynę w to samo miejsce i tym razem powiem minus dwa\". Jak pomyślał tak zrobił. Gdy tylko znalazł się za boją znowu jakaś dłoń zacisnęła się między jego nogami. Spod wody dobiegł znajomy głos:
- Szybka decyzja - plus cztery czy minus cztery?...


- Ilu wiceprezesów Microsoftu potrzeba, żeby wymienić żarówkę?
1) Ośmiu. Jeden zajmuje się żarówką, a siedmiu pilnuje, aby Microsoft dostał po 2 dolary od każdej żarówki wymienionej na świecie.
2) Żadnego. Gates zwołuje zebranie i ogłasza, że odtąd powszechnym standardem jest ciemność.


Piękna Mary mówi do koleżanki Betty:
- Wkrótce Johnny będzie mnie prosił o rękę!
- Mówił ci o tym?
- Jeszcze nie, ale dziś zastrzelił mojego narzeczonego.


Do gabinetu chirurga plastycznego weszła kobieta w średnim wieku i powiedziała:
- Chciałabym mieć większe oczy.
- To będzie kosztowało 20 tysięcy złotych.
- Cooooooooooo!? - krzyknęła kobieta i zrobiła wielkie oczy.



Endżoj!


I taki mały wiersz:

Lustracja 3 - Bolek i Lolek
Ha, łotry! Jak to się kryli
z Tolą na spacery chodzili
I co wyszło z worka szydełko?
Gejowskie stadełko.
My już nigdy więcej!
Nawet za ręce!
My, przepraszamy, dzieciaki
To tylko tak dla draki!
Co wiecie o tym matole Koziołku?
Mówiliście do osła – osiołku?
Czy macie wtyki w stolicy
Reksio wciąż na was liczy?
Uprawialiście skoki na bungie
Znaliście Indirę Ghandi?
Spotykaliście się z Kolargolem
Interesowaliście się futbolem
Byliście na dzikim Zachodzie?
Co wozicie w samochodzie?
Czy na letniej olimpiadzie
Byliście na czekoladzie?
Podczas lotu rakietą
Bawiliście się lunetą?
Czy z Alojzym Molem
Raczyliście się alkoholem?
Podobno Balcy z Nehrebeckim
Przebierali was w kiecki?

Wyrok:
Usunie się was z ramówki
By ulżyć dzieciom z zerówki
Koledzy a właściwie „TW Inaczej”
Operacyjnie raczej
Idziecie w odstawkę
Możecie cmoknąć mnie w łapkę

Podpisano: Lustrator Bolków i Lolków

Autor: Piotr Rowicki, maj 2007.


/edit kolejny:

Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
- Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
- No, to już niedługo, kwiatuszku, jutro prysznic...

Stoi chłop po szkołą. Wtem otwiera się okno, wychyla się nauczycielka i woła:
- Hej! Na dziecko czekacie?
Chłop rozejrzał się wkoło, popatrzył po sobie...
- Nieee, ja to z piwa mam...

7

Odp: Duża wrzuta

Trochę starszych dla przypomnienia

Jedzie facet autostradą i w pewnej chwili czuje, że musi skorzystać z toalety. Zjeżdża więc na najbliższą stację benzynową i po chwili uszczęśliwiony siada na sedesie. Nagle z sąsiedniej kabiny pada pytanie:
– Cześć, co słychać?!
Facet zdziwiony, ale kulturalny, odpowiada:
– Dzięki, jakoś leci.
Człowiek z sąsiedniej kabiny ponownie pyta:
– Co robisz?
Facet znów grzecznie odpowiada:
– Cóż, robię pewnie to samo co ty...
Po krótkiej chwili człowiek z kabiny mówi nie bez desperacji w głosie:
– Wiesz co, zadzwonię później, bo teraz jakiś palant wtrąca mi się do rozmowy.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Uczeń filozofii pyta swego profesora:
– Mistrzu, co to jest relatywizm?
– Wyobraź sobie taką sytuację. Idziesz do nieba, a tam w jednym z pokoi widzisz staruszka uprawiającego seks z piękną 18-letnią modelką. Potem udajesz się do piekła, a tam w jednym z pokoi widzisz staruszka uprawiającego seks z piękną 18-letnią modelką – odpowiada filozof.
– Ależ mistrzu, przecież oni robią to samo!
– Pozornie. On w niebie jest w nagrodę, ona w piekle za karę. I to jest właśnie relatywizm.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi facet do lekarza laryngologa i mówi:
– Panie doktorze, wydaje mi się, że jestem ćmą.
– Ale to nie do mnie – wzrusza ramionami lekarz. – Trzeba było pójść do psychiatry.
– Może i trzeba było, ale poszedłem tam, gdzie się świeciło.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przed świętami przy piwku stary przyjaciel prosi starego przyjaciela:
– Poradź mi, co kupić żonie na zajączka. Ona wszystko ma!...
– Wiesz co – mówi po chwili przyjaciel – kup jej małego zajączka i dodaj do niego pisemną zgodę na dwie godziny szalonego seksu, takiego jakiego tylko chce...
Po świętach koledzy spotykają się ponownie.
– Co masz taką skwaszoną minę? Żonie nie spodobał się prezent?
– Bardzo jej się spodobał!
– To o co chodzi. Jak zareagowała?
– Przeczytała, wskoczyła do samochodu i zawołała: „Dzięki, kochany! Wrócę za dwie godziny!”
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mąż wcześniej wraca do domu z delegacji i zastaje w łóżku żonę z kochankiem. Oboje wyskakują z łóżka, żona chowa się za kochankiem i woła do niego:
– Pokaż mu, że jesteś prawdziwym mężczyzną!
– Co jest – dziwi się kochanek – jemu też?
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nad wiosennym stawem rozsiada się wędkarz i usiłuje coś złowić. Mija godzina, dwie, trzy, a tu nic! Naraz nad wodą staje dwunastolatek, zarzuca wędkę i wyciąga rybę za rybą. Wściekły coraz bardziej wędkarz nie wytrzymuje i woła:
– A lekcje, lekcje, smarkaczu, już odrobiłeś?!
-------------------------------------------------
Przychodzi Giertych do fryzjera. Fryzjer pyta:
– Co dziś robimy, panie Romku?
– Farbujemy.
– A jak?
– Jasna góra...
-------------------------------------------------------------------------------
Rok 2010. Polska spełnia już wszystkie normy Unii Europejskiej!... W sklepie mięsnym klient zwraca się do sprzedawcy:
– Kilo kaszanki proszę.
Ekspedient z pełną powagą:
– A z jaką grupą krwi?
----------------------------------------------------------------------------------
Zdarzyło się naprawdę
Na zakończenie roku nauczyciel w klasie nauczania początkowego rozdaje świadectwa z opisowym omówieniem wyników ucznia – zgodnie z zasadami wydumanymi przez ministerialnych urzędników. Kończy stwierdzeniem: Uczeń otrzymuje promocję do następnej klasy. Po lekturze owego opisu podnosi się z krzesła matka jednego z uczniów i pyta:
– Ale tak po ludzku, to jak mój syn się uczy?
– Dobrze – odpowiada nauczyciel.
Na to matka:
– To co on dostanie w promocji?
--------------------------------------------------------------------------------
Wyraźnie jeszcze wczorajszy facet, lekko bełkocząc, zwierza się koledze przy piwku:
– Wiesz, stary, moja żona mi nie odpowiada, no, nie odpowiada i koniec...
– Co ty gadasz? Przez tyle lat uchodziliście za wzorowe małżeństwo i co się to nagle stało?
– Posłuchaj... Wczoraj wróciłem do domu spity – to prawda – i do niej mówię, mówię, mówię, a ona mi, stary, nie odpowiada!
---------------------------------------------------------------------------------
Sprzedam antyczne biurko dla kobiety z grubymi nogami i dużymi szufladami.
--------------------------------------------------------------------------------
W domu handlowym do jednego ze stoisk podchodzi kobieta i zwraca się do sprzedawcy:
– Czy mógłby mi pan pomóc w wyborze prezentu dla początkującego literata?
– Owszem – odparł sprzedawca. – Uważam, iż nie ma to, jak ładny kosz na śmieci...
----------------------------------------------------------------------------------
Mąż dzwoni do biura, w którym pracuje jego żona blondynka:
– Słuchaj – mówi podekscytowany – wróciłem wcześniej do domu i wyobraź sobie – tragedia! Twoja mama, a moja teściowa weszła na drzewo, konar, na którym stanęła, złamał się i ona zginęła!....
Na to blondynka:
– Niemożliwe. A pod drzewem szukaliście?
--------------------------------------------------------------------------------------
Po powrocie ze szkoły syn żali się ojcu:

– Tato, pani powiedziała, że kompletnie nie umiem matematyki i wpisała mi do dzienniczka jakąś cyferkę...
---------------------------------------------------------------------------------------
Jedzie nowy ruski beemką, a tu nagle z tyłu: łup!... łup!... – wjechał w niego ogromny tir. Wysiada więc nowy ruski i mówi z wyrzutem do kierowcy tira:
– Aleś się wpakował w problemy. Czy ty wiesz, człowieku, ile kosztuje taki samochód?... Dwieście tysięcy zielonych!
Kierowca tira spokojnie podchodzi do przyczepy, otwiera ją, a tam po brzegi zielono od dolarów! Bierze małą kupkę i daje poszkodowanemu. Ten ze zdziwieniem pyta:
– Panie, kim pan jest?!
– Ja jestem nowy ruski, a pan?
– A ja już, kurde... nie wiem....
--------------------------------------------------------------------------
Lekarz radzi pacjentce:
– Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło.
Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje mężowi:
– Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty... Ach! I upierał się jeszcze, żebyś mi kupił futro.
--------------------------------------------------------------------------------------------
Mała córeczka prosi mamę:

– Mamusiu, kup mi chomika.

– Nie – odpowiada mamusia. – Jeszcze ci myszki nie zdechły...
---------------------------------------------------------------------------------------
Stoi żona przed lustrem i mówi do męża:

– Kotku, prawda, że nie wyglądam na swoje 34 lata?

– Oczywiście, że nie, kochanie... już dawno nie...
--------------------------------------------------------------------------------------
W szpitalu Masztalski wchodzi do gabinetu ordynatora i pyta:

– Co z teściową, panie doktorze?

– Źle – odpowiada lekarz. – Musi być pan przygotowany na najgorsze.

– Co, umiera?!

– Nie, jest zdrowa jak koń, ale dzisiaj wychodzi i mówi, że chce zamieszkać z wami...
--------------------------------------------------------------------------------------------
– Tatusiu, czy ty wiesz, że mama jest lepszym kierowcą od ciebie?
– Chyba żartujesz?
– Uwierz mi. Sam mówiłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie 15 kilometrów!
----------------------------------------------------------------------------------
Rozmawia dwóch małżonków. Pierwszy mówi, wzdychając:

– Nie ma na świecie bardziej złośliwej i przewrotnej istoty niż kobieta.

Na to drugi:

– Jest! Jest!!! Jej matka!
------------------------------------------------------------------------------------------
– Gdy dziewczyna się rozbierze, to w jakim jest stroju?
– Roboczym.

Uśmiechnij się - jutro możesz nie mieć zębów.

8

Odp: Duża wrzuta

Baaardzo zacna wiązanka! Bardzo big_smile Dzięki

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

9

Odp: Duża wrzuta

Uwaga, niektóre pikantne....
---------------------------------------

Ojciec od jakiegoś czasu podejrzewał syna o ćpanie. Pewnej nocy syn wraca późno do domu i szybciorem kładzie się spać. Ojciec wstaje i wali mu rentgena po kieszeniach i znajduje torebeczkę z białym proszkiem. Bierze to i idzie do łazienki.
Trzaska jedna kreskę, pojaśniało, pociemniało i nic.
- Hmm... - słychać z kibla zdziwienie ojca.
Trzaska na drugą dziurkę, pojaśniało, pociemniało i nic. Zaczyna się irytować, ale wali po raz kolejny. Znów pojaśniało, pociemniało i nic. Nagle słyszy walenie do drzwi łazienki i głos żony:
- Stefek, co ty do cholery tam robisz?
- Golę się! - krzyczy ojciec.
Żona zdziwiona odrzeka:
- Kurwa, trzy dni?!
---------------------------------

Osiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i mówi jej, że okres jej się spóźnia o dwa miesiące. Przerażona matka pobiegła do apteki po test ciążowy i po chwili wiadome jest, że dziewczyna jest w ciąży. Zdenerwowana matka krzyczy:
- Co za świnia Ci to zrobiła. Musisz mi powiedzieć, chcę go poznać.
Więc dziewczyna pobiegła do pokoju i zadzwoniła do znajomego.
Po pół godziny pod dom zajeżdża nowiutkie Ferrari, z którego wysiada przystojny, elegancko ubrany gość w średnim wieku.
Wszyscy siadają przy stole i gość mówi:
- Wasza córka powiedziała mi, o co chodzi, ja jednak niestety, ze względu na moją rodzinę, nie mogę się z nią ożenić. Jednak zapewniam Was, że nie chcę się migać od odpowiedzialności, więc jeżeli urodzi się córka, to zapiszę jej 3 sklepy i milion dolarów. Jeżeli to będzie syn, to dostanie 2 fabryki i milion dolarów. A gdy urodzą się bliźniaki, to dostaną po 5 milionów dolarów. Jednak jeżeli wasza córka poroni...
W tym momencie wtrąca się ojciec, który od samego początku nie odezwał się słowem:
- To przelecisz ją jeszcze raz...
-------------------------------------

Siedzi facet nad brzegiem szamba i grzebie w nim. Przechodzi ktoś obok i pyta:
- Panie, co pan robisz?
- A wie pan, wpadła mi marynarka...
- Ale chyba nie będziesz pan w niej chodził?!
- Nie, ale w kieszeni miałem kanapki.
-------------------------------------

Wchodzi facet na dyskotekę w Wołominie. Ochroniarz pyta:
- Ma pan pistolet?
- Nie mam.
- A może siekierkę?
- Nie mam.
- Nóż?
- Nie.
- Kastecik?
- Nie, nie mam nic.
Ochroniarz rozbija butelkę, daje mu tulipana i mówi:
- Ja pierdolę, to niech pan chociaż to weźmie...
-----------------------------------------

Wczesny ranek, jezioro spowite mgłą... niezmąconą taflę wody przecina łódka.
Na łódce wieszcze: Adam Mickiewicz i Aleksander Puszkin recytują wymyślone na poczekaniu fraszki. Wtem ich oczom ukazuje się druga łódka, w której siedzą dwie przepiękne białogłowy. Puszkin widząc tę piękną scenę wypowiada
te słowa:
- Cud nad cudami, dziw nad dziwami, łódka płynie choć jest z dwiema dziurami.
Na to wieszcz Adam:
- Hola, hola mości panie, są dwa kołki na zatkanie.
-----------------------------------------

Polak w sklepie wolnocłowym na nowojorskim lotnisku zwraca się do sprzedawcy:
- You now, wiesz facet, I want to buy... piła.
Widząc brak kontaktu, mówi piłka, piła, i pokazuje rękoma wielką obłość oraz demonstruje koszykarskie odbijanie - You now, piła - odbija wyimaginowaną piłkę do koszykówki.
- Oooh, ball? - pyta sprzedawca - You need to buy a ball?
- Yes - cieszy się facet, ball, piła - teraz patrz mi na usta: - Łańcuchowa.
------------------------------------------

Dwie młode dziewczyny rozmawiają ze sobą:
- Jaki piękny łańcuszek! Ile dałaś za niego?
- A, z piec razy...
------------------------------------------

Długi rejs. Marynarz w kajucie spogląda na swoje ręce.
Na lewej wytatuowane Ania, na prawej Ewa.
- No to dziewczyny, z którą dzisiaj?
------------------------------------------

- Czym się różni RADZIECKA prostytutka od dubeltówki?
- Praktycznie rzecz ujmując to niczym: to i to łamie się w pół i ładuje od tyłu...
------------------------------------------

- Halooo... pralnia?!
- Sralnia kurwa! Ministerstwo kultury, jebany kutasie!
------------------------------------------

- O żesz kurwa jego w dupę zapierdolona mać - powiedział stary marynarz, po czym zaklął szpetnie.
------------------------------------------

Brat z siostrą uprawiają sex. W czasie stosunku dziewczyna zwraca się do brata:
- Oh! Ach! Jesteś lepszy od taty!
Na to chłopak:
- Wiem, mama mi mówiła.
------------------------------------------

Dwóch pedałów się pieprzy, pieprzą się i pieprzą przez parę dni non stop, no i po pewnym czasie jeden mówi:
- Stary, jarać mi się chce, ale boję się iść po faję, bo mnie zdradzisz.
- No co ty, nie zdradzę cię.
- Ale przysięgnij, że mnie nie zdradzisz.
- Przysięgam, że cię nie zdradzę.
- No dobra, to idę, tylko mnie nie zdradzaj.
Po jakimś czasie gościu wraca z fajami, wchodzi do pokoju, a tu wszystko zaspermione - ściany w spermie, sufit ,
meble - wszystko. Gość wkurwiony zwraca się do przyjaciela:
- No jak to, obiecałeś, że mnie nie zdradzisz!
- Nie zdradziłem cię.
- No to skąd tu tyle spermy?
- PIERDNĄŁEM sobie.
-----------------------------------

Facet chce się pieprzyc z babką. Na początek mówi żeby włożyła mu rękę w spodnie po czym pyta:
- duży?
- no...duży
- a twardy?
- no twardy...
- to dobrze bo dawno się tak nie zesrałem....
-----------------------------------

10

Odp: Duża wrzuta

Rozprawa w sądzie
Na ławie oskarżonych myśliwy opowiada swoją wersje wydarzeń:
Idę sobie przez las z moją strzelbą i patrzę na drzewie kukułka, a że jako nic nie upolowałem to strzeliłem
Na to oskarżyciel jąkała:
Wysoki sssssądzie iiiiide przzzzez llllas i wiiddzzze pppijanego mmmmyśliwego więc wbiegłem nnna drzewo i kkkkrzycze „kukukukukukurwa nie strzelaj”


- Mamo, mamo, dzieci w szkole śmieją się ze mnie, że mam twarz do dupy
podobną.
- Ależ córeczko, to nieprawda. Wyjdź na ulicę i zapytaj się kogokolwiek, a
zobaczysz ze to bzdury wierutne są.
Dziewczynka wychodzi, lecz nie mija nawet 3 minuty i wraca z rykiem.
- Co się córciu stało? Zrobiłaś tak jak mówiłam ?
- Taaaaaak, właśnie przyjechało MPO żeby przepchnąć kanalizację, kiedy
nachyliłam się nad studzienką usłyszałam:
- NIE SRAĆ KU*WA, NIE SRAĆ!!!!!


Turyści poszli w góry i podczas tej wędrówki znaleźli studnię. Chcąc sprawdzić czy jest w niej woda, wrzucili do niej mały kamyk. Przez chwilę nadaremnie
nasłuchują chlupnięcia kamyka w wodę.
- Wrzucimy większy kamień - powiedział jeden z turystów i przyniósł z pola spory kamień. Wrzucił go i nasłuchuje, ale znów nic nie słychać. Turyści zobaczyli na polu ciężką szynę kolejową. Przytachali ją, wrzucili do studni, nasłuchują - znów nic. Nagle widzą barana, który w ogromną prędkością biegnie przez pole w ich kierunku, d..ą do przodu i zaraz potem wpada do studni. Zdziwieni turyści patrzą w głąb studni i w tym momencie słyszą z tyłu głos bacy:
- Panocki, a nie widzieli wy mojego barana?
- No, przed chwilą widzieliśmy jak biegł przez pole i wskoczył do tej studni. Baca drapie się po głowie i mówi ze zdziwieniem:
- Jak mógł mi uciec, skoro był do szyny przywiązany?...

Idzie facet ulica patrzy a tam strzałka z napisem: "burdel u sióstr
urszulanek". hmmm, myśli facet, tego jeszcze nie było. wszedł, a
tam za ciężkim dębowym biurkiem siedzi stara zakonnica i pyta:
- czego chciał?
- n... no... skorzystać z, z, z u-u-usług...
- płaci tu 500,- zł i idzie w te drzwi po prawej.
zapłacił i poszedł. a tam na końcu korytarza kolejna, już młoda
zakonnica siedzi przy zwyczajnym biurku.
- witam pana.
- witam, chiałem ...
- tak, tak wiem, 300,- zł i drzwi po lewej.
zapłacił, poszedł. i na końcu korytarza widzi nowicjuszka siedzi
przy stoliczku...
- dzien. dobry.
- dzień dobry, chialem skorzystać z usług.
- ach, tak... 100,- zł i te drzwi za mną.
Ok, zapłacił, już tyle wydal, to stówa go nie zbawi. wszedł, drzwi
się zatrzasnęły, a facet stoi na dworze, nie można już wrócić, bo
klamki z tej strony nie ma... rozgląda się (nieco skołowany), a tu mała
tabliczka z napisem: "właśnie zostałeś wyruchany przez siostry
urszulanki"


Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu,
żona patrzy, a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
- Kochanie co oznacza ta szklanka na opakowaniu? - pyta żona.
- To znaczy, że zakup trzeba opić.

Wiesław mieszkał w spokojnej wsi Zdrozewo. Jako, ze był wielkim
miłośnikiem literatury codziennie kupował "Fakt" w miejscowym
spozywczo-przemyslowym i zawsze czytał pierwsza i ostatnia stronę...
Wiesław tez był miłośnikiem krzyżówek, wiec zawsze rozwiązywał tez
"panoramiczna" w tymże dzienniku. Przyfarcilo mu się pewnego razu i
wygrał wycieczkę (jednoosobowa) do Krynicy Morskiej.
Pojechał wiec Wiesław nad morze i wylegiwał się godzinami na płazy.
Jednego z tych leniwych dni podeszła do niego pani, w nieco już
zaawansowanym wieku, jednak sposobem bycia i wyglądem utwierdzała
Wiesława w przekonaniu, ze była z miasta. Rzekła ta pani do Wiesława:
-Może pan mnie dymnie?
-Ale mi już nie staje...
-Mam na to naprawdę przeuroczy sposób.
Zabrała wiec kobitka Wiesława do pensjonatu "Polonia", rozebrała go i
nasmarowała mu przyrodzenie śmietana. Zawołała psa:
-Pimpek!
Pimpek (francuski pudelek, notabene)przybiegł i tak długo zlizywał
zlizywał śmietanę z przyrodzenia Wiesława, ze w końcu mu stanął!
Dymna wiec Wiesław damę i sobie poszedł.
Po powrocie do Zdrozewa cala wieś chciała usłyszeć od Wiesława
opowieści z Krynicy Morskiej, ale ten od razu pobiegł do domu. Żonę
swoja - Halinkę, zastał w oborze przy oporządzaniu inwentarza.
-Halinka! Idziemy do łóżka!
-Ale Wiesiu, tobie przecież nie staje...
-Mam na to sposób, Halinka. Miastowy sposób! Idziemy!
Poszli wiec do sypialni. Wiesław po drodze zabrał ze sobą śmietanę,
która nasmarował sobie członka i zawołał psa:
-Cygan!
Cygan podleciał, popatrzył, powąchał po czym JEB - odgryzł Wieslawowi
członka u samej nasady. Wiesław tylko zamruczał pod nosem:

-No WIOCHA... Po prostu KURWA WIOCHA!!!

Pojechała kobieta do Indii i spotyka grającego na fujarce Hindusa. Obserwuje jak z kosza w rytm dźwięku wychodzi kobra :
Przepraszam jak zagram mojemu facetowi na takiej fujarce to mu tez stanie?
Tak oczywiście..
Kto ile pan chce za nią?
H:100 dolarów..
Kobieta kupiła fujarkę, wraca do domu mąż śpi. Kobieta zaczyna grac ...Patrzy prześcieradlo podnosi się 15cm ,20, 30....40...Kobieta nie wytrzymuje ściąga prześcieradło a tam ... mężowi tasiemiec z dupy wylazł.


Pewnego razu w piątek pod wieczór, do jubilera przyszedł starszy, obleśny dziadek z towarzyszącą mu, przecudnej urody, Ok. dwudziestoletnią, zgrabną panienką. Zaczęli oglądać pierścionki. Po dłuższej chwili ona wybrała sobie jakiś piękny egzemplarz. Dziadek upewnił się, czy ten pierścionek na pewno jej się spodobał i mówi jubilerowi, że go kupuje.
A jubiler na to:
- Ale ten pierścionek kosztuje 100 tys. złotych!
Na co dziadek bez wahania:
- Nie szkodzi; biorę!
A jubiler się pyta:
- Zapłaci pan gotówką, czy kartą?
- No, wie pan - mówi dziadek - taką kwotę trudno mieć w portfelu, więc zapłacę kartą.
Sprzedawca się lekko zafrasował i mówi:
- Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale przy takiej kwocie do zapłaty muszę sprawdzić, czy pańska karta ma pokrycie na koncie, a w piątek o tej godzinie banki są pozamykane. Do poniedziałku nie będę mógł zweryfikować pańskiej karty, więc co pan proponuje?
Na co dziadek ze zrozumieniem:
- Proszę pana! Nam naprawdę zależy na tym pierścionku, więc aby nikt go nie kupił proszę go zdjąć z wystawy i schować do sejfu wraz z moją kartą
kredytową. W poniedziałek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni do mnie pod numer, który panu zostawię, a ja wtedy się ponownie u pana zjawię.
No to jubiler się ucieszył i zrobił tak, jak zaproponował klient.
W poniedziałek rano po przyjściu do pracy zadzwonił do banku, podał numer karty, a tam mu mówią:
- Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!!
Sprzedawca zbladł i dzwoni do dziadka:
- Proszę pana! Co to ma znaczyć! W banku powiedzieli, że pańska karta nie ma pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyjaśni?
A dziadek na to z uśmiechem:
- Proszę pana, ja doskonale wiem, że moja karta od 3 lat nie ma pokrycia na koncie.
Ale czy pan wie, JAKI MIAŁEM WEEKEND?


Elegancko ubrana kobieta weszła do ekskluzywnego salonu samochodowego. Od razu jej uwagę przyciągnęła piękna, czarna, błyszcząca bryka. Wśród szumu klimatyzacji i kojących dźwięków muzyki w salonie podeszła do samochodu, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem obitym czarnym miękkim welurem. Kiedy go delikatnie dotknęła, nagle ...niespodziewanie... wymknął jej się głośny pierdź ! Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić czy ktoś tego nie usłyszał! Okazało się, że cały czas tuż za jej plecami stal sprzedawca. - W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa miną.
Kobieta szybko rzucała pytanie aby zatuszować wpadkę:
- Ile kosztuje ten samochód?
- Jeśli pierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z pewnością się pani zesra...


W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o sprzedanie
połowy główki sałaty. Niestety chłopak odmówił informując klienta, że główki
sałaty sprzedaje się w całości. Klient był jednak nieugięty i coraz bardziej
nalegał na sprzedawcę. Chłopaczek nie mogąc pozbyć się upierdliwego klienta
poszedł na zaplecze do kierownika. Wchodzi i mówi:
- Panie kierowniku, jakiś palant chce kupić pół główki sałaty!
- W tym momencie ogląda się za siebie, a tam stoi tamten klient i patrzy na
niego, więc szybko dodaje:
- A ten oto miły pan reflektuje na drugie pół główki.
- Kierownik zgodził się, ale potem w czasie przerwy poszedł do młodego
sprzedawcy i mówi:
- No chłopcze mogłeś mieć niezłe dzisiaj kłopoty, ale wykazałeś się
opanowaniem i refleksem. Potrzebujemy takich ludzi jak ty w naszej firmie.
- Skąd w ogóle pochodzisz?
- Z Nowego Targu proszę pana.
- A dlaczego stamtąd wyjechałeś
- Wie pan, to takie miasto bez przyszłości, same dziwki i hokeiści.
- Mmmm, . moja żona też pochodzi z Nowego Targu!
- Taaaaak A na jakiej gra pozycji?


Położnik przy porodzie:
- Jeszcze więcej! Więcej!! Zbierz się w sobie i przyj!!! Już go widzę!
- Mocniej!!! No śmiało! Jeszcze raz!! A teraz z całej siły!!
Rodząca zbiera ostatki sił, prze z całej siły... aż tu nagle BUUUUUM!!!
Lekarz:
- Tak. A teraz idź go sobie poszukaj...


Pewna kobieta była już w zaawansowanej ciąży, kiedy jej mężowi bardzo zachciało się seksu. Koleś nalegał i nalegał, ale ona pozostawała niezłomna - to dla bezpieczeństwa ich dziecka. W końcu facet wyjął z portfela 200 złotych i postanowił sobie pofolgować gdzieś indziej. Widząc to jego żona zaproponowała, żeby poszedł do sąsiadki. Koleś ochoczo skorzystał z propozycji żony, zwłaszcza, że sąsiadka była niczego sobie... Kiedy - wyraźnie odprężony - wrócił po godzinie, żona zapytała:
- Czy sąsiadka wzięła od ciebie za to pieniądze?
- Tak - odpowiedział.
- A to jędza! Gdy ona była w ciąży, to ja od jej męża nic nie brałam!



Tata, mama i synek stoją przed budka z lodami. Tata zamawia
Lody czekoladowe, mama waniliowe. Potem ojciec z rozmachem trzaska synka w głowę i pyta:
- A ty jakie chcesz, Wielki łbie?
- Dlaczego pan go tak wyzywa?!
- pyta oburzona starsza pani, która stoi obok.
- Są trzy rzeczy w życiu, które facet chce mieć – mówi mężczyzna. -
Po pierwsze: duży, fajny samochód. Proszę spojrzeć tam, na
parking. Oto mój Mercedes. Po drugie: wielki, wygodny dom. Widzi pani
tamta wille na  wzgórzu?  Jest moja. A po trzecie: fajna kobietę z ciasna cipka. I taka
tez miałem, dopóki Wielki łeb się nie urodził !! !!

Do firmy przyszedł hydraulik naprawić WC. Wszedł do
sekretariatu i pyta:
- No to gdzie jest ten sracz?
Sekretarka nieśmiało odpowiada:
- Szef jest właśnie na obiedzie.
- Ale pani mnie źle zrozumiała - mam na myśli te dwa zera.
- Zastępcy mają naradę.
- Ale pani złota, ja się pytam, gdzie tu się gówno robi?
- Aha, ... rachunkowość jest piętro wyżej...


Późny wieczór. Żona otwiera drzwi do domu.
Znudzony mąż przed telewizorem pyta:
-Gdzie byłaś ?
-Na cmentarzu. Tam przynajmniej mnie strach przeleciał, bo w domu nie ma kto.

Pani doktor nie może zasnąć - rozum walczy w niej z sumieniem.
Sumienie: "Nie można spokojnie zasnąć, kiedy się zdradziło męża!"
Rozum: "A to niby dlaczego! Jeśli maż wiecznie zajęty, nie ma czasu na seks
z braku czasu - to i święta by uległa. Dobrze zrobiłaś... "spij spokojnie,
spij"...
Sumienie: "Zdrada zdradzie nierówna! Kopulować z pacjentem - to naruszenie
etyki lekarskiej!"
Rozum: "Tak? A przypomnij sobie Zalewską z Polikliniki. Ona regularnie sypia
z pacjentami i wszyscy sa zadowoleni, wszystkim jest dobrze."
Sumienie milknie.
Kobieta zapada powoli w sen...
Nagle - sumienie odzywa się nieśmiałym szeptem: "No, ale Zalewska nie jest
weterynarzem!"


- Dzisiaj rano jechałem jak zwykle do pracy Trasą Łazienkowska. Przede mną, lewym pasem nowiusieńkim BMW jechała blondynka... Przy prędkości 130 km/h.... siedziała z twarzą tuż przy lusterku I... malowała sobie rzęsy. Ledwie na moment odwróciłem głowę, a kiedy spojrzałem znowu na BMW oczywiście okazało się, że blondynka (wciąż zajęta makijażem!!!) już jest połowa auta na moim pasie! I chociaż jestem naprawdę twardym facetem, to tak się przestraszyłem, że I golarka I kanapka wypadły z rąk. Kiedy próbowałem kolanami opanować kierownice tak, aby wrócić na swój pas ruchu komórka wyleciała mi akurat prosto do kubka z gorącą kawa, który trzymałem między nogami. Kawa naturalnie się wylała, poparzyła moja męskość, zrujnowała mój telefon I przerwała bardzo ważną rozmowę!!!
Jak ja, kurwa, nienawidzę kobiet za kierownica.....

11

Odp: Duża wrzuta

Nawet jak były to rzadko się powtarzają:


Jaka jest różnica między Samoobroną a jogurtem?
– Jogurt ma kulturę(kultury)!
--------------------------------------------------------------------------------------------
Wszyscy mężczyźni są tacy sami. Ale jednak jest coś, co odróżnia ich od siebie!... Tablice rejestracyjne ich samochodów.
--------------------------------------------------------------------------------------------
Złowił wędkarz złotą rybkę, a ta mówi:

– Ja nie spełniam trzech życzeń, ale jeśli mnie wypuścisz, dam ci dobrą radę.

– Jaką? – pyta wędkarz, wypuszczając rybkę do wody.

– Rzadziej tu przychodź, ty rogaczu!
--------------------------------------------------------------------------------------------
Poseł na ucho do posła:

– Powiadam ci, żona zdradza cię z trzema naszymi kolegami z ławy.

Na to drugi, wzruszając bezradnie ramionami:

– Nic na to nie poradzę. Mają większość.
----------------------------------------------------------------------------------------------
Mała żaba pyta dużą:

– Mamusiu, skąd ja się wzięłam na świecie?

Duża na to:

– Nie uwierzysz!... Bocian cię przyniósł...
------------------------------------------------------------------------------------------------
W małej mieścinie turysta zaczepia przechodnia i pyta:

– Gdzie tu można dobrze zjeść?

Na to tamten:

– Dobrze, to u księdza proboszcza.
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opowieść prosto z Rowów, czyli stolicy polskiego naturyzmu

Już pierwszego dnia minionego lata naturyści przyszli do miejscowego proboszcza i proszą:

– Chcielibyśmy, żeby ksiądz, tak na otwarcie sezonu, odprawił nam mszę organizacyjną, czyli – inaczej mówiąc – chcieliśmy wystąpić w naszych strojach organizacyjnych.

– Jak to, nago w kościele? Niemożliwe! – zżyma się ksiądz.

– Ale, księże proboszczu! Adam z Ewą w raju też nago chodzili i nic się nie działo, prawda?

– Niemożliwe! – sprzeciwia się ksiądz.

– Ale niech ksiądz spojrzy na kościół – nie dają za wygraną naturyści. – Jest w opłakanym stanie. Przydałby się remont. A my dużo na tacę damy, oj, dużo!

Spojrzał proboszcz na kościół, machnął ręką i mówi:

– No, niech będzie...

Jednak jeszcze mszy owej nie skończył odprawiać, a już został wezwany do biskupa... na dywanik. Stanął przed nim, a biskup ostro:

– I jak żeście mogli odprawiać mszę dla gołych ludzi?!

– No, księże biskupie, powiedzieli, że dużo na tacę dadzą... Kościół trzeba remontować. To się zgodziłem.

– I tak żeście przodem do nich stali?

– Przodem, przodem, a jakże stać miałem?

– I o czym żeście cały czas myśleli, tak patrząc na tych golasów?

– Szczerze?

– Szczerze! Szczerze!

– Księże biskupie, ja cały czas myślałem tylko o jednym: skąd oni te pieniądze na tę tacę wyciągną...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
– Dlaczego studenci w Warszawie podkopali się pod gmach Sejmu?

– Bo też chcą mieć „Piwnicę pod Baranami”.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
– Jaka jest różnica między panem a służącym?
– Palą te same papierosy, piją te same trunki, ale tylko jeden z nich za to płaci.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pewna rodzina szuka opiekunki do dziecka. Pani domu pyta kandydatkę:
– A dlaczego otrzymała pani wypowiedzenie z ostatniego miejsca pracy?
– Bo pewnego wieczoru zapomniałam wykąpać dzieci...
Wtem z pokoju dziecięcego rozbrzmiewa głos:
– Mamo, weźmy ją!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozmawiają dwie gosposie:
– Wiesz, wynaleziono podobno świetne urządzenie do mycia talerzy.
– Ja nie potrzebuję, mam świetne!
– Jakie?
– Pies moich państwa...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nad polskim morzem koncerny bieliźniarskie testują tego lata nowy typ stroju do opalania, bo poprzedni TOPLESS
już się przeżył, jego testowa nazwa:
DUPLESS
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Para w łóżku.

Nagle słychać chrobotanie klucza w zamku.

– To mój mąż! – krzyczy niewierna żona.

Na to kochanek pod nosem:

– Nareszcie!...
---------------------------------------------------------------------------------------
Pewnego razu doskonały mężczyzna poznał doskonałą kobietę. Zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia i jeszcze szybciej weszli w związek małżeński. Ich małżeństwo było rzecz jasna doskonałe!
Pewnej grudniowej nocy jechali swoim doskonałym samochodem, gdy nagle na pustej szosie zobaczyli, obok połamanych sań, Świętego Mikołaja z workiem wypełnionym prezentami. Doskonała para, oczywiście, zabrała Świętego Mikołaja do samochodu i zaoferowała mu pomoc w rozwożeniu prezentów. Niestety pogoda była zła i wpadli w poślizg. Tylko jedno z nich przeżyło. Kto?

Rozwiązanie
Przeżyła kobieta doskonała! Tak naprawdę jest to jedyna osoba z tej historyjki, która w ogóle istnieje. Wszyscy wiedzą, że nie ma ani Świętego Mikołaja, ani mężczyzny doskonałego
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Facet spotyka kolegę idącego o kulach.
– Co ci się stało? – pyta.
– Miałem wypadek samochodowy.
– I co, nie możesz chodzić bez kul?
– Właściwie to nie wiem. Mój lekarz mówi, że mogę, ale adwokat, że nie.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak w najprostszy sposób podzielić na równe części jedenaście jabłek pomiędzy dwanaścioro dzieci?
– Trzeba zrobić kompot...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wchodzi student na egzamin, a profesor pyta, bacznie mu się przyglądając:
– Czy my się skądś znamy?
– No, tak... – odpowiada student. – Zdawałem u pana profesora w zeszłym roku, ale niestety...
– To zacznijmy – kontynuuje profesor – od mojego pierwszego pytania z zeszłego roku... Pamięta je pan?
– Tak, pamiętam.
– To proszę je przypomnieć.
– Ono brzmiało: „Czy my się skądś znamy?”...
----------------------------------------------------------------------------------------------
– Dlaczego zabił pan teściową młotkiem?
– Każdy jest kowalem własnego losu, wysoki sądzie...
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Szybkościomierz samochodu Bormanna pokazywał 120 kilometrów na godzinę. Obok szedł Stirlitz, udając, że nigdzie się nie spieszy.
---------------------------------------------------------------------------------------------
Pewnego razu Szkot przez pomyłkę położył na tacę funta. Przez następnych dwadzieścia tygodni, gdy ksiądz podchodził do niego z tacą, powtarzał:

– Abonament...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dwaj biznesmeni podpisują u notariusza akt spółki. Jeden z nich prosi o włączenie do kontraktu następującego punktu:

– Proszę wpisać: W razie bankructwa firmy pieniądze podzielone będą równo między wspólników...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
– Kiedy pieszy ma pierwszeństwo na jezdni? – pyta egzaminator blondynkę.

– Kiedy?... – zastanawia się blondynka. – Wtedy, kiedy wiezie go pogotowie!...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Więzień pisze do żony:

„Droga żono! Przynieś mi jeszcze kilka pilników. Po obiedzie zbieramy się codziennie z kolegami i wspólnie robimy sobie manicure”...
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Do kabiny pilotów lecącego samolotu wpada facet i przykłada lufę pistoletu do głowy pilota.

– Lecimy do Nowego Jorku – nakazuje.

– Po co ten pistolet? – mówi zdziwiony pilot. – Przecież ten samolot leci do Nowego Jorku.

– Dobra, dobra! – odpowiada facet. – W zeszłym miesiącu też leciałem do Nowego Jorku,
a przez jakichś debilnych porywaczy wylądowałem w Kalifornii.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W samolocie lecącym z Warszawy do Poznania stewardesa mówi do pasażerów:

– Mam dla państwa dwie wiadomości. Jedna jest zła, a druga dobra.

– Jaka jest ta zła? – pytają pasażerowie.

– Na pokładzie mamy uzbrojonych porywaczy.

– A ta dobra?

– Chcą lecieć, proszę państwa, na francuską Riwierę!
-------------------------------------------------------------------------------------------
Już w drzwiach zięć, witając teściową, stara się być serdeczny.

– Dzień dobry, jak tam zdrowie mamy? – pyta z uśmiechem.

– Twoje niedoczekanie! Twoje niedoczekanie! – odpowiada, wygrażając mu teściowa.
----------------------------------------------------------------------------------------

Uśmiechnij się - jutro możesz nie mieć zębów.

12

Odp: Duża wrzuta

Nooo, takich forumowiczów to my lubimy smile

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

13

Odp: Duża wrzuta

"Skąd oni te pieniądze na tę tacę wyciągną"
Poległem!

14

Odp: Duża wrzuta

"Chcemy waszego dobra!!!" - powiedział premier Kaczyński do Polaków.
Zaniepokojeni Polacy zaczęli ukrywać swoje dobra w bezpiecznych miejscach...
-----------------------

U prawnika:
- Jaką opłatę muszę wnieść, żeby otrzymać od pana fachową poradę?
- 1000 złotych za trzy zagadnienia.
- Hmm, to troszeczkę drogo, nie uważa pan?
- No może troszeczkę. A jakie jest pańskie trzecie pytanie?
-----------------------

Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzień nie mogą sformułować żądań...
(Jakieś dziwne przeczucie mam, że tym razem to nie Arabii tylko Wschodnioeuropejczycy smile )
-----------------------

Na pytanie "Czy korzysta Pan/Pani z internetu?" twierdząco odpowiedziało 100% Polaków.
.
.
.
.
.
Taki był wynik ankiety przeprowadzonej ostatnio w internecie....
-----------------------

Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY".
Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja.
Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - krzyknęli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin wyciągając z za spodni kałacha - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...
-----------------------

Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mówi:
- Słyszałem, ze wy, Polacy to jesteście straszni pijacy.
Założę się o 500$, że żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem. W barze cisza. Każdy boi się podjąć zakład a jeden gość nawet wyszedł z baru. Mija kilka minut, wraca ten sam gość, podchodzi do Amerykanina i mówi:
- Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
- Tak. Kelner! Litr wódki podaj!
Gość wziął głęboki oddech i fruuu... z litra wódki została pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500$ i mówi:
- Jeśli nie miąłbyś nic przeciwko, mógłbym wiedzieć, gdzie wyszedłeś kilka minut wcześniej?
- A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi się uda... smile:):)
-----------------------

Starsza, niedowidząca pani przyszła do adwokata. Udzieliwszy porady, prawnik zażyczył sobie 100 złotych. Wdowa wręczyła mu banknot, nie zauważając, że przylepił się do niego drugi, identyczny. Ale zauważył to mecenas.I stanął wówczas przed problemem etycznym:
.
.
.
.
"Podzielić się ze wspólnikiem, czy nic mu nie mówić?"
-----------------------

Po wieloletnich badaniach naukowych który ze środków na kaca jest lepszy Alcaprim czy Alkazelcer ogłoszono wyniki badań:
- lepszy jest Alkazelcer ..................... bo ciszej się rozpuszcza!
-----------------------

Z pamiętnika pracownika biurowego:
"Życie to ciągła walka: Do obiadu - z głodem, po obiedzie - ze snem"

(To idealnie odzwierciedla mój obecny stan smile )
-----------------------

Przychodzi rusek do dentysty. Dentysta ogląda i widzi same złote zęby, diamentowe koronki, w końcu nie wytrzymał:
- Właściwie nie wiem co mam panu tu zrobić?
- Chciałbym alarm założyć.
-----------------------

Rozmawia dwóch architektów, jeden z dzieckiem, drugi bez.
I ten bez dziecka mówi do tego drugiego:
- To twoje?
- Moje
Przygląda się chwilę z uwagą po czym dodaje:
- No fajne, ale ja bym je zrobił inaczej...
-----------------------

Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
- Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach?
Wstaje Jasiu i mówi:
- Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.
-----------------------

W autobusie pasażer prosi stojąca przy kasowniku kobietę:
- Rybeńko, skasuj mi bilet!
Dziewczyna bierze bilet i myśli:
Nazwał mnie rybeńką, ryba to szczupak, szczupak ma zęby, zęby ma pies,
pies to suka, suka to...
- Luuudziee, ten człowiek nazwał mnie ku**ą!!
-----------------------

Dyrektor pyta sekretarkę:
- Czy umie pani liczyć?
- Oczywiście.
- To proszę iść do sąsiedniego gabinetu, rozebrać się i liczyć się z tym, ze mogę tam przyjść. smile
-----------------------

15

Odp: Duża wrzuta

Idzie dwóch hydraulików po schodach bo winda się popsuła, idą na ostatnie piętro. Po chwili jeden mówi: - Mam dobrą i złą wiadomość, którą wolisz pierwszą? - Dobrą. - Dobra jest taka, że zostało nam jeszcze tylko jedno piętro. A zła: pomyliliśmy bloki.

-------------------------------------

W nocy policjant wraca do domy i mówi żonie: - Napadła mnie banda chuliganów, ale jednego tak kopnąłem że mu kredki z tornistra wypadły!

-------------------------------------

Podczas zbiorki kompanii kapral mówi do żołnierzy: - Ci, co znają się na muzyce - wystąp! Z szeregu występuje czterech. - Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wnieść pianino na ósme piętro.

-------------------------------------

Spotykają się dwa rekiny: - Wspaniała uczta. Niedaleko zatonął statek z wycieczką puszystych! - Ja mam dość. Tydzień temu trafiłem na statek z ruskimi emerytami. Do tej pory rzygam medalami!

-------------------------------------

Lekarz przegląda opis choroby pacjentki i mówi: - Oj, nie podoba mi się pani, nie podoba... - Pan, panie doktorze, też nie należy do najprzystojniejszych...

-------------------------------------

Policjant do kierowcy podczas kontroli drogowej. - A gdzie są wycieraczki? - Wymontowałem je, bo zbyt często zakładano mi za nie mandaty.

-------------------------------------

- Mamusiu spójrz tamten pies wygląda zupełnie jak wujek Marian. - Synku, nie wypada robić takich uwag. - Myślisz, mamo, że ten pies zna wujka Mariana i mógłby to usłyszeć?


n adokladke filmiik http://www.xyi.com/paramount/tf_casting/5.html

16

Odp: Duża wrzuta

Gośc dowiedział się, że żona go zdradza. Wpada wcześniej niż zwykle do domu,
wbiega do sypialni, patrzy: a tu żona leży naga na łóżku, a nad niej
znajduje się wielki, umięśniony murzyn. Facet widzi że w walce na pięści nie
ma szans, wiec biegnie do kuchni i zrywa z wieszaka największa patelnię.
Wpada do sypialni i z całej siły wali nią murzyna w nerki.
Murzyn obraca się, uśmiecha szeroko i mówi:
- Dzięki stary, już wszedł!!!

W autobusie na jednym z krzesel siedzi dziewczyna a obok stoi starsza
pani z dzieckiem. Babcia swidruje dziewczyne wzrokiem, w koncu nie
wytrzymuje i mowi:
- Moze by tak pani ustapila miejsca?
- Nie moge - dziewczyna na to .
- A dlaczego?
- Jestem w ciazy!
- Hmm, w ciazy, akurat. I taki plaski brzuch? A dlugo jest pani w ciazy?
- Pol godziny. Jeszcze mi sie nogi trzęsą.

Pewien staruszek bardzo lubil grac w golfa.
Pewnego razu mowi do zony.
- Ja to mam kurde pecha. Tak lubie grac w golfa w jak uderze pileczke to
jej potem nie widze. Nawet jak zaloze okulary to i tak nie widze gdzie
upadla.
- To co za problem. Idz tam z jakims twoim kumplem co ma lepszy wzrok !!
Tak zrobil. Dwa dziadki poszli grac. Gracz uderzyl i pyta:
- I jak ? Widziales gdzie poleciala ?
- Tak.
- No to gdzie ?
- Nie pamietam........

Wigilijny wieczór. Ulicą idzie św. Mikołaj. Jest strasznie poobijany. Ma
sine oko, trzyma sie za głowe. Spotyka go kolega:
- Cześć stary. Co Ci sie stalo?
- A nic. Słuchaj, spotkalem piekną panienke. A że chciałem jej dać
prezent, to mówie "potrzymaj mi laske panienko to dam ci coś z worka" i
dostałem po mordzie...

George Bush zaprosił Putina do USA. No ale takiemu ważnemu gościowi trzeba
załatwić jakiś fajny prezent. Bush kombinował ale w końcu wymyślił.
Przyjeżdża Putin, a Bush mówi:
- Pójdziesz do lasu koło mojego rancza, tam na polanie będzie samochód w
nim znajdziesz niespodziankę.
Poszedł Putin i faktycznie na polanie w lesie stoi samochód. Zagląda do
bagażnika, a z niego wyskakuje piękna naga blondynka i zaczyna uciekać.
Putinowi nie udało się jej złapać, ale postanowił się zrewanżować. Zaprosił
Busha do Rosji i mówi:
- Pójdziesz do lasu koło mojej daczy, a tam na polanie bedzie samochód z
niespodzianką.
Bush poszedł, znalazł samochód ale sobie pomyślał: "Hehe, nie dam się
nabrać na ten numer z uciekającą panieną!" Wsiadł do samochodu, pojechał do
garażu, zamknął wszystkie drzwi i otwiera bagażnik. A z niego wyskakuje
wielki goły murzyn i mówi:
- No to co George? Pobiegamy sobie trochę?!!!

Sprzeczka miedzy zona, a mezem który wrócił z wojska. Ostra wymiana zdań. W
końcu dochodzi do ostatecznych argumentów. on: Ty się będziesz mnie
słuchała, ja byłem podporucznikiem!ona: A ja byłam pod generałem!

Ulubione danie kobiet?
Danie dupy.

Jaś:
- Małgosiu... Chcę z Tobą uprawiać seks !
- Ale ja nie wiec co to jest, ale moja mama powiedziała mi, że to złe i nie
powinnam tego robić
- No to posmażmy naleśniki...
- No dobrze, a jak to sie robi ?
- No rozbierzemy sie, Ty sie położysz na ławeczce, ja na Tobie...
I tak też sie stało.
Wraca Małgosia do domu:
- Mamo ! Dzisiaj z Jasiem smażyłam naleśniki
- No to świetnie. To miło ze strony Jasia, że Cię czegos nauczył
- On jest kochany ! Nawet mi po tym patelnie wylizał.

facio do facia:
-eee a ty co robisz po dobrym ruchaniu?
-ide do domu

facio do facia:
-czy ty po sexie rozmawiasz z zoną?
-hmmm.......jak zadzwoni...

Jakiś miesiąc temu małżeństwo jechało na wakacje,no i babie się zachciało szczać.Wyszła do lasu......minęło jakieś 15 min. a baba nie wraca.Więc facet ją poszedł szukać-nie znalazł.Poczekał jeszcz 15 min. i zadzwonił po pały.Pały przyjechały z psami itd.
Znależli ją.........28 RAN KŁUTYCH!!!


USIADŁA NA JEŻA!!!


Joe i John byli blizniakami jednojajowymi. Joe mial starą rozsypujacą sie lodke, ktorą trzymal wylacznie dla siebie.
Tyle tylko ze pewnego dnia pozyczyl ja grupce mieszczuchow ktorzy po prostu ja zatopili.
Joe spedzil wiec calutki dzien probujac ocalic jak najwieksza ilosc rzeczy z wraku i nie mial pojecia co dzialo sie w tym czasie w miescie.
A dzialo sie calkiem sporo. Nagle zmarla zona jego brata. Kiedy wiec wrocil na brzeg, zagladnal do malego sklepu spozywczego. Tam jedna ze starszych sasiadek pomylila go z Johnem i powiedziala "slyszalam o twojej stracie, musisz sie czuc okropnie" Na co Joe odpowiedzial (myslac że mowila o łódce):

"Eee, nie ani troche. W sumie jestem nawet zadowolony ze sie jej pozbylem. Byla od poczatku starym, zbutwialym gratem. Caly spod miala zgrzybialy, a do tego smierdziala jak stare zdechle ryby. Miala paskudna dziure z tylu i calkiem spora szpare z przodu. Za kazdym razem kiedy ja uzywalem, jej dziura sie powiekszala i ciekla niemilosiernie. Ale wykonczylo ja to kiedy wypozyczylem ja tym czterem kolesiom szukajacym zabawy. Mowilem im ze smierdzi i nie jest wcale taka dobra. Ale i tak chcieli ja dostac w swoje lapy. Debile chcieli wpakowac sie wszyscy naraz i ja po prostu przepolowili!
Starsza pani zemdlala.


Ruski mafioso wybral sie na ryby i jak to ruski mafioso miał ze dwa
zlote lancuchy (po pol kilo kazdy) na szyi, na kazdym palcu zloty
sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarow - czywiscie same setki.
Wzial ze soba trzy flaszki. Zimno bylo wiec obrocil je po kolei.Oczywiscie
upil sie i usnal.
Budzi sie, a tu nie ma lancuchow, sygnetow, ani dolarow. Zadzwonil z
komorki po swoich ludzi i nie minelo pol godziny, a podjechaly cztery
czarne mercedesy, w kazdym po pieciu ludzi, wszyscy z kalachami.
Stwierdzili, ze to najprawdopodobniej ktos z okolicznej wsi obrobil
szefa. Wpadaja do wsi i pytaja o soltysa.
Ktos z miejscowych wskazal dom posrodku wsi. Wpadaja do soltysa, a tam
na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa zlote lancuchy na
kazdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarowek.
Przeladowali bron i pytaja skad to wszystko ma.
Soltys mowi:
- No nie uwerzycie chlopaki. Ide sobie przez las z psem na spacerze,
a tu nad brzegiem jeziora lezy jakis facet w trupa pijany i ma to
wszystko przy sobie.
No to go obrobilem, na koniec zerznalem w dupsko, w twarz i poszedlem do domu.
Chłopaki patrza pytajacym wzrokiem na szefa.
Szef podchodzi do soltysa, przyglada sie chwile blyskotkom i mowi:
- Eeeeee To nie moje.

Co robi kobieta po stosunku?

Przeszkadza.

Z pamietnika studentki:
1 rok-nikomu
2 rok jemu i tylko jemu
3 rok jemu i kolegom
4 rok - kazdemu
5 rok- Komu?

Co to jest: długie, zielone i smierdzi swinią?
Palec Kermita

Jedzie Polak autostradą w Stanach. Nagle widzi tablicę drogową "Reduction 100 km". Facet wyhamowuje do stówy i jedzie dalej. Nagle widzi tablicę "Reduction 60 km". Wkurwiony zwalnia do 60 i klnąc na amerykańskie przepisy jedzie dalej. Pojawia się kolejna tablica "Reduction 30 km". Gość bojąc się mandatu, coraz bardziej wkurwiony wlecze się 30 na godzinę. W oddali rysuje się następna tablica "Reduction 10 km". Doprowadzony do pasji kierowca zwalnia do 10 na godzinę i jedzie dalej. Mijają go rowerzyści, machają i śmieją się z niego. Przebiega obok jakiś facet i też się śmieje... Gościu nie reaguje i jedzie dalej. Nagle widzi jeszcze jedną tablicę i myśli sobie: k**wa już bardziej nie zwalniam! Podjeżdża bliżej i widzi napis "Welcome to Reduction"

Przychodzi baba do ginekologa i mówi:
-Panie doktorze, wibrator mi utknął w pochwie. Czy mogłby go Pan wyciągnąć??
-Niech sie Pani położy, zobaczymy co da się zrobić.
Po 20 minutach:
-Wyjął go Pan już??
-NIE, ale obróciłem tak żeby mogła Pani wymieniać baterie...


Rolnik i jego żona leżeli sobie w łóżku. Ona szydełkowała, a on czytał
"Działkowca". W pewnej chwili mąż odłożyl gazetę i powiedział do żony:
- Wiedziałaś, że ludzie to jedyny gatunek, ktorego samice sa w stanie
odczuwać orgazm? Żona usmiechnęła się niewinnie
- Naprawdę? Udowodnij to...
Rolnik podrapał się chwilę po głowie i powiedział:
- Dobrze, - po czym wstał z łóżka i poszedł gdzieś, zostawiając żonę z
wyrazem totalnego zdumienia na twarzy.
Po pół godzinie rolnik wraca totalnie zmęczony i spocony i mowi:
- A więc... krowa i owca na pewno nie mogą, natomiast swinia kwiczała w taki
sposób, że nie jestem pewien...

Było sobie poł cygańskie, pół żydowskie dziecko.
Poszło do mamy żydówki i się pyta:
-Jestem bardziej żydem , czy bardziej cyganem??
-Oczywiście że bardziej żydem!!!
Jakoś za bardzo nie uwierzyło mamie i poszło do ojca cygana.
-Tato, jestem bardziej żydem , czy bardziej cyganem??
-Oczywiście że bardziej cyganem!!! Ale co się stało że pytasz??
-A bo wiesz widziałem fajny rower w sklepie, i nie wiem czy sie targowac czy
odrazu zajebac...


Pani w szkole w Warszawie mówi do dzieci:
- Ja to kibicuje naszym chłopakom z Legii.
A wy dzieci? Kto jeszcze im kibicuje?
Wszystkie dzieci podnoszą ręce do góry oprócz jednej małej dziewczynki,
która siedzi w kąciku.
- A ty czemu nie podnosisz? - pyta się pani.
- No bo ja Polonii kibicuję - mówi przestraszona dziewczynka.
- Jak to? A czemu?
- No bo mój tata kibicuje, moja mama i mój brat. To ja też.
- Ale słuchaj - mówi pani. - To nie jest powód. Pomyśl tylko. Jakby twoja
mama była prostytutką, tatuś pijakiem, a brat złodziejem, to ty...
- To ja bym była wtedy kibicem Legii - odpowiada szybko dziewczynka


Malutki bialy facet wchodzi do windy. Jest juz tam taki
wieeeeeeeeeeeeeeeeeelki Murzyn. Kiedy winda rusza, Murzyn mowi:
- 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2kg lewe jadro, 2 kg prawe
jadro, Turner Brown.
Malutki facet mdleje! Murzyn podnosi go z podlogi, cuci uderzeniami w twarz,
potrzasa nim i pyta:
- Kurcze facet, cos nie tak?
Malutki bialy czlowieczek odpowiada:
- Przepraszam pana, ale prosze powtorzyc co pan mowil
Murzyn patrzy z gory na czlowieczka i mowi:
- 2 merty wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jadro, 2 kg prawe
jadro, nazywam sie Turner Brown
Malutki bialy czlowiek mowi:
- Dzieki Bogu, myslalem, ze pan mowi "turn around!"


babie wlazla zaba do cipki to wziela widelec-grzebie grzebie...nic wziela noz-grzebie grzebie...nic wziela grabie-grzebie grzebie...nic

no to kurwa-mowi baba-dzisiaj ide na dyskoteke,chopaki cie zajebia

Jedzie malzenstwo samochodem. W pewnej chwili widza na poboczu zranionego lezacego
skunksa. On zatrzymal samochod, ona wybiegla wziela go do srodka. Trzyma na rekach i
mowi:
- Patrz, on sie caly trzesie, jest mu pewnie zimno. Co robic?
- Wsadz go sobie miedzy nogi.
- A co ze smrodem? -pyta ona.
- Zatkaj mu nos.'


Przychodzi baba do ginekologa tuz przed zamknieciem gabinetu i mowi:
-Panie doktorze niech mi pan pomoze,mrowka mi weszla w pi**e i nie moge jej wyciagnac,drapie mnie i szczypie,niech pan cos zrobi!!
-Ale prosze pani ja juz zamykam,mam wszystkie narzedzia wysterylizowane,prosze przyjść jutro
-Kiedy ja do jutra nie wytrzymam
Lekarz chwile pomyslał po czym mówi:
-No dobrze mam dla pani dość niekonwencjonalną propozycję więc nie musi się pani zgadzać
-Jaka propozycję?
-Wie pani,ja mam taką maść,posmaruję sobie nią penisa,wsadze pani w pochwe,mrówka sie przyklei i bedzie po problemie
-Hmm,no dobrze
Lekarz posmarowal sobie tą maścią penisa,włożył jej po czym mówi:
-wie pani co? Rozmyśliłem się,ja ją zatłukę!!


Slawne nasze badz co badz krasnoludki odwiedzajac Rzym wstapily do
papierza
- Bardzo przepraszam Wasza Excelencio, ale mam pytanie :
Istnieja w Rzymie krasnoludki- zakonnice ??, pyta sie Tom, najstarszy z
krasnali
- Hm, nie, nie , odpowiada z usmiechem papierz, w Rzymie nia ma zadnych
krasnolutkow - zakonnic
Z tyle reszta krasnali zaczyna wesolo sie usmiechac
- A , przepraszam Wasza Excelencio , a moze jakies krasnolutki -
zakonnice zyja gdzie indziej we Wloszech ???, pyta sie dalej Tom
- Nie, nie , drogi Tomie, we Wloszech tez nie ma krasnolutkow - zakonnic,
odpowiada papiez
Reszta krasnali zaczyna sie glosno smiac
- Hm, a moze zyja jakies krasnolutki - zakonnice w Europie ???, nie daje
spokoju Tom
Papiez , ktoremu powoli te pytania szly na nerwy, mowi
- Drogi Tomie, naprawde nie ma w Europie zadnych krasnolutkow - zakonnic
Krasnoludki w tyle zaczynaja sie tarzac ze smiechu
- Chce mi Wasza Wielebnosc powiedziec, ze na calym swiecie
nie istnieja zadne krasnolutki - zakonnice ???
Papierz zalamany mowi
- Nigdzie drogi Tomie nie istnieja krasnolutki - zakonnice !!!!
Przy tej odpowiedzi , krasnoludki zyczynaja sie w tyle wyc i zwijac ze
smiechu i rycza
- Tom zerznal pingwina, Tom zerznal pingwina, Tom zerznal pingwina !!


Rodzice Jasia postanowili zafundowac sobie drugie dziecko.
Po paru miesiacach tata wola Jasia i mowi:
- Jasiu bedziesz mial rodzenstwo. Co bys wolal: braciszka czy
siostrzyczke?
Jasiu na to:
- MMm.. Ale ja sie wstydze..
- No czego sie wstydzisz, taki duzy chlopak, powiedz.
- No bo ja bym chcial konia na biegunach, ale sie boje ze mamie pizda
peknie...


Starszy pan dzwoni z Phoenix do swojego syna w NY i mowi:
- John, przykro mi jesli zepsuje Ci dzien, ale musze Ci cos powiedziec.
Twoja matka i ja postanowilismy sie rozwiesc. Doszlismy wspolnie do wniosku,
ze 45 lat to wystarczajaca ilosc czasu i nie ma co sie wiecej ze soba
meczyc.
- Ale tato! Co Ty opowiadasz!?
- No niestety, ale juz nawet patrzec na siebie nie mozemy, a zreszta nie
chce mi sie nawet o tym gadac, wiec moze Ty zadzwon do swojej siostry do
Chicago i jej o tym powiedz - Stwierdzil ojciec i odlozyl sluchawke.
Syn caly przejety dzwoni szybko do siostry i wola:
- Mary, nasi starzy chca sie rozwiesc!
- Co O nie, nie pozwole na to! Dzwonie do nich.
Odklada sluchawke i dzwoni do Phoenix. Odbiera jej ojciec, ale Mary nie
dopuszcza go do glosu tylko wola:
- Tato! Nie mozecie sie rozwiesc! Nie robcie nic dopoki mnie tam nie ma.
Zaraz dzwonie do Johna i jutro u was jestesmy. Wszystko wspolnie sobie
wyjasnimy i na pewno bedzie dobrze. TYLKO NIC NIE ROBCIE BEZ NAS! - po czym
sie rozlacza. Ojciec odklada sluchawke po czym odwraca sie do swojej zony i
mowi:
- Zrobione, beda na Wigilii, tylko co my wymyslimy na Wielkanoc?


Na egzaminie ustnym z fizyki student napisał wzór. Profesor pyta go:
- Skąd pan wziął ten wzór?
- Z głowy! - odpowiada student.
- Panie... - mówi profesor - ... gdybym miał taką głowę, to bym na niej spodnie nosił!

Wynaleziono urządzenie przekazujące bóle porodowe ojcu dziecka; postanowiono wypróbować; zgłosiła się para – mąż i żona. Poród trwa, lekarze w obawie o zdrowie mężczyzny ustawiają przekaźnik na 25 proc.
– Jak pan się czuje? – pytają lekarze.
– OK – odpowiada uśmiechnięty mężczyzna.
Lekarze w szoku, ale widzą także, że kobieta ma się lepiej; no to przełączyli na 50 proc.
– Jak pan się czuje? – pytają lekarze.
– Doskonale – odpowiada rozbawiony mężczyzna.
Lekarze w coraz większym szoku, ale widzą także, że kobieta ma się znacznie lepiej; no to przełączyli na 75 proc.
– Jak pan się czuje? – pytają lekarze.
– Znakomicie – odpowiada wyluzowany mężczyzna popijając piwko.
Lekarze z niedowierzaniem patrzą na pacjenta, ale widzą także, że kobieta ma się już całkiem dobrze, więc przełączyli na 100 proc.
– Jak pan się czuje? – pytają lekarze.
– Luzik, mogę rodzić codziennie – odpowiada wyluzowany mężczyzna zapalając papieroska.
Patrzą na kobieta, a ona rodzi całkowicie wyluzowana, zaczyna plotkować z pielęgniarką itp.
Poród zakończył się szczęśliwie. Wraca mąż do domu patrzy a tu na wycieraczce… martwy listonosz.


Rozmawia dwóch gości:
- Ja to swojej zakladam maske p-gaz, jak sie kochamy.
- Ale po co?
- Po pierwsze - ryja nie musze ogladac.
Po drugie - nie czuje, jak jej z geby jedzie.
Po trzecie - jak sie jej troche powietrze przykreci, to sie wije, jak szesnastka

Powiadają, że jak ktoś zmienia w wulgaryzmach niektóre litery na znaki takie jak *&#%@, to znaczy, że zamiast organów płciowych ma czarne kwadraty.

17 Ostatnio edytowany przez Borys (2007-08-10 10:37:51)

Odp: Duża wrzuta

ostatni genialny smile

A co do tych 28 ran klutych to kolega (z Pruszkowa notabene) ma dar opowiadania i kiedys opowiadal historie, ktora oczywiscie lepiej jest uslyszec niz czytac, ale sprobowac moge. Ja ja troche streszcze:

Dwie dziewczyny wracaly z dyskoteki wzdluz drogi, ale przez las. Nagle zatrzymalo sie auto i gosc zaproponowal dziewczynom podwozke do domu. Dziewczyny stwierdzily, ze on jest jeden, one dwie wiec nic im sie nie stanie. Ale jednej z nich bardzo chcialo sie do toalety, tyle ze nie siusiu. Wiec namowily goscia, zeby chwile zaczekal, ona skoczy w las i zrobi co musi.
Jak ustalili, tak zrobili i dziewczyna poszla. Nie ma jej 15 minut, pol godziny, godzine. W koncu przyjaciolka mocno zaniepokojona zaczela jej szukac i po kolejnych 15tu minutach ja znalazla o tak (i tu bardzo wymowny ruch palcem wpoprzek szyi)......



















o tak sie obsrala

emigrant prawie polityczny

18

Odp: Duża wrzuta

Pewien bauer z Bawarii chciał sobie kupić Mercedesa C180 D, ale strasznie go denerwowało to, że za każdą drobnostkę trzeba było ekstra dopłacać. W końcu zacisnął zęby i kupił wymarzony samochód.

Wkrótce potem sprzedawca samochodów kupił sobie letni domek w poblizu gospodarstwa bauera. Do pełni szczęścia brakowało mu tylko krowy. Bauer był jedynym hodowcą krów w okolicy. Sprzedawca samochodów kupił więc od niego krowę. Jakież było jego zdziwienie kiedy zobaczył rachunek:

Rachunek:
Krowa sztuk 1 - wykonanie standardowe cena podstawowa 4.800,00 Euro
Model dwukolorowy (czarno-biały) dopłata 300,00 Euro
Pokrycie - skóra bydleca dopłata 200,00 Euro
Pojemnik na mleko dostosowany do warunków letnich i zimowych dopłata 100,00 Euro
4 kurki na mleko a' 25,00 Euro razem 100,00 Euro
2 urzadzenia do kłucia z prawdziwego rogu 70,00 Euro
Półautomatyczny odganiacz much 60,00 Euro
Urzadzenie do nawożenia (BIO) 120,00 Euro
Dwuzakresowy system hamowania (na przednie i tylne kopyta) 800,00 Euro
Instalacja do wielogłosowej sygnalizacji 270,00 Euro
Zamykane halogenowe detektory drogi 300,00 Euro
Możliwość pracy na róznych rodzajach paliwa 2.500,00 Euro

Razem:
Cała krowa z wyposażeniem 9.620,00 Euro
Cena nie obejmuje dostawy na miejsce oraz łańcucha.


Jedzie facet w pociągu. Na kolanach trzyma pudełko. Ludzie jadący w
przedziale przyglądają mu się ciekawie, ale nikt nic nie mówi. Pociąg jedzie z Przemyśla do Szczecina. Drogi w*****.
W pewnej chwili jeden z gosci wyciąga kanapki i częstuje wszystkich (takie
to były czasy). Faceta z pudełkiem też. A on:
- Ja dziękuję, ale może dżindżer zje.
Bierze kanapkę, wrzuca do pudełka. A w pudełku zachrząkało, zamlaskało, no i
kanapka zjedzona. Ludziska zdziwione.
Po godzinie jeden z goąci chce się zrewanżować. Ma w torbie pełno jabłek.
Częstuje wszystkich. Faceta z pudełkiem też. A on:
- Ja dziękuję, ale może dżindżer zje.
Bierze jabłko, wrzuca do pudełka. A w pudełku zachrząkało, zamlaskało, no i
jabłko zjedzone. Ludziska zdziwione. Ale dalej o nic nie pytają.
I tak dalej. Piąta godzina podróży. Facetowi z pudełkiem spuchł pęcheż. Mówi
do towarzyszy podróży:
- Przepraszam Państwa. Muszę do ustępu. Proszę, popilnujcie dżindżera. Zaraz
wracam.
Ludziskom w przedziale jedna myśl chodziła po głowie. Co ten człowiek wiezie w
tym pudełku. Gość wychodzi z przedziału, a oni otwierają pospiesznie karton.
Zaglądają do środka. Patrzą a tam
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.dżindżer.


Kurczaka bardzo starannie umytego układamy na dnie naczynia, najlepiej
szklanego.
Dodajemy goździki i cynamon, skrapiamy cytryną.
Tak przygotowanego kurczaka zalewamy szklanką wina białego, szklanką
wina
czerwonego, dodając 100 gramów ginu, 100 gramów koniaku,
200 gramów Smirnoffa i 50 gramów rumu.
Potrawy nie musimy nawet poddawać obróbce cieplnej.
Kurczaka możliwie jak najszybciej wyrzucamy, bo jest do dupy.
Natomiast.......SOS ! Sos! Paluszki lizać!!!


Środek nocy. Do domu wraca zmęczony po libacji z kolegami mężczyzna. Otwiera drzwi cichutko, delikatnie skrada się w przedpokoju, żeby tylko nie obudzić żony. Nagle słyszy zgrzyt zegara, wysuwa się kukułka i kuka trzy razy. "O rany" myśli facet. "Ale wiem, co zrobić, dokukam jeszcze 8 razy i zona nawet jak się obudziła, będzie myślała, że wróciłem o 11.00" Jak postanowił, tak zrobił i zadowolony z siebie poszedł spać. Rano obudziła go żona:
- Kochanie, musisz dzisiaj wcześnie wstać.
- A po co? Przecież dziś sobota.
- Musisz wstać i oddać nasz zegar do naprawy.
- A co się stało?
- Cos jest nie w porządku z kukułką.
- ?
- Wyobraź sobie, że zakukała w nocy 3 razy, potem zachichotała szyderczo, parę razy beknęła, dokukala 2 razy, puściła bąka, zaryczała jak wół i poszła dołazienki się porzygać


- co to jest delikatny seks?
- milosc dwoch pedalow i hemoroidy.

Na 110 piętrze World Trate Center przy windzie stoi kobieta.
Podchodzi do niej mężczyzna i pyta się:
Czeka pani na winde czy na samolot ?


- Tato dlaczego Bog stworzyl na koncu kobiete?
- Zeby mu nie pokrzyzowala wszystkich planow.


Po czym poznac rosyjskiego sportowca?
- Dlubie w nosie oszczepem...

Jak sie nazywa Niemiec pod woda?
- Peryszkop.

Jak zakonczy sie ostatni odcinek powiesci radiowej "W Jezioranach"???
- Popatrz, Marys, na niebo. Jaki wielki grzyb...


Z czego sklada sie wegiel?
- Z samochodu do piwnicy.


Jak sie nazywa pol Niemca?
- Szkopół.


Jak sie nazywa maly Turek?
- miniaturek

Jak sie nazywa syn optyka?
- synoptyk


Po co slon ma trabe ?
- Zeby sie tak GWALTOWNIE nie zaczynal...


Co to jest bigos na winie ?
- Co sie nawinie to do bigosu!

Co to jest lopata ?
- Reczny przenosnik materialow sypkich.


Jak wyglada milosc w malzenstwie?
- To proste: on kocha ja za-zarcie, a ona jego za-wziecie.


Czym sie rozni kobieta od slonca?
- Gdy slonce zachodzi to widac, a jak kobieta zachodzi to nie.

Dlaczego psy australijskie sa najszybszymi psami na swiecie?
- Poniewaz w Australii odleglosci miedzy drzewami sa ogromne.


Jak poznac, czy pasztet zajeczy jest rzeczywiscie z zajaca?
- Dac komus do sprobowania. Jak zajeczy, to nie zajeczy, a jak nie zajeczy,
to zajeczy.

Jakie ciastka jedza hydraulicy??
- Rurki

A gorale ?
- Karpatki

A stare dziadki ?
- Pierniki


Co by bylo gdyby nie bylo kobiet?
- Czlowiek udomowilby inne zwierzatko.


Czy Ewa zdradzala Adama ?
- Tego dokladnie nikt nie stwierdzil, ale niektorzy uczeni uwazaja, ze
czlowiek pochodzi od malpy...


Jędrek po raz pierwszy wyjechał ze swoją Jagną nad morze. Wchodzi na plażę i mówi do żony:
- K***a, Jagna, patrz ile tej wody!
- K***a, Jagna, patrz jakie piękne drzewa!
- O k***a patrz, ile tu ludzisków!
Podchodzi jakiś kmiotek:
- Pan to chyba ze wsi?
- Tak, a skąd pan poznał?
- No po tej k***ie.
- Widzisz, k***a, Jagna, na tobie to się każdy pozna, nawet taki, k***a,
kmiotek.


Jak sie pozbyc nachalnego telemarketera...

1. Jeśli chcą wam udzielić pożyczki, powiedzcie, że właśnie ogłosiliście bankructwo i przyda się parę groszy.

2. Jeśli na dzień dobry pytają się "Jak się Pan / Pani dzisiaj miewa?"
- opowiedzcie o chorym kocie, zepsutej pralce, złamanym paznokciu, problemach z erekcją itd.

3. Jak telemarketer się przedstawi, poproście o przeliterowanie imienia, nazwiska i nazwy firmy. Zapytajcie, gdzie się mieści, ile zatrudnia
osób, jaki mają kolor ścian, jaki system operacyjny na kompach itd.

4. To działa tylko dla przeciwnych płci: Jak telemarketer(ka) się przedstawi, odczekajcie chwilę i zapytajcie "A co Pan / Pani ma na sobie?"

5. Zakrzyknijcie ochoczo:"Roman!!! Wiem, że to ty, no nie zgrywaj się. Dobra dobra, ty stary koźle".

6. Mów nieustannie "nie". Wypracuj równe tempo, delikatnie zmieniaj
modulację głosu. Postaraj się robić to tak długo, aż się rozłączą.

7. Jeśli dzwonią w sprawie jakiegoś programu lojalnościowego i zachęcają do zwerbowania znajomych i przyjaciół, powiedz schizofrenicznym głosem: "Nie mam przyjaciół. Czy chciałbyś zostać moim przyjacielem. Bardzo chciałbym, żebyś został moim przyjacielem."

8. Jeśli dzwoni pralnia dywanów, zapytaj, czy potrafią usunąć krew. A krew kozy? A ludzką?

9. Kiedy telemarketer poprosi o numer karty kredytowej, albo inne informacje osobiste, poproś go/ją o rękę. Jak się zmiesza, wytłumacz, że nie możesz podać takich informacji nieznajomemu.

10. Powiedz, że nie masz czasu i poproś o numer domowy telemarketera. Jak powie, że nie może udzielić takiej informacji, zapytaj, czy to dlatego, że nie lubi, jak ktoś go w domu niepokoi. Jeżeli przytaknie, krzyknij, że ty też i rozłącz się.

11. Każ im wszystko powtarzać. Wielokrotnie.

12. Powiedz, że jesz właśnie obiad i zapytaj, czy mogą poczekać. Przełącz ich na głośnik i wydawaj bardzo głośne odgłosy uczty i libacji. Pobrzękuj sztućcami, zaproś sąsiada.

13.Każ im przefaksować wszystkie informacje. Zmyśl numer.

14. Powiedz telemarketerowi, że słuchasz, ale powinien wiedzieć, że nie masz na sobie żadnego ubrania.

15. Powiedz, że niedosłyszysz I poproś, żeby mówili głośniej. Głośniej!!!

16. Każ im mówić bardzo wolno, bo chcesz zapisać każde słowo.


Mały brzdąc w parku przegania gołąbki:
- Spier****ć, spier****ć!
Starszy dżentelmen przechodzący obok zwraca dziecku grzecznie uwagę:
- I po co tak brzydko mówić? Wystarczy powiedzieć: a sio, a sio ... I widzisz, jak spier****ją?


Autobus, całkiem zadbane, ale po imprezie małżeństwo, on siedzi ona nad nim stoi i kiwa się.
on: - Siadaj.
ona: - Cicho.
on: - Siadaj.
ona: - Cicho.
on: - Siadaj.
ona: - Cicho, myślę ...
Autobus zakręca, ona traci równowagę i ląduje głową w dół na schodach autobusu. On nie podnosząc się z miejsca komentuje
- Ale żeś k***a wymysliła.


Było sobie małżeństwo, mieli dwóch synów, bliźniaków... Nawet mądre dzieciaki, ale klęli jak szewce... Pewnego wieczora mamuśka już nie wytrzymała i skarży się staremu: - Jak któryś jeszcze raz przeklnie, to dam w pysk... A ojciec na to: - A bij ile chcesz, to twoje bachory! Rankiem smarkacze w kuchni siedzą za stołem, a mamuśka pyta pierwszego : - Co chcesz na śniadanie??? Smarkacz 1: - Chcę kilka jebanych naleśników... bach , dostał w łeb, leży nieprzytomny, krew z nosa, zęby na ziemi... Stara pyta drugiego : - A ty co chcesz na śniadanie? A drugi patrzy na starą, potem na brata, potem znowu na starą i mówi: - JEDNEGO KURWA JESTEM PEWIEN, NIE CHCĘ TYCH JEBANYCH NALEŚNIKÓW!!!


Idzie dwóch pedałów do nieba i widzi ich św. Piotr i mówi zróbcie mi tu kupe. Ci tak patrzą zrobili. Ida dalej a tam Jezusa spotykają i on mówi zróbcie mi tu 10 kup. Oni zrobili. Idą do Boga na skargę. Bóg ich ledwo widzi i już mówi zróbcie mi tu 100 kup. On męczyli się tydzień i zrobili a później pytają się Boga dlaczego musieli to robić a Bóg nato: Bo chciałem wam pokazać do czego dupy służą.


zostala zaobserwowana nowa odmiana BSE - Feminizm

Powiadają, że jak ktoś zmienia w wulgaryzmach niektóre litery na znaki takie jak *&#%@, to znaczy, że zamiast organów płciowych ma czarne kwadraty.

19

Odp: Duża wrzuta

Blondynka i brunetka oglądają film porno. Po filmie blondynka zaczyna płakać. Brunetka zdziwiona pyta blondynki:
- Dlaczego płaczesz?
Blondynka odpowiada:
- Bo myślałam, że się pobiorą!
-----------------------------------

Wychodzi blondynka od doktora i myśli sobie:
- Wodnik czy panna, wodnik czy panna?
Po dłuższym zastanowieniu się wraca z powrotem do doktora i pyta go:
- Doktorze, wodnik czy panna?
A doktor na to:
- Rak proszę pani, rak.
-----------------------------------

—ona do męża:
- Kochanie, rżniesz mnie jak zwykłą dziwkę, powiedzia3byś chociaż ze
dwa słówka...
- Wyżej dupę!
-----------------------------------

Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i słyszy pytanie:
- Klinika?
- Pomyłka, prywatne mieszkanie.
Za krótką chwile ponownie telefon
- Klinika?
- Nie, do cholery! Prywatne mieszkanie!
- Ziutek, no co ty nie poznajesz, tu Mietek. Pytam czy strzelimy sobie klinika z rana
-----------------------------------

Co będzie jak się skrzyżuje blondynkę z psem husky
Ano... są dwie możliwości: albo wyjdzie nam blondynka zajebiście odporna na mróz albo husky, który będzie najlepiej ciągnął w całym zaprzęgu.
-----------------------------------

Podczas finału ostatnich mistrzostw:
Zidane do Materazziego "Teraz ja jestem sprite, a ty pragnienie".
-----------------------------------

Mąż budzi w nocy żonę - Kochanie,
Kochanie obudź się - mam dla Ciebie
pigułkę na ból głowy.
- Ale misiu, mnie przecież nie
boli głowa...   - Haa! Mam Cię.. !
-----------------------------------

Przychodzi kobieta do lekarza i mówi:
-Panie doktorze, mam vagina pectoris!
Lekarz:
-Chyba angina pectoris?
-Nie to jest na pewno vagina pectoris.
-W takim razie będę pani musiał zaaplikować
penisilinę
-----------------------------------

Wchodzi mąż do sypialni i spotyka żonę w łóżku z kochankiem. Pyta:
- Co wy tu robicie?!
A żona do kochanka:
- A nie mówiłam, że debil?!
-----------------------------------

Nad siedząca w autobusie dziewczyna stoi młody chłopak i uporczywie
wpatruje sie w jej dekolt. W końcu ona nie wytrzymuje:
- Chcesz w gębę??
- Oj tak, a drugiego do reki.
-----------------------------------

Jada dwie dziewczyny w autobusie, tez jest straszny tłok. Jedna mówi:
- Wiesz, chyba zajdę w ciążę.
- Tak! A z kim?
- Nie wiem, nie chce mi sie obrócić.
-----------------------------------

Pewien gościu chciał przyszpanować przed dziewczyna, ze zna angielski
mimo, ze znal ledwie kilka liczebników, zwroty typu i love you, good
morning i te powszechnie uważane, za niekulturalne. tak wiec poszedl
do dziewczyny do domu. Siedzą sobie. W końcu on zbiera sie na odwagę
i mówi jej:
- I Love You.
Na to panna:
- I Love You too
A na to gościu:
- I Love You three.
-----------------------------------

Za komuny :
- Jasiu, a co byś chciał na gwiazdkę?
- Jaka...? Czerwona...? Nasrać!!!
-----------------------------------

- Mamo, ile jest pasty do zębów w tubie ?
- Nie mam pojęcia, syneczku.
- A ja wiem! Od telewizora do kanapy !
-----------------------------------

- Mamusiu, nasz sąsiad powiedział, ze jesteś fajna babka, i chętnie by cię
zarżnął...
- Zerżnął synku, zerznął...
-----------------------------------

Co to jest "nic"?
- Pol litra na dwóch.
-----------------------------------

20

Odp: Duża wrzuta

Niektóre świetne!

21

Odp: Duża wrzuta

I znowu mi się trochę nazbierało smile


Spotykają się trzy prostytutki:
Pierwsza: Ostatnio mialam klienta z taką parową, że ledwo mi ja wsadził, ale bolało.
Druga: A ja miałam raz orgietke z 4 faciami - myślałam, że mnie rozerwą ...
Trzecia: Eeee tam, życia nie znacie -wczoraj jechałam rowerem i jak mi sie łechtaczka wkreciła w łancuch, to myślałam że z bólu dzwonek odgryzę...
-----------------------

Pani dała w szkole dzieciom po złotówce, by ja jakoś owocnie
zainwestowały.
Na drugi dzień przepytuje dzieci. Asia mówi: "Kupiłam słodka bułeczkę,
zjadłam ja a drobinki dałam kurce, by nam znosiła jajka."
"Bardzo ładnie" - powiedziała pani. Zgłosił się Pawełek: "A ja kupiłem
brzoskwinię, zjadłem ją a pestkę zasadziłem, by z niej wyrosło drzewko."
Pani była
zachwycona:
"Świetnie!" Ostatni się zgłosił Jaś: "Ja kupiłem kaszankę." Pani się
zaciekawiła: "A jak zaowocowała twoja inwestycja?" "Najpierw się nią
seksualnie zaspokoiła moja siostra, potem ja zjedliśmy i patyczkami
podłubaliśmy w zębach. Wieczorem tata użył flaka jako prezerwatywę,
rano do niego wszyscy nasraliśmy i mama poszła kaszankę oddać do sklepu jako zepsutą.
A tu jest Pani złotówka."
----------------------------

Bardzo stary hrabia opowiada swoje przygody podczas safari w Afryce:
- Skradam się ze strzelbą, nagle patrzę - lew!
- Składam się do strzału, celuję, strzelam... i pudło. Lew rzuca się w moja stronę. Odwracam się i uciekam, coraz szybciej i szybciej. Lew mnie goni, już mnie dogania, nagle...
- Zesrałem się!
- Och, panie hrabio! W takiej chwili?
- Nie wtedy... Teraz.
----------------------------

Żona do męża:
- Wychodzę na chwilę do sąsiadki. Rusz się i wykąp dziecko!
Po chwili w całym bloku rozlega się wrzask dziecka. Przerażona kobieta wbiego do łazienki i widzi męża trzymającego nad wanną dziecko za uszy.
- Co robisz idioto! Urwiesz mu uszy!
- A co, mam sobie ręce poparzyć!?
----------------------------

Przyszedł bardzo zakłopotany facet do lekarza:
- Panie doktorze, mam pomarańczowe prącie. Nie wiem co robić - powiedział.
Zszokowany lekarz obejrzał narząd i powiedział:
- To bardzo dziwny przypadek, ale nie możemy wykluczyć choroby wenerycznej. Czy miał pan ostatnio jakieś przygodne kontakty seksualne?
- Nie, przez ostatnie tygodnie nie ruszałem się z domu.
- I co pan robił w tym domu?
- Nic. Oglądałem filmy porno i jadłem chipsy...
-----------------------------

Tata odprowadza córkę do przedszkola. Idąc mijają 2 "bzykające się" psy.
Córka pyta:
- Tato? Co te pieski robią?
Ojciec nie wie, co odpowiedzieć dziecku, więc wymyśla na poczekaniu
- Bo wiesz, ten piesek na górze zwichnął sobie łapkę i ten drugi pomaga mu dojść do domku.
- Wiesz tato? To zupełnie jak w życiu! Ty komuś pomagasz a ten ktoś pierdoli cię prosto w dupę!
-----------------------------

Rozmawiaja dwie przyjaciolki.
- Sluchaj, zaproponowal mi wyjscie ten przystojniak z kadr.Ty juz bylas z nim na randce, wiec powiedz mi jaki on jest zanim dam mu odpowiedz.
- No wiec, pojawil sie bardzo punktualnie, zamowil limuzyne i pojechalismy do doskonalej restauracji. Zjedlismy wspaniala kolacje, potem teatr i wrocilismy do mnie. Tu niestety zamienil sie w ZWIERZE!!!. Zdarl ze mnie moja sukienke i przelecial dwa razy na stole w kuchni.
- Raaany, wiec sugerujesz zebym z nim nie szla?
- Nie, ja ci tylko radze: ubierz stara sukienke!
---------------------------

Do lekarza przychodzi smutny ale bardzo przystojny facio. W gabinecie siedzi pan doktor i pielęgniarka.
- Panie doktorze - mówi facet - coś jest nie tak z moim fiutem - i wykłada na lekarski stolik ogromnych rozmiarów penisa.
Medyk zaskoczony zrobił wielkie oczy i aż zaniemówił. W tym momencie odzywa się pielęgniarka.
- Niech pan doktor da mi skalpel.
- Co też siostra ? - krzyczy lekarz - Chce siostra uciąć taki okaz?
- Nie - odpowiada kobieta - Chcę sobie gębę poszerzyć.
---------------------------

Podczas podrozy pociągiem kobieta dostaje okresu, udaje sie do toalety, "aplikuje" podpaske i wraca do przedzialu
Po kilku godzinach czuje, ze podpaska przesiaka wiec po raz drugi udaje sie do toalety wyjmuje ja i wyrzuca przez okno..
w tym czasie baca pasie owce i przechadza sie po lace, nagle... puff!!! dostaje podpaska po twarzy! odrywa ja, patrzy i mowi:
-Kurwa kawał waty, a tak morde rozjebało!
----------------------------

22

Odp: Duża wrzuta

Im więcej tym lepiej, ale jakość też się liczy:

Jedna z przyjaciółek wychodzi za mąż. Druga w prezencie kupuje jej drogą koszulkę nocną.
Po roku druga wychodzi za mąż, a pierwsza w prezencie kupuje jej szalik.
Nowo upieczona panna młoda pyta koleżanki:
• Dlaczego kupiłaś mi szalik? Ja przecież kupiłam ci taką drogą i seksowną koszulkę?
Na to druga odpowiada:
• Po co ci taka koszulka?! I tak całe życie będziesz ją mieć na szyi.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
W przyszłym sezonie Roman Abramowicz zamierza kupić Chucka Norrisa. Resztę drużyny Chelsea wystawi na listę transferową.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Kiedyś Chuck Norris stanął obok Michała Listkiewicza. Godzinę później Polska została organizatorem EURO 2012.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
• Co to jest gra wstępna?
• To jest to, co się dzieje zanim zostaniesz wyruchany, a rozpoczyna się zazwyczaj od słów: "Witamy serdecznie w skromnych progach naszej kancelarii!".
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Dwaj pogranicznicy, idąc z psem tropiącym szlakiem górskim, trafili do niewielkiej bacówki pod lasem.
Pies natychmiast zasygnalizował swoim zachowaniem, że w pomieszczeniu znajdują się narkotyki.
Krótkie przeszukanie doprowadziło do znalezienia jednego kilograma kokainy i około dwóch kilogramów heroiny.
• Ciekawe znalezisko, nie uważasz?
• Faktycznie! Ale to by wyjaśniało sprawę!
• Jaką?
• Dochodziły nas słuchy, że barany kulają się na halach ze śmiechu, a owieczki zaczepiają turystów okrzykiem ? buzi!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jasiu pyta sie ojca
•• tato, a umiesz sie podpisac z zamknietymi oczami?
•• no... umiem••odpowiada zdziwiony tata
•• to podpisz mi sie w dzienniczku.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Leci samolot. Nagle jakaś awaria, kupa dymu, ogień, ludzie panikują.
Jeden z pasażerów podbiega do kapitana i pyta:
• Co z kobietami?
• Pier...lić kobiety!!!
• A zdążymy?...
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiecie jak się nazywa sklep Chucka Norrisa?
• SpożywChuck!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wchodzi pijany mąż do domu, otwiera drzwi do pokoju, patrzy... żona wściekła siedzi na łóżku! Udaje zdenerwowanego i krzyczy:
• To ja cię przez całą noc po knajpach szukam , a ty w domu siedzisz !!!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Małżeństwo obchodzi 25 rocznicę ślubu.
Równocześnie małżonkowie świętują 50 rocznicę urodzin każdego z nich. Podczas ceremonii wśród gości zjawia się wróżka i mówi:
• Kochani! W nagrodę za waszą wierność przez te lata małżeństwa, chcę spełnić każdemu z Was po jednym największym marzeniu!
Żona podekscytowna ogłasza:
• Pragnę odbyć z mężem podróż dookoła świata!
Po dotknięciu różdżką, przed żoną pojawiają się bilety lotnicze oraz stos voucherów do hoteli na całym świecie.
Mąż patrzy na bilety, a potem na żonę ....... zastanawia się jeszcze przez chwilę i mówi:
• Wizja wspaniała! Ale taka okazja może się już nie powtórzyć. Dlatego wybacz mi, kochanie, ale moim pragnieniem jest mieć żonę o 30 lat młodszą ode mnie!
Żona stanęła jak wryta.
Wróżkę też prawie wmurowało w ziemię, lecz słowo się rzekło.......
I patrząc na żonę, dotyka męża różdżką, zamieniając go w ....
80•letniego staruszka!!!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Trójka dzieci przechwala się które z nich ma ważniejszą mamę:
• Moja mama jest historykiem w IPN, ona to ma władzę!
• A tam, historykiem, moja obsługuje w IPN niszczarkę!
• To jeszcze nic... moja obsługuje ksero.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiadomości rok 2012:
Z przykrością musimy powiadomić telewidzów zebranych przed odbiornikami, że Mistrzostwa Euro 2012 nie odbędą się z winy organizatorów.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ojciec trojaczków z dumą pokazuje przyjacielowi swoje nowo narodzone dzieci:
• No i co sądzisz?
• Na twoim miejscu wziąłbym tego po lewej - odpowiada po namyśle przyjaciel.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
– Jakie jest najdziwniejsze miejsce gdzie uprawiałeś seks?
– Na tapczanie.
– I to ma być dziwne?
– No!… Ale podczas przeprowadzki!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Każdy wie, że Chuck Norris doliczył do nieskończoności dwa razy.
Ale nie każdy wie, że zaczynał od minus nieskończoności.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozmawia dwóch więźniów.
• Myślisz, że twoja żona dochowa wierności i nie porzuci cię jak tu siedzisz?
• Nie... Moja żona to wspaniała kobieta... Po pierwsze kocha mnie, po drugie jest szlachetna i wierna, a po trzecie też siedzi...
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dwie młode kobiety spacerują po parku. Ta, która pcha przed sobą wózek
dziecięcy, szlocha:
• To jest właśnie ten kabriolet, który Józek obiecał mi przed ślubem...
------------------------------------------------------------------------------------------------------
W klubie golfowym ktoś w przerwie czyta gazetę.
• Słuchajcie, tu piszą, że jakiś gość zabił swoją żonę kijem golfowym...
Zapada cisza. W powietrzu wisi jedno niewypowiedziana pytanie. W końcu jeden z golfiarzy nie wytrzymuje i pyta nieśmiało:
• Piszą tam, ilu uderzeń potrzebował?
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tylko Chuck Noris wie ile jest kawałów o nim.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Córeczka pyta się mamy tuż po wysłuchaniu bajki:
• Mamusiu, czy wszystkie bajki zaczynają się od "Dawano, dawno temu"?
• Nie kochanie - odpowiada mama - niektóre z nich zaczynają się od "Skarbie, muszę dziś zostać dłużej w pracy".
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Icek często jeździ w delegację.
Jak szedł z walizeczką do pociągu, to sąsiedzi mówią:
• Ty Icek, ty jedziesz, a twoja Salcia zabawia się w tym czasie z innymi.
• Nieprawda • mówi Icek - moja Salcia jest piękna i wy mi zazdrościcie.
Za jakiś czas Icek znów jedzie w delegację i znów słyszy od sąsiadów o zdradzie Salci.
Za kolejnym razem Icek pomyślał: "a może faktycznie sprawdzić Salcię, może sąsiedzi coś wiedzą". Poszedł na stację, kupił bilet, siedzi na ławce i duma.
Pociąg przyjechał, ale Icek nie wsiadł do niego. Wrócił do domu.
Wchodzi, w kuchni Salci nie ma, za to w pokoju Salcia leży z Mośkiem, sąsiadem, w łóżku. Na to Icek:
• Czy ten kożuch co wisi w szafie, to od Mośka?
• Tak, od Mośka • odpowiada Salcia.
• A ten spłacony kredyt na mieszkanie, to też od Mośka?
• Tak, od Mośka.
• A ten samochód, co nim jeździmy, to też od Mośka?
• Tak, od Mośka.
• To go przykryj porządnie Salcia, bo jeszcze nam się przeziębi!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super brykę, nie masz kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na ulicę świeci słońce i wszyscy się do ciebie uśmiechają - narkotykom powiedz NIE!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
• Chyba mój sąsiad znowu ostatnio bimber pędził..
• Skąd ten wniosek?
• Jego króliki znów sprały mojego dobermana.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
• Poruczniku, czy to prawda, że odbywa pan stosunki seksualne sześć razy w tygodniu?
• Prawda • odpowiada Rżewski.
• Jak się to panu udaje?
• Nie powiem, jest ciężko. Ale wziąłem sobie za punkt honoru • muszę mieć jeden dzień odpoczynku.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
W dniu wczorajszym z powodu silnych mrozów w Suwałkach odwołano koncert grupy "ICH TROJE". Który to już raz przyroda staje w obronie ludzi...
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Do baru wchodzi facet i siada na stołku. Barman patrzy na niego i pyta:
• Co będzie?
• Poproszę siedem kieliszków whisky, podwójnej.
Barman podaje mu trunki i patrzy, a facet wychyla jeden kieliszek, drugi, trzeci... wszystkie znikają równie szybko, jak się pojawiły. Barman gapi się niedowierzając i pyta go, dlaczego tak szybko wypił wódkę.
• Też byś wypił tak szybko, gdybyś miał to, co ja.
• A co masz, stary?
• Jednego dolara.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bankier Seweryn Fajngold wybrał się latem na Riwierę. Podczas korsa kwiatowego w Nicei dwie eleganckie panie proszą go o datek pieniężny na cel dobroczynny. Fajngold z całą godnością wyjmuje książeczkę, wypisuje czek na sto dolarów i podaje kwestarkom. Panie rozpływają się z wdzięczności.
Po chwili jednak jedna z dam zwraca się do bankiera:
• Przepraszam najmocniej, szanowny pan zapomniał o umieszczeniu na czeku swego czcigodnego podpisu...
• Cóż - odpowiada Fajngold - Jestem człowiekiem skromnym. Unikam rozgłosu, pragnę zostać anonimowym ofiarodawcą.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Życie jest piękne! Jeśli prawidłowo dobierze się środki antydepresyjne...
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Młody tata, chwali sie przed znajomymi synkiem:
• Mój Jasio umie już bardzo ładnie mówić!!
Jasiu powiedz "świnia"!!
• A komu?? - pyta bobas
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak nazywa się naturalna metoda antykoncepcyjna z użyciem kalendarzyka?
• Watykańska ruletka...
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Do dziewczyny siedzącej pod ścianą podchodzi młodzieniec:
• Czy zatańczysz następny taniec?
• Ależ oczywiście!
• To świetnie, nareszcie będę miał gdzie usiąść!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Podejrzewająca swojego męża o niewierność kobieta, próbowała rozwiązać problem wzbudzając zazdrość w swoim mężu. Spytała prowokująco:
• Co byś powiedział, gdybym ci powiedziała, że spałam z twoim najlepszym przyjacielem?
• Cóż - odpowiedział mąż - powiedziałbym, że jesteś lesbijką.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Siedzi facet przy barze i spostrzega swojego przyjaciela, pijącego w samotności.
Podchodząc do przyjaciela stwierdza:
• Wyglądasz okropnie. Co się stało?
• Moja matka umarła w sierpniu - mówi - zostawiając mi $25,000.
• Rety, to straszne - komentuje przyjaciel.
• Potem we wrześniu - kontynuuje - Umarł mój ojciec zostawiając mi $90,000.
• Rety stracić dwoje rodziców w ciągu dwóch miesięcy. Nic dziwnego, że jesteś zdołowany.
• To nie wszystko, w zeszłym miesiącu umarła moja ciotka, zostawiając mi $15,000.
• Troje najbliższych członków rodziny odeszło w ciągu trzech miesięcy. To takie smutne.
• Tak, a najgorsze, że w tym miesiącu absolutnie zero - kończy facet.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Koniec lat 60•ych, Moskwa, zima, godzina 5 rano.
Pustą, nieoświetloną ulicą do pracy w fabryce szybkim krokiem szła Natasza Iwanowna. Gdy przechodziła koło jednej z wielu odrapanych ciemnych kamienic, z bramy wybiegło czterech chłopaków.
Przewrócili ją na ziemię, zadarli kieckę, ściągnęli ciepłe barchanowe majty i szybko uciekli.
Ponieważ brygada Nataszy brała udział w konkursie na najlepszy socjalistyczny kolektyw robotniczy i wszystkie spóźnienia były bardzo źle widziane, kobieta nie poszła na milicję, żeby zawiadomić o zajściu, tylko otrzepała się ze śniegu i jeszcze szybciej poszła w stronę swojego zakładu pracy.
Przepracowała sumiennie całą 12•godzinną zmianę i po 17:00, zmęczona udała się w drogę powrotną do domu. Gdy szła ośnieżoną ciemną ulicą, wydychając z wysiłku kłęby pary, z jednej z bram wypadło znowu czterech chłopaków.
Przewrócili ją na ziemię, zadarli kieckę, a na tyłek naciągnęli jej grube barchanowe majtochy. Najwyższy z nich wcisnął jej jeszcze w rękę kawałek kartki i tak jak rano, uciekli.
Natasza Iwanowna przestraszona wstała, otrzepała się ze śniegu i pędem pobiegła w stronę domu. Jednak gdy przebiegała koło jednej z nielicznych latarni, zerknęła na kartkę. Było tam napisane niezgrabnymi literami:
"Były brudne • teraz są czyste. Timur i jego drużyna".
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kompletnie zalany facet wchodzi do pubu i po chwili gapienia się na jedyną kobietę siedzącą w przy barze, podchodzi do niej i całuje ją. Kobieta zrywając się z miejsca policzkuje go. Facet natychmiast przeprasza:
• Przepraszam, ale wziąłem panią za moją żonę, wygląda pani zupełnie jak ona.
• Ach ty, bezwartościowy, nieznośny, nędzny pijaku!! - wykrzyczała kobieta.
• Zabawne - wymamrotał pijak - nawet brzmi pani jak ona.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozmawiają dwie blondynki:
• jaki jest twoj życiowy cel?
• zrobić więcej lodów niż ALGIDA!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kto pierwszy?
Chirurg, inżynier budowlany i informatyk dyskutowali, jaki zawód był pierwszy na świecie.
• Na początku był chirurg • mówi chirurg • dlatego, że z żebra mężczyzny została zrobiona kobieta, kto to mógł zrobić jak nie chirurg?
• Nie, na początku był inżynier budowlany • mówi inżynier budowlany • przecież wcześniej był chaos i ktoś z tego chaosu zbudował świat, kto jak nie inżynier budowlany?
• Zaraz, zaraz... • mówi informatyk • ale przecież ten chaos też ktoś musiał stworzyć!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Para w łóżku:
• To twoje piersi, czy gęsia skorka?
• A ty się kochałeś, czy trząsłeś z zimna?

Uśmiechnij się - jutro możesz nie mieć zębów.

23

Odp: Duża wrzuta

Jak duza to duza wrzuta...
....................
Popalając papieroska w czasie przerwy między rysunkami i wuefem Jasio opowiada stojącym przy nim kolegom:
- Wczoraj mojego starego, gdy spuszczał wodę w kiblu, wessało do muszli i wyrzuciło do wanny naszej sąsiadki z czwartego piętra, i to w czasie, gdy ta brała kąpiel... Przynajmniej tak mówił matce.
......................

Siedzi Kopciuszek nad miską soi i płacze. Pojawia się wróżka.
- Czemu płaczesz?
- Aaaaaaaa! A boo bo siostry idą na baaaal a jaaaaaa nieeeee!
- Nie placz! Mam tu dla ciebie prezent - mówi wróżka - wspaniałą suknię!
- Huuuuuuurrraa! Ale nie mam powozu...
Wróżka machnęła różdżką!
- Oto i powóz..
- Ale.. ale mam okres!
Wróżka znowu machnęła różdżką i wyczarowała tampon!
Kopciuszek uchachana pędzi na bal, a wrozka krzyczy za nią:
- Tylko wróc przed północą bo czar pryśnie!!!
Kopciuszek bawi się na balu, królewicz jest nią oczarowany i nagle spostrzega, że zegar zaraz wybije północ... ruszyła w kierunku ogromnych schodów... pędzi, pędzi... zegar bije po raz szósty, a Kopciuszek jest w połowie schodów... siedem... osiem... już zbliżała się do powozu, kiedy zegar po raz dwunasty wybił godzinę... i wtedy... Tampax zamienił się w dynię...
.........................................

Seks przez telefon. Ze słuchawki rozlega się miły, erotyczny głos:
- ...tak, czuję na sobie twoje wargi i palce... Smakuję zapach twojego męskiego, silnego ciała... Coraz mocniej przyciskam się do ciebie... o , kurcze! Zaczekaj minutkę, bo mi rosół kipi.
.............................................................
Maria jest bardzo pobożna. Wychodzi za mąż i ma 17 dzieci. Jej mąż umiera. Dwa tygodnie później ponownie wychodzi za mąż i ma 22 dzieci z drugim mężem. On umiera. Niedługo potem ona także umiera.
Na pogrzebie ksiądz patrzy w niebo i mówi:
- Wreszcie są razem.
Facet siedzący w pierwszej ławce pyta:
- Przepraszam ojcze, ale ma ksiądz na myśli jej pierwszego męża czy drugiego?
Ksiądz na to:
- Miałem na myśli jej nogi.
.............................................
Przychodzi Turek do niemieckiego lekarza i mówi że ma depresję.
Lekarz mówi mu:
- Proszę nasrać do worka, wkroić jeszcze do tego jedną cebulę drobno posiekaną i 5 ząbków czosnku. Worek zamknąć na 3 dni bardzo szczelnie, potem włożyć do niego łeb i wdychac zawartośc przez tydzień.
Po 10 dniach przychodzi Turek i mówi ze jest już zdrowy, ale chciałby wiedzieć, co mu dolegało.
Lekarz odpowiada :
-To była tęsknota za ojczyzną.
...............................................
Modlitwa dziewczyny:
Panie,
Zanim położę się spać,
Modlę się o faceta, który nie jest kaleką, Przystojnego, mądrego i silnego,
Którego ptaszek jes długi i twardy.
Takiego, który pomyśli zanim coś powie,
I dzwoni kiedy obieca.
Modlę się żeby dużo zarabiał,
A gdy będę wydawać jego forsę, nie będzie się wściekał.
Będzie przysuwał mi krzesło i przepuszczał w drzwiach, Masował mi plecy i błagał o więcej.
Och Panie! Ześlij mi faceta, który mnie zrozumie, I będzie wiedział co odpowiedzieć gdy spytam się czy nie jestem gruba.
Takiego, który bedzie się ze mną kochał cały czas, W kuchni i w lesie, w windzie i na łące!
Modlę się by kochał mnie do końca życia, I nigdy nie dobierał się do mojej najlepszej przyjaciólki.
I gdy tak klęczę i modlę się,
Patrzę
na tego
idiotę,
którego mi zesłałeś.
Amen.

Modlitwa faceta:
Panie,
Ześlij mi laskę z duzymi cyckami.
Amen.
......................................................

Co powiedział Beenhakker w przerwie naszym kadrowiczom?
"Niektóre reprezentacje strzelają bramki swoim rywalom. Oczywiście szanujemy ich..."
.......................................................
Do Urzędu Stanu Cywilnego przychodzi Indianin i mówi:
- Chciałbym zmienić nazwisko.
- A jak się Pan nazywa?
- Waleczny Orzeł Spadający z Nieba na Wrogów Uderzający Ich Znienacka.
- A jak chce się Pan nazywać?
- Jebudu.
........................................................

Jak odróżnić oryginalnego rolexa od podróbki? Należy pierd***ąć nim z całej siły o podłogę.
Jeśli zegarek jest prawdziwy, sprzedawca umrze na zawał serca.
...........................................
- Co by robiła teraz Marylin Monroe gdyby teraz żyła?
- Dosyć intensywnie drapała o wieko trumny.
...........................................
Mąż wraca do domu i zastaje żonę w niedwuznacznej sytuacji z przyjacielem. Zaczął awanturę, poleciały wyzwiska, a żona na to:
- Sam sobie jesteś winny!
- Jak to?
- Kawę wypiłeś, cały alkohol wypiłeś, no to co ja mu miałam zaproponować?!
...........................................
Kobieta ma w życiu trzy okresy: w pierwszym działa na nerwy ojcu, w drugim mężowi, w trzecim zięciowi.
..............
Mamo, a tato to był skromnym i uczciwym chłopakiem?
- Oczywiście, inaczej byś była o pięć lat starsza.
........................
Pewna dziewczyna postanowiła się wykąpać. Poszła nad wodę, lecz w kabinie do przebierania zorientowała się, że zapomniała góry od bikini, ale to nic.
Wyjrzała, czy jest ktoś w pobliżu, kto mógłby ją zobaczyć, ale nikogo nie było, oprócz małego chłopca, który nad wodą łowił ryby. Więc pomyślała, że taki mały to pewnie nieuświadomiony. Wyszła, zasłaniając piersi rękami , kiedy była w wodzie po kolana, mały chłopczyk się odezwał:
- Jeżeli ma pani zamiar utopić te pieski, to ja poproszę tego z brązowym noskiem.
....................................
- Janie, podaj strzelbę!
- Jaśnie Pan będzie polował?
- Głupcze! Zmieniam służbę!
..........................................
Pewne trzy parafie nawiedziła plaga wiewiórek. Całe dziesiątki rudych zwierzątek zamieszkały w murach kościołów.
Członkowie pierwszej parafii uznali to za wole Boga i wiewiórki zostały.
W drugiej parafii delikatnie wyłapano wszystkie co do sztuki i wywieziono do lasu, ale po trzech dniach wróciły.
Tylko w trzeciej parafii znaleziono właściwe rozwiązanie. Wiewiórki zostały ochrzczone i wpisane do rejestrów parafialnych. Od tamtej pory nikt ich w kościele nie widział.
......................................
Kubuś mówi do prosiaczka:
- Wiem co się z Tobą stanie, gdy dorośniesz.
- A co czytałeś mój horoskop?
- Nie, książkę kucharska!
.....................................
Noc poślubna. Młodzi leżą w łóżku i palą papierosy po skończonym akcie.
- Czy miałaś przede mną jakiegoś faceta?
- Ależ co ty, kochanie, żadnego.
- A ja miałem.
..................

- Maniuś, wstawaj, pora do roboty... Wstawaj...No, Maniuś... Nie - Maniuś - CAŁY wstawaj!
.................

Niedawno amerykańscy filmowcy dowiedzieli się, że Beethoven komponował muzykę.
- Co za mądry pies! - zdumieli się amerykańscy filmowcy.
...............

Zebrał dziadek tuzin swoich wnucząt:
- Nasze życie podobne jest do szklanki wody.
- A czemu dziadziu?
- A ch*j wie... Co ja, filozof jestem czy co?!
...............
Aby złapać zająca należy umiejętnie zamaskować się w gęstym młodniku i monotonnie wydawać odgłos marchewki.
................

Kocha się szef z sekretarką:
- Szefie, może drzwi zamkniemy? Całe biuro patrzy...
- Nie! Jak zamkniemy drzwi, pomyślą, że pijemy wódkę.
.................
- Jaka jest definicja Szkocji?
- Miejsce gdzie mężczyźni są mężczyznami, a owce są nerwowe.
.................
- Maniuś, jakiś ty mądry! No taki mądry, że wprost genialny!
- Eeee, nieee, normalny jestem. To ty jesteś durna.
.................
Kowalska rozmawia z Nowakową:
- Ten pani syn to jest niegrzeczny, wczoraj powiedział na mnie "stara krowa"!
- Jasiu! Mówiłam ci, żeby nie oceniać ludzi po wyglądzie!
..............................
- Zbieraj się, Gośka, idziemy do teatru.
- Wielkiego?
- Nie przeżywaj tak, zmieścisz się...
...........................................
- Janie, co to chlupocze w moim bucie?
- Owsianka, panie Hrabio.
- Co robi owsianka w moim bucie?
- Chlupocze, panie Hrabio.
..................................
Pyta podwładny przełożonego:
- Co ja mam robić z tą stertą dokumentów, która leży u mnie na biurku?
- Wyrzucać! Wszystko wyrzucać! Robić kopie i wyrzucać!
...............................................
- Czy wiedziałeś, że ludzki mózg wykorzystuje tylko jedną trzecią swoich możliwości?!
- A co robi druga jedna trzecia?
..............................................
Dwaj studenci przed egzaminem:
- Co czytasz?
- "Mechanikę kwantową".
- A czemu trzymasz książkę do góry nogami?
- A co za różnica...?
......................................
Wczoraj na wykładzie ujarany profesor pokazywał studentom fale radiowe....Połowa studentów je widziała.
.....................................
Nieprawdą jest twierdzenie, że choroba źle wpływa na organizm człowieka. Skleroza poprawia krążenie i wydatnie wzmacnia układ ruchowy kończyn dolnych.
...................................

W sumie to moglbym byc bezinteresowny... Tylko co bym z tego mial?

24

Odp: Duża wrzuta

Rolex! big_smile

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

25

Odp: Duża wrzuta

Zacny wrzut, vipi big_smile