1

Temat: Męska logika

Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić -"Ty" czy przez "Pan"?



Pomyślmy logicznie:


Autobus jest ekspresowy. Jeżeli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz na delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi Pan skasować bilet?

2

Odp: Męska logika

Było, ale co tam tongue

Blond Logika:

Podpity facet pyta blondi w autobusie:
- Rybeńko skasujesz mi bilet ?
Blondi zaczyna myśleć - ryba to rekin, rekin ma zęby, zęby ma pies, pies to suka w tem krzyczy:
- Ludzie ten facet nazwał mnie kurwą!

Marzenia są lekkie, ulotne i to dzięki nim nasze życie staje się piękniejsze ;-)

3

Odp: Męska logika

Przychodzi facet do sex shopu z zamiarem kupienia gumowej lalki.
- Chciałby pan mężczyznę czy kobietę?
- Kobietę poproszę.
- Czarną czy białą?
- Białą.
- Chrześcijankę czy Muzułmankę?
To pytanie zbiło faceta z tropu:
- A co to ma do rzeczy? Przecież to tylko gumowa lalka!
- Muzułmanki czasem wybuchają...

W stylu new wave z San Francisco - zaczynamy białe disco...

4

Odp: Męska logika

- Kochanie, mogę zadać Ci pytanie? Ale obiecaj, że odpowiesz szczerze tak lub nie.
- OK.
- Dlaczego ciągle żartujesz z kobiet?

nie idę do nieba - mam lęk wysokości

http://priv.blog.pl

5

Odp: Męska logika

Jedzie rycerz na koniu. W oddali spostrzega siedzącą przed zamkiem księżniczkę. Rycerz myśli: przejadę szybko na mym koniu, a księżniczka spyta: „Gdzie tak pędzisz rycerzu?”, a ja jej odpowiem: „Pędzę, nie pędzę, ale chętnie bym cię bzyknął”. Przejechał rycerz, ale księżniczka nie zareagowała. Rycerz myśli znowu: przejadę bardzo szybko na mym koniu, a księżniczka się spyta: „Gdzie tak szybko pędzisz rycerzu”, a ja jej odpowiem: „Szybko, nie szybko, ale chętnie bym cię bzyknął”. Przejechał rycerz, ale księżniczka i tym razem nie zwróciła uwagi. Rycerz myśli po raz trzeci: pomaluję mego konia na zielono. Wtedy księżniczka zawoła: „Hej, rycerzu, widzę, że masz zielonego konia!”, a ja jej odpowiem: „Zielonego, nie zielonego, ale chętnie bym cię bzyknął”. Jedzie rycerz, a księżniczka woła:
– Hej, rycerzu, może byś mnie bzyknął?
A rycerz:
– Bzyknął, nie bzyknął, ale mam zielonego konia!