Temat: Do prezesa Jarosława...
Do prezesa Jarosława zgłosiło się kilku młodych ludzi w harcerskich strojach.
- Przychodzimy z propozycją - zaczął najwyższy z grupy.
- O co chodzi?
- Chcemy postawić pomnik Panu śp. Prezydentowi przed Pałacem, który stanie w miejscu, gdzie nasi koledzy postawili krzyż zaraz po katastrofie. Co pan na to?
- Dobrze wiecie, że ja jestem za od samego początku!
- Wiemy i dlatego przychodzimy tutaj bezpośrednio do pana.
- Tylko, że władze miasta nie są przychylne na tą lokalizację!
- Nam pozwolą - dorzucił drugi z grupy - mamy swoje sposoby!
- Na kiedy planujecie zakończenie prac?
- Do końca roku powinien stanąć!
- Jakiej wielkości będzie mój śp. brat?
- Wszystko zależy do tego, jak obfite opady śniegu będą przed Bożym Narodzeniem w stolicy.
Była sobie 10letnia dziewczynka z zespołem Down'a. Siedzi sobie jak to co dzień nad rzeczką i chlapie rączkami w wodzie sepleniąc coś niezrozumiałego. Tak pluska, pluska, aż... wpadła jej w rączki maleńka złota rybka! Rybka patrzy na dziewczynkę, dziewczynka na rybkę... Aż w końcu zdegustowana rybka rzekła:
-Wypuść mnie, a spełnię Twoje 3 życzenia!
-Nio dobja!- Uśmiechnęła się szeroko dziewczynka.
-A więc jakie jest Twoje pierwsze życzenie, dziewczynko?
Dziewczynka tak myśli, myśli...
-Yyyyy.... To ja chće zieby mi tak jenzyk zwisał po sameeee kolaaaana. O. I tak chlapsiał na boki!
Rybka patrzy, oczy wielkie, no ale dobra, spełniła życzenie dziewczynki.
Siedzi dziewczynka z Down'em nad rzeczką. Język zwisa, obija się o kolana, ślina kapie.
- A więc jakie jest Twoje drugie życzenie dziewczynko?- Pyta ze strachem w głosie złota rybka.
- To ja tejaz chće mieć takieeeegoooo wielkiegooo gajba. Zieby ponad głowę mi wyśtawał!
Rybka oczywiście spełniła życzenie dziewczynki.
Siedzi dziewczynka z Down'em nad rzeczką. Język zwisa, obija się o kolana, ślina kapie, garb wielki, ponad głowę jej wystaje.
- No więc masz jeszcze jedno życzenie! Wykorzystaj je dobrze!- ze zrezygnowaniem mówi rybka.
- Ńo to ja chće tejaz źeby mi siem oćy to jedno zamykało, to otwielało i tak na źmianę!
Rybka oczy wielkie jak spodki, ale życzenie spełnia i odpływa w nurt rzeczki.
Siedzi dziewczynka z Down'em nad rzeczką. Język zwisa, obija się o kolana, ślina kapie, garb wielki, ponad głowę jej wystaje, jedno oko się zamyka, drugie otwiera i tak na zmianę, a ona chlapusia tymi rączkami tę nieszczęsną wodę. W końcu znów pojawia się złota rybka i patrzy na ten obraz nędzy i rozpaczy.
- Dziewczynko! Czemu nie chciałaś być piękna? Bogata? Może zdrowa? Mieć ładny dom, albo fajnego chłopaka! tyle jest możliwości, dziewczynko!
Siedzi dziewczynka z Down'em nad rzeczką. Język zwisa, obija się o kolana, ślina kapie, garb wielki, ponad głowę jej wystaje, jedno oko się zamyka, drugie otwiera i tak na zmianę, ona patrzy na rybkę... i w końcu mówi.
- A mogłam?!
Rzecz się dzieje w aptece.
- Poproszę trzydzieści paczek prezerwatyw.
- Czy życzy pan sobie torbę?
- Nie, moja dziewczyna jest całkiem ładna.
Telefon to jest super rzecz...
Można sobie porozmawiać ze znajomymi... nie oferując im nic do picia!
Badania przeprowadzone w Szkocji pokazały, że kobietom podobają się różne rodzaje męskich twarzy zależnie od tego, w którym momencie cyklu menstruacyjnego akurat się znajdują: podczas owulacji wolą mężczyzn o surowych męskich rysach, natomiast w czasie menstruacji wybrałyby raczej mężczyznę z nożyczkami wbitymi w głowę.
- Po co jest sesja?
- Żeby punkty ksero nie zbankrutowały.
Pudzianowskiemu sztanga upadła na nogę
Na szczęście zanim zdążył się wk***ć wstała i przeprosiła...
Żona leżąc w łóżku z mężem szeroko rozkłada nogi. Patrzy na męża i pyta :
- Wiesz chyba czego chcę ?
- Widzę... Potrzebujesz więcej przestrzeni... Prześpię się na sofie.
Wchodzi cowboy do przysaloonowego burdeliku.
- Jestem Szybki Bill! - woła na progu.
Wybiegają roznegliżowane panienki.
- Którą z nas chciałbyś zabrać na górę? - pyta jedna.
- Hhheeehhh... Wiecie... W zasadzie to już mi nie trzeba...
Mój kumpel ożenił się w zeszłym tygodniu. Powiedział:
- Nie mogę uwierzyć, że jestem żonaty. Teraz będę uprawiał seks z tą samą kobietą co noc, do końca życia.
Odpowiedziałem:
- To twoje pierwsze małżeństwo, prawda?
Ludzie są zabawni: gdy trafią na tańszy serek w sklepie podejrzewają najgorszy szwindel, a gdy dostają tańszy kredyt to radość i nagle okazują się geniuszami ekonomii i ekspertami kredytowymi.
Prezerwatywy noszę w jednej kieszeni plecaka ze śrubokrętem, zapasową baterią, zestawem plastrów, latarką i planem miasta.
Wtedy dziewczyna odnosi wrażenie, że jestem przygotowany na każdą sytuację, a nie że od początku planowałem ją przelecieć.
Chełm, parę minut przed szóstą rano. Icek idzie ulicą i natrafia na idącego gdzieś szybkim krokiem Mandelbauma:
- Panie Mandelbaum, gdzież to pan tak pędzi?
- Gdzie ja pędzę, gdzie ja pędzę, Icku, ja pędzę do burdelu!
- Do burdelu, panie Mandelbaum? o szóstej rano???
- Ja już chcę to mieć z głowy!
Co mówią przedstawiciele słonecznych znaków Zodiaku po seksie:
• Baran: "Ok, zróbmy to jeszcze raz."
• Byk: "Jestem głodny. Zamów pizzę"
• Bliźnięta: "Widziałeś pilota?"
• Rak: "Kiedy się pobierzemy?"
• Lew: "Było fantastycznie!"
• Panna: "Trzeba wyprać prześcieradło."
• Waga: "Podobało mi się dokładnie tak, jak tobie."
• Skorpion: "Hmm, chyba powinnam cię rozwiązać."
• Strzelec: "Nie dzwoń do mnie - ja zadzwonię do ciebie."
• Koziorożec: "Masz kartę biznesową?"
• Wodnik: " A teraz zróbmy to bez ubrań!"
• Ryby: "Powtórz jeszcze raz: jak ci na imię?"
Jak twierdzą starzy Indianie pranie to jeden z rytuałów przywołujących deszcz. Pozostałe to mycie okiem i wizyta w myjni samochodowej.
- Ulubione auto terrorystów?
- Citroen C4....
Żona na łożu śmierci do męża:
- Ożenisz się po mojej śmierci?!
- Nie kochanie, nigdy!
- Dlaczego?!
- Lepszej od ciebie nie znajdę, a takiej samej zdecydowanie nie chcę...
- Kochanie gdzie jesteś??
- Na polowaniu...
- A kto tam tak głośno dyszy?
- Niedźwiedź...
- A czemu dyszy?
- Bo jest ranny, postrzeliłem go...
- A dlaczego on dyszy damskim głosem?
- Nie wiem... jestem myśliwym, nie weterynarzem...
[autentyk] Rozmawia małżonek(1) z mężem kuzynki(2):
1 - Eee, no gratuluję, słyszałem, że rodzina wam się powiększy!
2 - A dziękuję, powiększy się, faktycznie.
1 - Powiedz, jak do tego doszło?
2 - Umyłem się!
Nic nie denerwuje bardziej niż ten moment podczas kłótni, w którym zdajesz sobie sprawę, że nie masz racji.
Nekrologi byłyby znacznie ciekawsze, gdyby podawali w nich okoliczności śmierci.
Złe decyzje rodzą ciekawe historie.
Czasem patrzę na mój zegarek 3 razy z rzędu i nadal nie wiem, która jest godzina.
Wolę nieść nawet 10 pełnych toreb w każdej z rąk, niż dwa razy wybrać się do sklepu.
Jako kierowca nienawidzę pieszych. Jako pieszy nienawidzę kierowców. Ale w jaki sposób bym się nie poruszał, zawsze nienawidzę rowerzystów.
Mimo upływu lat pewne sprawy związane z seksem się nie zmieniają.
Np. zawsze coś trzeszczy. Za młodu łóżko, na starość stawy.
Facet zwraca się do panienki robiącej mu loda:
- Przepraszam, ale pani chyba niedosłyszała. Jak wyjąłem te 100 dolarów z portfela, to zapytałem, czy nie ma pani rozmienić...
Britney Spears: "Jestem za karą śmierci. Przestępca powinien mieć nauczkę na przyszłość."
W dniu swoich 18-tych urodzin Bercik przyszedł do ojca, który już dawno odszedł z domu, ale płacił alimenty na syna.
- Słuchej Bercik, dzisiej jest twój geburstag i z tej okazji specjolnie cie tu zaprosiłem. Daje tobie te koperte z pieniędzmi, idź dej je twojej matce. Ale jak bydziesz je dawoł, to powiedz jej, że to już ostatnie alimenty i zobocz jaką bedzie miała minę.
Bercik przyszedł doma, dał mamulce koperte i powiedzioł:
- Łojciec padali mi, żebym zoboczył jaką bydziesz mieć minę!
Na to matka pado Bercikowi:
- Tak ci kazoł zrobić ten stary pieron?! To idź synku do niego i powiedz mu, ze jo sie 18 lat temu pomyliłam, i że on nie jest twoim ojcem, i zobocz jaką on bedzie mieć minę...
O tempora, o mores, o ku**...