Temat: Sprośne

Święty Piotr przychodzi do Boga, żeby zadać mu pytanie w kwestii techniczno-konstrukcyjnej:
- Kończymy pracę nad ludźmi. Nie wiemy ile nerwów włożyć w dłonie Ewy.
- A ile daliście Adamowi? - pyta Bóg.
- Jakieś dwieście - odpowiada św. Piotr.
- No to dajcie tyle samo kobiecie.
- Aha... Jeszcze nie wiemy ile jej włożyć nerwów w genitalia.
- A ile dostał Adam?
- Czterysta dwadzieścia.
- No i dobrze, dajcie tyle samo Ewie.
Po chwili Bóg krzyczy za Piotrem:
- Albo wiesz co?! Dajcie jej jakieś dziesięć tysięcy, żeby krzyczała moje imię za każdym razem jak pójdzie z facetem do łóżka.

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

2

Odp: Sprośne

Jedzie kowboj po prerii i widzi samotnie rosnące drzewo. W drzewie dziuple, a wokoło dziupli ślady po dużej liczbie kul, jakby ktoś z karabinu maszynowego strzelał. Zaciekawiło to kowboja. Podjechał bliziutko, zsiadł z konia i zajrzał do dziupli. Nagle ze środka wyłaniają się ręce, chwytają kowboja za uszy, a jakiś głos mówi:
- Ssij! Zobaczysz, że ci się spodoba!
Z wnętrza dziupli wyłania się męski członek. Kowboj opiera się, wrzeszczy, ale to coś ze środka coraz mocniej ściska go za uszu i powtarza:
- Ssij, ssij! Zobaczysz że ci się spodoba!
Kowboj nie wytrzymał bólu, wziął do buzi i odessał co musiał. Zaraz potem reszką sił wyrwał się z uścisku i odskoczył od drzewa. Wyjął rewolwery i ze wściekłością w oczach wpakował w dziuplę wszystkie kule z magazynków. Gdy ucichły strzały, kowboj podchodzi ostrożnie do dziupli i z zaciekawieniem zagląda do wnętrza. W tym momencie coś chwyta go za uszy i mówi:
- Ssij, ssij! Mówiłem ze ci się spodoba!

3

Odp: Sprośne

Jak i jaki sex uprawiają przedstawiciele zawodów?

Bankier - na raty
Alpinista - zawsze na górze
Inżynier - zgodnie z planem
Listonosz - dochodzi szybko
Polityk - koczy na obietnicach
Dentysta - wiadomo, zawsze oralnie
Śmieciarz - dochodzi raz w tygodniu
Policjant - twardą pałką z kajdankami
Szachista - bije konia nawet przy królowej
Detektyw - tylko w ciemnościach i incognito
Dżokej - galopuje ostro i zawsze chce być pierwszy
Piłkarz - jak nie faul, to spalony, nigdy nie może trafić
Dostawca pizzy - jak nie dojdzie w 15 minut, to zimny
Nurek - ma wielkie ciśnienie, zwłaszcza, gdy jest głęboko
Golfista - małe piłeczki, a upiera się żeby zaliczyć 18 dziurek
Muzyk - niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta
Pracownik Biura Podróży - nigdy nie może znaleźć właściwego miejsca
Dealer samochodów - nieważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom ...

Tu taki miły przerywnik dla nas, facetów:
[url]http://nagielaski.prv.pl/[/url]

Ostatnio edytowany przez Incognitus (2009-04-02 23:56:12)

Powiadają, że jak ktoś zmienia w wulgaryzmach niektóre litery na znaki takie jak *&#%@, to znaczy, że zamiast organów płciowych ma czarne kwadraty.

4

Odp: Sprośne

Dzwoni telefon i facet pyta?

- czy mogę z Jolką?
- Joli nie ma w domu.
- ja wiem, jest u mnie, dlatego pytam.

5

Odp: Sprośne

Dostałem ostatnio następującego SMS-a:
"Mamy cię ty perwersyjna świnio, jesteśmy ci w stanie udowodnić oglądanie w internecie stron z pornografią dziecięcą. Jutro przyjeżdżamy po Ciebie o godzinie 8- mej.
Masz stać przed drzwiami i dla rozpoznania onanizować się"


Po czym poznać szachistę p.. homoseksualistę?
Poświęca najpierw damę...


Rolnik wybierając sięd o miasta dostał od żony polecenie nabycia gipsowych jajek, mających przekonać kury do większej wydajności.
Zapomniała jednak w jakim sklepie. Rolnik spróbował  u sprzedawcy w drogerii:
- Ma pan gipsowe jaja? - spytał niepewnie
- Broń Panie Boże! - stwierdził sprzedawca - Plastikowe cycki mojej żony w zupełności mi wystarczą!

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

6

Odp: Sprośne

Wleciała mucha do cipki. Latała we wszystkich kierunkach nie mogąc znaleść
wyjścia. Po piętnastu minutach zupełnie wycieńczona siadła i mówi:
- Teraz to albo mnie chuj strzeli, albo krew zaleje!

  **********

Rozmawiają dwaj bracia:
- Słuchaj, mam straszny problem, uszkodziłem sobie tak
poważnie interes, że nie możemy mieć dziecka z moją żoną.
Mógłbyś... wiesz... przespać się z nią?
- Co ty gadasz, jestem twoim bratem, nie mogę robić takich
rzeczy.
- Eh dobra, to może skoczymy na flaszkę?
- Dobra.
Kupili flaszkę, wypili, pośmiali się, a starszy brat znów swoje:
- No to może byś poszedł do niej?
-Nie ma siły, jeszcze jestem trzeźwy.
Poszli, więc po jeszcze jedną. Po wypiciu:
- Dobra to idź do niej.
- Ale stary, ja nawet nie wiem,
co miałbym jej powiedzieć.
- Ona wszystko wie, myśmy
dogadali wszystko i ona tego
chce.
- Ale może byśmy jeszcze jedną
butelkę trzasnęli?
- No dobra, ostatnią.
Wypili, młodszy brat poszedł,
po niecałych 30 minutach
wychodzi.
- No i co załatwiłeś sprawę?
- Stary w moim stanie? Po
trzech flaszkach nie mogłem się
z nią kochać, tylko laskę mi
zrobiła...

  **********

Facet z babeczką poznali się w barze. Wypili
po kilka drinków i wylądowali ze sobą w
łóŜku. Mieli na siebie taką ochotę, Ŝe
praktycznie zdarli z siebie ubrania i uprawiali
gorący seks przez całą noc. Po wszystkim
połoŜyli się cali zdyszani, ale zadowoleni. Po
chwili kobieta włoŜyła rękę pod kołdrę i
zaczęła głaskać faceta po jego męskości. Ten
juŜ nieco wyczerpany zapytał:
- Serio? Jesteś gotowa na więcej? "ON" jest
juŜ chyba zmęczony.
- Nie skarbie, ale ilekroć jest mi z kimś tak
dobrze, rozklejam się i wracam do czasów,
kiedy miałam swojego.

  **********

Dwóch zawianych gości chciało napić się drinka, ale mieli ze sobą tylko kilka złotych. W końcu jeden z nich proponuje:
- Złóżmy się i kupmy sobie hot doga.
- Hot doga? Ja chcę drinka!
- Zrobimy tak: kupimy hot doga, wyjmiemy z niego parówkę i przymocuję ją sobie do rozporka. Pójdziemy do baru, zamówimy drinki, wypijemy. Kiedy przyjdzie do płacenia, ty uklękniesz i zaczniesz ssać parówkę, tak jakbyś robił mi laskę. Barman nas wyrzuci i nie będziemy musieli płacić. I tak zrobili. Zamówili dwie whisky, wypili, odegrali scenkę i barman ich wyrzucił. Odstawili ten numer w 19 barach.
- Wiesz co? - mówi w końcu drugi facet. - Zamieńmy się rolami, bo mnie już kolana bolą...
- Myślisz, że jesteś w gorszej sytuacji ode mnie? Stary, ja zgubiłem parówkę w trzecim barze...

Ostatnio edytowany przez kropkai (2009-04-12 23:48:31)

Coito ergo sum...(i proszę mnie nie poprawiać ! tu nie ma błędu!)

7

Odp: Sprośne

- Jak się myje brody? (Te włochate)
- Tak jak cipę, tylko się nie kuca.


- Po co chłopu wory?
- Żeby podczas stosunku źródło smrodu zatkać.

Powiadają, że jak ktoś zmienia w wulgaryzmach niektóre litery na znaki takie jak *&#%@, to znaczy, że zamiast organów płciowych ma czarne kwadraty.

8

Odp: Sprośne

W stogu siana leży Jasiek z Maryśką i obserwują jak ogier pokrywa kobyłę.
- Jasiek - pyta Maryśka - po czym ten koń poznaje, że klaczy chce się?
- A bo ja wiem... - odpowiada Jasiek - Może po zapachu.
Po pięciu minutach dialog rozpoczyna Maryśka :
- Jasiek, czy ty masz katar?

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

9

Odp: Sprośne

Dwóch dziadków rozmawia:
- Chodź pójdziemy popier.olić. No, na dziewczynki pójdziemy!
- Dobra, tylko zapiszmy sobie lepiej teraz na kartce o czym będziemy z nimi pier.olić

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

10

Odp: Sprośne

W akademiku. Dwie studentki budzą się rano po konkretnej balandze, patrzą, a przy stole siedzi w gatkach jakiś koleś i pali papierosa. Jedna do drugiej:
- Ty, weź się kulturalnie zapytaj, którą z nas walił....

Ojciec woła syna:
- Synu, wyjaśnij mi co to jest??
- To jest rachunek za seks przez telefon
- Zuch, widzę, że całość trwała zaledwie 10 sekund... Moja krew !!!

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

11

Odp: Sprośne

Co to jest: Ma 200 metrów długości i nie posiada włosów łonowych?
Pierwszy rząd na koncercie "Feela"

12

Odp: Sprośne

Na balu przebierańców siedzi pod ścianą cała na biało pomalowana, naga kobieta. Zainteresował sie nią pirat. Oczywiście wali w bajerę i pytanie banalne rzuca;
- Za co się przebrałaś?
Kobieta rozkładając szeroko nogi;
- Za dziurę w zębie.

Powiadają, że jak ktoś zmienia w wulgaryzmach niektóre litery na znaki takie jak *&#%@, to znaczy, że zamiast organów płciowych ma czarne kwadraty.

13

Odp: Sprośne

Masochista do znajomego:
- Ostatnio jak było tak ładnie, ubrałem się cały na zielono i położyłem w parku na łączce. Boże, co za rozkosz!
W ciągu godziny przeleciało po mnie 4 gości uprawiających jogging, dwa wózki dziecięce z mamuśkami i jedna kosiarka do trawy...


Przychodzi prostytutka do ginekologa i zostaje poddana standardowemu badaniu. Pod koniec zwraca się kokieteryjnie do lekarza:
- I co panie doktorze, jak się panu podoba to moje cacko, ta moja szkatułka na klejnoty...
Na to lekarz z lekka zdegustowany:
- Szkatułka na klejnoty?! Toż to bardziej przypomina szafę na odzież ochronną.
O, nawet jeszcze dwa płaszcze gumowe w niej wisiały...!


Na specjalne życzenie głodnych prostytutek wprowadzono do sprzedaży kondomy o smaku spaghetti  bolognese i gulaszu węgierskiego.
Zaś specjalnie dla wegetarianek -  o smaku sznycla z tofu.

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

14

Odp: Sprośne

Pewna dziewczyna postanowiła się wykąpać. Poszła nad wodę, lecz w kabinie do przebierania zorientowała się, że zapomniała góry od bikini, ale to nic. Wyjrzała, czy jest ktoś w pobliżu, kto mógłby ją zobaczyć, ale nikogo nie było, oprócz małego chłopca, który nad wodą łowił ryby. Więc pomyślała, że taki mały to pewnie nieuświadomiony. Wyszła, zasłaniając piersi rękami, kiedy była w wodzie po kolana, mały chłopczyk się odezwał:
- Jeżeli ma pani zamiar utopić te pieski, to ja poproszę tego z brązowym noskiem.

Z regulaminu:
2. Nie obrażaj innych, możesz komentować cudze teksty, ale tutaj wszyscy mają się dobrze bawić, a nie obrzucać epitetami.

Nobody expects The Spanish Inquisition!!!

15

Odp: Sprośne

Pewnego razu policja przyłapała całą grupę prostytutek podczas dzikiej orgii w hotelowym pokoju. Policjanci wyprowadzili prostytutki z hotelu i ustawili w szeregu na ulicy. Pech chciał, że obok przechodziła babcia jednej z dziewczyn. Gdy zobaczyła swoją wnuczkę, od razu podeszła i zapytała:
- Dlaczego stoisz, kochanie, w tym szeregu?
Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo:
- Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoję by parę dostać.
Babcia pomyślała na to: "To bardzo miło z ich strony - też postoję, to może jakieś dostanę". Jak pomyślała, tak zrobiła - ustawiła się szybko na końcu szeregu.
Tymczasem policjanci zaczęli spisywać dane prostytutek. Gdy jeden z nich doszedł do babci, strasznie się zirytował i zapytał:
- Łał, pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje radę?
- Oh, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuję moje zęby, ściągam skórkę i wylizuję do sucha...

[anitqa] cześć nazywam się Anita a ty
[złodziej] po co się nazywać jak można kraść
[anitqa] mam 20 lat i studiuje medycynę
[złodziej] po co studiować medycynę jak można kraść
[anitqa] jestem z Kielc a ty
[złodziej] po co być z Kielc jak można kraść
[anitqa] lubię się ostro je*ać
[złodziej] po co się ostro... czekaj, Adam jestem

- Czym sie różni sex oralny od analnego?
- Kierunkiem ataku na przewód pokarmowy

Najnowsze wydanie katalogu IKEA strona 2:
"Sprostowanie ! Naszą reklamę zamieszczoną w poprzedniej edycji katalogu "JEBLE DO TWOJEGO BIURA" należy czytać jako "MEBLE DO TWOJEGO BIURA" a nie jako SEKRETARKI BEZ ZAHAMOWAŃ"

Świeżo upieczony wolontariusz pracujący z córami Koryntu podchodzi do młodocianej prostytutki i zagaduje:
- Dziewczyno, co ty robisz ze swoim życiem? Co powiedziałaby twoja matka, gdyby cię tak tutaj zobaczyła?
- Nie daj Bóg, zabiłaby mnie chyba!!!
Wolontariusz ucieszony:
- Widzisz, jest jeszcze dla ciebie nadzieja...
- Żadnej, zatłukłaby mnie chyba bo to jej rewir!!!

Ostatnio edytowany przez Tyggrysek (2009-05-12 00:51:54)

16

Odp: Sprośne

Poranek w stajni;
Wół krzyczy: Jebiuuuuuuuuuuuu.
A wróbelek na to: Acim, acim...

Powiadają, że jak ktoś zmienia w wulgaryzmach niektóre litery na znaki takie jak *&#%@, to znaczy, że zamiast organów płciowych ma czarne kwadraty.

17

Odp: Sprośne

yyy.... nie łapię smile

Babcia była chora i dostała na receptę czopki, a że nie dała rady sobie ich zaaplikować, poprosiła Jasia o pomoc. Jasio wziął czopki, babcia się wypięła do niego i tak czeka, czeka czeka, Po minucie nic, odwraca się i pyta:
- Jasiu, już?
A Jasiu:
- Babciu, mam włożyć do tam gdzie okopcone czy dać indorowi?

Urolog podczas badania do pacjenta:
- Szczypie pana podczas oddawania moczu?
- Spróbowałaby kur wa jedna...!

18

Odp: Sprośne

śmierdzi
a czym?

Powiadają, że jak ktoś zmienia w wulgaryzmach niektóre litery na znaki takie jak *&#%@, to znaczy, że zamiast organów płciowych ma czarne kwadraty.

19

Odp: Sprośne

8-letnia dziewczynka wraca ze szkoły z kawałem:
- Mamusiu, dzisiaj w szkole opowiadali dowcip, wszyscy się śmiali, a ja nie wiem o co chodzi?
- A o czym ten dowcip? - pyta matka.
"Mrówka podchodzi do drzewa, na którym siedzą krowa i koń, i zwraca się do krowy:
- Krowa, mogę wejść i usiąść koło was?
- Nie możesz, musiałabym zwalić konia - odpowiada krowa".
- Wszyscy się śmiali , a ja nie wiem o co chodzi. Co znaczy "zwalić konia" - pyta córeczka mamusię.
- No cóż, to znaczy córeczko, że się ktoś bawi siusiakiem- odpowiada matka.

Przychodzi ojciec do domu i córeczka opowiada mu ten sam dowcip, kończąc tym razem:
- A wiasz tatusiu co to znaczy "zwalić konia"?
- Nooo, nie wiem, córeczko, a co? - pyta ojciec zakłopotany.
- To znaczy, że ktoś się bawi siusiakiem konia.


Jasiu (taki już trochę wyrośnięty) spaceruje z babcię w parku. Nie do końca świadomie trzyma rękę w kieszeni i bawi się "ptakiem".
Babcia upomina go ciągle, daje klapsa w "niedobrą" rękę, ciągnie za ucho - bez skutku. W końcu używa "ciężkiej artylerii":
- Jeśli nie przestaniesz bawić się swoim siusiakiem to oślepniesz!
Poskutkowało. Jasio zajął się czymś innym.
Tydzień później, znowu na spacerze z babcią Jasiu widzi niewidomęgo z białą laską.
- Moc, moc, babcia ! Zobacz jaki gigant! Nie przestraszył się i doprowadził sprawę do końca!!!

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

20

Odp: Sprośne

pewnie już było

Idzie sobie facet ulica i widzi, jak ktoś maluje płot. Myśli sobie:
- K...a, płot...Ku..a, ktoś sobie płot maluje... Jak ktoś maluje sobie płot, to co? Czy ktoś biega za nim potem, palcami pokazuje i krzyczy "Ludzie, patrzcie, to jest ten, ten facet, który sobie pomalował płot?" Nigdy!
Ze zwieszoną głową facet idzie dalej. Widzi harcerza przeprowadzającego staruszkę przez jezdnie. Myśli:
- Ku...wa... Staruszka... Taka staruszka... Jak ktoś przeprowadzi przez jezdnie staruszkę, czy coś się, ku..a, dzieje? Czy ktoś przyczepia mu potem na drzwiach kartki "Przeprowadzacz staruszek"? Czy wysyła anonimy, że takich, co przeprowadzają staruszki, ludzie nie chcą w mieście? Nigdy!
Facet idzie dalej i widzi kolejkę po poranną prasę. Myśli:
- K..wa... Gazety... Gazety ludzie czytają... A jak ktoś czyta gazety, to co? A ni chu.a! Nic nie jest! Czy ktoś patrzy na jego dziecko w szkole znacząco? Niby nic głośno nie mówiąc, ale sobie myśląc, albo mówiąc za plecami "To jest synek tego, co rano przegląda gazety?" Nigdy...
Facet idzie przez dłuższą chwile, pogrążony w smutnych rozmyślaniach:
- A wystarczy tylko jeden raz wyj..ać kozę....

Żona w nocy przychodzi do domu. Dzwoni w drzwi. Otwiera mąż z wałkiem.
Mówi do niej:
- No dalej, chuchnij!
- Uchchch! (chuchneła na niego)
Zaciągnąl się i natychmiast wymierzył siarczysty policzek:
- Znowu ssałaś!

Rozmowa dwóch znajomych:
- Słuchaj, a jak ty zaznajamiasz się z dziewczynami? Każdego dnia widzę ciebie z nową dziewczyną, a ja nie wiem nawet, jak zapoznać się z jakąś!
- Tak, ot prosty sposób: kup dwa bilety na ostatni seans w kinie i spaceruj po ulicy, patrz na przechodzących. Jeżeli idzie dziewczyna z torbami lub będzie śpieszyć się, do takiego nie podchodź.
A jeżeli idzie nie śpiesząc się i bez toreb, to twój cel, i wtedy do niej podchodzisz i pchasz wersję, że chciałeś z innym kumplem na film pójść i on nie przyszedł, wielka szkoda, bo bilet przepada. Jeżeli zgodzi się, to ugość ją lodami, popcornem, ale pamiętaj - jak będziesz wchodzić na salę, prowadzisz ja do ostatniego rzędu. No i jak tylko wyłączą światło, obejmujesz ją ręką w talii, a w jej rękę dajesz chu*a?
- Słuchaj, a to, po co?
- No nie wiem... To jakoś zbliża.

Ciepły późnoletni wieczór.
W sadzie za domem na ławeczce siedzi parka młodych zakochanych.
Przytulają się wsłuchując się w ciche odgłosy otoczenia.
Po długiej chwili bezruchu chłopak nieśmiało mówi:
- Chciałbym pieścić twoje wargi swoimi, tak długo jak to możliwe.
Dziewczyna wyrwana z zamyślenia odpowiada:
- Dobra dam ci buzi z języczkiem.
- Ale ja bym wolał z łechtaczką!

Ostatnio edytowany przez Tyggrysek (2009-05-15 23:12:01)

21

Odp: Sprośne

Po seksie. Ona:
- Kochanie, weźmiemy ślub?
- Zdzwonimy się.

- Poproszę 50 prezerwatyw.
- Mam tylko 48.
- Dobra niech będą, ale muszę pani powiedzieć, że spieprzyła mi pani cały wieczór!

Ojciec z synem w sklepie. Syn zobaczył kondomy i pyta się co to jest.
- To są kondomy i używa się ich dla ochrony podczas seksu.
Syn podnosi jedno opakowanie i pyta:
- Czemu w środku są trzy?
- To dla chłopców z liceum. Jeden na piątek, jeden na sobotę, jeden na niedzielę.
Syn podnosi paczkę z 6 kondomami i pyta:
- Dlaczego tu jest sześć?
- To jest dla studentów - dwa na piątek, dwa na sobotę i dwa na niedzielę.
Syn spostrzega paczkę z 12 kondomami i zadaje to samo pytanie. Ojciec na to:
- Synu, te są dla żonatych. Jeden na styczeń, drugi na luty, trzeci na marzec...

Facet wszedł do kibelka u siebie w domu, wziął telefon komórkowy i dzwoni na domowy swój, odbiera żona:
- Moja droga, kocham cię! - i się rozłączył, szybko wychodzi z klopa i do małżonki:
- Kochanie kto dzwonił?
- Eeee... przyjaciółka... mmm... chciała o coś zapytać...

Młode małżeństwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko. Mąż pyta:
- Panie doktorze, a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży - można czy nie?
- W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w drugim trymestrze proponuje na pieska - od tyłu, bo bezpiecznie dla przyszłej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na wilka.
- A jak to jest na wilka?
- Leżysz pan koło nory i wyjesz!

Facet siedzi w barze, podchodzi do niego nieznajomy i pyta:
- Gdybyś obudził się w lesie z podrapanym i wysmarowanym wazeliną tyłkiem, powiedziałbyś komuś?
- Ależ nie. - odpowiada facet.
Nieznajomy dalej pyta:
- Gdybyś zauważył, że masz w swoim tyłku zużytą prezerwatywę, powiedziałbyś komuś?
- Jasne, że nie. - odpowiada facet.
- Chcesz jechać na kemping? - pyta się nieznajomy.

Kiedy pięcioletnia córeczka zaczęła wypytywać mamę o to skąd się wzięła na świecie, ta delikatnie jej opowiedziała.
- A więc nasionko tatusia zapładnia jajeczko u mamy i mama nosi dziecko w brzuszku?
- Właśnie tak to jest, kochanie. - odpowiada mama.
- Ale jak nasionko dostaje się tam? - pyta córeczka - Czy mamusia je połyka?
- Tylko wtedy gdy chcę nową sukienkę...

W barze podchodzi facet do kobiety i próbuje nawiązać rozmowę.
- Pan pod niewłaściwym adresem, ja jestem lesbijką.
- A co to znaczy?
- Widzisz przy barze tę blondynkę? Chciałabym z nią spędzić noc.
- Kurde, to ja też jestem lesbijką!

Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobił?
- Żona.
- Żona? Za co!?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś ?
- Ona mówi do mnie "już się nie kochaliśmy ze dwa lata". A ja do niej:
chyba ty...

W kinie dziewczyna zwraca się do swojej koleżanki siedzącej obok:
- Słuchaj, ten facet obok mnie onanizuje się.
- Cos ty! No to powiedz mu, żeby natychmiast przestał!
- Nie mogę.
- Dlaczego?!
- Bo on używa mojej ręki.

Do dyrektora cyrku przychodzi matka z córką i proszą by je zatrudnił.
- Jaki numer pani pokazuje? - zwraca się dyrektor do córki.
- Numer z piłeczka pingpongową.
- Proszę zademonstrować.
Córka rozbiera się, kładzie na podłodze piłeczkę pingpongową, chwilę tańczy, wreszcie robi szpagat, wstaje, a piłeczki nie ma.
- Brawo! Brawo! Zatrudniam panią!
- A jaki numer przygotowała pani? - zwraca się do matki.
- To samo, tylko z piłką footbolową.

Nauczycielka pyta dzieci:
- Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi?
Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek... Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:
- Lampa!
- Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło?
- Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: zgaś lampę to wezmę do buzi.

- Dziadku, dziadku, a kiedy pierwszy raz się kochałeś?
- Na wojnie, wnusiu...
- A z kim?
- Jak to z kim? Na wojnie się nie wybiera...

Wrócił facet z długiej wyprawy. Na początku cieszył się powrotem, a potem markotniał. Chodził bez celu i robił się nijaki. Żona widząc spadek jego samopoczucia, pyta z troską:
- Czemu taki smutny chodzisz?
- Wiesz przecież, że goryl mnie zgwałcił...
- Ależ to już było tak dawno! - dziwi się żona.
- No właśnie! A on ani nie napisze, ani nie zadzwoni!

Tata odprowadza córkę do przedszkola. Idąc mijają dwa kopulujące psy.
Córka pyta:
- Tato, co te pieski robią?
Ojciec nie wie co odpowiedzieć dziecku, więc wymyśla na poczekaniu:
- Ten piesek na górze zwichnął sobie łapkę i ten drugi pomaga mu dojść do domku.
- Wiesz tato, to zupełnie jak w życiu. Ty komuś pomagasz, a ten ktoś pierdoli cię prosto w dupę!

Czytajcie najnowszy numer "Cosmopolitan", a w nim:
- jak poprawić humor szefowi
- jak dumnie kroczyć ścieżką awansu
- jak być najlepszą pracownicą, niewiele robiąc oraz pozostałe sekrety oralnego seksu.

Dwie gospodynie stoją przy pralce:
- Jadźka, ale tak między nami... Anal już próbowałaś?
- Nieee, zadowolona jestem z Dosi...

- Kochanie, co sądzisz o seksie analnym?
- Jak dla mnie ok.
- A już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko...
- A co ja się będę wtrącać, jak spędzasz czas z kolegami?

- Tu seks telefon, spełnię twoje najskrytsze pragnienia!
- Genia to ja! Kup chleb do domu...

- Wczoraj spotkałam maniaka.
- Seksualnego?
- BARDZO!!!

- Dlaczego króliki nie robią hałasu w czasie seksu?
- Bo mają puchate jajka.

Dobry sąsiad zawsze pożyczy, a sąsiadka da.

Noc poślubna. Młodzi leżą w łóżku i palą papierosy po skończonym akcie.
- Czy miałaś przede mną jakiegoś faceta?
- Ależ co ty, kochanie, żadnego.
- A ja miałem.

Rzecz się dzieje w sypialni państwa Rosenbaum:
- Mojsze, ty jesteś jak lis!
- względem chytrość?
- Nie! Względem miękka kita!

Dziennik anorektyczki. Śniadanie: 12 kalorii. Obiad: 25 kalorii. Kolacja: szklanka wody.
Spotkanie z Zenkiem: ach, co za szaleństwo - 120 kalorii!

- Koleżanka pije?
- Nie.
- Dlaczego?
- Mam problemy z nogami.
- Uginają się?
- Nie, rozkładają.

Sekretarka odbiera telefon.
- Dyrektor jest?
- Właśnie wychodzi, oooh.. wchodzi... oooh... wychodzi... wchodzi...

Lekarz wypisując chorego po operacji:
- Nie palić, nie pić, co najmniej 9 godzin snu dziennie.
- A co Z sexem?
- Tylko z żoną! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!

Po kilkunastu latach małżonek patrząc na żon:
- Tyłeczek masz nadal zgrabny, cycusie też niczego sobie... Eh, żebyś ty chociaż troszkę obca była...

- Słyszałem, że masz nową dziewczynę?
- No.
- A fajna chociaż w łóżku?
- W sumie to nie wiem. Jedni mówią, że fajna inni, że niefajna.

Mężczyzna ogląda się nago w lustrze, nagle jego członek zaczyna się podnosić.
- Spokojnie, spokojnie, to tylko ja!

Na poboczu drogi kobieta w mini wypina pupę wymieniając koło w samochodzie.
Zatrzymuje się policjant i zwraca jej uwagę:
- Rozumiem sytuację, ale stoi pani niebezpiecznie wyeksponowana na poboczu i rozprasza pani innych kierowców, a ja nawet nie widzę trójkąta.
- Bo ja, panie władzo, mam wydepilowany.

- Dlaczego warto kochać się z zezowatą kobietą na łonie natury?
- Bo przynajmniej ubrania przypilnuje.

Je babka z dziadkiem obiad i w pewnej chwili dziadek ryp babkę w łeb.
Babka na to:
- Stary, za co?!
- A bo jak se przypomnę, żeś ty cnoty nie miała!

Chłopak mówi do kolegów:
- Byłem u dziewczyny.
- I co, i co???
- Waliłem całą noc!
- Łooo!!!!!!
- ...i nikt nie otworzył...

Synek mówi do tatusia:
- Całowałem się z dziewczyną!
- I co mówila?
- Nie słyszałem bo uszy mi zatkała udami.

- Czy jest pan żonaty? - pyta krawiec klienta.
- Tak.
- W takim razie mogę panu zaproponować jedną tajną kieszeń w marynarce.

Czym różni się blondynka od dubeltówki?
Niczym, bo obydwie zgina się w pół i pakuje od tyłu.

Noc poślubna:
- Kochanie, dużo było ich przede mną?
Mija godzina, ona milczy.
- Kochanie, gniewasz się na mnie?
- Cicho, liczę...

Kłótnia w łóżku:
- To ty pierwsza zaczęłaś!
- Tak, bo ty pierwszy skończyłeś!

- I jaki był?
- To było najwspanialsze 20 sekund w moim życiu!

- Tato, czym różni się mężczyzna od kobiety?
- Synku, u mnie, mężczyzny, rozmiar nogi to 45, u mamy 36. Tak więc między nogami różnica.

Spotykają się dwaj kumple po wakacjach.
- Opowiadaj jak było na plaży nudystów!
- Powiem ci jedno - od początku twardo się trzymałem.

- Mamusiu, czy wszystkie bajeczki zaczynają się od: "Był sobie raz..."?
- Nie, moje dziecko. Są i takie, które zaczynają się: "Miałem ważną konferencję i nie mogłem wrócić do domu na kolację."

Wchodzi młody junak do żeńskiego akademika:
- A ty do kogo młody człowieku? - pyta portierka.
- A kogo by mi pani poleciła?

Penis jest jak pies:
- plącze się miedzy nogami,
- lubi, jak się go głaszcze,
- cieszy się razem z panem.

Jak nazywa się naturalna metoda antykoncepcyjna z użyciem kalendarzyka?
Watykańska ruletka.

Learn the rules. Then break some..

22

Odp: Sprośne

Na farmę przyjeżdża młoda reporterka. Pyta farmera czy mógłby jej wytłumaczyć skąd się bierze choroba szalonych krów.
- No,niech sobie pani wyobrazi,że taka krowa jest kryta przez byka raz w roku.
- Hmmm,to jest bardzo ciekawe, ale jaki to ma związek z chorobą szalonych krów?
- No,to niech sobie pani wyobrazi,że taką krowę doi się 4x dziennie!!!!
- To pasjonujące,ale jakoś dalej nie widzę związku.
- Cierpliwości , właśnie dochodzę do sedna sprawy. Proszę sobie wyobrazić,że ktoś się bawi pani piersiami cztery razy dziennie,a posuwa tylko raz do roku - nie oszalała by pani?


Jak pan znajduje moje piersi, poruczniku? - zapytała Natasza Rostowa kokieteryjnie.
- Z trudem, madam, z trudem - jak zwykle zwięźle po żołniersku odpowiedział Rżewski.


Miałem kiedyś taki przypadek - na ulicy zatrzymała mnie młoda, ładna dziewczyna. Złapała mnie za rękę i bez słowa zaprowadziła mnie do swojego mieszkania.
Tam uśmiechneła się do mnie, położyła się na kanapie i rozchylyła nogi. Przypuszczam, że była niemową ale ja nie znam tego ich języka i do dziś się zastanawiam, co to mogło znaczyć? !

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

23

Odp: Sprośne

Wchodzi pedał do meczetu w momencie gdy wszyscy oddają pokłon i mówi:
- O, szwedzki stół.

Chłopak w aptece kupuje prezerwatywy, przebiera, rozmiary dobiera i po kolei wymienia różne smaki:
- Poproszę truskawkową.
- Bananową również.
- O, i malinową też poproszę...
Wkurzona już mocno aptekarka:
- Panie!!!! Pan będziesz dupczył czy kompot gotował????

Facet stoi na przystanku, a koło niego gościu i ciągle mu szepcze:
- Jeleń, rogacz, rogi...
Facet go ignorował, ale trwało to kilka dni. W końcu nie wytrzymał i mówi do żony:
- Czy ty mnie przypadkiem nie zdradzasz?
- Nie, a czemu?
- Bo gościu stoi na przystanku i ciągle mi gada: jeleń, rogacz, rogi.
- Nie przejmuj sie wariatami.
Na następny dzień facet idzie na przystanek, a gościu znowu mu nadaje:
- Jeleń, rogacz, rogi, kapuś...

Po nocy poślubnej mąż mówi do żony:
- A mówiłaś że byłaś dziewicą!
- No byłam, zapytaj Mariana!

Dziewczyna w szpitalu szuka gabinetu ginekologicznego. Spotyka jakiegoś mężczyznę i pyta:
- Czy pan jest ginekologiem?
- Nie, ale obejrzeć mogę.

- Dlaczego Święty Mikołaj jest taki radosny?
- Bo wie, gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki.

- Co to jest dziewica?
- "Satyra na leniwych chłopów".

24

Odp: Sprośne

Miałem fajną laskę o pięknym małym biuście.Zakochała się we mnie na zabój.Kazała sobie wytatuować mój portret na lewej piersi.Po latach miała 4 dzieci i strasznie przytyła.Wyobraź sobie jaką mam teraz obwisłą twarz!

Coito ergo sum...(i proszę mnie nie poprawiać ! tu nie ma błędu!)

25

Odp: Sprośne

Krótko po zmroku, gdzieś w okolicach Koszalina, wpada zmachany gościu do przydrożnej knajpy, zamawia piwo i setkę, wypija bez słowa, spluwa następnie z obrzydzeniem i prosi o powtórkę. Po trzeciej takiej kolejce (i trzech splunięciach) zwraca się do obserwujących go ze zdziwieniem bywalców knajpy:
-  Mówię wam ,ku.wa, co za dzień! Miałem dzisiaj rano problemy ze swoim wozem i byłem zmuszony zostawić go na poboczu. Chciałem dojechać stopem do najbliższego miasta. Miałem szczęście, po chwili sidziałem już w "Porschaku" jakiejś 80-letniej "Niemry", która jechała jak wariatka. Przy którymś tam wyprzedzaniu wiedziałem, że nie będzie lekko. Trochę znam niemiecki, więc błagałem ją w tym języku, żeby zwolniła. A ta stara, wymalowana maszkara nic tylko się śmiała. Podczas następnego wyprzedzania wiedziałem, że będzie to nasze ostatnie. Naprzeciwko nas jechał, głośno trąbiąc TIR, pobocza żeby zjechać -zero. Zrozpaczony krzyknąłem wtedy:
"- Fahr, ku.wo schnell, ich machen dir "mineta" aż do wieczora...!!!"
- Panowie, pamiętajcie... - facet zakończył kolejnym splunięciem swoją opowieść - ... nigdy nie należy wątpić w możliwości tych cholernych szwabskich aut...

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!