Wiele razy było tak, że słyszeliśmy słowa w stylu: obudziło się u mnie zwierzę. Nie zawsze jednak tym zwierzęciem jest przyczajony tygrys, czy ukryty smok, ale leniwiec.

Leniwiec to zwierzę tak brzydkie, że aż urocze w swojej brzydocie. Wystarczy spojrzeć na pierwsze lepsze zdjęcie leniwca, aby wiedzieć, że jest to słodki zwierzak. Na pewno wielu z nas utożsamia się z tym zwierzakiem, ponieważ jego zajęcie to leżenie. Takie leżenie jest potrzebne wielu z nas najlepiej na już. Leniwce to zwierzęta, które potrzebuj ą jedynych dwóch tygodni, aby strawić jedzenie.

Powolność zwierząt wcale nie jest zaskakująca. Są to zwierzęta mega powolne, o czym świadczy także fakt, że rozmnażają się bardzo powoli. Z naciskiem na bardzo. Można powiedzieć śmiało, że w świecie, który postawił na ruch i szybkie tempo leniwce są po części wykluczone z grup społecznych. Powód? Brak pośpiechu.

Leniwce mieszkają na drzewach. W związku z tym są bardzo narażone na to, że ich futerko to mieszkanie dla wszelkiego rodzaju much, muszek, mrówek i insektów każdej maści i w każdym kolorze tęczy. Leniwce jakoś sobie z tym wszystkim radzą. Jako ciekawostkę warto dodać, że leniwce dość dobrze radzą sobie także w środowisku wodnym, do którego szybko się przystosowują. Na pewno szybciej, niż inne zwierzęta.

Leniwce schodzą z drze, gdy muszą, żeby załatwić potrzeby fizjologiczne czyli, żeby sobie zrobić siku i żeby popływać kraulem. Z pływaniem nie mają problemu. Pływają szybciej, niż się poruszają. Leniwce wyposażone zostały w dodatkowe kręgi szyjne, obracają główkę dużo szybciej, niż inne zwierzęta. Ich slow life nabiera wtedy tempa. Świat widziany oczami leniwca, to świat z innej perspektywy, być może i lepszej. To świat widziany do góry nogami, dlatego taki piękny.