Góralska gwara popularna w południowym regionie naszego kraju ma to do siebie, że potrafi rozśmieszyć nas do łez. Każde słowo wypowiadane „po górolsku” wywołuje uśmiech na niejednej twarzy.

Często jest tak, że wybierając się na wypoczynek i wędrówki po górach czy też na narty chcielibyśmy nie tylko odpocząć i nabrać dystansu do życia codziennego, ale przede wszystkim nauczyć się lokalnej gwary. Dzięki znajomości kilku słówek z pewnością uda nam się zawrzeć niejeden akt przymierza z bacą, dzięki któremu uda nam się taniej kupić flaszkę śliwowicy lub górolskiego oscypka( czyli ser).

Niektóre słówka używane na co dzień przez góralską brać, są podobne do naszych wyrazów, ale nie wszystkie. Np. baba to kobieta. To akurat nie jest żaden ewenement. Z kolei akuratny, wcale nie oznacza słowa akurat i szczerze mówiąc nie ma z nim nic wspólnego. Akuratny, to po prostu dokładny. Słowo bachorze również nie utożsamia się z niegrzecznym słownictwem, w przypadku dzieci, gdzie niegrzeczne dzieci są nazywane bachorami. Bachorze- to jelita. Kto by pomyślał? Tylko góral mógł to wymyśleć.

Ktoś, kto opowiada dziwne i niestworzone historie, to według górali jest bajokiem. Barba- to słowo, które nie ma nic wspólnego z Barbarą czy barbarzyństwem lub babcią, to chuligan. Chlyb brzmi podobnie jak chleb w języku polskim. I w tym wypadku chlyb to nic innego jak określenie chleba. Ciołek to słowo, które znaczy, że ktoś jest młody. W naszej codziennej gwarze, to raczej synonim słowa debil. Dziady to słowo w ogóle nie utożsamia się z członkami rodziny. Bardziej chodzi tutaj o rodzaj garderoby, czyli o ubrania. Filcoki- to gumowce, już trochę podobniej, bo mogą być utożsamione ze słowem filc, który z kolej kojarzyć można z butami. Słowo naga nie ma nic wspólnego z gadaniem czy gadatliwością. Bardziej odnosi się do zwierząt gospodarskich. Giry to  z kolei nie są nogi ( nieraz zdarza się, że my tak mówimy) tu z kolei są to płaty na chomąta.  Samo słowo gwara w języku góralskim to nic innego jak opowiadanie.

I tym optymistycznym akcentem kończymy naszą gwarę.