1

Temat: Prawie jak w bajce

Przygnały mnie północne wiatry i dobry duch sharkisa big_smile

aaa... bo tak se stłumaczyłam...

Kupiec wyjeżdża w zamorskie kraje i zwraca się do ukochanej córki:
- Co Ci przywieźć z dalekiej wyprawy, najukochańsza jedyna córeczko?
- Przywieź mi tatku takie straszne wibrujące urzadzenie, dla uciech seksualnych i urozmaicenia doznań.
- Ale coś Ty, jesteś moją córką, nie mogę Ci przywieźć czegoś takiego.
- No, trudno - westchnęła córka - w takim razie polecimy tradycyjnie: przywieź mi, tatku, z zamorskiej krainy przecudny kwiat paproci...

2

Odp: Prawie jak w bajce

Taaa, ducha z Alzheimerem, bo zapomniał w którym zamku straszy smile
A właśnie niedawno o Waćpannie myślałem. Do dzisiaj mnie od tego myślenia ręka boli... big_smile

Z innej bajki:

Kibic Legii chwali się w knajpie:
- Mój pies cieszy się na meczu razem ze mną. Po każdej bramce strzelonej przez Legię robi ze szczęścia salto w powietrzu.
- W tył czy w przód? – pyta jeden ze słuchaczy
- No..., zależy jak się go kopnie.

Witamy!
kwiat paproci - cool

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

3

Odp: Prawie jak w bajce

W pewnej popegeerowskiej wsi mieszkał stary Mateusz Kita. Pewnego letniego dnia siedział sobie przed domem i spoglądał na świat. Około południa żar lał już się z nieba niesamowity i Mateusz podjął decyzję. Wyjął ze skrzyni ostatnie pieniądze, które zostały mu z emerytury, poszedł do obory i odnalazł stary jeszcze przedwojenny, solidny kanister i poczłapał z tym wszystkim do gospody w oddalonym o trzy kilometry miasteczku. Tam kazał sobie nalać pełny kanister złotego, pysznego piwa, zapłacił ostatnimi pieniędzmi i mimo ciężaru i ogromnej spiekoty wesoło podreptał w stronę domu, myśląc już o tym jak wpuści kanister do studni a potem będzie popijał super schłodzone piweczko. Gdy był już niedaleko chałupy zobaczył leżącą przy drodze zakorkowaną butelkę. Podniósł ją i wyciągnął korek. Wtedy z butelki wyleciał Dżin i odezwał się w te słowa:
- Za to, że mnie uwolniłeś z niewoli spełnię twoje jedno życzenie.
Żar już wręcz kapał z nieba. Mateusz Kita zastanowił się, uśmiechnął się do siebie i powiedział:
- Chciałbym aby ten kanister był zawsze pełny piwa tak jak teraz.
- OK, zrobione - powiedział Dżin i zniknął.

Właśnie mija siedem lat jak stary Kita wszystkimi możliwymi narzędziami próbuje otworzyć ten p********y kanister...

Uśmiechnij się - jutro możesz nie mieć zębów.

4

Odp: Prawie jak w bajce

Zamknęli gościa do więzienia na 20 lat, siedział sam w celi, nie miał co
robić, ale po latach złapał mrówkę. Wyuczył ją tańczyć, śpiewać, robić
fikołki, zrobił jej mały parasolik i ubranko. Ćwiczył ją i ćwiczył,
poświęcał jej cały czas. W końcu wyszedł na wolność i zabrał mrówkę ze sobą.
Nie wiedział co z sobą zrobić, więc poszedł do dobrej restauracji coś
wreszcie porządnie zjeść. Ale nie miał pieniędzy. Podchodzi kelner:
- Słucham pana?
- Proszę pana, chciałbym zjeść coś naprawdę super, ale nie mam pieniędzy...
- Och, bardzo mi przykro...
- Ale zróbmy tak: da mi pan dobry obiad, a ja pana w zamian czymś zadziwię.
Założę się, że tego pan jeszcze nie widział!
- No, niech będzie. Co to takiego?
- Proszę pana, niech pan popatrzy, tu na stole jest mrówka...
Kelner wali mrówkę serwetą mówiąc:
- O, najmocniej przepraszam...