Temat: Nasze kochane PKP
A ja postanowiłem dowalić PKP. Kto jechał z Gdyni do stolicy to wie jakie to niezapomniane przeżycie. Jako że jeżdżę często w delegacje to mój stosunek do PKP jest...Resztę dopowiedzcie sobie sami...
W telewizji nadano film o starożytnym Babilonie. Dopiero podczas emisji autorzy programu zauważyli, że w kadrze przez chwilę widać było pędzącą lokomotywę.
- Ciekawe, czy ktoś z telewidzów to zauważył?
- Tak, przed chwilą dzwonił jakiś kolejarz. Pytał dlaczego lokomotywa miała oznakowania asyryjskie, a nie babilońskie.
Konduktor do pasażera:
- Proszę nie wysiadać, dopóki pociąg się nie zatrzyma!
- Ale ja bardzo spieszę się na pogrzeb.
- A, jeśli tak, to proszę bardzo.
Trzej kolejarze spotykają się po latach. Wchodzą do knajpy, żeby porozmawiać i napić się czegoś mocniejszego.
- Barman! Trzy szybkie, elektryczne!
Potem zamawiają jeszcze "trzy spalinowe", a na końcu "trzy parowe". Po godzinie, wychodząc z knajpy chwiejnym krokiem, któryś stwierdza:
- Gdybyśmy najpierw zamówili parowe, potem spalinowe, a na końcu elektryczne, już dawno bylibyśmy w domu...
I autentyk z mojej niedawnej podróży
Zatrzymalismy się chyba gdzies przed Nasielskiem. I wyszedłem na korytarz przy drzwiach wejściowych by się ochłodzić (były otwarte) bo w przedziale temperaturęmożna było tylko podnieść ale obniżyć się już nie dało. Stoje sobie spokojnie i nagle patrze ze idzie konduktor i chwyta gaśnicę. A że robi to spokojnie więc nie panikuje tylko wyglądam za nim co zamierza gasić. Ale widzę że idzie w śniegu na tył wagonu, podchodzi do koła i gdy ja mysle że on otworzy tą gasnice i coś będzie gasił to on zaczyna walic w to koło dnem gaśnicy...
Więc jak sami widzicie gaśnica maoże słuzyć nie tylko do gaszenia
Potem okazało się ze z hamulcami coś było nie tak, wagon odłączyli, 80 minut spóźnienia i pasażerom powiedzieli że można sie porozsiadać w innych wagonach nawet w pierwszej klasie. Zapomnieli tylko dodać że miejsc już nie ma.