Temat: Założyli się...
Założyli się rosyjski i amerykański dyrektor parku rozrywki, kto ma straszniejszą jaskinię strachu.
Wchodzi Ruski do amerykańskiej jaskini i widzi - szkielety, wampiry, zjawy, łańcuchy, kajdany...
Wchodzi Amerykaniec do ruskiej jaskini. Ciemny, wąski korytarz, na końcu światełko. Gdy dochodzi do tego światełka, słyszy za sobą złowieszczy odgłos zatrzaskiwanych drzwi. Zauważa, że krąg światła pochodzi z niewielkiej świecy. Podchodząc bliżej dostrzega, że świecę trzyma dwumetrowy, nagi Gruzin. I w dodatku pyta:
- D*pę myłeś? (i gasi świecę).
W aptece facet podchodzi do okienka i coś tam cicho mówi farmaceutce. Ta z oburzeniem reaguje:
- Panie! Jakie wyposażenie ochronne?! To jest apteka, a nie sklep z bronią!
Mąż wraca późno do domu, kompletnie zalany. Żona oczywiście czeka na niego w progu i zaczyna krzyczeć:
- Gdzieżeś się znów szlajał, moczymordo!
- Najdroszsza, nie ufieszysz, wulchan wybuchł, taaaaka chmura kurzu latała, sze ledfffo drogę do domu znalasłem...
- Wulkan? Co za wulkan?
- Ejafluuu... Ejafjakuuu... Ejafjakoduu... Chlałem, chlałem z kolegami, kochchanie...
- Najdroższy, a ty mógłbyś mnie zdradzić z jakąś inną kobietą?
- Mógłbym, gdybym chciał...
- Och, jakie to szczęście, że nie chcesz!
- Chciałbym, gdybym mógł...
Małżeństwo skończyło właśnie obiad w restauracji. Kelnerka przyniosła rachunek. Żona go studiuje wnikliwie, po czym pyta kelnerki:
- Dlaczego tu, oprócz jedzenia, są wliczone damskie rajstopy?
- Albo niech pani lepiej męża pilnuje, albo niech pani mu chociaż paznokcie przytnie.
Do apteki wchodzi jeżyk. Podchodzi do okienka i mówi:
- Proszę 50 prezerwatyw.
Za nim stoją dwa zające. Jak usłyszały zamówienie, to zaczęły się śmiać.
Jeżyk odwrócił się, popatrzył na zające, po czym odwrócił się do okienka i mówi:
- Proszę jeszcze dwie.
- Stachu, gdzie wolisz oglądać filmy? W domu czy w kinie?
- Jasne, że w kinie. Tam się nawet można i całować.
- Przecież w domu też się można całować?
- A, nie, w domu nie, w domu żona...
Kowalski przychodzi do lokalu wyborczego. Na stole widzi stos przygotowanych kartek wyborczych. Po chwili zastanowienia mówi :
- Poproszę kartkę piątą.
- Dlaczego akurat piątą? - pyta nieco zdziwiona komisja wyborcza.
- Skoro są wybory to coś trzeba wybrać.
- Kim jest Lepper ?
- Kolega Nikodema Dyzmy z Oxfordu.
Nie chce ci się iść rano do pracy? Otwórz "Forbesa" i znajdź tam swoje nazwisko.
Nie ma? To zapi*rdalaj do roboty!!!
Kupił sobie Murzyn czarnego Mercedesa z przyciemnionymi szybami. Przychodzi do domu:
- Kupiłeś? - pyta żona.
- Tak.
- Jaki kolor?
- Cielisty.
Po czym poznać pedofila ekshibicjonistę?
Goni dzieci w rozpiętej sutannie.
Amerykanie wynaleźli samochód na wodę.... oczywiście pod warunkiem, że będzie to woda z Zatoki Meksykańskiej....
- Jak się nazywał potwór, grasujący na wyspie Lesobs ?
- Minetaur.
Kowalski wchodzi do zakładu fryzjerskiego, ale stwierdziwszy, że fryzjer jest podpity, zawraca do drzwi.
- Chciałem się ogolić - mówi - ale, ponieważ mistrz nie jest dziś w formie, przyjdę jutro.
- Drobiazg! Siądź pan tylko na fotelu i pokaż mi pan, gdzie masz pan głowę!
Klient pyta fryzjera:
- Czy będzie mnie pan golił tą samą brzytwą co wczoraj?
- Tak.
- To poproszę o narkozę.
W Wielkanoc chłop wchodzi do stodoły i mówi do krowy:
- Mućka, powiedz co!
- Nic z tego! Ja mówię tylko w Wigilię.
Maż wraca od innej o czwartej nad ranem. Zapala światło i widzi żonę z wałkiem w ręce.
- Zwariowałaś! O czwartej rano kluski robisz?!
Ludzie zdecydowanie głośniej sprzeciwiają się futrom niż skórom, ponieważ bezpieczniej maltretować bogate kobiety niż zadzierać z gangami motocyklowymi.
Podchodzi "nieświeży" mężczyzna do kobiety i mówi:
- Da mi pani złotówkę?
- Tak, dam panu, ale musi pan mi przysiąc, że nie przeznaczy jej pan na alkohol.
- Jasne, k**a, kupię sobie dom.
Dwóch wędkarzy spinningistów stoi nad brzegiem rzeki. Pierwszy co chwila wyciąga dorodnego szczupaka, a drugi nic. Co chwila zmienia przynęty, ale ciągle bez rezultatu.
W końcu nie wytrzymał i pyta:
- Panie, na co pan łapie?
- Na kolację.
Wraca chłop do domu z delegacji, wita się, wręcza prezenty. W końcu zasiada przed michą i telewizorem. Patrzy dookoła i woła do pięcioletniej córeczki:
- Dziubasku, czy widziałaś gdzieś pilota?
- Pilota? Nie widziałam... Ale był listonosz, hydraulik i kilka razy sąsiad z naprzeciwka...
Starszy gość zaprosił kolegę na kawę. Siedzą, rozmawiają, w pokoju bawi się mała dziewczynka. W pewnym momencie gospodarz mówi do niej:
- Magisterka! Przynieś nam jeszcze kawy!
Dziewczynka poszła do kuchni, w tym czasie gość zauważa:
- "Magisterka" to dość dziwne imię, nie uważasz?
- Wiesz, wysłałem córkę na uniwerek i sam właśnie widziałeś, z czym wróciła.
Dzieci to zadają trudne pytania. Ostatnio syn drugoklasista mnie zapytał:
- Tato, a kto to jest dziewica?
- Dziewica synu to jest taka młoda dziewczyna.
- A jaka dziewczyna, a co ona robiła?
- No właśnie o to chodzi synu, że jeszcze nic...
Żydowska rada:
Nigdy nie żeń się z piękną kobietą - ona może cię rzucić!
Brzydka w zasadzie też może cię rzucić, ale i kij jej w oko...
Archanioł przychodzi do Pana Boga i melduje:
- Szefie, ludziom udało się złamać kod genetyczny...
Pan Bóg do siebie:
- Cholerni hakerzy. Znów trzeba będzie zmieniać hasło...
Dwaj kumple wybrali się do knajpy. Jeden z nich zamawia jaja przepiórcze i zachwala potrawę drugiemu.
- Spróbuj, ładnie to wygląda, smakuje. A na dodatek powoduje, że „pióro wypełnia Ci się świeżym atramentem”
Kolega daje się namówić i zamawia to samo. Po chwili odsuwa potrawę z obrzydzeniem:
- Ani to dobrze nie wygląda, ani nie smakuje! A w tej chwili i tak nie mam do kogo pisać...
Jak to jest, że kiedy twoja żona albo dziewczyna zajdzie w ciążę to zaraz zlatują się wszystkie koleżanki, macają ją po brzuchu i składają gratulacje, a żadna cholera nie pogłaszcze cię po fiucie, mówiąc "dobra robota"?
Noc. Małżeństwo z 17-letnim stażem zabiera się do uprawiania miłości fizycznej.
- Jadwiga, wyłącz światło...
- Czemu, miły? Wstydzisz się?
- Nie. Widzę cię.
U japońskiego krawca:
- Uszyjmikimono!
- Nichuja!
- Cimu!
- Nicinima!!!
- Ja to nie lubię rudych i łysych
- No dobra, rudzi to wredni, a dlaczego łysych?
- A uj ich wie jakie mieli wcześniej włosy...
O tempora, o mores, o ku**...