Temat: Kawały różne

Nowobogacki Rosjanin kupił sobie ROLLS-ROYCE. Nie byle co, a oryginalny wyrób, wprost z Anglii. I wszystko byłoby w należytym porządku, a jednak - zawsze jak chciał splunąć przez okno, to w żonę trafiał.


Dlaczego francuski samolot myśliwski nazywa się Mirage?
- Bo nikt go nigdy nie widział na polu bitwy.


Postanowiłem sobie, że w ciągu 2 miesięcy zaliczę wszystkie laski w Warszawie... Podjąłem już nawet pierwsze kroki: wczoraj byłem w Bródnowskim, dzisiaj w Bielańskim...


Matematyka, fizyka i inżyniera zamknięto w pokoju: oni w jednym rogu, w drugim rogu w odległości 10 m goła seks-bomba na leżance. Co minutę mogą przejść połowę drogi do leżanki. Matematyk i fizyk zrezygnowali, inżynier zadowolony podejmuje się zadania.
Instruktor mówi: - Ale pan wie, że nigdy pan nie dojdzie do leżanki?
- Oczywiście, ale po 8 minutach będę w praktycznym zasięgu.


Fryzjer do klienta:
- Pan już chyba u nas był?
- Nie, to wojenna rana.

Ostatnio edytowany przez Siapuka (2009-05-19 10:48:53)

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

2

Odp: Kawały różne

Siapcia, tak dobrze Ci idzie, że aż głupio się "wtranżalać"  smile
Ale co tam!


Rybak złapał złotą rybkę, która doń przemówiła:
- No dobrze, a trzecie życzenie?
- Chwileczkę - zdziwił się rybak. - Jak to trzecie życzenie? A co z pierwszym i drugim?
- Drugie życzenie tak skutecznie wymazało skutki pierwszego, że nic teraz nie pamiętasz. No to jak będzie z tym trzecim życzeniem?
- Zastanówmy się chwilę - rybak zmarszczył czoło. - Chciałbym, żeby za mną szalały kobiety.
- Niech tak będzie - odparła rybka. - Swoją drogą, to ciekawe. Dokładnie takie samo było twoje pierwsze życzenie...!


Okresowe badania lekarskie dla pracowników ZUS-u. Puszysta urzędniczka rozbiera się u lekarza i wyraźnie krępuje się swojej "troszką rozpływającej się" figury.
- Naprawdę panie doktorze, ja prawie nie jadam, a mimo to tak mi się ostatnio przytyło, że aż mi wstyd.
Lekarz po osłuchaniu i opukaniu dość "dużej" klatki piersiowej mówi :
- Niech się pani nie stresuje. Nie jest tak tragicznie.
- Tak pan myśli ? - pyta zalotnie uspokojona troszkę kobieta
- Oczywiście - potwierdza lekarz i wyjmując szpatułkę mówi - A teraz proszę otworzyć szeroko usta i głośno powiedzieć "muuuuu"


Matka pisze do wychowawcy swego syna :
"Prosze nie traktować tak surowo naszego Jasia. To bardzo słabe i delikatne dziecko. Z mężem nigdy na niego nie krzyczymy i nie bijemy go. No, chyba, że w obronie własnej... "

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

3

Odp: Kawały różne

- Tato, ty się boisz zajęcy?!?
- Nie, no co ty!
- To dlaczego do lasu bierzesz strzelbę i psa?

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

4

Odp: Kawały różne

I znowu ten żałosny Facet z ... nawet nie wiem skąd brrrrrrrrrr a miało być wesoło .

5

Odp: Kawały różne

Rozumiem ,że sobie pozwalasz na osobiste wtręty, ale dla zasady wrzuć zawsze jakiś dowcip...

i zgodnie z tą zasadą......

"autentyk"

- jak się czujesz
= tak se
- takse są bardzo droge

Ostatnio edytowany przez ReGun (2009-05-20 11:02:38)

6

Odp: Kawały różne

Niestety nie mamy jak walczyć z tą zarazą sad
[b]Bardzo proszę... błagam, ignorujcie trolle! [/b]Najgorsze co możecie robić to w jakikolwiek sposób dyskutować z nimi.

A tu polecam coś dla bardzo dorosłych: [url]http://www.boli.blog.pl[/url] smile

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

7

Odp: Kawały różne

Lecą Jelcyn z Clintonem samolotem, na misje dyplomatyczną na Jałtę...
Lecą nad USA i Jelcyn mówi:
-Ehhh Bill, wy to taki bogaty kraj!
-Dlaczego tak uważasz Borys?
-Tyle drapaczy chur, tyle drapaczy chmur.
Lecą, lecą, lecą...
Lecą nad Rosją i Clinton mówi:
-Ehhh Borys, ty mi mówisz, że my to bogaty kraj. Wy to dopiero bogaty kraj!
-My, dlaczego tak sądisz???
-Tyle teleskopów, tyl...
-Nie, nie - to nie teleskopy, to nasi chłopcy z gwinta walą.


Kłóci się Rosjanin, Norweg i Polak, gdzie są sroższe zimy. Ruski mówi:
- U nas to była taka zima, że jak splunąłeś, to na ziemię spadała bryłka
lodu.
Na to Norweg:
- A u nas była taka zima, ze Golfsztrom zamarzł.
A Polak:
- A dobrze mu tak, Żydowi!


Do taksówki w Londynie wsiada skłócona para Polaków. Nie odzywają się.
Taksówkarz próbuje zagaić rozmowę. Angielski zna tylko mężczyzna.
T: Where are you from? - pyta faceta
M: I'm from Warsaw.
T: Oh - I know this city, I have been there last year. Wonderful city, beautiful girls. I have had there the best sex in my life!
K: Co się pytał?
M: Pytał skąd jestem. Mówi, że był w Warszawie i mu się bardzo
podobało:-)
T: Where is she from?
M: She's from Cracow.
T: Oh - I know this city, too. I have had the worst sex in my life
there!  Terrible!!
K: Co mówił?
M: Powiedział, że skądś Cię zna


James Bond, agent 007 wchodzi do knajpy, siada przy barze i zamawia wódkę Martini, wstrząniętą, nie mieszaną. Rozgląda się uważnie po lokalu i spostrzega wprost nieprzeciętnej urody kobietę, siedzącą przy stoliku w drugim końcu baru przy ścianie. Nie podchodzi jednak do niej tylko wyminiają spojrzenia. Nieznajoma nie wytrzymała jednak długo, podeszła do Bonda i przedstawiła się. James skinął głową i powiedział:
- Jestem Bond, James Bond...
Widząc, że dalsza rozmowa się nie klei, kobieta zaczepia Bonda i mówi:
- Ale masz extra zegarek.
Bond popatrzył...
- Ten zegarek pokazuje mi to, czego ludzkie oko nie widzi
Kobieta ze zdziwieniem:
- Jak to jest możliwe?
Bond:
- Pokażę pani... o, na przykład widzę, że pani nie ma na sobie majtek...
Kobieta patrzy z lekkim umiechem i mówi:
- Ten zegarek jest chyba zepsuty, bo ja akurat mam na sobie majtki
Bond ze stoickim spokojem, puka w szybkę zegarka i mówi:
- Znowu spieszy się o godzinę!

Ostatnio edytowany przez Tyggrysek (2009-05-20 21:49:07)

8

Odp: Kawały różne

Impreza informatyków. Wódka leje się szerokopasmowym strumieniem.
Dwóch adminów pije bruderszaft:
- To co? Mówmy sobie po IP!

9

Odp: Kawały różne

Umarł stary, zapalony Quake'owiec. Idzie do nieba, a tam św. Piotr zatrzymuje go i mówi:
- Choć byłeś dobry przez całe życie, byłeś dobrym ojcem i mężem, to nie mogę cię wpuścić do nieba.
- A dlaczego?
- Bo kiedy zasiadałeś za kompem, stawałeś się bezlitosnym mordercą. Zabijałeś, paliłeś, burzyłeś co się dało.
- No to co mam zrobić?
- Niestety muszę wysłać cię do piekła, ale za to, że byłeś dobry, to spełnię twoje 3 życzenia, zanim tam pójdziesz.
Quake'owiec zgodził się. I wyraził dwa swoje życzenia:
1. God Mode.
2. Give All.
- A trzecie życzenie?
- Nie trzeba. Zrzucaj mnie na dół.

10

Odp: Kawały różne

W delfinarium:
- Patrz: jest ryba piła, jest rekin młot…dziwne…
- No i co w tym takiego dziwnego?
- Co te ryby tam kurwa budują??!!?


- Co byście zrobili, jakbyście złapali złotą rybkę?
- Ja bym poprosił ją o pieniądze.
- A ja o miłość.
- A ja bym usmażył gadzinę!!!
- Dlaczego?!!!
- Poprzednio ją poprosiłem o miłość i przyjaźń. Teraz uganiają się za mną wszystkie pedały, a kobiety proponują: "Zostańmy przyjaciółmi"

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

11

Odp: Kawały różne

Narkomańska seszyn. Półmrok. Chłopak podchodzi do dziewczyny:
- Zdejmij te okulary przeciwsłoneczne! Przecież tu ciemno jest i tak nic nie widać...
- To nie okulary, to źrenice....


- Kim jesteś?
- Dobrym skrzatem!
- A dlaczego z siekierą?!
- Kiepski mam humor...

12

Odp: Kawały różne

Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy
3-cim dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie pojęcia co musiałem przejść?, żeby dzisiaj z wami zagrać.
Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont
kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście pozostali
nie
dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecał żonie żeby cię
puściła??
- Nie - odparł czwarty - ja po prostu nastawiłem budzik na 5:30 rano,
gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy golfik ??"
W odpowiedzi usłyszałem: "Odp.... się, kije są w szafie..."

13

Odp: Kawały różne

Dwóch wariatów ucieka z psychiatryka. Czekają do nocy, przemykają cichcem korytarzami na dach i mają przeskoczyć przez płot. Pierwszy bierze rozbieg i skacze bez problemu. Drugi wyraźnie się boi.
- Skacz.
- Nie dam rady.
- Czekaj, mam latarkę. Poświecę Ci, a ty przejdziesz po świetle na drugą stronę.
- Masz mnie za wariata? Przecież wiem, że wyłączysz latarkę, jak będę w połowie drogi

14

Odp: Kawały różne

Mężczyzna zatrzymał się na noc w hotelu. Po godzinie przybiega zbulwersowany do recepcji i krzyczy:
- To skandal! Niech szlag Was trafi!
- Co się stało? - pyta kierownik hotelu, zwabiony krzykiem.
- Co się stało?! I Pan się mnie pytasz, co mi się stało w Pańskim hotelu?! Kiedy wszedłem do swojego pokoju, zaszedł mnie od tyłu jakiś ciemny typ z pistoletem w ręce! Przystawił mi pistolet do głowy i powiedział:
- Zrób mi loda, bo inaczej Twój mózg znajdzie się na wszystkich ścianach tego pokoju!
- O Boże! - kierownik hotelu złapał się za głowę. To jest niemożliwe! To się nie mogło zdarzyć w naszym hotelu! I co? I co Pan zrobił?
Mężczyzna poczerwieniał cały od złości i krzyczy:
- I jeszcze się pan mnie pytasz, co zrobiłem. A ku**a, jakiś wystrzał Pan słyszałeś może?


Facet przyjechał w nocy do hotelu i mówi do młodej recepcjonistki:
- Jutro rano chcę być obudzony pocałunkiem.
- Dobrze, powiem to temu brodatemu recepcjoniście.

15

Odp: Kawały różne

Babice nieopodal Lublina.
Miejscowy gospodarz wychodzi rano oporządzić swoją krowę.
Ale Po chwili wzburzony wraca do chałupy I budzi swoich trzech synów mówiąc:
- Jakiś chuj ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jak chuj to znaczy konus jakiś…
Średni syn:
- Jak konus to pewnie z Trojanowa…
Najmłodszy syn:
- Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu I pojechali do Trojanowa I dali Wasylowi Po
Mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie
Dali mu Po mordzie drugi raz, ale także bez efektu.
Chcąc nie chcąc wsadzili Wasyla na wóz I pojechali do sądu grodzkiego.
Stanęli przed sędzią I ojciec mówi:
- Obudziłem się rano, patrzę krowę ukradł jakiś chuj. Mówię o tym synom.
Najstarszy mówi, że jak chuj to musiał być konus. Średni mówi, że jak
Konus to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa to
Na pewno Wasyl. Dalimy mu Po mordzie, ale krowy nie chce oddać!
Sędzia:
- Hmmm… Logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No na
Ten przykład, powiedzcie MI co mam w tym pudełku?
Ojciec:
- Pudełko kwadratowe…
Najstarszy syn:
- To znaczy, że w nim coś okrągłego…
Średni syn:
- Jak okrągłe to musi być pomarańczowe…
Najmłodszy:
- Jak pomarańczowe - to z pewnością mandarynka…
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka I mówi:
- No, Wasyl…. Oddawaj kurwa krowę…

- Jak jest w pozycji "na chomika"?
- Tak jak przy "robieniu laski" tylko kobieta musi jeszcze wziąć w usta oba jądra...

Do banku spermy wchodzi zamaskowany koleś przystawia recepcjonistce pistolet do głowy i mówi:
- Otwieraj sejf! Ale już!
- Jak to? Nie mogę tego zrobić...
- Otwieraj mówię, bo jak nie, to kula w łeb!
Kobieta nie mając wyjścia otworzyła sejf i wyjęła jego zawartość - wiadro ze spermą.
- A teraz to wypij!
- Jak to? Nie mogę tego zrobić...
- Pij mówię, bo jak nie, to kula w łeb!
Kobieta nie mając wyjścia wypiła. W tym momencie bandyta zdejmuje kominiarkę i mówi:
- Widzisz kochanie, jak chcesz, to potrafisz...

Idzie Polak , Niemiec i Rusek... przez pustynie i zachciało im sie pić .. nagle pojawia im sie diabeł i mówi, że dostaną się napić jeżeli w sumie będą mieli 100 cm kutasa .. polak wyciąga .. 50 cm .. Niemiec 49 cm , a Rusek szuka ...i wyciąga 1 cm idą dalej .. i Polak mówi:
-dobrze, że miałem 50 cm ..
Niemiec mówi
-dobrze że miałem 49 cm ...
a Rusek mówi:
-kurwa dobrze, że mi stanął

Spytałem dziś żonę:
- Wczoraj w nocy, gdy się kochaliśmy, udawałaś...?
- Nie - odpowiedziała - spałam naprawdę.

Chłopczyk do dziewczynki:
- Wiesz, kiedyś miałem chomika, ale mi zdechł. Teraz chcę mieć dziewczynę!

Ostatnio edytowany przez Tyggrysek (2009-06-01 21:47:46)

16

Odp: Kawały różne

Pewien młody człowiek, dajmy na to o imieniu Jaś, postanowił się ożenić. Mówi o tym matce:
- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam wspaniale.
- Noooo... dobrze, ale muszę ją poznać.
- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki,
a ty zgadniesz, która jest moją wybranką, dobrze?
- Dobrze, niech tak będzie.
Następnego dnia Jaś przyprowadza trzy atrakcyjne kobitki. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama Jasia, przypatruje się chwilkę i mówi:
- To ta ruda, w środku.
- Dokładnie! Skąd wiedziałaś mamo?
- Bo już mnie wkurwia!
***
Bill i Hillary C. jadą samochodem po Arkansas. Wjeżdżają na stację benzynową. Hillary pokazuje Billowi faceta przy pompie:
- Wiesz, kiedyś o mało za niego nie wyszłam...
- Ale chyba nie żałujesz że wyszłaś w końcu za mnie? W końcu nie byłabyś teraz żoną prezydenta...
- Bill... Gdybym wyszła za niego, to on byłby dziś prezydentem.

***
Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka.
- Nic na tej ziemi kuzynie nie rośnie?
- A no nic - wzdycha Antek.
- A jakby tak zasiać kukurydzę?
- Aaa... jakby zasiać, to by pewnie urosła.

17

Odp: Kawały różne

Jedzie pustynią obdarty beduin na swym obdartym wielbłądzie, jedzie. Rozgląda się, na lewo wydmy, po prawej wydmy. Spluwa ze złością.
- Krzemowa, ku*wa, dolina...

18

Odp: Kawały różne

Co porabiasz zawodowo?
- Jestem architektem krajobrazu.
- O, a na czym to polega?
- Pracuję na buldożerze.

Z regulaminu:
2. Nie obrażaj innych, możesz komentować cudze teksty, ale tutaj wszyscy mają się dobrze bawić, a nie obrzucać epitetami.

Nobody expects The Spanish Inquisition!!!

19

Odp: Kawały różne

W śmietniku wieżowca "pożywiają" się odpadkami dwa karaluchy.
- Wiesz - mówi jeden - Byłem wczoraj u tych Kowalskich na 6 piętrze. Mówię ci, podłogi zapastowane, dywany wytrzepane, w kuchni wszystko aż się błyszczy....
- Ku*wa, - mówi drugi - czy mógłbyś nie opowiadać mi takich rzeczy przy jedzeniu ?


- Panie Profesorze - pyta na wykładzie student medycyny - Czy gorsza jest śmierć na skutek zarażenia syfilisem czy dezynterią ?
- Trudno mi powiedzieć, która śmierć jest gorsza - odpowiada Profesor - ale jedno wydaje mi się pewne. Dużo lepiej jest umrzeć jako mężczyzna niż jako zasraniec


Radio Z... wprowadziło nową audycję - "Południowa gimnastyka dla pracowników banków". Z radia dochodzi miły głos prowadzącego :
- Nogi szeroko, ręce na kark, twarzą do ściany......

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

20

Odp: Kawały różne

W poczekalni u lekarza (nie baba).
- Przeprraszszszam - pyta jeden pacjent drugiego pacjenta siedzącego obok niego - pppan z jjjaką dodolegliiiwośśścią?
- Ja z prostatą - słyszy w odpowiedzi.
- A ccco tto jest tta prrostttata? - dopytuje się pierwszy.
- No, jak by to panu najprościej wytłumaczyć? - mówi drugi pacjent. - Widzi pan, ja tak sikam, jak pan mówi. 

cek mówi do żony.
- Salcia, Ty masz włosy jak las!
- Takie gęste?
- Nie. Tyle zwierza.

Statek badawczy kolejny miesiąc pływa po oceanie. Załoga po cichu zaczyna popijać z tęsknoty za lądem. Kapitan postanowił przerwać te bezeceństwa i zebrał całą załogę na pokładzie:
- W związku z zaobserwowanymi przypadkami pijaństwa na pokładzie, zobowiązuje wszystkich do wyrzucenia całych zapasów wódki do morza!
Na pokładzie zaległa grobowa cisza. I nagle gdzieś, z tylnych rzędów, rozlega się radosny głos:
- Kapitan ma rację! To hańba! Bez dwóch zdań należy cały zapas alkoholu wyrzucić za burtę!
Załoga zszokowana. Po chwili odzywa się bosman:
- Hej, wy tam z tylnych rzędów! Czy ktoś udzielił głosu nurkom? 

Magik pracował na statku wycieczkowym na Karaibach. Widownia się zmieniała, więc magik tydzień po tygodniu pokazywał te same sztuczki. Jedynym problemem była papuga kapitana, która oglądała te numery tak długo, że powoli zaczynała rozumieć, na czym polegają. Raz zaczęła wołać w czasie pokazu: „Patrzcie! To nie ten sam kapelusz!”, „Patrzcie! Chowa kwiaty pod stół!” Magik był wściekły, ale nie mógł nic zrobić, bo jednak była to papuga kapitana. Pewnego dnia statek miał wypadek i zatonął. Magik ocknął się sam, dryfujący na kawałku drewna, na którym siedziała papuga. Oboje się nienawidzili, nie odezwali się do siebie słowem. I tak mijał dzień za dniem... Po tygodniu papuga wreszcie mówi:
-OK., poddaję się. Gdzie jest statek?

Starsza kobieta udała się do kościoła, ale zapomniała różańca.
Kłopot duży, bez paciorków ani rusz.... Tymczasem w ławce przed nią zasiadł stary, suchy i przygarbiony dziadek. Przesuwając dłoń po jego kręgosłupie, sprytna kobieta postanowiła wykorzystać jego wystające kręgi jako paciorki........ Gdy już skończyła, dziadek odwrócił się i teatralnym szeptem powiedział:
-Teraz medalik ucałuj

21

Odp: Kawały różne

Pewien facet został członkiem bardzo ekskluzywnego klubu nudystów. Podczas pierwszej wizyty na plaży postanowił się trochę rozejrzeć. Rozebrał się i poszedł na spacer. Po drodze zauważył rewelacyjną kobietę i momentalnie mu stanął. Kobieta to zauważyła podeszła i pyta:
- Wzywał mnie pan?
Facet na to:
- Nie, o co chodzi???
Kobieta uśmiechnęła się i mówi:
- Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada że jak komuś stanie to znaczy że mnie wzywał
Nie bawiąc się w dalsze wyjaśnienia kobieta zrobiła gościowi loda. Facet uchachany idzie dalej myśli sobie, że warto by było saunę też zwiedzić. Tak więc wszedł do sauny usiadł sobie i pierdnął. Po chwili pojawił się wielki zarośnięty koleś i pyta:
- Wzywał mnie pan?
Facet na to:
- Nie, o co chodzi???
Zarośnięty koleś uśmiechnął się i mówi:
- Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada że jak ktoś pierdnie to znaczy że mnie wzywał.
Następnie nie bawiąc się w dalsze wyjaśnienia koleś wyruchał nowego członka klubu nudystów. Obolały facet idzie do biura klubu gdzie wita go uśmiechnięta, naga recepcjonistka:
- Czym mogę służyć?
Facet na to:
- Tu moja karta członkowska i klucz do szafki na ubrania. Możecie zatrzymać 500$ wpisowego
Recepcjonistka na to:
- Ale jest pan tu dopiero od kilku godzin nawet nie poznał pan naszych wszystkich atrakcji!!!
- Słuchaj paniusiu mam 58 lat. Staje mi raz na miesiąc, ale pierdzę przynajmniej trzydzieści razy dziennie

Powodowana nagłą potrzebą fizjologiczną zakonnica wchodzi do baru. W barze panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gaśnie światło i cała sala zaczyna wiwatować. Zakonnica podchodzi do baru i pyta gdzie może znaleźć toaletę.
- Tu po lewej, ale nie powinna siostra tam wchodzić.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica.
- bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie listkiem figowym.
- Nie szkodzi- odpowiada zakonnica- nie będę patrzeć w jego stronę.
Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy hałas. Jednak kiedy goście zauważają jej wejście, przerywają rozmowy i zaczynają bić brawo. Zakonnica zaskoczona, pyta barmana:
- Proszę pana, o co im chodzi, biją brawo, bo byłam w toalecie?
- Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas - odpowiada barman.
- Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona.
- Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu to w barze gaśnie światło.

22

Odp: Kawały różne

...i oto środkowy napastnik miejscowych gubi obrońców, mija bramkarza, zostaje sam na sam z bramką... uderzenie... poprzeczka!!
Uderzenie głową, znów poprzeczka! I jeszcze raz uderzenie głową... kolejny raz poprzeczka! Czy znajdzie się ktoś, kto mu poda piłkę i przerwie to szaleństwo??


Zima 1941 roku. Piździ, jak nie przymierzając dzisiaj w Suwałkach.
Z płonącego czołgu wyskakuje Niemiec i pada na ziemię. Leży.
Po chwili wstaje i wskakuje z powrotem do płonącego czołgu.


Telefon do biura obsługi klienta pewnej firmy:
- Zjadłam dziś Activię. Wymiotuję od rana, z sedesu nie schodzę. Zrobiłam się cała zielona, mam zawroty głowy i widzę jakieś fioletowe kręgi przed oczami...
- Jest Pani zadowolona z rezultatu, czy życzy sobie Pani zwrotu pieniędzy?

Facio przychodzi do sąsiadki, korzystając z taego, że jej mąż pojechał na delegację. Po chwili już baraszkują w najlepsze. Ale niestety niespodziewanie zgrzyta klucz w drzwiach i w progu staje mąż. Spanikowany sąsiad wyskakuje z łóżka i staje obok. Mąż zdziwiony pyta:
- A Ty, sąsiad, co tu robisz?
- Yyyyy... eeee... Nie znajdzie się u Ciebie, sąsiad - gwóźdź TAKIEJ WIELKOŚCI???

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

23

Odp: Kawały różne

Kilka cytatów na temat piwa:

Frank Zappa:
żaden kraj tak naprawdę się nie liczy, jeżeli nie ma własnego piwa i własnych linii lotniczych. Można też mieć własna drużynę piłkarska i jakąś broń biologiczną, ale piwo to podstawa.

Platon:
Mądry był ten, kto wymyślił piwo.

Benjamin Franklin:
Piwo stanowi dowód, że Bóg nas kocha i chce abyśmy byli szczęśliwi.

George Nathan:
Piję, aby inni wydali mi się interesujący.

Cesarz Wilhelm:
Dajcie mi kobietę, która uwielbia piwo, a podbiję świat.

Dean Martin:
Nie jesteś pijany, jeśli możesz leżeć na podłodze, nie trzymając się jej.

Dave Barry:
Bez wątpienie największym wynalazkiem ludzkości jest piwo. No, koło tez
jest ważne, ale nie pasuje do pizzy...

Humphrey Bogart:
Głównym problemem świata jest to, że większość ludzi jest o kilka
drinków do tyłu.

nie idę do nieba - mam lęk wysokości

http://priv.blog.pl

24

Odp: Kawały różne

Wnusio pyta dziadka:
- Dziadku? Czy ty masz jeszcze pociąg do kobiet?
- Pociąg mam....ale lokomotywa odjechała.

- Po czym poznać, że starość nadchodzi?
Kupując w aptece prezerwatywy usłyszymy od farmaceutki:
- Zapakować jako prezent?

Z CB Radio:
Pod Piotrkowem grupa tirmenów mija "pracowitą dziewczynę"
(a) ej chłopaki ta to dzisiaj to nic, tutaj kiedyś stała taka zajebista laska, że jak w 5 aut jechaliśmy (tu wymienia imiona, ksywki tej 5 w tym "dziadek") to wszyscy ją brali bo taka zajebista była
(b) no nie pier...l, dziadek też ją brał ?
(a) no dziadek też ją wziął do kabiny dał 50 zł i mówi posiedz tu dziecko niech Ci dupa odpocznie

- Po jednym z pierwszych treningów Leo Beenhakker zapytał mnie, który z graczy ma pseudonim "Kur*a". I dlaczego koledzy ciągle wołają na niego podczas treningu i czego od niego chcą - powiedział menedżer reprezentacji Jaan de Zeeuw.

Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy je myć często.  - J.S. Lec

25

Odp: Kawały różne

Baca oglada paznokcie w swoich dloniach.Podchodzi juhas i pyta:
-Co robicie baco?
-A zastanawiam sie...
-A nad cym sie zastanawiacie?
-Zasatanawiam sie cy pod moimi pazurami to gowno cy bloto...
-Jak chcecie baco to ja moge jezykiem sprobowac co to jest-odparl po czym oblizal palec bacy
-TFU! Baco toz to gowno jest!!
-No wlasnie tak sie zastanawialem skad w dupie bloto

           **************

Trzy dziewczynki dyskutuja w piaskownicy:
-A moj tatus ma bardzo duzego siusiaka - chwali sie pierwsza.
-Moj tez ma duzego - odpowiada druga.
-Moj ma malego ale tez boli - odparla trzecia.

            *********************

Chlopak do dziewczyny:
-Co masz ochote robic dzis wieczorem?
-Wiesz na co mam ochote ale niestety dostalam okresu.
-Ale dziasla ci chyba nie krwawia?

Nie ma geniuszu bez odrobiny szaleństwa!!!