1 Ostatnio edytowany przez sharkis (2008-11-30 21:02:48)

Temat: dowcip rosyjski

Starego wątku nie mogę znaleźć, to se nowy otworzę, a co... smile

Pamiętnik pewnego porwania

Poniedziałek: "Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy. Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku".
Wtorek: "Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami".
Środa: "Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam".
Czwartek: "Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów. I pilotów"
Piątek: "Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana".
Sobota: "Do samolotu wpadł SPECNAZ. Z wódką. Balanga do poniedziałku".
Poniedziałek: "Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze"
Wtorek: "Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. SPECNAZ się nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką"
Środa: "Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić. Jeśli załatwimy wódkę".

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

2

Odp: dowcip rosyjski

coś dla poddierżania razgawora :

Głęboka tajga , w samotnej stanicy siedzą trzej żołnierze i pilnują aby nikt nie napadł ich socjalistycznej ojczyzny .
Jeden z nich , Wania , dostał urlop . Ucieszony wielce , że po rocznej rozłące zobaczy żonę ,  zakłada narty i ... w drogę.
A droga długa , trudna , niebezpieczna : tydzień w jedną stronę na nartach , jeden dzień urlopu , tydzień z powrotem.
Po ponad dwóch tygodniach Wania wraca do kolegów , którzy niecierpliwie czekają na opowieści z cywilizacji.
Wania oczywiście opowiada:
- a wiecie chłopcy co zrobiłem najpierw po przybyciu do domu ?
- no co ?
- puknąłem żonę !
- a wiecie wy co zrobiłem zaraz po tym jak puknąłem żonę ?
- no co !?
- jeszcze raz puknąłem żonę !!
- a wiecie wy , chłopcy , co zrobiłem po tym jak drugi raz puknąłem żonę ?
- puknąłeś ją trzeci raz - wyrywa się z odpowiedzią najmłodszy kolega !
- nie , zdjąłem narty !!

śmiech to zdrowie

3

Odp: dowcip rosyjski

smile

Władimir Putin w publicznych wystąpieniach lubi przywołać któryś ze swoich ulubionych żartów. Co ma na myśli?
W majowym orędziu do narodu mówił o Amerykanach, którzy pewni swej militarnej siły nikogo nie chcą słuchać, i dodał:
"Pan Wilk wie kogo jeść".

Agencje informacyjne pisały, że cytował "stare przysłowie rosyjskie". Chodziło mu jednak o stary dowcip:

Do jamy w lesie wpadła kózka. A po niej Rabinowicz. Za nimi wskoczył tam wilk. Kiedy zaczął kłapać zębami, kózka zapłakała. Na to Rabinowicz:
"Nie ma co beczeć. Towariszcz Wilk wie, kogo jeść".




Po pomarańczowej rewolucji prezydent Rosji rozeźlony rolą Polski w wydarzeniach w Kijowie rzucił pod adresem Aleksandra Kwaśniewskiego:
"O domu trzeba myśleć, o domu" - jak to się mów w starej ruskiej anegdocie.
A jakiej? Rzecz jest niezbyt przyzwoita:
Maluch po powrocie z przedszkola chwali się mamie: " Nauczyliśmy się pisać słowo na trzy litery". Mama od razu dała mu klapsa. Chłopczyk poskarżył się tacie.
Ojciec zły, ale bardzo wnikliwy, spytał: "A jakie to słowo?"  -  "Dom, tatusiu".  Facet w*rwiony biegnie do kuchni, tłucze biedną żonę, krzycząc:
"O domu trzeba myśleć, o domu, a nie tylko o jednym i tym samym przez cały czas!"



Mama Wowoczki przyłapała go na paleniu. Obiecał, że więcej palić nie będzie.
Potem jako prezydent Władimir Władimirowicz  składał jeszcze wiele obietnic. Ale dotrzymał tylko pierwszej.




Putin wzywa na Kreml ministra gospodarki. "Co się dzieje w naszej gospodarce?" - pyta.
"Zaraz panu wyjaśnię" zapewnia minister.
"Wyjaśnić to ja sam potrafię, ale ty mi powiedz, co się dzieje".



Program reform Putina:

1. Uczynić ludzi bogatymi

2. Lista ludzi w załączniku

4

Odp: dowcip rosyjski

smile

W Związku Radzieckim zawalił się dom. Powołano specjalną komisję na szczeblu lokalnego komitetu partyjnego i przystąpiono do przesłuchiwania podejrzanych.
Na pierwszy ogień poszła cegła:
- Czy to wasza wina towarzyszu?
- Ależ skąd! Nie widzicie jaka jestem czerwona?!
Pytano więc piasek:
- To wy towarzyszu?
- Nie wchodzi w grę! Trzy razy mnie przesiewali!
- To może wy coś wiecie na ten temat towarzyszu? - zwrócono się do cementu
- Ja? Przecież mnie tam w ogóle nie było!

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

5

Odp: dowcip rosyjski

Nowy Ruski (NR) zamówił sobie przezroczysty materac wodny. Na całą sypialnię 100 na 150 m.  I żeby w środku były rybki, korale - tłumaczył.
Dostał. Ogląda. Rybki, korale, a na dodatek foki, ukwiały, skały. Tak jak to powinno być u NR. Nagle zza skały wypływa płetwonurek.
- A ty wto? pyta NR.
- Jak to kto - Jacques Cousteau!


NR wrócił z USA. Pytany o wrażenia odpowiada:
- E, nic tam ciekawego. Nawet swoich pieniędzy nie mają. Tylko nasze baksy.

6

Odp: dowcip rosyjski

- Wania ! Prysznic brałeś ?!
- Jak coś zginie , to zaraz na mnie !

śmiech to zdrowie

7

Odp: dowcip rosyjski

Firma Whirlpool chciała zdobyć ukraiński rynek, a w związku z tym, że
reklama to klucz do sukcesu, amerykańscy specjaliści od reklam
zaprosili do siebie, aby pokazać jak się robi reklamę - ukraińskich filmowców. Zaprosili ich do kina i puścili film. Na pierwszym kadrze widać super nowoczesny wieżowiec, dalej kamera zagląda do jakiegoś pokoju całego białego, w którym na środku stoi piękna nowa pralka
Whirlpool.
Kolejna scena przedstawia jak do tego pokoju wchodzi wyluzowany
Amerykanin pięknej budowy ciała - rozbiera się do naga i ubrania
wkłada do pralki, następnie do tegoż pokoju wchodzi piękna kobieta, która również się rozbiera - nastawiają program prania i na tej pralce
bara - bara...
Ostania klatka przedstawia napis:
"PRANIE Z WHIRLPOOL TO CZYSTA PRZYJEMNOŚĆ"
Amerykanie zadowoleni z siebie, że taką fajną reklamę zrobili, mówią
do Ukraińców: "Teraz wasza kolej. Zrobicie reklamę na bazie tego, ale z uwzględnieniem tradycji waszego kraju, żeby było u was zrozumiale."
Za kilka miesięcy przychodzi zaproszenie dla amerykańskich
specjalistów na projekcje reklamy do Lwowa:
Pierwszy kadr przedstawia z lotu ptaka Dniestr i stepy wo kół rzeki.
Następnie kamera zbliża się i u wód Dniestru pokazuje Maszę,
która schylona, kijanką pierze bieliznę. Następny kadr pokazuje jadącą
sotnię Kozaków brzegiem rzeki. Kolejne ujęcia pokazują radość Kozaków,
którzy zobaczyli Maszę, następne kadry przedstawiają, jak każdy po
kolei i na różne sposoby zabiera się za przerażone dziewczę...
Ostatni kadr filmu przedstawia ogromny napis:
- "JEBALI, JEBIOT I BUDUT JEBAT, POKA NIE POKUPISZ PRALNOJ MASZINY WHIRLPOOL

Coito ergo sum...(i proszę mnie nie poprawiać ! tu nie ma błędu!)

8

Odp: dowcip rosyjski

hehe, dobre  big_smile

Dwa o ruskiej drogówce (Gosudarstwiennaja Awtomobilnaja Inspiekcja):


GAIsznik, czyli milicjant z drogówki, cały dzień stał na drodze. Do nikogo się nie mógł przyczepić. Nic w łapę nie dostał. Jedzie wkurzony do domu i obiecuje sobie, że odegra się na swoim synu.
- Niech no tylko jedną dwóję złapał, tak zleję.
Wpada do domu i wrzeszczy:
- Dzienniczek!
Syn pokornie podaje, a z dzienniczka wylatuje sturublówka. GAIsznik od razu się uspokaja, na twarz wraca uśmiech.
- No, przynajmniej w domu wszystko normalnie - wzdycha.


                                   ***

- Panie poruczniku, żenię się - melduje młody GAIsznik.
- Gratuluję - odpowiada oficer.
- Będą wydatki - dodaje młody.
- Współczuję - ucina porucznik.
- Duże wydatki - upiera się tamten.
- No dobrze, dajcie mu radar na dwa tygodnie - ustępuje porucznik.

9

Odp: dowcip rosyjski

Aukcja w Londynie. Licytowane są "Słoneczniki" Van Gogha. Wśród potencjalnych nabywców są 2 NR-y.
- 5 milionów.
- 5 milionów po raz pierwszy...
- 6 milionów.
- 6 milionów po raz pierwszy...
- 20 milionów!
- ...
- Sprzedane.
- Nu, Sasza, Paszli. Atkrytku uże pakupili, nada padarok iskat'.

* atkrytka - widokówka

Idzie wieczorem dwóch Rosjan przez Plac Czerwony. Nagle dostrzegają faceta, który kompletnie pijany, zaszczany, leży twarzą w kałuży moczu i charczy. Na to jeden z Rosjan:
- Popatrz, Stiopa, ludzie już konczą  się bawić, a my dopiero zaczynamy..


Rosja. Zima. Kryzys. Nawet na śnieg nie ma pieniędzy.

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

10 Ostatnio edytowany przez Siapuka (2009-02-11 00:31:46)

Odp: dowcip rosyjski

Klinika położnicza. Z piskiem opon zajeżdża Merc sześćsetka, wysiada Nowy Ruski z ogromnym bukietem kwiatów i się drze:
- Zajebała!
Cisza....
- ZA!JE!BA!ŁAAAA!!!
Uchyla się jedno okno, pokazuje się kobieca głowa i mówi:
- Sasza, tyle razy ci mówiłam, nie "zajebała", a Izabela!


Iwan Siergiejewicz pomylił kodeks karny z kodeksem pracy i zabrał się za wypełnianie wszystkich punktów.


- Wziąłbyś pracę za 100 tys. baksów rocznie?
- Za tą sumę to choćbym na golasa mył samochody pod transparentem z napisem "Jestem ciotą".
- A jak długo byś tak chciał pracować?
- Może być i krótko.
- Dobra. W miesiącu są 172 godziny pracy. To daje 48 baksów za godzinę. Spotykamy się jutro przy Placu Czerwonym, przyjadę swoim samochodem i przywiozę ci transparent i 8 baksów, a ty mi na golasa pod tym transparentem wypicujesz w 10 minut brykę.
- Och**ałeś?!
- Widzisz, teraz możesz się chwalić, że odrzuciłeś propozycję pracy za 100 tysięcy baksów rocznie.


- Słyszałeś, w Polsce strajkują celnicy, domagają się podwyżek!
- To im jeszcze do tego płacą?!


W związku z faktem, iż pracujemy z klientami, poniżej przedstawiam zestawienie rekomendowanych fraz:
"A ty jakiego ch*ja potrzebujesz?" - "A co dokładnie Pana interesuje?"
"Skąd się tacy idioci biorą?" - "Może mi Pan podać namiary na Pana firmę?"
"Wsadź sobie w dupę" - "Wymaga dopasowania"
"Co za ch*j to pisał?!" - "W pańskim zamówieniu wystąpiła pomyłka"
"Ch*j ci w dupę!" - "Rabatów nie przewidujemy"
"Ni chu*a nie idzie się w tym rozeznać" - produkt wysoce zaawansowanej technologii
"Idź na ch*j" - "Czy może pan spytać kolegi?"


W Rosji nie ma bogaczy. Są tylko dłużnicy podatkowi.


- Drrryń! Kochanie, pamiętasz, że idziemy do teatru?
- Kiedy?
- Dzisiaj.
- Do którego?
- Do Balszoj.
- Na co?
- Na balet.
- A miejsca dobre?
- W pierwszym rzędzie.
- I jeszcze ostatnie pytanie: kto mówi?

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

11

Odp: dowcip rosyjski

Jedzie noworuski mercem. Jedzie, jedzie - nagle słyszy głos wewnętrzny: "zatrzymaj się tutaj i kop".
Wzruszył ramionami ale stanął, wysiada i zaczyna kopać. Po chwili na dnie ukazał się kuferek. Wyciągnął, otwiera - cały wypełniony złotem! Zadowolony zabiera go do merca i jedzie dalej.
Dojeżdża do rzeki i znowu słyszy głos wewnętrzny: "zatrzymaj się tutaj i wrzuć kuferek do rzeki". Myśli, myśli: wrzucę to pewnie z 10 innych wypłynie. Zdecydował się, wrzucił i nagle słyszy głos wewnętrzny:
"Słyszałeś jak chlupnęło?"

nie idę do nieba - mam lęk wysokości

http://priv.blog.pl

12

Odp: dowcip rosyjski

W Rosji:
Siedzi dwóch więźniów na klopie:
- Ty, wiesz, że w kraju jest kryzys?
- Kryzys? A niby jak to nas ma dotyczyć?
- Masz znajomych oligarchów?
- Nie.
- To będziesz miał


Zima w Moskwie. Wsiada babcia do autobusu i staje nad siedzącym młodzieniaszkiem:
- Młody człowieku, nie ustąpisz mi miejsca?
- Ale jest pełno miejsc!
- Ale twoje już nagrzane....


Na basenie pięciogwiazdkowego hotelu w Dubaju noworuska żona zwraca się do męża czytającego " Zbrodnie i karę":
- Tysiąc dolarów płacimy tu za jedną noc, a ty czytasz sobie jakieś groszowe kryminałki!?

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

13

Odp: dowcip rosyjski

Oto powracam;p

Amerykańscy turyści wybrali się na spacer do rosyjskiego lasu. Spotykają niedźwiedzia. Wrzask, panika, rzucają się do ucieczki. Niedźwiedź za nimi.

Nieopodal, na polance biesiaduje grupa Rosjan. Kocyk, wódeczka, zakąska, flaszeczki chłodzą się w strumyku. Pełna kultura, nie wadzą nikomu. Nagle na polanę wpada wrzeszcząca zgraja i przebiega przez środek pikniku. Kocyk zdeptany, wódka rozlana - granda! Więc Rosjanie gonią intruzów i spuszczają wszystkim wpierdol. Już trochę uspokojeni wracają na miejsce imprezy. Jeden zauważa mimochodem:
- Ten w futrze nawet nieźle walczył...

Z regulaminu:
2. Nie obrażaj innych, możesz komentować cudze teksty, ale tutaj wszyscy mają się dobrze bawić, a nie obrzucać epitetami.

Nobody expects The Spanish Inquisition!!!

14

Odp: dowcip rosyjski

Do otoczonego przez ,,białych'' sztabu dywizji dociera furmanka. Wychodzi jej na spotkanie komisarz Jegorow.
Powożąca kobieta schodzi z kozła, ściąga chustę i oczom zdumionego komisarza ukazuje się uśmiechnięty Pietka.
- Ale się zamaskowałeś! - cmoka z uznaniem Jegorow.
- To jeszcze nic - mówi Pietka z dumą - wyprzęgajcie towarzysza Czapajewa!

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

15

Odp: dowcip rosyjski

Przyjeżdża Nowy Ruski swoim Merolem do serwisu i woła do mechaników:
- Chłopaki, dziurę mam w klimie, freon wyciekł!
- Proszę pana, zmierzymy i powiemy, czy można łatać, czy trzeba wymieniać.
- Oszczędź sobie mierzenia, to ci powiem od razu: dziura ma średnicę 7,62mm.

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

16

Odp: dowcip rosyjski

Przychodzi Nowy Ruski do biura podróży i prosi, by mu zaproponować jakąś ciekawą wycieczkę. Pracownica proponuje mu Hiszpanię, Włochy, Grecję, ale Nowy Ruski wybrzydza, wszystko już widział. Ta mu zaproponowała Tajlandię, Disneyland w USA, safari w Afryce, ale - tam też był. W międzyczasie rozmowie przysłuchiwał się szef biura i w pewnym momencie powiedział:
- Ja wiem, czego pan potrzebuje. Panu na pewno się spodoba piesza wycieczka z elementami seksturystyki.
- O, to rzeczywiście dobry pomysł!
- W takim razie idź pan w pizdu!

Wpadł Nowy Ruski do kumpla w odwiedziny i po paru minutach oglądania mówi:
- Fajną masz chatę, ale trochę małą...
- Czekaj, jeszcze z windy nie wysiedliśmy.

Spotyka się dwóch Czukczów. Jeden pyta drugiego - jak tam twoja nowa moskiewska żona???
Fajna, ale strasznie brudna. Codziennie sie myje...

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!