Odp: List do dr Oetkera;)
dawaj... Skoro ja wrzucilem swoje to nic juz nie moze sie stac. Nikt nie przezyje juz wiekszego szoku...
Dobry humor każdego dnia, codziennie śmieszne teksty! :-)
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Humorum.pl - forum humoru » Dowcipy i humor » List do dr Oetkera;)
Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
dawaj... Skoro ja wrzucilem swoje to nic juz nie moze sie stac. Nikt nie przezyje juz wiekszego szoku...
dawaj polidaktyl - nie mam żadnego księdza na zdjęciu, oprócz ojca rydzyka oczywiście ![]()
przeciez zdjecie xps'a masz ![]()
Noooo, to teraz widać jak na dłoni kogóż to na różne pokuszenia wodzim naszymi sprośnymi dowcipami! Nie wstyd nam?
![]()
a ja myślałem, że xps będzie przypominał swojego avatara - świecące oczka, modularna budowa
.
przeciez zdjecie xps'a masz
no na serwerze mam teraz ![]()
bardzo fajna fotka proszę księdza ![]()
chłopiec - to ja rozumiem że Ty do swojego avatara podobny jesteś
, aż żal ![]()
A w sobotę spotkało się 4 hydeparkowców... toż to prawie liczebnie jak na 1 zlocie (wtedy było 5 osób).
Zuska kwitnąca i śliczna jak zawsze.
Polidaktyl przystojny, inteligentny i błyskotliwy.
Oldbojek czcigodny... :diab

A żeby był dowód na to, iż i ja tam byłam... i piwo piłam... i jak co roku realizowałam się w darciu paszczy ![]()

Reszka, dzięki za zdjęcia.
Prawdę mówiąc zupełnie inaczej wyobrażałem sobie Polidaktyla; raczej jako ogromnego faceta, koniecznie z grubymi paluchami (literówki na keyboardzie). .....No proszę, a to taki good looking młody człowiek ![]()
Reszka i Zuska śliczne jak zwykle.
Oldbojek śliczny na swój sposób ![]()
Fajne! ![]()
Więcej nie komentuję, nauczony doświadczeniem... ![]()
... może tylko:
Polidaktyl, gdybym ja był Chłopcem... ![]()
..a nie jestem - więc ...dziewczyny są Pierwsza Klasa!!!
![]()
Oldbojek śliczny na swój sposób
Oldbojek dystyngowany![]()
Mam prawo do ochrony swojego wizerunku, nie? Więc proszę się zachowywać ![]()
no no, Resia to ma miło. Raz Piotruś, raz PoliDaktyl. Poli wygląda nawet branżowo ![]()
Resiu... Ale w Poznaniu nie spiewalas z nami Celyny... Tylko stalas i robilas dobre wrazenie (nadrabialas za D.V i mnie) ![]()
My to w ogóle wrażenia w Pyrogrodzie nie robiliśmy. Ale olał to (to też zresztą robiliśmy)...
Troszkę żałuję, że mnie tam nie było. No dobra, bardzo żałuję. Szczególnie z powodu tego, że Zuski i Reśki nie spotkałem
Ale w przypadku Sz. P. Ani mam nadzieję to niedociągnięcie nadrobić ![]()
Z Oldbojkiem też bym sobie chętnie znów o dobach pogadał...
Poli - cholera, tyś chudzielec prawie jak ja! hahaha, myślałem, że to tylko ja taki długi i chudy ![]()
Borys, mam plan... Zlatujemy się we dwóch? A co,oni mogą, to my chyba też, nie? ![]()
W najbliższych miesiącach planuję z babą trochę po kraju pojeździć weekendowo...
zapraszam nawet w tygodniu...
Tylko u mnie problem z wolnym czasem...
Jak cos to dzwon. Numeru nie zmienilem... A Ty dalej masz 88057XXXX ?
PS. Czemu we dwoch? Jeszcze zlociutka jest tutejsza i xps jest tez stad (z tego co przynajmniej doczytalem)... I chyba jeszcze ktos ale nie pamietam...
PS2. Z baba... Pieknie powiedziane. W Twoim stylu ![]()
Reszka twierdzi, że baby są w nosie
Widzał kto babę w nosie?!
Cześć Borys, wpadasz regularnie jak pora monsunowa... ![]()
for You
Lord Jim był w czasie wojny pilotem bombowca. Był znany ze swoich nieskazitelnych manier.
Pewnego razu cała eskadra brała udział w nalocie nad Zagłębiem Ruhry. Po paru godzinach wszyscy wrócili tylko lorda Jima brak. Godziny mijają, rośnie prawdopodobieństwo utraty lubianego arystokraty. W końcu pod wieczór pojawia się jego maszyna, na resztkach paliwa i z pełnym zestawem bomb na pokładzie.
Ucieszeni i zaskoczeni koledzy żądają wyjaśnień.
„Gdzieś się po drodze do Niemiec pogubiłem...” – tłumaczy się Jim – „... i gdy wreszcie doleciałem nad teren zrzutu to ... właśnie syreny odwołały alarm przeciwlotniczy!!!”
baby to jeszcze łagodne określenie - znajomy na swoją kobietę mówi "dziura" do czego ona sie już przyzywyczaiła chyba bo go nie leje
Polidaktyla wyobrażałam sobie właśnie tak
Fajne fotki ![]()
mój znajomy to mówi "to moja żona Zofia", też już sie przyzwyczaiła
ale to z filmu takie powiedzonko
Mój też czasem przysunie "Moja żoooona, Zooooofia". Ale najlepszy tekst, którym zwalamy z nóg nowych znajomych to "Podaj mi piwo, kobieto!". Jak widzą mnie grzecznie idącą do lodówki, to aż żal nie widzieć ich min, hi, hi, hi! Najczęstszy wyraz twarzy to osłupienie i oczekiwanie na moją gwałtowną reakcję, która nie następuje, co by nie psuć piorunującego efektu ![]()
Ciii ale komplementy
Literówki bywają jak to na laptopoach o godzinach zaawansowanych postaram się zlikwidować.
Zjazd 3miejski jak najbardziej popieram teraz barrrrdzo czas poświęcam na jazdy po kraju (min Poznań, Jelenia Góra. Rzeszów, Chełm to ina Gdańsk się znajdzie czas)
no to ustalac termin. Kontaktowac sie ze mna i heja banana ![]()
Najbardziej by mi pasowalo wiedziec do konca miesiaca a zlot bylby wtedy w przyszlym miesiacu to sobie tak ustawie robote zebym mial wolne na zlot i ze 2 dni po ![]()
Teraz nie mam 880, teraz mam prawie 0-700... a dokładniej 0-695...
Ale gg mam nadal 4455869 ![]()
A wracajac do tego Oetkera, to tez bym zjadl takiego komunistycznego prawdziwego budyniu ale wycierac tylka zmieta gazeta to bym juz nie chcial...
Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Humorum.pl - forum humoru » Dowcipy i humor » List do dr Oetkera;)
Forum oparte o: PunBB