Temat: Trudo Żelozkowa

Witam wszystkich, przysporzyliście mi dużo frajdy. Spróbuję się odwdzięczyć:

Francik wrócił do dom z limem. Jego Baba łoburzono:
-Zaś żechsie proł? W kosciele miołżech być!
-Jak Boga kochom byłżech!
-Gupie godosz, to skond to limo?!
-Trudo Żelozkowa mi przyrypała.
-Jak to?
-Nu, klynczała przydy mnom wyszykowana, w tyj nowyj kiecce z dederony i jak się dźwigła to jej ta kiecka łokrutnie mindzy półżytki wlozła... i to tak szpetnie wyglondało, żech nie mógł szczymać i żech jej ją palcym wyciongł... No i łona mie taśką...

Po jydnym ino tydniu Francik zaś wraco z nowym limem z Kościoła.
-Ty pieroński najduchu! Tera już Ci ni uwirza, kajżeś łoberwoł, godej!
-Jak Boga kochom w Kościele! Z Zeflikiem! I zaś ta Trudo przed nami klynczała. I jo już widzioł, że Zeflik nie umie szczymoć i jużżech sie boł co bydzie. I łon faktycznie jej ta kiecka spomiendzy półżytków wyciongł.
-Gupie godosz, to czemu ty mosz limo?
-Bo ja już wiedzioł, że łona tego nie lubi i żech jej ta kiecka nazot wraził...

2

Odp: Trudo Żelozkowa

Jednemu umarła teściowo, a była ona pieronsko wścibsko - tako marki "Heksa". Toż przyszedł do roboty i pado że umarła mu teściowo. Na drugi dzień jak go majster w robocie widzioł, to mu pado:
- Wy co tu robicie? Przecę mocie w rodzinie pogrzeb?
- Po lekku panie majster! Jo jest z tych co to padają: "Naprzód obowiązki a potem uciechy" - pedzioł ten istny, co to mu ta teściowo umarła. tongue

3

Odp: Trudo Żelozkowa

- Masztalsko co u wos w nocy takie larum było?
- prałach
- to już ni mocie dnia na pranie
- chłopa prałach jak do dom wrócił


- Masztalsko pożyczcie mi nudelnice!
- ni moge, mój tyż sie spóźnio

jeżeli historia jest dobra to po co rujnować ją faktami smile - Mark Twain

4

Odp: Trudo Żelozkowa

Magdaleno, debiut wielce udany!
Zresztą wszystkie kawałki są świetne

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

5

Odp: Trudo Żelozkowa

Bardzo dziękuję za przywitanie smile

W jednej wsi mieszkoł se chłop z babą. A wszyscy ludzie wiedzieli, że ta baba nie jest tako jako mo być prawdziwo kobieta. Ale ten chłop, jak to padają, też mioł swoje za uszami. No i pado roz tak tej babie:
- Wiesz staro, jakby tak dziś kto do mnie przyszoł, to nie puść żodnego. Powiedz, że mnie nie ma w doma, a jo się położę na małą chwilkę. No i tak zrobił. Siedzą tak w doma a naroz ktoś klupie. Staro idzie do drzwi, i chłop słyszy jak ona rozprowio:
- Bardzo żałuję, ale dziś mój chłop jest w doma!
Po tym zamkła drzwi i poszła do izby. Chłop jej pado:
- Ale staro, przecież tyś miała blank na opak powiedzieć!
A baba mu na to:
- A dyć co cie to obchodzi? To przecież nie był żodyn do ciebie ino do mie!

Antek pracowoł na nockę, na pochylni z dwoma kumplami. Kiedyś powiedzieli mu, że jego staro zdradzo go i poradzili mu, żeby w połowie szychty poszoł zobaczyć do dom. Antek rzeczywiście w połowie szychty polecioł do dom. Patrzy przez dziurkę od klucza i widzi, że z jego babą siedzi sztajger. Prędko polecioł nazod i pado do kumpli:
- Wy pierony! Wyście chcieli, żeby on mie widzioł i zapisoł mi bumelkę. Co!?

6

Odp: Trudo Żelozkowa

Witaj!
Piekna nasza sląska mowo!  smile

Szkoła na Sląsku. Pani rozpoczyna nowy temat z przyrody (tak sie kiedyś ten przedmiot nazywał).
- Kochane dzieci, dziś opowiemy sobie o zwierzątkach które fruwają. Czy ktoś wie jak się one nazywają?
Eryczek podnosi z zapałem rękę.
- Proszym pani, jo wiym. To sóm ptoki.
Pani jest wyraźnie niezadowolona.
- Mówiłam wam dzieci, żebyście się wyrażały ładnie po polsku. Eryczku to nie są ptoki tylko ptaki.
Następnie pani pokazuje dzieciom zdjęcia poszczególnych gatunków.
- A czy któreś z was dzieci zna tego ptaszka? Występuje on u nas na Sląsku.
Eryk pierwszy z ręką w górze. Pani niechętnie, ale wskazuje na niego.
- Jo go znóm. To je szpok.
Nauczycielka nie kryje rozdrażnienia.
- Eryk! To nie szpok tylko szpak! Robisz te same błędy!
Wyciąga następne zdjęcie. Znów tylko ręka Eryczka w górze. Pani nie ma wyboru.
- Dobrze się zastanów Eryczku zanim coś powiesz. Jeśli znów się pomylisz, dostaniesz jedynkę.
Eryk po głębokim zastanowieniu.
- Ni może być? Sraka!?

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

7

Odp: Trudo Żelozkowa

smile sharkis, a gdzie kartka z wakacji?  tongue

Było to zaroz po wojnie. Nie wszyscy co tu mieszkają teraz wiedzieli, że my na Śląsku są Polokami. Brali może tę naszą gwarę za jaki niemiecki?
Toż Hanys se tak z Gustlikiem stoją w drogerii i gwarzą se tak o wszystkim. Koło nich stoł taki jeden ze wschodu, patrzy na nich i pado do Hanysa:
- Pan Polak?
- Nie! Po gruntfarba! - odpedzioł Hanys.





Teroz to wszędzie na całym świecie zamiast ludzi wprowadzają maszyny. Jo nie wiem czy to dobre, ale tak ponoć jest. Roz też przyszła komisyjo zwiedzić taki nowy zakład i ten kierownik ich oprowadzo, pokazuje wszystko, a potem to pokozoł im blank nowe instalacje i pado:
- Ta instalacjo zastępuje aż sześć ludzi.
- Och! - godo komisyjo. _ A kto je obsługuje?
- Siedmiu specjalistów - pado kierownik.





Roz siedzioł dziad pod kościołem i tak żebroł:
- Dziesięcioro dzieci mom, kulawo baba mom, ślepo świekre mom, wali mi sie dom, wielką biede mom, dejcie coś panoczku, dejcie...
- Tyla tego mocie i jeszcze wom mało! - pedzieli panoczek co tam przechodzili.





Sędzia pado do złodzieja:
- Zrobliście aż siedem włamań w ciągu tygodnia!
- No ja. Widzą, że złodziej nie mo niedzieli, wysoki Sądzie.

8

Odp: Trudo Żelozkowa

Jak pojada to dostaniesz - tera móm robota big_smile

- Tatulku - pyto synek - po czym poznać czy kto jest pijany?
- No widzisz Gustliczku, patrz tam idzie dwóch chłopów nie? A jakbych był pijany to bych widzioł czterech - wiesz?
- Ale ojciec! Tam idzie ino jeden!

Na lekcji chemii nauczyciel pyto Masztalskiego:
- W czym rozpuszczają sie tłuszcze ??
- W rondlu panie rechtorze...

- Słuchajom jeno, sołtysie, czamu to sam u wos w caluśkiej wsi widać jeno bose dzieci ?
- Ha, no cóż robić, panoczku, takie sie już u nas rodzom!

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

9

Odp: Trudo Żelozkowa

- Zeflik, co ty robisz w ta piwnica?
- Dupce, ojciec.
- No to mosz szczenście, bo już myślałek, że cigaretki kurzisz.

Przychodzi sztygar do domu i mówi babie tak: - Stara, ozblikoj sie.
Kobita się rozebrala, sztygar wyciągnął gazetę, rozłożył na stole, wziął długopis i godo:
- A tera wlazuj na stół.
- A zaś po co? - dziwuje się baba.
- A bo mi w robocie kozali przynieść życiorys.

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

10

Odp: Trudo Żelozkowa

Zasłyszane wczoraj:

Był sobie znachor, który znał się na wszyyystkim. Przyszedł do niego Zeflik, że mu się szczury w chałupie zalęgły i nijak się ich pozbyć nie umie, żeby mu pomóc. Znachor dał mu malutkiego, chorowicie wyglądającego szczurka, zapewniając, że on wyprowadzi wszystkie szczury z domu. Zeflik nie dowierzał, ale posłuchał i rzeczywiście szczury gęsiego wywędrowały za tym jednym malutkim. Wrócił do znachora podziękować i jakos się u niego zasiedział. Ten zapytał więc, czy może mu jeszcze jakos pomóc.
-Panie, jakbyście mi jeszcze takiego malutkiego Gorolika dali...

I jeszcze stara, nie zamieszczona nie wiedzieć czemu w Biblii Ślązoka, historia jak:

Pan Bóg siedział na brzego Brynicy i lepił ludzi z gliny. Jak mu się któryś udał, to go wypuszczał na Śląsk, a jak mu coś nie wyszło, to ciepnął na ta druga strona...

11 Ostatnio edytowany przez TURU (2006-10-18 15:36:36)

Odp: Trudo Żelozkowa

widza Magdalena że my som ztej samej gliny ulepieni smile I jeszcze parę osób na tym forum smile

Index- Dowcipy i humor - UWAGA! Zasady (regulamin)!
Jeśli piszesz tylko po to, żeby dodać: "zajrzyjcie koniecznie na ...", to post wyleci. No i nie bedziesz tu mile widziany tongue

12

Odp: Trudo Żelozkowa

Witoj Turu z piknyj stolycy! smile Pozdrowienia z Hindenburga wink

13

Odp: Trudo Żelozkowa

Ja witomy czerwone Zabrze i Białą Podlaską smile tongue
Jo żech się urodził W Kreuzbourgu a terozki żyja w Breslau.
Kurde bo mnie wywalą za te niemiencke nazwy i znowu nazwą piatą kolumną lub tajnym agentem - rezydentem smile tongue

Index- Dowcipy i humor - UWAGA! Zasady (regulamin)!
Jeśli piszesz tylko po to, żeby dodać: "zajrzyjcie koniecznie na ...", to post wyleci. No i nie bedziesz tu mile widziany tongue

14

Odp: Trudo Żelozkowa

Hm, pierwszy raz zachciało mi się cytować Leppera: "Chcesz w papę?". Jakie czerwone Zabrze! czerwony to był Sosnowiec!

Dlaczego KreuzbOurg? Kluczbork zwykły burg, nie jakiś francuski.

Nie musisz używać niemieckich nazw, zeby było wiadomo która kolumna, wystarczy, że pochodzisz z opolskiego wink Ale może te dwa głosy mniejszości będą kiedyś potrzebne, to na razie nie masz się czego bać tongue

15

Odp: Trudo Żelozkowa

Gdzie ja wpadłem... Jakby mi nie wystarczyło, że mam babę z Opolszczyzny... A dokładniej z Kreuz... znaczy z Kluczbur... Kluczborka, znaczy się. Na szczęście zmądrzała i w Stett... w Szczecinie teraz mieszka smile

Polska to takie dziecko z downem, trzeba je kochać, ale cudów to nie należy się spodziewać...
(Chorzy na zespół downa - bez urazy...)

16

Odp: Trudo Żelozkowa

No a ja teraz we Wrocławiu mieszkam. Sie wie stolyca regionu i może bedziemy mieli EXPO tongue

Index- Dowcipy i humor - UWAGA! Zasady (regulamin)!
Jeśli piszesz tylko po to, żeby dodać: "zajrzyjcie koniecznie na ...", to post wyleci. No i nie bedziesz tu mile widziany tongue

17

Odp: Trudo Żelozkowa

PRZYCHODZI FACET DO LEKARZA I MÓWI , ŻE ŻADNE SPODNIE NIE WYTRZYMUJĄ EREKCJI GDY GRA NA SKRZYPCACH.A ŻE JEST MUZYKIEM GRA W FILHARMONII TO PRZESZKADZA MU TO W PRACY. LEKARZ ZAPISAŁ LEKARSTWO I POWIEDZIAŁ, ŻEBY JAK NIE POMOŻE TEN LEK, ZA DWA TYGODNIE PRZYSZEDŁ ZE SKRZYPCAMI. PO DWÓCH TYGODNIACH PRZYCHODZI Z INSTRUMENTEM I TWIERDZI, ŻE SYTUACJA SIĘ NIE POPRAWIŁA. PAN DOKTOR KAŻE MU ZAGRAĆ I WTEDY WSZYSTKIE GUZIKI W ROZPORKU SIE URYWAJĄ, LEKARZ KRZYCZY:
- STOP JUZ WIEM GRASZ PAN JAK PI..A.

18

Odp: Trudo Żelozkowa

Witamy nowego.
Wystarczy że, lekarz krzyczy w dowcipie. Ty już nie musisz.

Przed chwilą otrzymałem via email: Kuchenny poradnik dla kawalerów.

ZAMRAŻARKA

Lody
Jeżeli nie da się odróżnić lodów od kostek lodu, czas wyrzucić i to, i to.

Mrożonki
Mrożone potrawy, które trwale wkomponowały się w boki zamrażarki raczej nie przeżyją prób wycięcia ich nożem kuchennym z zamrażarki. Odpuść.

LODÓWKA
Jajka
Jeżeli coś w środku stuka próbując się wydostać, jajka raczej są nieświeże.

Nabiał
Mleko zepsute, kiedy zaczyna wyglądać jak jogurt. Jogurt zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak twarożek. Twarożek - zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak biały ser. Biały ser to i tak w sumie zepsute mleko. Jeżeli uda się wydłubać coś nie-zielonego, jest w porządku. Smacznego.

Mięso
Jeżeli otwarcie lodówki sprawia, że bezpańskie psy i koty zaczynają przepychać się pod oknem, odpuść.

Niezidentyfikowane produkty
Odpuść sobie, jeśli żywność przed tobą ucieka, ulatnia się, bądź nie daje się wyjąć z opakowania.

PORADA DNIA
Większość produktów nie powinna być przechowywana dłużej, niż żyje przeciętny chomik. Zainstaluj chomika w lodówce.

SZAFKI I PÓŁKI
Żywność w puszkach
Puszki, które przybierają kształt piłki do rugby należy wyrzucić.

Ziemniaki
Dobre nie mają korzeni, gałązek ani liści oraz są jednolitego koloru.

Pieczywo
Jeżeli daje się ugryźć, można próbować dalej. Włochate białe lub zielone narośle oznaczają, że pieczywo jest już farmaceutycznym eksperymentem laboratoryjnym.

Płatki do mleka
Główna zasada - da się zjeść dopóki same wypadają z pudełka.

Mąka
Nieświeża, jeśli się porusza, bądź coś z niej wylatuje.

Rodzynki
Twardość nie może przewyższać twardości przeciętnego zęba.

Sól
Nie psuje się. Jednakże, jeśli przez wilgoć zrobi się z niej większa grudka, ciężko jest precyzyjnie odmierzać.

Przyprawy
Nie psują się, mogą co najwyżej stracić smak. Ale zawsze dobrze wyglądają na półce.

Ocet winny
Jeżeli robiła go Twoja babcia, na pewno się nadaje.

DATY PRZYDATNOŚCI DO SPOŻYCIA
Są efektem spisku producentów żywności, byś wyrzucał w pełni nadające się do spożycia jedzenie i kupował nowe. Słuchaj naszych porad, a nic Ci się nie stanie.

TEST ODRUCHOWY
Wszystko, co powoduje odruch wymiotny, jest zepsute.

19

Odp: Trudo Żelozkowa

chomik w lodówce - to by musiał chyba syberyjski być smile

jeżeli historia jest dobra to po co rujnować ją faktami smile - Mark Twain

20

Odp: Trudo Żelozkowa

Znalezione w pewnym blogu:

Wiyće kere je nojlepše świynto na Ślůnsku?
Wšiskich Świyntych.
A wiyće čamu?
Bestůž, že wšiskie gorole jadům furt.

/zgodnie z http://ponaszymu.com/_indexs.phpz

i jeszcze:

Dwie sąsiadki, w roku wiadomym (1924):
- Sómsiadko, syszelijście, że Lynin umar?
- Co to godocie, dyć Lyjna chopa niy mioła.

21

Odp: Trudo Żelozkowa

Ryzyko pracy na Kopalni.  big_smile


Romboł górnik klocek, romboł go pod ścianom
I przy tym rombaniu ciulnoł sie w kolano.
Że go zaskoczyło to nagłe zdarzynie
Na wcześniejszy wyjazd dostoł pozwolynie.
Poszoł sie przekopym, jak mamlas po szynach
A tu na zakryncie "DUP" w niego maszyna.
Kieby sie obejrzoł za siebie do zadku
To by boł uniknoł przikrego wypadku.
Stanoł i nadepnoł na kulok użniynty
I gwóść zarościały wloz mu aż do piynty.
Musioł borok siednońć na okorków kupie
Zaroz poczuł drzazga w swojyj chudyj dupie.
Górnik aże skoczył, hełm mu ślecioł z gowy
I ciulnoł tom gowom w ring łod obudowy.
Bula mu wylazła na pośrodku glacy
Stracił równowaga i ciulnoł na cacy.
Jak lecioł na plecy chycił za kolejka
Palec mu przycisła jakoś kurwa belka.
Chycił za betonik, kiery wisioł skraja
Betonik wylecioł i dostoł nim w jaja.
Druty co sterczały, wlazły mu do miecha
Trza mieć kurwa noga pierońskiego pecha.
Jeszcze zdonżył chycić jakoś deska z tyłu
Półka go prziczasła i ćwierć tony pyłu.
Godajom wypadki niy chodzom parami
Jak to jest na prowda słyszeliście sami.
Tak, jest niebezpieczno robota górnika.
Niy rób nic na dole unikniesz ryzyka.

22

Odp: Trudo Żelozkowa

Lyń


W starym pryku leży lyń
nic niy robi cołki dziyń
nawet tyju niy zaparzy
ani jajec niy usmaży
matka woło - pościel wyro
i dyliny powyciyroj
kaj łonymu do roboty
dyć by zmazoł se galoty
i tak leży cołki dziyń
bo łon jest śmierdzoncy lyń.

23

Odp: Trudo Żelozkowa

smile

Jak jest po śląsku "Chińczyk" ?


GOROL


(dla osób, które śląskiego nie znają - gorol to każdy, kto nie jest ślązakiem)

Kładź się wróżko, nie gadaj..., życzenie jest życzeniem!

24 Ostatnio edytowany przez Siapuka (2009-05-21 13:58:12)

Odp: Trudo Żelozkowa

Dwóch młodych synków przyjęło się na gruba (kopalnia)
Jedyn pada do drugiego:
- Te chopie na któro masz zmiana?
- No na pirwszo
- Pierona, a ja chybo mom na nocka, bo mi lampa dali.


Mówi Warszawiak do Ślązaka:
- I co wy macie na tym Śląsku? Brud, syf, górniole, nawet Katowice mają w herbie jakieś młoty!
- A wy co macie w herbie?! Pół dorsz - pół babka! Ani się najeść ani podupczyć!

Nowicjuszu, każde wrzucenie przez Ciebie linka zostanie wykorzystane przeciwko Tobie. Dodatkowo przed wstawieniem linka skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą wink
O tempora, o mores, o ku**...

25

Odp: Trudo Żelozkowa

-Czemu u Bercika wegiel nie leci ? - pyta dyspozytor jego kolegow wracajacych z dolu.
-Dajcie mu spokoj - odpowiadaja koledzy. - On czyto ksiazka.
-Niech czyto.
I tak bylo przez piec dni, az dowiedzial sie o tym naczelny. Zjechal na dol, podchodzi do Bercika, a Bercik siedzi w kacie na feli i rzeczywiscie czyto ksiazka.
-Co czytosz? - pyta naczelny.
-Karola Maya.
-Pokoz... Przecz to nie jest ksiazka Karola Maya, ino Karola Marksa.
-Pierona kandego - kreci glowa Bercik. - Mnie sie tez tak to dziwne wydawalo, bo zech jest juz przy trzecim tomie, a jeszcze o tych Indianerach nie ma.

Live like you're going to die tomorrow,
but invest like you will live forever.