26

Odp: Stirlitz

Stirliz zobaczył krzywą wieżę.
- Piza - pomyślał Stirlitz.
- Pij mniej, opoju - pomyślała wieża.

- No, jeśli dalej w tym tempie, to w Zurychu będzie raz dwa - pomyślał Stirlitz obserwując swojego kuriera oddalającego się z lawiną.

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

27

Odp: Stirlitz

Hitler i Bormann stoją przed mapą i planują ważną akcję. Wchodzi Stirlitz z pomarańczami, wyciąga aparat fotograficzny, robi zdjęcia mapy i wychodzi.
Hitler zdziwiony pyta Bormanna:
- Kto to był?
- Stirlitz, radziecki szpieg.
- Czemu go nie aresztujesz?!?
- Nie ma sensu. Znów się wykręci. Powie, że przyniósł pomarańcze.

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

28

Odp: Stirlitz

Stirlitz z Plejshnerem szli ulicą i omawiali plan przyszłej operacji. Nagle padł strzał i Plejshner z jękiem osunął się na ziemię. Stirlitz obejrzał się w jedną stronę - nikogo, potem w drugą - też nikogo.
- Pewnie mi się wydawało - pomyślał.

Hitler wszedł do swojego bunkra i ujrzał na środku wielką, żelazną skrzynię.
- Co to jest?
- To najnowsza radziecka maszyna podsłuchująco-szyfrująca. Stirlitz ją tu postawił.
- Wyrzucić mi to stąd!
- Już próbowaliśmy. Nikt nie da rady podnieść...

Mueller, zaglądając do pokoju Stirlitza, zapytał:
- Coś dla pana kupić?
- Och, to co zwykle, pasztet z gęsich wątróbek i butelkę czerwonego wina.
Mueller kupił Stirlitzowi to co zwykle: kawałek słoniny, cebulę i pół litra wódki.

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

29

Odp: Stirlitz

Ależ tu mało o Stirlitzu 8o

Stirlitz wszedł do kawiarni Elefant.
- To Stirlitz. Zaraz będzie zadyma - powiedział jeden z siedzących przy stole.
Stirlitz wypił kawę i wyszedł.
- Nie - odpowiedział drugi. - To nie on.
- Jak to nie!? To Stirlitz!!! - krzyknął trzeci. Zaczęła się zadyma.

30

Odp: Stirlitz

Prywatnie to Stirlitz pije zawsze duzo wodki.
Poza tem ma tez poczucie humoru i powodzenie u kobiet.
Przynajmniej tak uwaza.

Miller przechytrzyl Stirlitza.
I jako pierwszy zostal bohaterem Zwiazku Radzieckiego.

"Zawsze znajda sie Eskimosi, ktorzy wypracuja dla mieszkancow Konga Belgijskiego wskazowki zachowywania sie w czas olbrzymich upalow".   S.J. Lec

31

Odp: Stirlitz

Stierlitz przechadza sie w nowym uniformie czerwonoarmisty po Friedrichstrasse w Berlinie.
Nagle pojawiaja sie gestapowcy na motocyklach.
- Rockersi! - pomyslal Stirlitz
- Punk! - pomysleli gestapowcy


Rok 1942
W oddali plonie na wpol zatopiony niemiecki tankowiec, nad nim unosza sie czarne kleby dymu. Do brzegu doplywa wycienczony, caly brudny od ropy Stirlitz.
- Cholerni faszysci, nawet zapalic sobie nie mozna- pomyslal Stirlitz.

"Zawsze znajda sie Eskimosi, ktorzy wypracuja dla mieszkancow Konga Belgijskiego wskazowki zachowywania sie w czas olbrzymich upalow".   S.J. Lec

32

Odp: Stirlitz

Idzie Stirlitz lasem w ciemną, bezksiężycową noc.
"Kaczyńscy tu byli" - pomyślał Stirlitz.

Muller wyglądając przez okno ujrzał podążającego dokądś Stirlitza.
"Dokąd on idzie?" - pomyślał Muller.
"Nie twój zasrany interes" - pomyślał Stirlitz.

Stirlitz ustalił spotkanie z łącznikiem z centrali w Cafe Elefant w Berlinie. W umówiony dzień niedbałym krokiem wszedł do lokalu, usiadł przy stoliku i zamówił wódkę.
- Nie ma wódki. - odpowiedział kelner.
- W takim razie poproszę wino.
- Wina też nie ma.
- A piwo jest? - zapytał podejrzliwie Stirlitz.
- Piwa niestety też nie ma - odrzekł skonsternowany kelner.
"Widocznie łącznik z Moskwy przybył dzień wcześniej..." - domyślił się Stirlitz.

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

33

Odp: Stirlitz

Stirlitz widzi w Berlinie ogromny plakat, na nim kobieta,
na dole widnieje napis: MISS 43.
-No prosze, po 40-stce, a jak dobrze sie trzyma- pomyslal Stirlitz

"Zawsze znajda sie Eskimosi, ktorzy wypracuja dla mieszkancow Konga Belgijskiego wskazowki zachowywania sie w czas olbrzymich upalow".   S.J. Lec

34

Odp: Stirlitz

charakterystyka Stirlitza

Stirlitz to ideał. Posługuje się wszystkimi europejskimi językami - poza irlandzkim i albańskim. Swobodnie konwersuje o filozofii, historii i naukach ścisłych. Jeśli jego misja wymaga udziału w libacjach wysoko postawionych nazistów, idzie i pije. Prywatnie był jednak powściągliwy: - Wolę napić się kawy - mówi prostytutkom.

I podobno autentyk
Kiedy "Siedemnaście mgnień wiosny" obejrzał Leonid Breżniew, kazał odszukać porucznika Maksyma Maksymowicza Issajewa. Nikt nie odważył się sprzeciwić niemłodemu już sekretarzowi i tłumaczyć, że to postać fikcyjna. Wezwano Tichonowa*. Breżniew pogratulował mu męstwa i nagrodził Gwiazdą Bohatera Pracy Socjalistycznej.

*Tichonow-odtwórca głoównej roli w serialu-Stirlitza

poczatek pierwszego odcinka

Pierwszy odcinek z dwunastu zaczyna się tak: Jest 12 lutego 1945 roku, Berlin. Standartenführer Stirlitz czeka w mieszkaniu-skrzynce kontaktowej na tajnego informatora. Zza okna słychać pohukiwanie sowy. Stirlitzowi jest przykro, że ptak marznie...

Bo jak mawiał św.Łukasz
Ręką konia nie oszukasz

35

Odp: Stirlitz

Stirlitz mial sex w pokoju hotelowym w Berlinie.
Stirlitz nikogo do siebie nie zapraszal...

"Zawsze znajda sie Eskimosi, ktorzy wypracuja dla mieszkancow Konga Belgijskiego wskazowki zachowywania sie w czas olbrzymich upalow".   S.J. Lec

36

Odp: Stirlitz

Stirlitz obudził się koło drugiej. Pierwsza też była niezła - pomyślał.


Stirlitz idzie poboczem drogi. Nagle minął go samochód Bormanna. Stirlitz idzie dalej. Za chwilę znowu minął go samochód Bormanna. Stirlitz idzie dalej. Znów mija go samochód Bormanna.
"Rondo!" - pomyślał Stirlitz.


Himmler wzywa po kolei swoich współpracowników:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 45.
- A czemu nie 54?
- Bo 45!
Himmler zapisuje w aktach "charakter nordycki" i wzywa następnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 28.
- A czemu nie 82?
- Może być i 82, ale lepsza jest 28.
Himmler zapisuje w aktach "charakter bliski nordyckiemu" i wzywa kolejnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową.
- 33.
- A czemu nie... A, to wy, Stirlitz.

Ostatnio edytowany przez Siapuka (2007-03-25 01:07:55)

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

37

Odp: Stirlitz

Stirlitz wraz z Klossem uciekają przed gestapo. Biegną wąską uliczką i wpadają na podworko pomiędzy kamienicami... Ślepy zaułek!!
Roztropny Kloss chowa się do śmietnika, natomiast Stirlitz biega w koło podwórza szukając dla siebie kryjówki. Gestapo wpada na podwórko,
zakuwa Stirlitza w kajdanki i prowadzi do zaparkowanego nieopodal samochodu.
Gdy przechodzą obok śmietnika, Stirlitz kopie w niego nogą i woła:
- Hans wychodź, wpadliśmy!!!

38

Odp: Stirlitz

Bruner wpadl jak gestapo do ciemnego pokoju. Namacywszy kontakt
niezwlocznie przekrecil swiatlo. W pokoju zobaczyl tylko ledwie
wystajaca glowe Hansa Klossa spod koldry. "Raczki, raczki Hans"
powiedzial z szerokim usmiechem. "Prawdziwa z ciebie kanalia, Bruner"
odpowiedzial Hans kladac rece na koldrze.

39

Odp: Stirlitz

Yyy nie rozumiem tego wyżej? Może mi ktoś wytłumaczyć? smile tongue

40

Odp: Stirlitz

Widocznie stosunkowo smile młody jesteś lol

Index- Dowcipy i humor - UWAGA! Zasady (regulamin)!
Jeśli piszesz tylko po to, żeby dodać: "zajrzyjcie koniecznie na ...", to post wyleci. No i nie bedziesz tu mile widziany tongue

41

Odp: Stirlitz

O. Zrozumiałem xd

42

Odp: Stirlitz

W kawiarni "Elefant" Stirlitz miał się spotkać z łącznikiem. Nie ustalono niestety żadnego znaku rozpoznawczego. Na szczęście łącznikowi zwisały spod marynarki szelki spadochronu.


Stirlitz spacerował po dachu kancelarii Rzeszy. Nagle poślizgnął się, upadł i tylko cudem zahaczył o wystający gzyms, unikając upadku z dużej wysokości. Następnego dnia cud posiniał i obrzękł.


Muller wiedział, że Rosjanie, zamieszawszy cukier, zostawiają łyżkę w szklance z herbatą. Chcąc sprawdzić Stirlitza, zaprosił go na herbatę. Stirlitz wsypał cukier do szklanki, zamieszał, wyjął łyżeczkę, położył ją na spodeczku, po czym pokazał Muellerowi język.


Wróciwszy do swego gabinetu, Muller zauważył, że Stirlitz podejrzanie kręci się w pobliżu sejfu.
- Co tu robicie, Stirlitz? - srogo zapytał.
- Czekam na tramwaj - odparł Stirlitz.
- W porządku! - rzucił Muller, wychodząc. Ale na korytarzu pomyślał: Jakiż u diabła może być tramwaj w moim gabinecie? Zawrócił. Ostrożnie zajrzał do gabinetu. Stirlitza nie było.
- Pewnie już odjechał - pomyślał Muller.


Stirlitz otrzymał telegram: "Jeśli nie zapłacicie za energię elektryczną, wyłączymy wam radiostację".


Stirlitz jest już w Rosji, pije piwo pod kioskiem i krzywi się do sąsiada:
- Rozwodnione.
A sąsiad na to:
- Trzeba było gorzej szpiegować, pilibyśmy Heineckena.

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

43

Odp: Stirlitz

Stirlitz umówił sie na spotkanie z tajnym współpracownikiem w polskiej kadrze piłkarskiej. Umówili sie w ciemnym zaułku Berlina, gdzie nikt ich nie zauważy, jak spiskują. Była cicha, bezksiężycowa noc. Stirlitz obawiał sie, ze gestapo ich usłyszy i słusznie. Cisze nocna przerwał głuchy stukot drewna o bruk.
Musiał uciekać. Nadchodził Rasiak.

Stirlitz zaatakował z nienacka. Znienacko bronił się tak jak umiał. A Umiał to też był nie lada zawodnik

Index- Dowcipy i humor - UWAGA! Zasady (regulamin)!
Jeśli piszesz tylko po to, żeby dodać: "zajrzyjcie koniecznie na ...", to post wyleci. No i nie bedziesz tu mile widziany tongue

44

Odp: Stirlitz

Stirlitz na popijawie u Muellera mocno przeholował. Następnego dnia, żeby rozwiać wątpliwości, wchodzi do gabinetu Muellera i pyta:
- Słuchajcie, czy domyśliliście się po wczorajszym, że jestem sowieckim agentem?
- Nie - przyznał Mueller.
Stirlitz odetchnął z ulgą.

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

45

Odp: Stirlitz

Stirlitz, Miller i Kaltenbruner grali w karty. Stirlitzowi karta nie szła, ale umiał robić dobrą minę do złej gry. Gdy tylko odszedł się wysikać, mina zadziałała...

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

46

Odp: Stirlitz

Zimny ranek. Stirlitz budzi się z ciężką głową na łóżku w celi więziennej i absolutnie nie może sobie przypomnieć, w jakim kraju aktualnie się znajduje:
- Poczekam, aż ktoś się zjawi - myśli. - Jak będzie w czarnym, to jest esesmanem, a to oznacza, że jestem wśród hitlerowców, jeżeli zaś w zielonym - to jest NKWD-zista, więc jestem nareszcie u swoich.
Drzwi się otwierają i wchodzi facet w szarym mundurku:
- Ale żeście się wczoraj urżnęli, towarzyszu Tichonow! W drobny mak! I nie wstyd wam? A jeszcze aktor!
----------------------------------------------------------------------------------------------
Stirlitz jechał nocą swoim służbowym czarnym Mercedesem. W pewnym momencie zobaczył w światłach reflektorów Kaltenbrunnera, dającego rozpaczliwe znaki na poboczu drogi. Stirlitz z kamienna twarzą pojechał dalej. Nie minęło pół godziny, a Stirlitz znowu zobaczył Kaltenbrunnera stojącego obok drogi i rozpaczliwie wymachującego rękami. Stirlitz udał, że nie widzi, i pojechał dalej. Znowu minęło pół godziny i Stirlitz znowu ujrzał Kaltenbrunnera, stojącego na poboczu i wzywającego pomocy.
Ta prosta obserwacja ostatecznie utwierdziła Stirlitza w przekonaniu, że poruszał się obwodnicą berlińską.
-------------------------------------------------------------------------
Stirlitz w Rosji pozostawił żonę ale pisuje do niej listy.
Na wszelki wypadek pisze lewą ręką i po francusku.
Na wszelki wypadek ich nie wysyła.

Ostatnio edytowany przez Czyżby (2007-08-22 13:36:12)

Uśmiechnij się - jutro możesz nie mieć zębów.

47

Odp: Stirlitz

Berlin. Kwatera główna Hitlera. 4:30 rano. Mueller wzywa Stirlitza.
- Słuchajcie no Stirlitz, ile to jest 2 razy 2?
Stirlitz milczał. Wiedział, ale nie wiedział, czy Mueller wie, że on wie i czy wie o tym centrala.

Uśmiechnij się - jutro możesz nie mieć zębów.

48

Odp: Stirlitz

Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego.
Zapukał umówione 127 razy. Nikt nie otworzył.
Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno.
Tak, nie mylił się.
Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki.
---------------------------

49

Odp: Stirlitz

Gestapo zaskoczyło Stirlitza i obstawilo wszystkie wyjscia z jego domu , jednak Stirlitz jak zwykle byl lepszy wyszedł Wejsciem.
-------------------
Stirlitz posłał Müllera do diabła. Następnego dnia Diabła odwiedziło Gestapo
-------------------
Stirlitz wszedł do kawiarni Elefant. - To Stirlitz. Zaraz będzie zadyma - powiedział jeden z siedzących przy stole. Stirlitz wypił kawę i wyszedł.
- Nie - odpowiedział drugi. - To nie on.
- Jak to nie!? To Stirlitz!!! - krzyknął trzeci. Zaczęła się zadyma
-------------------
Dom Stirlitza okrążyli gestapowcy. - Otwieraj! - krzyknął Mueller.
- Stirlitza nie ma w domu! - powiedział Stirlitz. W ten oto sprytny sposób Stirlitz już piąty raz przechytrzył gestapo.
-------------------
Stirlitz szedł ulicami Berlina, coś jednak zdradzało w nim szpiega: może czapka-uszanka, może walonki, a może ciągnący się za nim spadochron?

50

Odp: Stirlitz

Upalne lato 1944. Penemunde. Tam właśnie Centrala wyznaczyła Stirlitzowi spotkanie z łącznikiem. Stirlitz wiedział, że najbezpieczniej jest wtopić się w tłum, tam ryzyko wpadki było najmniejsze. Umówił się z łącznikiem w samo południe, na zatłoczonej nadmorskiej plaży.
Na spotkanie przyszedł 2 godziny wcześniej. Z lubością wyciągnął się na rozgrzanym piasku. Obserwował. Po godzinie postanowił się wykąpać.
Płynął szybko, rozgarniając wodę silnymi ruchami ramion. Nagle rozległ się głos:
- Uwaga, uwaga! Mówi ratownik! Pan w czarnym skórzanym płaszczu! Proszę nie wypływać za czerwoną boję!!!

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...