Odp: Jasiu
no to się wyjaśniło o jakiego smoka chodzi ![]()
Jeśli piszesz tylko po to, żeby dodać: "zajrzyjcie koniecznie na ...", to post wyleci. No i nie bedziesz tu mile widziany
Dobry humor każdego dnia, codziennie śmieszne teksty! :-)
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
no to się wyjaśniło o jakiego smoka chodzi ![]()
Aha no to wszystko jasne ![]()
Ale ze mnie ciemniak
Chociaż domyśliłem się, że to nie jest ślad po nikotynie ![]()
![]()
To ja se skopiowałem podobny prymitywek, jak najbardziej w temacie
Tytuł: "W stylu new wave z San Francisco - zacząć czas BRĄZOWE disco!!!!"
Od prawieków w całym świecie,
Kogo kolka w boku gniecie,
Każdy sobie pierdzi chętnie,
Cicho, smutno lub namiętnie.
Stary, młody, mały, duży
Wszystkim dym się z dupy kurzy,
Każdy chętnie portki pruje,
Bliźnim pod nos popierduje.
Pierdzą panny, dobrodzieje,
Księża, szlachta i złodzieje,
Nawet papież chociaż miernie,
Też kadzidłem sobie pierdnie.
Pierdzą ludzie na siedząco,
Na stojąco i chodząco,
Pierdzą nawet przy kochaniu,
By dać taktu jak przy graniu.
Krasawice w wieku kwiecie,
Pierdzą cicho jak na flecie,
A poważne w wieku damy
Wypierdują całe gamy.
I w teatrze i w kościele,
W dnie powszednie i niedziele,
I filozof i matołek,
Każdy pierdzi ciągle w stołek.
Jeden przebrał w jadle miarkę
I ma w dupie oliwiarkę.
Gdy chciał pierdnąć na odmianę,
Obsrał okna, drzwi i ścianę.
Ten zaś smrodzi jak niecnota,
Jakby zjadł zdechłego kota.
A kiedy się czosnku naje,
To aż wiatrak w oknie staje.
A ten trzeci jest w humorze,
Kiedy pierdnąć sobie może,
Więc natęża siłę całą
By popierdzieć chwilę małą.
Tam jąkała w kącie stoi
Dupę ściska bo się boi
Chciałby sobie puścić bąka
Lecz w pierdzeniu też się jąka.
Jendym słowem w całym świecie,
Kogo bzdzina w dupie gniecie,
Wszyscy niech se pierdzą chętnie,
Cicho, smutno lub namiętnie.
Hejka!
Wracamy do tematu ![]()
Jasiu był strasznie zestresowany nauką. Śniły mu się klasówki po nocy i wogóle. Kolega nie mógł patrzeć jak Jasio się męczy i zaproponował mu żeby skoczył do agencji towarzyskiej na małe ten teges to sie odstresuje. Spootykają się po wizycie:
- no i jak było?
- a daj spokój
- co źle?
- no słuchaj, zacząłem sobie skłądać na tą wizytę z kieszonkowego, jak już w końcu po wielu wyrzeczeniach uzbierałem 200 zeta to poszedłem, zapłaciłem, wchodzę do pokoju, czekam - no i kto wchodzi? Pani od polskiego!!!!!!
Goniu, leżę na podłodze i rżę jak zażynany prosiak ![]()
a jesteś w pracy ![]()
Na zasłużonym kilkudniowym urlopiku, ale chyba mnie przez balkon słychać... A co tam! Kto się zorientuje które to drzwi..
to mnie trochę uspokoiłaś ![]()
No to w czasie tego rżenia może jesteś podobna do Twojego awatara?
Nie. Do Ciebie ![]()
To jest mi niezmiernie miło
że jesteś bratnią, siostrzaną duszą, osobą.
No i piękniejesz wóczas ![]()
Jasia nie było 3 dni w szkole i pani nauczycielka pyta się co się stało a Jaś:
- A bo tatuś zmarł
!
- Jak to taki młody chłop, co się stało? - pyta pani
- A no my z tatusiem płot robiliśmy i zamiast gwóźdź w deskę to w palec i tak się skurczysyn darł, że musieliśmy go dobić....!
****
Do szkoły zaproszono fotografa i nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło odbitkę zdjęcia grupowego.
- Pomyślcie tylko, gdy już będziecie dorosłe, popatrzycie na fotografię i powiecie: "To Ania, teraz jest prawnikiem" albo "To jest Krzyś. Teraz jest lekarzem."
Na to cienki głosik z tyłu sali:
- A to jest nauczyciel. Teraz już nie żyje.
Mały Jasiu właśnie zasypywał jakąś dziurę w ogrodzie, kiedy zobaczył go sąsiad. Chcąc się dowiedzieć co chłopiec robi, zapytał:
- Co robisz, Jasiu?
- Moja złota rybka nie żyje - odparł płaczliwie chłopiec - właśnie ją pochowałem.
- Ale przecież ta dziura jest o wiele większa niż rybka..?
Mały Jasiu wrzucił do dziury ostatnią łopatę ziemi i odparł:
- Bo ona jest wewnątrz pańskiego głupiego kota!
Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak poszczególne zwierzęta się nazywają.
- To jest kot - mówi Małgosia.
- Bardzo dobrze. A to?
- To jest piesek - odpowiada Krzyś.
- Świetnie. A to? - pyta nauczyciel prezentując zdjęcie jelenia.
Po kilku minutach, jako że nikt nie zgłasza się z odpowiedzią, postanawia zażartować:
- Być może mamusia nazywa tak czasem tatusia!
- Nienasycony buhaj...? - pyta nieśmiało Jaś.
Napalona Małgosia mówi do Jasia:
- Jasiu... Wyruchaj mnie!
- Eee... Nieee...
- Jasiu, proooooszę, wyruchaj mnie...!
- Ech, no dobra... To ja ściągnę spodnie, a ty weźmiesz rozbieg i na mnie wskoczysz, OK?
Zachwycona Małgosia podciągnęła sukienkę w górę, cofnęła się, wzieła duży rozbieg i już już niemal wskakuje, a tu nagle... Łupp!!! W ostatniej chwili Jasiu odskoczył i Małgosia wbiła się w ścianę...
- Hehe, Małgośka, ale cię wyruchałem!!
Ostatnio edytowany przez TURU (2006-09-26 10:31:24)
Dwuletni Jaś stoi na podwórku i strasznie przeklina. Podchodzi do niego sąsiadka i mówi: - Nie wstyd ci Jasiu, zęby ci jeszcze nie wyrosły, a ty już tak brzydko przeklinasz!
A Jasiu pokazuje na jeden ząb, co już mu wyrósł i i mówi: - A ten to ch*j ?!
Przedszkole. Po obiedzie pani mówi:
- Dzieci, teraz robimy kupkę. Po zrobieniu idziemy do ogrodu bawić się, ale pójdą tylko te dzieci, które zrobią kupkę!
Dzieci siedzą w rządku na nocnikach i robią swoje. Po chwili Jasio zaczyna płakać!
Pani podchodzi i pyta:
- Jasiu, czemu płaczesz?
- Bo nie pójdę się baaawiiiić
- A co Jasiu, nie możesz kupki zrobić?
- Moooogę!
- No to czemu płaczesz?
- Bo Karol mi zabrał!
Nauczycielka pyta dzieci:
- Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią?
- Rzepa, proszę pani - wyrywa się z odpowiedzią Jaś.
- Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę.
- Nie proszę pani. Pani pewno nigdy nie oberwała rzepą po jajach?...
Przychodzi Jasio do domu i płacze:
-Mamo, a dzieci mówią, że mam duże zęby!!
- Nie, Jasiu, nie masz dużych zębów, ale nic nie mów, bo mi podłogę porysujesz
Gonia, kurde, skąd Ty takie dowcipy bierzesz?? Leżę i kwiczę...
Podczas kolędy ksiądz wręczył małemu chłopczykowi obrazek z wizerunkiem świętego. Mały obejrzał obrazek i pyta:
- Masz więcej?
Ksiądz dał mu jeszcze cztery. Mały pooglądał wszystkie i pyta:
- A z dinozaurami masz?
W szkole pani pyta o zwierzątka jakie dzieci mają w domu.
Pyta Jasia:
- A ty masz jakieś?
Jasio smutny. Pani:
- No, może pieska?
- Miałem pieska ale tata zabił.
Pani:
- Jak to zabił? Czemu?
J:- A bo ja nie jem mięsa, tata nie je mięsa, to co dla psa będziemy
kupować mięso. To zabił!
Pani: - a może kotka?
J: - Miałem ale tata zabił.
P: - Jak to? Czemu?
J: - a bo ja nie pije mleka, tata nie pije, to dla kota kupować mleko.
Wziął i zabił.
Pani: - Jasiu proszę niech jutro przyjdzie mama.
Jasiu: - Nie mam mamy. Tata zabił.
Pani: - Jak to zabił?
Jasiu: - No ja jeszcze nie bzykam, tata już nie może, to co dla
sąsiada mieliśmy trzymać...
W pierwszej klasie szkoły podstawowej, podczas lekcji biologii, pani pyta dzieci:
- Jakie dźwięki wydaje krowa?
Małgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę:
- Miauuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu. A jaki dźwięk wydają psy?
Jasio podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Na ziemię skurwysynu, ręce na głowę i szeroko nogi!
a świnie?
- wysoka izbo ...
Dałaś czadu!
a o jasiu miało być - ale jak sie zbierze paru polaków to dyskusja sie zawsze na polityce kończy
Nie zawsze, u nas najczęściej się kończy na dupach ![]()
Mały Jaś do Małgosi:
- Małgośka, chodź zrobię Ci bobaska!
- Nie, Jasiu, jestem za młoda!
Po paru latach, kiedy oboje dorośli... Małgośka do Jasia:
- Jasiu, teraz, kiedy jestem już dorosła, może zrobisz mi bobaska?
Na to jasiu, chwytając policzki:
- A ti, ti, ti, bobasku!
A wszystkim tym, którzy myśleli, że to kawał o seksie: ![]()
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum oparte o: PunBB