Temat: Pewną babkę... (ale nie wielkanocną) :)

1. Bardzo proszę - z wiadomych wszystkim powodów - o nie karmienie trolli mad Walka z nimi (a w szczególności wyzwiska) to to, na co właśnie liczą. Nie dawajmy im tej satysfakcji cool

2. Radosnych świąt Wielkiej Nocy! smile


Pewną babkę z zaskoczenia zaatakował na ulicy rotwailer. Właściciel go odciągnął i się kaja:
- Pani raczy wybaczyć, zwykle jest bardzo spokojny, ale używa pani takich samych perfum, jak moja teściowa.


Zdarzają się takie sytuacje, że na palec wskazujący chciałoby się odpowiedzieć środkowym...


Wieczór. Małżeństwo konsumuje swój związek. Po wszystkim leżą obok siebie, żona zachęca męża do kolejnej konsumpcji. On rzecze:
- Kochana, daj mi chwilę odpoczynku, to dla mnie wysiłek, jakbym przebiegł 20 okrążeń na stadionie.
- Jeszcze nie widziałam, żeby ktoś przebiegł 20 okrążeń w 1,5 minuty...


Znany reżyser postanowił nakręcić film wszech czasów. Jako zakończenie, postanowił spalić ogromne miasto w samym środku dżungli. Ponieważ w budowę tego miasta wpakowano kilkadziesiąt milionów dolarów, miał tylko jedną szansę na ujęcie tego pożaru. Postanowił, że będą cztery kamery: jedna w samym centrum miasta; druga przy bramie głównej; trzecia będzie ruszać się wokół miasta; a czwarta, ostatnia, będzie znajdować się na pagórku z kilometr dalej, żeby wszystko filmować grubym planem. I się zaczęło: wybuchł pożar, miasto zamieniło się w popiół. Po wszystkim reżyser przez radio pyta:
- Kamera nr.1 jak poszło?
- Widzi pan, troszkę źle obliczyliśmy siłę płomieni i kamerę spaliło.
"O, kurczę" - pomyślał reżyser. "No, ale zostały jeszcze trzy kamery."
- Kamera nr 2, jak tam u was?
- Źle - odpowiedział kamerzysta - Nieoczekiwanie zjawiło się stado goryli i zniszczyło kamerę na moment przed wybuchem!
"Oż cholera! Ale są jeszcze dwie kamery".
- Kamera nr 3, nagraliście coś?
- Nic, a nic, panie reżyserze. Przez cały czas obraz zasłonił dym i na taśmie nic nie widać!
"To straszne" - przeraził się reżyser. "Została tylko czwarta, ostatnia, kamera."
Więc pyta drżącym głosem: - Kamera nr 4?!
- Gotowi!


Usłyszałem niechcący jak jeden koleś mówił, że staje mu na widok mojej żony.
Muszę z nim poważnie porozmawiać... jak on to robi...?


- Papierosy proszę.
- Nie ma.
- Co to znaczy: "nie ma"?!
- To samo, co "są", tylko na odwrót.


- Jak możesz pokazywać takie filmy dziecku?
- To na sen.
- Na sen? Taki horror? Tyle trupów?
- No. Włazi gówniarz ze strachu pod kołdrę i tam zasypia.


Nienawiść grzeje serce nie gorzej niż miłość. Tylko bardziej kopci w czasie palenia.


Jak Was szef w robocie podk*wi, to mu za karę postawcie krzyż na samym środku wjazdu na posesję.


Mówi się mądry Polak po szkodzie. Oczywiście, że tak - przed katastrofą nie mieliśmy ani jednego urzędnika potrafiącego zorganizować przelot VIPów, a teraz w samym tylko Sejmie mamy 120 ekspertów od lotnictwa.


Przychodzi nimfomanka do lekarza:
- Panie doktorze, wszyscy mi mówią, że ciągle myślę tylko o jednym, a ja przecież przynajmniej o trzech.


- Po czym poznać mężczyznę chcącego kupić w aptece prezerwatywy?
- Ogląda zioła.


Mamo, mamo dlaczego wszystkie dzieci jedzą watę cukrową, a ja zwykłą?


Co to jest: ma dwie łapki i krwawi?
Pół kotka.


Dziennikarka przeprowadza wywiad z Wielką Gwiazdą, pyta się jej:
- Co pani robi, że ma tak piękne dłonie?
Gwiazda przez chwilę wpatruje się w swoje dłonie i mówi:
- Nic...


80-latek poślubił 18-latkę.
Po weselu poszli do swojej sypialni i pan "młody" pyta:
- Kochanie, czy mamusia tobie mówiła co należy robić w noc poślubną?
- Niee...
- Oj, to szkoda. Bo ja to już zapomniałem.


Czelabińscy kierowcy są tak twardzi, że do nawigacji wykorzystują kompas i sekstans.


Spotyka się dwóch psychologów i wymienia doświadczeniami:
- Wiesz, ja zawsze na początku pytam swojego pacjenta, czy gra w szachy.
- Po co?
- Jak gra, każę mu przestać, jak nie gra - każę mu zacząć.
- Dlaczego?
- Sam nie wiem, ale w 80% przypadków to działa.


- Mam dla ciebie dwie nowiny.
- To zacznij od dobrej.
- A kto ci powiedział, że jest jakaś dobra?


Napis na drzwiach do gabinetu psychiatrycznego:
"Proszę zachować ciszę. Nie jesteście sami. Oni was słyszą i są wszędzie"


Pijany belgijski kierowca czołgu stracił panowanie nad pojazdem i rozjechał Luksemburg.


[autentyk] Będzie 2 dni temu oglądałem z moją mamą TV. Pokazywali gościa, który mając lat 45 dalej żeruje na swoich własnych rodzicielach i odmawia znalezienia własnego lokum. Przy okazji tej wywiązał się taki oto dialog:
[Ja] - Wiesz mamusia, to może ja też tak sobie do 30 z wami posiedzę na garnuszku. Źle nie mam, jeść dają, wszystko poprane, czego chcieć więcej...
[Rodzicielka] - Chyba cię porąbało synek. Kocham cię, ale bez przesady.

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...