Temat: Nie dzisiaj, kochanie
- Nie dzisiaj, kochanie, tak mnie boli głowa, że chyba zaraz pęknie...
- Wczoraj też cię bolała. To kiedy?
- Wybacz, naprawdę, to migrenowe, mam to po swojej mamie, a ona po swojej...
- Dziwna rodzina. Jak wy się rozmnożyłyście?
Pewna młoda kobieta, przeprowadziwszy się na wieś, postanowiła założyć małą hodowlę kur. Pyta więc sąsiada:
- Ile powinnam kupić niosek, żeby starczyło jaj dla całej rodziny?
- Niech pani kupi 15 niosek i jednego koguta - podpowiada sąsiad.
Po kilku dniach sąsiad przychodzi w odwiedziny do młodej gospodyni i widzi, że obok każdej z kupionych przez nią kur kręcą się koguty.
- Ile pani tych kogutów kupiła? - pyta zaskoczony.
- Tyle, ile kur - odpowiada kobieta.
- Po co? Wystarczyłby jeden, no może dwa.
Na to kobieta karcącym głosem:
- To pan tak myśli! Ale to jest typowo męski punkt widzenia...
Po tańcu chłopak dziękuje partnerce:
- Dziękuję za taniec. Świetnie się bawiłem.
- Ale ja przecież kiepsko tańczę... - kryguje się dziewczę.
- Ale za to jak śmiesznie!
- Krycha! Zobacz jakie ciacho!
- Nic z tego, ma simlocka na palcu...
- E tam, simlocka zawsze można ściągnąć...
- Uch ty! Jaki straszny! Ktoś ty?!
- Ja? Demon...
- No patrz! A czemu z flagą?
- ...strant!
Do dyrektora cyrku przychodzi mężczyzna z ofertą.
- Co pan potrafi? - pyta dyrektor.
- Jestem połykaczem noży.
- Pff, mamy tu już takiego co połyka noże.
- No tak, ale czy potrafi je wysrać?
- Jakie miasto jest najważniejsze na świecie?
- Erewań.
- Ile czasu leci Pershing z USA do Erewania?
- Moskwa to też ważne miasto!
Hrabia z Hrabiną tańczą na balu walca.
- Psst, hrabino, teraz kręcimy się w drugą stronę...
- Dlaczego?
- Kończy mi się gwint w protezie...
- Dlaczego księgowi piją kawę?
- Żeby nie przespać 15:00.
- Czym się różni wódka od prezydenta?
- Wódka nie spada z nieba.
- Co jest z pani kotem? Tak się włóczy po okolicy jak nigdy dotąd!
- Wczoraj go wykastrowałam. Teraz chodzi i odwołuje randki.
Przychodzi Rosjanin do sex-shopu i pokazując na dmuchaną lalę pyta:
- Ile ta kobieta?
- 150 rubli - odpowiada sprzedawczyni.
- Drogo...
- ....A ja biorę tylko setkę...
Do spadochroniarza podlatuje orzeł:
- Witaj tancerzu.
- Nie jestem tancerzem, tylko skoczkiem spadochronowym!
- Niedługo będziesz, tam w dole tylko kaktusy...
Umarł Putin. Stanął przed Bogiem, ten go przepytuje:
- Wołodia, co się stało z Kurskiem?
- Utonął.
- Hm... a co się stało z polskim Tu-154?
- Spadł.
- (po namyśle) A co się stało z podmoskiewskimi wioskami?
- Spłonęły.
- (po dłuższej chwili) No, to o Rosję jako taką nie ma sensu cię pytać.
Przychodzi Jasiu do apteki i od wejścia krzyczy:
- PREZERWATYWY, DUŻO PREZERWATYW POPROSZĘ....
Farmaceutka mówi:
- Jasiu, nie tak ostentacyjnie, widzisz ile ludzi stoi w kolejce, przyjdź proszę pod koniec dnia i zapytaj o "skarpetki" ja będę wiedzieć o co chodzi...
Pod koniec dnia przychodzi Jasiu i znów od wejścia woła:
- SKARPETKI POPROSZĘ....
- Przykro mi, nie ma - odpowiada farmaceutka.
- TO CH****O, w takim razie dziś rucham na boso...
- Rebe, ty jesteś człowiekiem Bożym. To dlaczego wciąż rozmawiasz o interesach, kiedy ja, człowiek interesu, rozmawiam najchętniej o Bogu i kwestiach naszej wiary?
- Ajzyk, ty już prawie odkryłeś jedną z podstaw natury ludzkiej.
- Co takiego?
- Że ludzie najbardziej lubią gadać o sprawach, o których w ogóle nie mają pojęcia.
- Co to jest, panie Kohn, że pan może zrobić, a ja nie mogę?
- No nie wiem...?
- Pan mnie możesz pocałować w dupę.
- Izydorze, pamiętaj, żebyś po mojej śmierci zaraz się znów ożenił.
Małżonek uspokaja: - Salcie, ty się nic nie martw. Ty zrób swoje, a o resztę już ja się zatroszczę.
Czyszcząc w kuchni dwudziestą rybę, żona zdenerwowana krzyczy do męża:
- Proszę cię, jak człowieka! Jak jesteś na rybach, to KURWA PIJ WÓDKĘ!!!
Border
- Alcohol?
- Yes
- Weapons?
- Yes
...- Drugs?
- Yes
- Uaaahha Mister, can I take a picture with you?
Podczas meczu trampkarzy trener mówi do jednego z chłopców z drużyny:
- Czy wiesz co to jest współpraca? Co to jest zespół?
Chłopczyk potakuje.
- A czy rozumiesz jak ważne jest to, żebyśmy razem wygrali?
Chłopczyk znów przytakuje.
- A zatem, kiedy sędzia odgwizduje twój faul, rozumiesz, że nie wolno się z nim kłócić, przeklinać i atakować go?
Mały piłkarz znów kiwa głową ze zrozumieniem.
- W porządku - mówi trener. - To teraz idź, proszę, i wytłumacz to swojej mamie.
- A gdzie dziadek?
- Poszedł z psem na spacer.
- Przecież pies siedzi w pokoju!
- Zapomniał go wziąć...
Panna młoda do świeżo poślubionego małżonka, gdy ten zaczyna nerwowo zrywać z niej ubranie przed nocą poślubną:
- Chcę, abyś się zachowywał kulturalnie, jak przy stole i nie traktował mnie jak dziwki!
Zaskoczony takimi słowami mąż przerywa rozbieranie żony, rozbiera się spokojnie, przygładza włosy, kładzie się do łóżka i spokojnie okrywa się kołdrą.
- Tak lepiej?
- Oczywiście, że lepiej!
- Wspaniale, najdroższa. W takim razie bądź łaskawa i podaj mi tutaj c*pę, proszę...
Co myśli sobie twój kot, kiedy paskudzi ci za łóżkiem?
"Wiem, że nie wolno, ale po pierwsze - tu jest ciemno, po drugie - nikt nie widzi, a po trzecie - przecież zakopię..."
Lepiej raz zobaczyć, niż sto razy usłyszeć.
A jeszcze lepiej - podotykać...
I całkiem już wspaniale - przelecieć!
- Holmesie, a jak pan myśli, dlaczego mężczyznom podobają się długie damskie nogi?
- To elementarne, Watsonie. Zgodnie z prawami fizyki - im dłuższa dźwignia, tym mniejszą siłę trzeba do niej przyłożyć...
Heteryk - to też gej, tyle, że odmiennej orientacji...
- Ty, stary, jaką jazdę miałem ostatnio.
- No, nawijaj.
- Pojechałem obudzić tę całą Śpiącą Królewnę. Wbijam do niej - śpi jak zabita, no to przetarłem usta i dawaj ją całować - a ona nic. Zacząłem całować coraz namiętniej - a ona nic. Wreszcie rozchyliłem jej wargi, wepchnąłem język do środka i walczę z całych sił, żeby tylko ją obudzić.
- No i???
- No i nagle usłyszałem głos narratora - "W usta, debilu!!! W usta!!!"
Klient dzwoni na helpdesk dostawcy internetu:
- Możecie coś zrobić, żebym od północy do dziewiątej rano nie miał dostępu?
- Możemy. A co, spać się chce?
O tempora, o mores, o ku**...