51

Odp: Kawały różne

Przychodzi holenderka do lekarza:
-Panie doktorze na całej klatce piersiowej mam włosy!
-A dokąd idą w dół? - pyta doktor.
-Panie doktorze do samego wora...

Rozmawiają dwie blondynki. Jedna mówi:
-Słuchaj, jak się właściwie mówi: Iran czy Irak?

Przychodzi Michal Wisniewski do lekarza....
Lekarz mówi:
- No nareszcie

Co powstanie ze skrzyżowania blondynki i cementu??
-Pustak

-Dlaczego w silniku mamy iskrę?
-Żeby tłok w cylinder po ciemku nie przypierdzielił.

Oficjalne wystąpienie nowego rządu. Premier mówi:
-Polacy! Chcemy Waszego dobra!
Wtedy wszyscy zaczęli chować swoje dobra do sejfów.

Brunetka pyta blondynkę w tramwaju:
-Proszę pani, ile przystanków jest do dworca?
-Dwa.
Kobieta przejeżdża dwa przystanki i upewnia się zwracając się do tej samej pani:
-Teraz wysiadam, prawda?
-Nie. Teraz cztery.

Brunetka pyta blondynkę w tramwaju:
-Proszę pani, ile przystanków jest do dworca?
-Dwa.
Kobieta przejeżdża dwa przystanki i upewnia się zwracając się do tej samej pani:
-Teraz wysiadam, prawda?
-Nie. Teraz cztery.

-Czym się różnimy od murzynów?
-Oni myślą, że zebra jest czarna w białe paski.

Wraca facet do domu i od progu się drze:
- Maryśka, rozbieraj się!!!!
- Ale co Zenuś się stało???
- Nie marudź, rozbieraj się!!!
Maryśka się rozebrała, Zenuś chodzi koło niej, chodzi, wyciągnął zapalniczkę i podpalił jej włosy łonowe... Kobita się drze:
- Zdurniałżeszty na stare lata?!?! Łaaaaa!!!!!!
I ugasiła se resztki owłosienia.. Zenuś pokręcił głową i gada pod nosem:
- I co te dzieciaki widzą w paleniu marychy??

Idą dwaj kumple ulicą, mijają ładne dziewczę. Jeden z nich woła:
- Popatrz! Jaka fajna laska!
Za chwilę mija ich zadbana 40-latka
- Widziałeś!? Ta też była niezła!
Parę minut później widzą 70-letnią staruszkę
- Ooo! Spoko, może być!
Wtedy drugi już nie wytrzymuje:
- Ty to byś brał każdą jak leci prawda?!
- Ależ skąd! Ja mam swoje ściśle ustalone kryteria, i bezwzględnie zawsze się nimi kieruję...
- ??
- Wszystkie kobiety oceniam, i jeśli któraś uzyskuje mniej niż 80 punktów, to nie jestem zainteresowany!
- Czyżby? A możesz mi to dokładniej objaśnić?
- Oczywiście. Na przykład: ma cipkę - 100 pkt...

Młody mąż wyniósł z pożaru swoją świeżo upieczoną żonę!

Ciezka praca moze przyniesc korzysci w przyszlosci, a lenistwo przynosi korzysci TERAZ...

Przychodzi mąż do domu, a tam żona rozwalona na łózku leży i mówi:
- Wyp*dol mnie jak świnię!
A mąz na to:
- Wyp*laj świnio!

Lekarz do pacjentki:
- prosze oddać krew, mocz i kał do analizy.
- to moze ja majtki zostawie...?

- Synku!Czy wiesz,ile kosztuje mnie twoja nauka w szkole?
- Wiem tato, dlatego staram się uczyć jak najmniej!

Ostatnio edytowany przez vipi (2009-11-12 23:57:33)

W sumie to moglbym byc bezinteresowny... Tylko co bym z tego mial?

52

Odp: Kawały różne

- Kochanie, marzy mi się, żeby założyć na plażę coś takiego, co sprawiłoby, że wszyscy by osłupieli.
- Łyżwy załóż.

53

Odp: Kawały różne

Poszedł Terminator do łaźni. Tam pod prysznicem wypadło mu mydło, schyla się, a tu widzi na wyświetlaczach:
"System wykrył nowe, nieznane urządzenie".

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

54

Odp: Kawały różne

pewnie zwarcie od wody mu sie zrobilo... Albo wrecz przeciwnie, rozwarcie... od węża wink

emigrant prawie polityczny

55

Odp: Kawały różne

[quote=Borys]pewnie zwarcie od wody mu sie zrobilo... Albo wrecz przeciwnie, rozwarcie... od węża wink[/quote]
No i powinien dostać komunikat: Nie zainstalowany sterownik dla tego urządzenia big_smile

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

56

Odp: Kawały różne

sterownik w trakcie instalacji. Nie wylaczaj komputera big_smile

emigrant prawie polityczny

57

Odp: Kawały różne

Podczas jesiennej szarugi facet wracał  autem do domu. Było zimno i ciemno, a na dodatek pola i drogi spowiła gęsta mgła.
Zmęczenie dawało znać o sobie, tak że facet ucieszył się widząc przed sobą śwatła innego samochodu.
Dosłownie się do nich przyczepił i tak przejechał całkiem spory odcinek trasy. Niespodziewanie jednak dobroczyńca zahamował, a następnie zatrzymał się.
Nasz facio nie wyhamował niestety i wjechał mu w d..ę.
- Zwariował pan! Gdzie Cię uczyli tak hamować! - kierowca nie krył oburzenia
Drugi kierowca nie pozostawał mu dłużny:
- To pan postradał zmysły! I po co pan, do cholery, wjeżdżał za mną do garażu!


Cztery studentki zdają egzamin, nic nie umieją, więc profesor proponuje im zamiast egzaminu zagadki.
- Ma to pani między nogami, jeśli dołoży pani 2 litery powstanie kwiat. Jaki to kwiat?
Studentka myśli, poddaje się.
- Krokus! Wchodzi druga studentka:
- Ma to pani między nogami, dodajemy 3 litery, jaki powstanie kwiat?
Ta tez nie wie.
- Szparagus!
Wchodzi trzecia studentka:
- Ma to pani między nogami, jaki powstanie kwiat po dodaniu 4 liter?
Studentka tez oczywiście nie wie.
- Dziurawiec!
Czwarta studentka wchodzi i pyta:
- Czy ja mogę zadać panu pytanie?
profesor zgadza sie:
- Ma to pan między nogami, jak dodamy 2 litery powstanie naczynie na te kwiaty?
Profesor myśli i nie zna odpowiedzi.
- FLAKON!


Rozmawia dwóch młodych eskimosów.
- Straszna zimna tego roku... Potrzebuję rano co najmniej pół godziny, żeby mój Chrysler zaskoczył...
- Faktycznie - stwierdza drugi - a ja co najmniej godzinę wieczorem, żeby moja dziewczyna "zaskoczyła"...

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

58

Odp: Kawały różne

LIST Z WOJSKA

Droga Matulu, Drogi Tatku!
Dobrze mi tu. Mam nadzieję, że Wy, wujek Józek, ciotka Lusia, wujek Antoś,
ciotka Hela, wujek Franek, ciotka Basia, wujek Rysiek oraz Heniek, Stefan,
Garbaty Bronek, Mańcia, Rózia, Kachna, Stefa, Wandzia ze swoim Zenkiem i
mój Zdzisiek też zdrowi.

Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Nasze Rokicice
Górne się nie umywajo. Niech szybko przyjeżdżajo i się zapisujo, póki som
jeszcze wolne miejsca. Najpierw było mi troche głupio, bo trza się w wyrku
do 6-tej wylegiwać, że aż nieprzyzwoicie człowiekowi... Żadnych bydląt
karmić, doić, gnoju wywozić, ognia w piecu rozpalać... Powiedzcie Heńkowi i
Stafanowi, że trza tylko swoje łóżko zaścielić ( można się przyzwyczaić ) i
parę rzeczy przed śniadaniem wypolerować. Wszystkie facety muszo się tu
codziennie golić, co nie jest jednak takie straszne, bo -uwaga- jest ciepła
woda. Zawsze i o każdy porze!

Powiedzcie mojemu Zdziśkowi, że jedynie śniadania dajo tu trochę śmieszne,
nazywajo je europejskim. Oj cinko się musi w tej Europie prząść, cinko...
Jedno jajeczko, parę plasterków szynki i serka. Do tego jakieś ziarenka, co
to by ich nawet nasze kury nie ruszyły, z mlikiem. Żadnych kartofli,
słoniny, ani nawet zacierki na mliku! Na szczęście chleba można brać ile
dusza zapragnie.( Koledzy przezywajo mnie od tego Bochenek...) Na obiad to
już nie ma problemów. Co prowda porcje jak dle dzieci w przedszkolu, ale
miastowe to albo mało jedzo, albo mięsa wcale nie tkną... Chore to jakieś
czy co..? Tak więc wszystko czego nie zjedzo przynoszą do mnie i jest
dobrze.

Te miastowe to w ogóle dziwne jakieś som...Biegać to to nie potrafi. Bić
się też nie... Mamy tu takie biegi z ekwipunkiem. No tak jak u nas co
ranek, ino nie z wiadrami. Krótkie takie. Jak z naszy remizy do kościoła w
Rokicicach Dolnych. Po dobiegnięciu na miejsce to miastowe tylko gały
wybałuszajo i dyszo jak parowozy. Nie wiadomo dlaczego ale wymiotujo przy
tym, i to czasami z krwią. Po 5-ciu kilometrach i to jeszcze w maskach
ochronnych! A potem to trzeba ich z powrotem do koszar ciężarówkami
zawozić, bo się już do niczego nie nadajo. Na ćwiczeniach z walki wręcz to
lekko takiego ściśniesz ...i już ręka złamana! To pewnie z ty kawy co ją
litrami chlejo, i przez to mięso, co go to nie jedzo...! Najsilniejszy jest
u nas taki Kozłowski z Rembowic koło Gałdowa, potem ja. No, ale un ma 2
metry i pewnie ze 120 kg, a ja 1,66 m i chyba z 72 kg...bo trochę mi się
łostatnio od tego wojskowego jedzenia przytyło..

A teraz uwaga, będzie najśmieszniejsze! Koniecznie powiedzcie o tym wujkowi
Ryśkowi, Garbatemu Bronkowi i mojemu Zdziśkowi. Mam już pierwsze
odznaczenie za strzelanie!!! A tak mówiąc szczerze, to nie wiem za co...
Ten czarny łeb na tej ich tarczy wielki jak u byka. I wcale się nie rusza
jak te nasze dziki i zające. Ani nikt nie strzela do ciebie nazad, jak to u
nas bracia Bylakowie, z tych ichniejszych dubeltówek. Naboje - marzenie...i
w dodatku nie trzeba ich samemu robić! Wystarczy wziąć te ich nowiutkie
giwery, załadować, i każdy co nie ślepy trafia bez celowania!

Nasz kapral to podobny do naszej belferki Gorcowej z Rokicic. Gada,
wrzeszczy, denerwuje się, a i tak nie wiadomo o co mu chodzi. Trochę się z
początku na mnie zawziął i kazał biegać w samym podkoszulku, w deszczu, po
placu apelowym. Dostał jednak raz ode mnie szklankę tego samogonu od wujka
Franka i go o mało szlag nie trafił. Ganiał potem cały czerwony na pysku po
tym samym placu, a potem przez pół dnia nie wychodził z kibla. Kazał mi
następnego dnia rano butelkę tego frankowego samogonu do samego dna wypić.
Na raz. No i co? I nic! Normalny samogon, taki jaki znam od dziecka. Kapral
znowu wybałuszył gały, a tera ciągle gapi się na mnie podejrzliwie, ale mam
już święty spokój.

Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Niech szybko
przyjeżdżają i się zapisują, póki są jeszcze wolne miejsca.

Całuję Was wszystkich mocno ( a szczególnie mojego Zdziśka )



Wasza córka Marysia

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

59

Odp: Kawały różne

Niezłe, co nie? Bo Miszcza... cool
A to?

Zajazd "Pod Lwem"

Grupa przyjaciół ze studiów spotyka się co jakiś czas żeby odnowić kontakty i powspominać stare czasy. W roku w którym wszyscy obchodzą 40- tkę postanawiają się szczególnie zabawić.
Padają różne propozycje, od sprowadzenia panienek, po wyjście do do dobrej restauracji.
- Właśnie - podchwytuje jeden z nich - chodzmy do zajazdu " Pod Lwem". Mają tam fajne kelnerki z dekoltami po pas...
Poszli, znaleźli,dobrze się zabawili.
10 lat póżniej pojawił się ten sam dylemat: Jak uczcić wspólną 50-tkę? Propozycji było wiele. Wybrano w końcu tę, którą zaproponawał jeden z paczki:
- Najlepiej  zrobimy jak pójdziemy i tym razem do zajazdu "Pod Lwem". Można tam tanio, dobrze zjeść i napić się ...
Poszli... i znowu byli zadowoleni.
Temat powrócił, gdy trzeba było uczcić jakoś wspólną 60-tkę. Tym razem wszystkich przekonał argument:
- Chodźmy do zajazdu "Pod Lwem". Jest tam cicho, spokojnie, można pogadać bez tej ogłuszającej muzyki...
I tym razem spędzili udany wieczór.
Następna większa impreza miała się odbyć z okazji obchodów 70-tych urodzin.
Tym razem za znanym już zajazdem "Pod Lwem" przemawiało to, że knajpa posiadała windę i specjalizowała się w organizowaniu imprez dla użytkowników wózków inwalidzkich.
I znowu minęło kolejnych 10 lat. Zdrowie już zdecydowanie nie to, lecz nasze chłopaki nadal w komplecie. 80-tka jest niebanalną rocznicą i wszyscy są ponownie zdania, że należy to gdzieś uczcić.
- Słuchajcie... - proponuje jeden z dziadków - ...znam świetny zajazd. Nazywa się "Pod Lwem". Chodzmy tam!
- Swietnie! - podchwycili pozostali a któryś dodał:
- Tym bardziej, że nigdy tam jeszcze nie byliśmy!
smile

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

60

Odp: Kawały różne

Uczeń zawieszony za używanie PHP

Topeka, KS - Brett Tyson został zawieszony po tym, jak nauczyciele dowiedzieli się, że mógł on używać PHP

- Nauczyciel podsłyszał go jak mówił, że używał PHP. W ramach naszej zasady “Zero Tolerancji dla używania narkotyków” został on natychmiast zawieszony - powiedział dyrektor Clyde Thurlow - Nie wiemy dokładnie co to jest PHP, podejrzewamy, że jest to pochodna PCP albo nowy tzw. “designer drug” (syntetyczny narkotyk na zamówienie) jak GHB. Rodzice są przerażeni odkryciem nowego niebezpieczeństwa w szkole, do której uczęszczają ich dzieci i domagają się od niej zrobienia czegoś z tym problemem.

- Słyszeliśmy, że dowiedział się on o PHP w szkole z sieci. W szkole może nawet działać zorganizowana siatka rozprowadzająca PHP - powiedział zirytowany ojciec Carol Blessing. - Szkoła powinna uczyć nasze dzieci czytać i pisać, a nie o niebezpiecznych narkotykach jak PHP.

W odpowiedzi na żądania rodziców szkoła przekonfigurowała sieciowy serwer dostępowy tak, aby blokował on dostęp do wszystkich stron wspominających o PHP. Dyrekcja twierdzi, że powstrzyma to innych uczniów przed podzieleniem losu Bretta Tysona. Przeszukano także szafki oraz sprowadzono psa wykrywającego narkotyki. Z wywiadów z uczniami wynika, że używanie PHP jest szeroko wśród nich rozpowszechnione, a szczególnie popularne wśród jajogłowych aspołeczniaków.

Brett Tyson powiedział w wywiadzie dla BBspot.com: - Kompletnie nie wiem co tu się, kurde, dzieje, ale to zawieszenie daje mi więcej czasu na gre w Quake. Hahaha!
PHP jest skryptowym językiem programowania serwisów internetowych, co brzmi bardzo niebezpiecznie, prawda?. Wielu użytkowników zaczynało od Perla, ale przerzuciło się na bardziej potężny PHP. Więcej informacji jak rozpoznać czy Twoje dziecko używa PHP znajdziesz na stronie [url=http://www.php.net]www.php.net[/url].

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

61

Odp: Kawały różne

Rzecz dzieje się na granicy UE-Białoruś.
Do samochodu prowadzonego przez Polaka podchodzi żołnierz białoruskiej straży granicznej.
- w piat nielzia, odin wysiada
-Ale dlaczego?- pyta kierowca.
-Eto AUDI Quatro, tolko czieryrie mogut jechat.
-Zartujesz pan?
- Niet! 
-Bydlaku pojebany, prowadz do dowódcy zmiany
-choroszo, ale nuzno zdat, on zajaty z dwoma Finami
-jak długo musimy czekać?
-trudno skazat, oni z Fiata UNO

***

Na tej samej granicy stoi TIR, którego kierowca co pięć minut wychodzi z bejsbolem i okłada całą kabinę.
Koledzy z kolejki pytają, co robisz człowieku.
Wiozę 40T kanarków, wolno tylko 20T, zaraz wjeżdzam na wagę,  połowa skurwysynów musi latać.

***
Nie pomogą fale Wisły
kiedy jaja już obwisły!

***
Żona przeszukuje kieszenie zalanego w trupa męża, w poszukiwaniu dowodów zdrady.
-mam Cię bydlaku! -wykrzykuje wyjmujac coś z kieszeni
Mąż obudzony z pijackiej drzemki gwałtownym szarpnięciem
z trudem pojmuje zadawane w kółko pytanie:
-co to jest za zdzira, odpowiadaj, co to za zdzira?
-to ....... jest lusterko, daj mi spać kobieto.

Ostatnio edytowany przez Rayban (2009-11-30 01:28:56)

62

Odp: Kawały różne

- Halo, czy ja rozmawiam z panem Mirosławem?
- Chyba nie.
- Chyba ?
- Sprawdzę ... no niestety nie.

63

Odp: Kawały różne

Mama wchodzi do pokoju swojej córki. Jednak jedyne, co tam zastaje to list leżący na łóżku. Przewidując najgorsze, otwiera go i czyta:

"Droga mamo,
bardzo mi przykro, że muszę ci powiedzieć, że uciekłam z domu z moim nowym chłopakiem. Wreszcie znalazłam swoją prawdziwą miłość, a ty powinnaś go zobaczyć. Jest totalnie słodki ze swoimi tatuażami i piercingiem i tym świetnym motorem! Ale to nie wszystko. Mamo, nareszcie jestem w ciąży! Abdullah mówi że będziemy mieli piękne życie w jego przyczepie w samym środku lasu! On chce mieć ze mną jeszcze wiele dzieci a to też moje marzenie. Właśnie tam odkryłam, że marihuana jest właściwie świetna. Będziemy ją sadzić również dla naszych przyjaciół, kiedy skończy nam się koks i heroina. Mam nadzieję, że w międzyczasie nauka wynajdzie jakiś środek na AIDS, żeby Abdullahowi lepiej się żyło, a on naprawdę na to zasługuje. Nie musisz się o mnie bać, przecież mam już 13 lat i potrafię sama o siebie zadbać. Za niedługo przyjadę, żebyś poznała swojego wnuka! Twoja kochana córka

PS:To wszystko bzdury, mamo, a ja jestem u sąsiadów. Chciałam ci tylko pokazać, że istnieje coś gorszego niż świadectwo leżące na szafce nocnej!

Coito ergo sum...(i proszę mnie nie poprawiać ! tu nie ma błędu!)

64

Odp: Kawały różne

- Zośka, Zośkaaaa...
- No?
- Twój Antoś ze śmietnika coś wyjada.
- Antek, ku*wa, nie żryj dużo, zaraz obiad będzie...


- Kochanie, wytarłam klawiaturę i teraz się z prawej strony świecą trzy zielone lampki, co to znaczy?
- To znaczy, że klawiatura jest czysta.


Na wieść o aresztowaniu Romana P. część watykańskich biskupów tak "na wszelki wypadek" postanowiło unikać gwardii szwajcarskiej.

65

Odp: Kawały różne

Dziś, przez policję, została spacyfikowana manifestacja masochistów.
Obydwie strony były zachwycone brutalną interwencją.

W pewnej zapadłej wiosce postawiono maszt telefonii komórkowej. Niemal od razu zaczęły napływać skargi - a to kury się nie niosą, a to krowy mleka nie dają, migreny, wzrost liczby samobójstw itd.
Dyrektor sieci komórkowej napisał jedno krótkie pismo do sołtysa:
"Te wszystkie plagi to pikuś. Pomyślcie, co będzie, jak ten maszt włączymy"...

Komisja w szpitalu na oddziale urologii przechodząc przez jedną z sal widzi kilku masturbujących się facetów ok. 50-tki.
- Co tu się dzieje?
- W ten sposób leczymy ich z prostaty - odpowiada lekarz.
Idą dalej i w następnej sali widzą kilka młodych lasek a z nimi innych facetów ok. 50-tki, dziki seks, orgia na całego!
- A tu co się dzieje?
- W ten sposób leczymy ich z prostaty - odpowiada lekarz.
- Jak to? Jedno schorzenie a dwie różne metody leczenia?
- Tak. Bo tamci leczą się na NFZ, a ci prywatnie...

zona wyslala meza do sklepu i mowi:
-mężu kup 4 bułki, albo nie kup tyle ile razy było ci ze mną dobrze
mąż wraca po godzinie a w torbie 4 bułki lód i kakao

Trzech gejów puszcza bąki w parku. Kolejno: pierwszy - ledwo słyszalny, drugi - też ledwo słyszalny, ale trzeci pierdzi tak głośno, że głuchy by usłyszał. Na co ci pierwsi dwaj mówią z podziwem: "O, cnotka!".

Pewnego dnia wrócił późno w nocy do domu bardzo zalany gość. Zjadł czerstwy jak diabli tort stojący na stole i położył się do łóżka. Rano szarpie go za rękę trzyletni synek:
– Tato, tato! Nie widziałeś gdzieś mojego bębenka?! 

Przychodzi załamany facet do baru i zamawia potrójną whisky. Barman mu nalewa i
mówi:
- Panie, to jest mocny drink. Ma pan jakieś kłopoty?
Facet wypija i mówi:
- Przyszedłem do domu i zastałem żonę w łóżku z moim najlepszym przyjacielem.
- O kurde... - mówi barman - ma pan następnego drinka na koszt firmy.
Facet wypija, a barman się go pyta:
- I co pan zrobił?
- Podszedłem do zony, popatrzyłem jej prosto w oczy, kazałem jej się spakować i
wyp*.* z mojego domu.
- No, to chyba oczywiste - mówi barman - ale co z pańskim przyjacielem?
- Podszedłem do niego, popatrzyłem mu prosto w oczy i powiedziałem: niedobry piesek...

Czemu niewidome dzieci lubia rogaliki z makiem ?
Bo na kazdym jest inna bajka

Pracownik fabryki frytek popadł w dziwna obsesje:
- Mam nieprzeparta ochotę włożyć penisa w obieraczkę ziemniaków - zwierza się żonie.
- Absolutnie nie rób tego! - Krzyczy kobieta. - To się źle dla ciebie skończy.
Po kilku dniach facet wraca do domu blady, strój w nieładzie, włos zwichrzony.
- To było silniejsze ode mnie - mówi. - Zrobiłem to.
- Włożyłeś penisa w obieraczkę ziemniaków?! - pyta przerażona żona - I co?!
- Zwolnili mnie z pracy - odpowiada mąż.
- A co z obieraczką?
- Ją też zwolnili

Żona do męża:
- Mój drogi, idę założyć sprawę rozwodową...
- Obydwoma rogami jestem za!

66

Odp: Kawały różne

Dawno mnie nie było więc nie jestem na czasie i nie wiem czy było big_smile

Droga Kostucho...
      W tym roku zabrałaś mi mojego ulubionego tancerza Michaela Jacksona, ulubionego aktora Patricka Swayze, mojego ulubionego piosenkarza Stephena Gately i moją ulubioną aktorkę Farę Fawcett.
Jak wiesz, moimi ulubinymi politykami są Jarosław oraz Lech Kaczyńscy.
        Pozdrawiam

Z regulaminu:
2. Nie obrażaj innych, możesz komentować cudze teksty, ale tutaj wszyscy mają się dobrze bawić, a nie obrzucać epitetami.

Nobody expects The Spanish Inquisition!!!

67

Odp: Kawały różne

W pewnej firmie prezesi postanowili zatrudnić asystentkę zarządu. Oprócz odpowiednich wymagań osobowościowych, określili wymogi wizualne: 175 cm wzrostu, długie nogi, ładne piersi, blondynka, itd... Po rozmowach kwalifikacyjnych, wskutek selekcji, pozostała im jedna kandydatka spełniająca te wymogi. Zadali jej pytanie:
- Jakie są Pani oczekiwania finansowe?
- 10 tysięcy zł.
- Co? U nas 6 tys zarabia główny księgowy!
- To dymajcie księgowego...

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

68

Odp: Kawały różne

Henry Ford zmarł i poszedł do nieba. Przy bramach czeka na niego Anioł i
mówi:
- Byłes tak dobrym facetem, tyle wynalazłeś, twoja linia montażowa
odmieniła świat. W nagrodę możesz się spotkać w niebie z kim zechcesz !
Ford zastanowił sie i mówi:
- Chcę się spotkać z Bogiem!"
Anioł zabrał Forda do sali tronowej i przedstawił mu Boga.
Wówczas Ford spytał
- Czy kobieta to TWÓJ wynalazek ?
- Mój - rzekł Bóg
- No cóż, zrobiłeś kilka podstawowych błędów:
1. Za bardzo sterczące zderzaki
2. Klekocze przy dużych prędkościach
3. Jest bardzo kosztowny
4. Nieustannie wymaga napraw i malowania
5. Jest zepsuty 5 lub 6 dni w miesiącu
6. Tył za bardzo zarzuca
7. Wlot jest umieszczony za blisko wydechu.
Bóg podszedł do komputera, postukał w klawiaturę i za chwilę z drukarki
popłynął wydruk.
- Być może mój produkt jest odrobinę zawodny - rzekł Bóg - Jednak w świetle statystyk, więcej mężczyzn jeździ moim wynalazkiem niż twoim.


Na granicę polską przyjezdza David Coperfield, celnik pyta:
- czym sie pan zajmuje 
- jestem iluzjonistą.
- a co to takiego 
- a pokaze
Przykrył swojego Merca płachtą, zamachał rękami, zdjał płachtę a tu stoi BMW.
Celnik na to:
- eee tam... widzisz tego tira ze spirytusem 
- no widze.
Celnik przystawiajac pieczatke na dokumentach
- a teraz to już jest tir z groszkiem

Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała jabłko z drzewa.
Za ten czyn zostali wraz z Adamem wyrzuceni za bramę raju.
Na odchodne Ewa usłyszała głos z góry:
- Za ten czyn zapłacisz krwią!
Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją do tego namówił.
- Przez ciebie teraz będę musiała płacić krwią - zwraca się do węża.
- Oj nie marudź! - wynegocjowałem ci to w dogodnych miesięcznych ratach!


Anatomia:
• Jaki mięsien obciąga napletek?
•  ?
• Okrężny ust!


> > W nocy, w seminarium, w jednym z pokojów słychać płacz. Wpada ksiądz
opiekun (czy jak on się tam zwie) i krzyczy:
> > -Kto tutaj ku*wa tak ryczy?!
> > -To nowicjusz Roman, bo on zawsze w domu przed snem dostawał czekoladę
do picia - odpowiada inny seminarzysta.
> > -Ch*j mu w dupę a nie czekoladę!!!
> > -Już próbowaliśmy, ale ciągle płacze...

Ojciec z synem testują nową wiatrówkę, tarczę przymocowali na wychodku. Pierwszy strzelił ojciec .Z wychodka okropny krzyk!
- Idź synek zobacz co się stało.
Syn poszedł i po powrocie mówi :
- mam dwie wiadomości: dobrą i złą.
Dobra- przestrzeliłeś sąsiadowi ptaszka, zła- mamie dwa policzki.


Żona mówi do męża:
- Kochanie, wydaje mi się, że nasze dzieci już dorastają, trzeba z nimi pogadać...
- Z czego to wnosisz?
- Popatrz...
- [...]
- Dobra, zbierz dzieci i pogadaj z nimi.
- OK. Dzieci, chodźcie tu do tatusia! Jesteście już na tyle duże, że czas z wami porozmawiać na temat pewnych ciekawych aspektów życia. Ale na początek jedno pytanie: KTÓRE ZAINSTALOWAŁO WEBCAMA W NASZEJ SYPIALNI?!


Manager usiadł w samolocie obok małej dziewczynki. Zagadał docdziewczynki i spytał czy ma ochotę trochę z nim porozmawiać. Dziewczynka zamknęła spokojnie książkę, którą czytała i powiedziała:

- Ok. Bardzo chętnie. Więc o czym będziemy rozmawiać?

Manager na to:

- Może o logistyce?

- Ok. - odpowiedziała - To bardzo interesujący temat. Mam najpierw jednak pytanie: Jak to się dzieje że koń, krowa i jeleń jedzą to samo,czyli trawę.Jeleń wydala małe suche kuleczki, krowa duże, płaskie, rzadkie placki, a koń wysuszone klumpy. Może potrafi mi Pan wytłumaczyć co jest tego przyczyną?

- Nie mam pojęcia. - odpowiedział manager po chwili zastanowienia.

Na to dziewczynka odpowiedziała:

- Czy czuje się Pan zatem naprawdę wystarczająco kompetentny by ozmawiać o logistyce, skoro temat zwykłego gówna przekracza Pańską wiedzę...




- Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam
sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy, i nagle wchodzi moja
teściowa!
- I co? I co?
- I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobiła? No co?
- A, no kulturalnie wzięła i zeszła.
- Na dwór?
- Nie, na zawał.

Ostatnio edytowany przez logrus (2009-12-10 15:08:13)

69

Odp: Kawały różne

Rozprawa sądowa.
- Jak to? - pyta sędzia - Zamordował pan całą rodzinę dla trzydziestu złotych?!
- Wie Pan, Panie sędzio... - odpowiada bandyta - ...tu trzydzieści złotych, tam trzydzieści złotych...


Parę dni temu stałem w kolejce do kasy w supermarkecie. Dla zabicia czasu
czytałem jakąś przypadkową gazetę. Według ostatnich badań 3,3% mężczyzn
doznaje urazów przy rozpinaniu damskich biustonoszy. Jak twierdzą naukowcy,
zdejmując ten "osprzęt" z kobiety można doznać zadrapań, naciągnąć ścięgno itp.
Nie chciałem uwierzyć! Postanowiłem sprawdzić sam - rozpiąłem
biustonosz stojącej przede mną kobiecie i oberwałem po pysku konserwą tyrolską… !!!


Alkohol posiada niesamowitą moc zdalnego oddziaływania na organizm.Kupujesz flaszkę, nie wypijasz ani grama, a i tak ci się humor poprawia

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

70

Odp: Kawały różne

Samolot lecący z Londynu do Nowego Yorku w wyniku awarii spadł gdzieś pośrodku Oceanu Spokojnego. Z katastrofy ocalało niewielu ludzi a tylko dwoje zdołało dopłynąć do bezludnej wyspy. Byli to Angelina Jolie i Staś Kowalski. Po paru tygodniach pobytu na tym niewielkim skrawku ziemi, złączeni trudnym losem, Angelina i Staś zbliżyli się do siebie. Przyjaźń szybko przeszła w burzliwy związek o mocno erotycznym charakterze. Stasiu był w siódmym niebie (Angelina tez nie narzekała). Pewnego dnia, po upojnej nocy, Staś mówi do Angeliny:
- Angelina, honey, możesz dla mnie coś zrobić?
- Oczywiście sugar
- Załóż proszę te męskie spodnie od garnituru
-Eee, cokolwiek powiesz misiaczku
- I tą marynarkę tez proszę ubierz. I ten beret z antenką.
- No dobra. Dziwne to trochę, ale wszystko dla Ciebie my love.
- Pozwól jeszcze ze namaluje Ci wąsy
-To już lekkie przegięcie, ale dobra love.
Stasiu wziął Angeline za rękę, zaprowadził ja na szczyt wzgórza. Po czym usiadł koło niej i szturchnął ja łokciem:
- Tee, Rychu, posuwam Angeline Jolie!

71

Odp: Kawały różne

Jedzie sobie facio mercedesem, patrzy - fiat 126p wisi na drzewie.
Zatrzymuje się i pyta nieszczęsnego kierowcy:
- Panie, co się stało?
- Wiedziałem, że mały, wiedziałem, że ma słaby silnik... ale że się psa boi!

72

Odp: Kawały różne

Nigdy nie mów kobiecie o podłościach, jakie robiły ci twoje ex. Niech wpadnie na własne pomysły.

Zachodzi sąsiad do sąsiada w gości z tortem:
- Cześć, Filip! Takie szczęście! Świętować trzeba!
- Co jest? Jakie szczęście?
- Pamiętasz, jak wiosną się pokłóciliśmy i ty cygankę nasłałeś na mój ogród?
- Co? Ja? Cygankę? Co ty?
- Oj, dobra tam, nie ważne! Cała rodzina widziała, że jak sadziliśmy ogród, to ona chodziła przy płocie i szeptała: "Ch*j wyrośnie, ch*j wyrośnie..." i pluła w każdym kącie ogrodu. A potem wszystkie warzywa zgniły w ziemi...
- No to czego ty taki uśmiechnięty? Kartofli, cebuli nie masz na zimę!
- A do dupy tam z kartoflami i cebulą! Ch*j jaki mi wyrósł!!!


Stara życiowa mądrość, mówiąca "Dają, to bierz" powinna być wystarczającym argumentem, zachęcającym kobiety do zrobienia laski.


Parę dni temu stałem w kolejce do kasy w supermarkecie. Czytałem jakąś przypadkową gazetę. Według ostatnich badań 38,3% mężczyzn doznaje urazów przy rozpinaniu damskich biustonoszy. Jak mówią naukowcy, zdejmując ten "osprzęt" z kobiety można doznać zadrapań, naciągnąć ścięgno itp.
Muszę niestety przyznać im rację! Próbowałem sprawdzić sam - rozpiąłem biustonosz stojącej przede mną kobiecie i oberwałem po pysku konserwą tyrolską...


- Stefan, słyszałeś jakie nieszczęście spotkało tego Zenka spod piątki?
- Nie, co się stało?
- Moja żona do niego odeszła.


Do czego ten cały doping doprowadził!?
Żeby kobiety w czasie biegu przez płotki przewracały barierki członkami!?


Dyrektor szkoły Kubal wezwał do siebie nauczyciela WF-u:
- Panie Fąfara, doszły do mnie słuchy że pana podopieczne były na basenie w bikini.To jest nie do pomyślenia - one powinny mieć kostiumy jednoczęściowe!
- To którą część mają zdjąć , Panie Dyrektorze?


Chłop u lekarza
-Doktorze. Od 3 dni nie mogę się wysikać
-Proszę się rozebrać. Co się Pan dziwisz? Masz Pan go na supeł zawiązany
-O ku...a. Znowu zapomniałem kupić chleb.


- A mój znajomy trzyma króliki!
- Po co on je trzyma?
- Jak je przestaje trzymać, to one się zaczynają rozmnażać.

W sumie to moglbym byc bezinteresowny... Tylko co bym z tego mial?

73

Odp: Kawały różne

Czego nauczyła mnie mama

Moja mama nauczyła mnie wiele. Od wczesnej młodości sączyła we mnie wiedzę, jaka się nie śniła filozofom...

Nauczyła mnie doceniać dobrze wykonaną pracę:
"Jeśli zamierzacie się pozabijać, zróbcie to na zewnątrz - przed chwilą skończyłam sprzątać!"

Nauczyła mnie religii:
"Lepiej się módl, żeby na dywanie nie było śladu"

Nauczyła mnie podróży w czasie:
"Jeśli się nie wyprostujesz, strzelę cię tak, że się znajdziesz w przyszłym tygodniu!"

Nauczyła mnie logiki:
"Dlaczego? Bo ja tak powiedziałam!"

Nauczyła mnie przewidywania:
"Tylko załóż czystą bieliznę, na wypadek gdybyś miał wypadek"

Nauczyła mnie ironii:
"śmiej się, a zaraz ci dam powód do płaczu!"

Nauczyła mnie tajemniczego zjawiska osmozy:
"Zamknij się i jedz kolację!"

Nauczyła mnie wiele o wytrzymałości:
"Będziesz tu siedział, póki nie zjesz tego szpinaku"

Uczyła mnie meteorologii:
"Wygląda, jakby tornado przeszło przez twój pokój"

Nauczyła mnie o zagadnieniach fizyki:
"Gdybym krzyczała, że spada na ciebie meteor, czy byś raczył mnie wysłuchać?"

Nauczyła mnie hipokryzji:
"Powtarzałam ci milion razy - nie wyolbrzymiaj!"

Nauczyła mnie o kręgu życia:
"Wydałam cię na ten świat, to mogę i na tamten"

Nauczyła mnie modyfikacji zachowań:
"Przestań zachowywać się jak twój ojciec!"

Nauczyła mnie zazdrości:
"Są miliony dzieci, które mają mniej szczęścia i nie mają takich wspaniałych rodziców jak ty!"

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

74

Odp: Kawały różne

Warszawa. Park Skaryszewski. Siedzi sobie  facet na ławeczce. Podchodzi do niego młoda dziewczyna i mówi:
- O, kurw*a, Krzysztof Krawczyk!
- Pomyłka, nie jestem Krawczykiem.
- Skromniś! Poznałam pana, panie Krawczyk!
- Dziewczyno, nie jestem Krawczyk. On jest dużo starszy!
Dziewczę klęka bez słowa, rozpina mu rozporek i zaczyna robić laskę. Facet rozgląda się na lewo i prawo, gładzi dziewczynę po włosach i zaczyna nucić fałszując:
- "Parostatkiem piękny rejs, statkiem na parę la la la..."


Żona ogląda w telewizji program kulinarny.
Mąż z przekąsem:
- Nie pomoże Ci, i tak nie umiesz gotować...
Żona nie odrywając wzroku od ekranu:
- I to mówi ten, co ciągle ogląda pornosy...


Bardzo porządna i bogobojna niewiasta przyszła do spowiedzi. Wstydliwa, że aż... Na szczęście trafiła do równie wstydliwego księżulka; młodego, tuż po seminarium.
- Eeee... proszę księdza.. nie wiem od czego zacząć.. Tak się wstydzę...
- Córko, wiem co to wstyd. Żeby ci pomóc, zdjemę okulary. Nie zobaczę twej twarzy i będzie ci łatwiej wyznać sromotę.
I tak zrobił ksiądz.
- Eee.... proszę księdza... mój mąż... on... namawia mnie do seksu analnego!
- A jak tłumaczy ten grzech sodomii?!
- Że poprawi mi to wzrok...
- Oj nie wierz mu, córko, nie wierz... - rzekł smutno ksiądz, nakładając okulary.

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

75

Odp: Kawały różne

Drugi będę sprzedawać kolegom smile

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...